-
Czego wciąż mi brak...?
Przecież wszystko mam...
Obcy ludzie mówią, że tak zazdroszczą mi...
Czego wciąż mi brak...?
Co tak cenne jest, że tak nie raz spala myśli, rysą jest na szkle...
Czego wciąż mi brak?
Czego nie mam mniej?
Na ulicy mówią mi, wszystko jest OK!
Czego wciaż mi brak?
Czemu chcę to mieć?
Jaką cene przyjdzie dać, że to czego chcę?
Czego wciaż mi brak?
Przecież wszystko mam...
Nie zrozumie nigdy NIKT mnie, ten kto nie jest sam...
-
to choroba braku szczęścia ,początek jest spełnieniem ambitnych planów potem
przychodzą rezultaty ,wszyscy wokoło tym się interesują koleżanki co kolwiek
by nie mówiły zazdroszczą, sylwetka po wielkich wyrzeczeniach zaczyna
przypominać wieszak .... i zaczyna się kolejny etap SMUTKU zabijający
wszystko do okoła.DLACZEGO NIKT O TYM NIE MÓWI? o potwornym wysysającym
kolory ze wszystkiego ,zobojętnieniu i smutku.
-
moje problemy z jedzeniem trwają już od ok 8 lat. zaczęło się niewinnie:
chciałą troszkę schudnąć poprzez sport i ograniczenie słodyczy....potem była
anoreksja, następnie bulimia, i znów anoreksja...a teraz bulimia. W sumie 8
lat cierpień i walki ze sobą. Wcześniej miałąm wielką motywację aby próbować
przynajmniej żyć normalnie, uczyłam się, uprawiałam sporty...itp.Niestety
coraz częściej myślę sobie,że to nie ma sensu...że właściwie to po co się
starać??? Niedawno o bulimii powie...
-
z tych nudów świrujecie. echh gdybyście tak miały być za kogoś odpowiedzialne,
czemuś służyć, powziąć rękawicę - nie miałybyście czasu na pierdoły,
niszczenie się na raty jak bezużyteczne kapcie. brak celu rodzi w was cel sam
w sobie- kręcić się wokół czegoś. wybrałyście własną osobę i te głupie,
wydumane choróbska.
-
Gdy zaczynamy sie glodzic jest wszystko ok. Boli nas troche brzuch i
mamy zawroty glowy. Da sie przezyć. Prawdziwy koszmar zaczyna sie
pozniej.
Postanawiam przyjrzec sie sobie dokładnie:
Włosy - wyglądaja jak siano, wypadają garściami, są tak suche, ze az
nieprzyjemnie sie je dotyka
skóra- na twarzy - popękana mimo tony kremow nawilzjacych, zniknely
mi juz wrzody ( otwarte plackowate rany),
skóra na rekach- pękała do krwi, ręce nadal w tragicznym stanie
skóra na nogach- jak...
-
Drogie dziewczyny.Zapoczatkowalam kiedys watek na ktorym zwirzalysmy sie o
lekach przed ludzmi o tym jak nie radzimy sobie w zwiazkach.Propunije nadal
go ciagnac.Chetnie popisze zdziewczynami o tym problemie ktory jest mi bardzo
bliski i z ktorym borykam sie na codzien.Jesli mozecie to piszcie na
gg:2854914. Jestem od 7 do 14,Serdecznie pozdrawiam Was dziewczyny.
-
bardzo długo zastanawiałam sie czy Wam o tym napisac, nawet teraz-pisząc
myslę, że za godzinę będę tego żałowac bo to troche tak jakbym przyznawała sie
do porażki, że i mnie cos nie wyszło..ale skoro juz zaczęłam..
z głóry zapowiem, że na szczęscie w porę sie ocknęłam, naprawde w samą porę.
ale do rzeczy. większosc forumowiczek zna moją historię leczenia i walki z
anoreksją. dwa lata temu wyszłam ze szpitala po półrocznym pobycie z wagą
47kg, samodzielnie przytyłam znacznie więcej i do ...
-
Dziewczyny czy macie jakies sprawdzone leki uspokajające lub antydepresyjne
ktore mozna kupic bez recepty dzieki ktorym nie chce lub zapomina sie o
jedzeniu??
-
Ja miałam bulimie ponad rok od 3 lat juz nie wymiotuje ale czasem
mam ochote na to ...
Jak mi smutno i żle to mam ochote ostatnio coraz bardziej ....
Jaaaa boje sie .... :( niech ktoś mnie pocieszy ...
-
już samam nie wiem jak to nazwać...
10 lat bulimii, liczne terapie, wyzdrowiałam, byłam czysta przez rok, odżyłam.
POtem wpadka, nastepna, znowu, potem pół roku czystości i znowy wpadki, nie są
częste (raz na miesiąc), ale nie moge wyjść całkowicie na prostą. O bulimi,
aspektach psychologicznych wiem wszystko, a mimo to mam wpadki. Odnoszę
wrażenie że są to furtki żeby najeść się zakazanych rzeczy, bez konsekwencji,
a potem wrócić do normalnego życia. Ech, porażka...
-
Bulimia zniszczyła moja psychike,bulimia zniszczyła moja
osobowosc,moja cala radosc z zycia,zniszczyla moja rodzine
przezywajaca w tej chwili tragedie chudej i bladej bulimiczki ciagle
trzesocej sie za jedzeniem.Jedzienieeeee mniam! mój narkotyk.
uzaleznienie..gorsze niz heroina gorsze niz najgorszy z najgorszych
koszmarow..wciaz obrzygana zarzygna...w moim domu nie ma juz chyba
naczynia do ktorego bym nie zwymiotowala,nie ma rzeczy ktorej bym
nie lubila..wsysam wszystko jak odku...
-
Mam dość...ciagle myslenie o jedzeniu,brak skupienia,brak
radosci,brak....poprostu....
pieprzona , cholerna anoreksja...chce zyc normalnie...ale jak???
-
Bulimia polega na okresowych napadach żarłoczności z utrata kontroli nad
ilością spożywanych pokarmów. Psycholodzy twierdzą, że pokarm, zwłaszcza
słodycze, kojarzy się z obrazem matki i czułością. Jest więc to jakby
zapełnianie uczuciowej pustki. Prowadzi to do przyjmowania ilości pokarmu
znacznie przekraczające dzienne zapotrzebowanie organizmu. Czynniki, które
mogą wywołać napad żarłoczności u chorych to nadmiernie napięcie, samotność i
nuda oraz ciągłe myśli o jedzeniu. Niekied...