Do tej pory mi przykro i mam cisnienie. Wczoraj jedno paskudne dziewuszysko z dzieciakiem, kilka osob i ja. Dala dziecku dwa danonki, ja zasugerowalam, ze jeden wystarczy i zadnej reakcji. Nie powiedziala, ze sie ze mna podzieli. Co by sie stalo, gdyby dala mi jednego danonka, dziecko by z glodu nie umarlo. Pozniej otworzyla sloiczek dla dzieci z rizotto. Mowilam, ze to takie dobre, ze ladnie pachnie i tez zadnej reakcji. Mogla przeciez podzielic na pol- pol dla dziecka a pol dla mnie. Skad w...