-
Jak w temacie ? Bo widzę coraz więcej idiotów w kinach, nie stosujących się do granicy wiekowej. Byłam ostatnio na Hobbicie, a tam 2 mamy z dziećmi jedna z 4 latkiem druga z 6 i 10 latkiem. Hobbit jest filmem od lat 12 więc o ile 10 latek jeszcze jeżeli faktycznie chce i nie nadwrażliwy nie jest niczym dziwnym to 4 latek ??? Owszem Hobbit jest książką dla dzieci ale właśnie książką. Film w bajkowej oprawie ale jednak jest tam sporo przemocy i mordowania, z jakiegoś powodu został zakwalifikowa...
-
Tak na bazie wątku o dniu dziecka. Już dawno miałam w sumie o tym napisać ale jakoś się nie zeszło, to może dzisiaj ;)
Może mi któraś oświecona jematka, jak krowie na rowie wytłumaczyć, bo nijak nie rozumiem jak kto jest z tymi okularami 3D.
Otóż u mnie w Wiosko_głupkowie mamy 2 kina, jedno zwie się Kinoplexem (Helios) a drugie Cinema City. W obu tych kinach bilet na 3D jest droższy od normalnego seansu, w dodatku do ceny biletu doliczana jest cena okularów. I jak już wspominałam jaki w...
-
nie wiem, czy się dobrze wkleiło, ale od dłuższego już czasu myślałam, że to nie w porządku, tak igrać z widzem. płacę 100 za bilety rodzinnie, i kwitniemy a dzieciarnia ogłupiona hukiem reklam i oczywiście nie tylko hukiem.
a wy? macie jakąś opinię?
kultura.gazeta.pl/kultura/1,114548,13488331,Zbyt_dlugie_reklamy_przed_seansem__Widzowie_skrzykuja.html#Cuk
-
Kiedy pierwszy raz zaprowadziłyście swoje dziecko do kina?
Zastanawiam się nad moim młodszym, ale mam wątpliwości, bo on nie lubi jak jest głośno, a w kinie decybele są.
-
ciekawa jestem czy to tylko moje odczucie odnośnie seansów filmowych dla maluchów w multipleksach:
- nagłośnienie jest zbyt duże, huk i mega efekty dźwiękowe przesadzone w stosunku do wieku widowni,
- reklamy przed seansem - niedostosowane do wieku, reklamuje się filmy dla dorosłych, często zbyt przerażające i brutalne dla małego widza, oczywiście z intensywnym podkładem dźwiękowym,
- totalna ciemność - dobra dla dorosłych, dla dzieci lepsze byłoby pozostawienie odrobiny światła.
Po ostat...
-
Oczywiście na sali kinowej podczas seansu.
Kupujecie?
Sobie? Dzieciom?
Ja bym się obeszła bez jedzenia.
-
Przeczytałam na onecie raport o tym, dlaczego bilety są takie
drogie. No i jest tam fragment wypowiedzi jednego ze speców od
dystrybucji i marketingu,że cena biletu nie ma specjalnego wpływu na
kinową frekwencję. Pomyślałam sobie o czasach studenckich, kiedy to
nie było filmu, który bym sobie odpuściła. Kino to była jedna z
najprzyjemniejszych rozrywek. I pomyślałam sobie o czasach obecnych,
kiedy jednak tę cenę biletu biorę pod uwagę, uwzględniając
szczególnie, że zazwyczaj mus...
-
Ja dziś byłam chyba piąty raz sama. Z Wróblem iść, to skomplikowana operacja
logistyczna, bo trzeba dzieci umówić na nocleg u babci. Z koleżanką podobnie,
trzeba zgrać terminy. A samodzielna wyprawa - wystarczy tylko mężowi
zakomunikować plany wyjścia wieczornego i już.
Pierwszy raz był najtrudniejszy, bo córeczka była jeszcze malutka, ale
straszliwie potrzebowałam oderwania się od rodziny chociaż na chwilę, więc
choć było mi głupio, to wybrałam się do kina. Za drugim razem miałam ocho...
-
wczoraj byliśmy w kinie z naszym synkiem na Załodze G. Jak przed każdym filmem
i tu leciały reklamy.Jakież było moje zdziwienie i nie tylko moje gdy pierwsza
scena reklamy to łapanka i rozstrzeliwanie Polaków i lecąca krew z
głów.Następna scena powtórka z pierwszej a potem tvp2 zaprasza na CZas Honoru....
Zasłoniłam mojemu synowi oczy ,rząd za mną ojciec to samo zrobił ze starszym
synem.
czy jest to normalne ,żeby puszczać coś takiego na filmie ,który jest w sumie
przeznaczony dla dzie...
