-
chyba się wymknął z domu, problem w tym, że kot nie mój, tylko oddany na
przechowanie.
Druga linia - obawiam się, że głupi kot poszedł w maliny i wróci poharatany,
co dla nas będzie oznaczać $$$$$$$$$$$ wydane na weterynarzy (a to potrafią
być kwoty typu "oczy z głowy").
5 linia - to ten kot sobie usiluje znalezc bezpieczne miejsce?
-
jakby mi dosc bylo malo problemow tych co sie zaczely od 3 na 63 (nie
rozwiazane i nei wiadomo czy i kiedy i jak sie rozwiaza), to jeszcze kot -
wloczega, znaczy sie - nasz, ale nas zdradza, przychodzi jak jest glodny a
poza tym to zazwyczaj jest to kot "zewnetrzny", zas poszedl w szkode. Wrocl po
paru dniach, glodny i z zamglonym, zakrwawionym (od srodka) okiem. Ze wzgledu
na 3 na 63 nei mam centa przy duszy na weterynarza.
Wyrzucilam se heksagram - 3 na 8 (ten 3 to sie jakos odczepic ...
-
na pytanie "co jest z kotkiem?" (nie tego co kiedys o niego pytalam - ten
jeszcze nie wrocil, ale nei trace nadziei bo to wloczega dzeilny), tylko
drugiego, mlodego.
Od trzech dni go nie ma nigdzie.
To 23 mnie podlamalo troche, bo czesto mi wychodzilo przy roznych chorobach
ktore powodowaly niepowodzenie etc. (zazwyczaj wiazalo sie to z zaczynaniem
czegos od poczatku, ale nei dlatego, ze tak lepiej i taki wybor, tylko
dlatego, ze sila wyzsza zniweczyla poprzednie wysilki).
Potem sie...
-
no i tak, wyslalam pewien wazny dla mnei list i odpowiedz albo przyjdzie albo
nie. (a jak przyjdzie to bedzie dobra albo nie). Mogie jeszcze zrobic "follow
up" telefoniczny albo wyslac jeszcze drugi, co niby jest przyjete, ze sie
robi, ale nie chce tez wyjsc na jakas wybitnei neicierpliwa osobe, no to
zapytalam czy slac czy nie, a tu 17 bez zmian. Z jednej strony 17 to pojscie
sladem, czyli ten "follow up" jak w pysk strzelil, z drugiej, Transwizje
kiedys napisała:
> 17 opisuje c...