Oszaleję. To nie są poranne mdłości, które często towarzyszą kobietom na
początku ciąży. To jest silny ssący ból pod piersiami, rozchodzący się raczej
w górę. Trwa to bez przerwy- cały dzień i noc. Towarzyszą temu: mdłości,
częste wymioty, zbieranie się śliny, ogólne osłabienie. Ratunkiem jest
jedzenie, budzę się nawet o 3 w nocy by coś zagryść, np. suchary albo chleb.
RTylko wtedy nie czuję bólu. Cóż z tego, skoro zaraz po czuję ten sam ból.
Przed ciążą zdążyłam zrobić gastroskopi...