-
Czy chodzicie do kina na specjalne seanse dla rodziców z małymi dziećmi, które
organizuje na przykład Multibabykino?
Co Wam się tam podoba, a co chciałybyście ewentualnie zmienić. Jak znieśli
wyprawę do kina najmłodsi kinomani?
Jesteśmy ciekawi Waszych opinii. Najciekawsze relacje chciałybyśmy opublikować
w naszym miesięczniku.
Redakcja "Dziecka"
-
Dzisiaj wysłałam mojego 3-latka na Alvina z tatą, to jego debiut i ciekawa jestem czy wytrzyma ;)
Byłam z nim w grudniu w Sali Kongresowej na koncercie Disneya i musiałam wyjść w połowie bo go to znudziło, no ale tam głównie grali i śpiewali :D
A wy kiedy zadebiutowałyście z dziećmi na pierwszym seansie w kinie? Oczywiście mam na myśli nie oseski u cyca tylko dzieci oglądające ;)
-
Czy wypada iść do kina 1 listopada?
-
I wszystko byłoby super, ale nie mam co ubrać. Nie żartuję. Mam jedną parę
spodni (dzinsy), kilka swetrów i bluzek. Wszystko trochę za małe :( a raczej
za ciasne. już godzine myśle nad strojem i nic nie wymysliłam. Jakoś mi wstyd,
kiedyś cieszyłam się na wyjście do kina, a teraz nie mam ochoty iśc do ludzi,
po prostu wstydze się siebie :(
PS. Odnośnie jednego z moich wątków, zapisałam siebie i męża do poradni
małżenskiej, nie widzę innego wyjścia.
Dzięki za wsparcie :)
-
Na seansie typowo dla dzieci, takim bambi na przykład dzwięk jest troche
wyciszony czy dudni jak na normalnym filmie??? Pytam bo zamierzam sie z moim
4-latkiem wybrac a nie chce zeby mu bębenki poszły.
-
Bo my byliśmy 1-szy raz na Dzwoneczku. Naszej małej bardzo się spodobało, jak dla nas 15 min reklam na początku to przegięcie. Żeby jeszcze typowo dziecięce były ...
No ale chcemy jeszcze pójść, tylko na co ??? Co spokojnie może obejrzeć wrażliwa prawie 5-latka ?
-
Dzieci sprzedaliśmy teściowej na kilka dni, czas odnowić się kulturalnie. Sęk
w tym, że zupełnie nie wiem, co teraz grają, na co warto iść. Podrzućcie jakiś
tytuł - może być horror, dobra sensacja, albo jakiś wstrząsający obyczajowy.
Komedie romantyczne odpadają.
-
Nasz miesięcznik jest patronem akcji "Multibabykino" czyli mama i niemowlę w
kinie. Ciekawi jesteśmy czy kiedykolwiek byłyście na takim seansie. Czy
byłyście zadowolone? Czy w kinie były odpowiednie warunki? A co z doborem
repertuaru? Czy seans z maluszkiem to w ogóle dobry pomysł? Czekamy na
relacje.
-
mam dzisiaj z mężem randkę ;-) i tak się zastanawiam, na co warto iść teraz do
kina?
-
Brzmi podejrzanie? No i powinno...
Byłam dzisiaj na "Narzeczonym mimo woli", z reguły nie chodzę na
takie produkcje, ale dzisiaj dałam się namówić koleżance..i
poczyniłam ciekawe obserwacje, bynajmniej nie dotyczące samego
filmu, który jest przyjemną rozrywka, ale o którym to za tydzień juz
nie będę pamiętała;)p
Ale do rzeczy- ludzi mnóstwo, dookoła siedzą pary mieszane. Wygląda
to tak: kobitka uchachana, gość co chwila wykonuje kolejne akrobacje-
prawa noga na lewą, lewa na ...
-
Dziewczyny, wiem że zawsze potraficie obiektywnie spojrzec na czyjś problem i
mam nadzieję, że tym rzem też tak będzie. Bo j, jako uczestnik tego
wszytskiego, patrzę bardzo subiektywnie.
Od jakiegoś czasu proszę męża byśmy poszli razem do kina. Bo na dobrą sprawę
od momentu urudzenia się naszego synka nigdzie sami nie wychodzimy, tylko
wszędzie z dzieckiem. Te wspólne wyjścia x małym też są fajne, ale mi bardzo
brakuje bycia razem tylko we dwoje. A więc w piątek pytam go co robi...