... chociaz kompletnie nie mam na to ochoty. Znowu to dreptanie na cmentarz,
tlok, zapach chryzantem itepe. Oczwyscie niby nie musze, ale ma sie
zobowiazania rodzinne. Coraz mniej lubie ten Szczecin. Bede sie tluc
pociagiem z drugiego konca Polski, zeby gniesc sie w osemce na cmentarz, bo
tatusiowi sie nie wytlumaczy, ze mozna ten kawalek z placu Kosciuszki przejsc
pieszo. Znam w Szczecinie prawie tylko nieciekawych ludzi (rodzina glownie) i
to mi rzutuje na obraz miasta. Wychowal...