-
W najnowszym Bluszczu Gurua pisze o kotach.
"Nie ma tak, żeby kot przez tydzień nic nie jadł w oczekiwaniu na powrót ukochanej istoty".
Nie zgadzam się. Tak było z Tycjanem dwa lata temu, kiedy mężydło wyjechał w Tatry. Przez cztery dni nie jadł nic, chyba, że chodził do restauracji. Następne cztery dni jadł ilości śladowe, takie dla podtrzymania życia i wyglądał jak półtora nieszczęścia. Na twarzy miał wypisaną rozpacz. Wieszałam już to zdjęcie wtedy, ale powieszę też teraz. To jest dowód ...
-
www.youtube.com/watch?v=fkHlKf-SfPo&feature=channel
www.youtube.com/watch?v=MmJh5eqJMK0&NR=1
-
Dzien dobry wszystkim, mam ciekawe spostrzeżenie, otóz odkryłam w moim kocie
fanatycznego fana;)...bobu! Kiedy śpi, potrafi obudzić się dokładnie wtedy,
kiedy zasiadam do jedzenia z miską bobu i kategorycznie domaga sie
poczęstunku! Ostatnio mu obierałam ze skórki i dawałam sam środek, ale
wczoraj..zjadł cały talerzyk łupinek:) Zdziwił mnie, bo jesli chodzi o
jedzenie to, jak pewnie każdy kot, jest nie do zniesienia, bo nic mu nigdy
nie pasuje.
Psom bobu nie dawałam, bo one zjed...
-
Siedziałam chwile przy komputerze. Mam go coprawda przy łóżku, ale jednak
muszę usiąć żeby coś podziałać i ta mała, biała kocia franca, połozyła sie na
mojej poduszce. Jak ją chcę pogonić, bo się chcę położyć to mi macha łapami,
fuka, prycha i nie daje sie pogonić. Co mam zrobić? Głowa mi pęka, szyja
odlatuje, chcę poleżeć.
-
Zapewne wiele osób, zainspirowanych twórczością Pani Joanny, próbuje pisać
opowiadanka, ku "podniesieniu ducha i pokrzepieniu nastroju". Pozwalam sobie
umieścić historyjki, pisane przeze mnie,oparte na rzeczywistych wydarzeniach
i pisane w "chmielewskim" stylu.
Hmm - właściwie historia powinna być poprzedzona krótkim wstępem.
Rzecz dzieje się w pewnym biurze poważnej instytucji, w pokoju "zamieszkałym"
przez cztery lekko zwariowane i zaprzyjaźnione ze sobą osoby: Mateusza, Ankę,...
-
Sądzę, że dalsze dzieje Rogatka, zgodnie z sugestią, będzie milej czytać na
mniej "zaśmieconym" wątku.
Dziękuję serdecznie wszystkim sympatykom rogatego kotka (wiecie za co:) ) i
zapraszam do lektury dalszej pisaninki.:)
Falconetta :)
-
Albo Aleja Warszawska na mleku. Zależy, co kto woli
[img]https://olsztyn.wm.pl/gals/dirbased/6945/NQ8W8761.JPG_m(400x400)[/img]
olsztyn.wm.pl/Wywrocila-sie-cysterna-z-mlekiem,74496
Sprzątali jeszcze dziś.
Dzidka: trzeba było wpuścić tam koty
Moja siostra, nie wiedząc o komentarzu dzidki: koty z okolicy miałyby używanie
Ktoś w komentarzach: dlaczego tak długo zamknięta była ulica - bo czekali, aż koty z pobliskich dzielnic wyliża wszystko
-
w dobre ręce moją kotkę. Z wielkim żalem muszę poszukać jej nowego
domu - moja mama, która będzie opiekować się Krysią od czerwca jest
uczulona.
Zmora ma 8 lat, jest prawdziwym kotem, czyli dość niezależnym
leniem, choć ostatnio coraz częściej dopomina się pieszczot i
generalnie przy dziecku nieco odmłodniała.
Wysterylizowna, moze być zarówno w mieszkaniu, jak i na zewnątrz -
wypuszczana potrafi zniknąć nawet na całą noc.
-
pamietnik-kota.blog.onet.pl/2,ID221473720,index.html
-
z grubej rury sobie ponarzekac?????
szlag mnie zaraz trafi... jutro w nocy mamy wyjezdzac na tydzien.. daleko....
w celach zdrowotnych.... jodu wdychac.... bo caly sezon jak nigdy
przechorowany....
a tymczasem....
dziecko rzyga.... dziecko kaszle.... dziecko mowi ze brzuch boli, ze zle sie
czuje, ze nie chce jesc.... dostalam przed chwila okres... mam w domu bałgan
nieziemski, nie daję rady sprzątać już.... KOT MI ZASZCZAL LOZKO w odwecie za
zastrzyk zapewne, ale i tak sie wk...
-
Cos dla nas:
www.youtube.com/watch?v=TZ860P4iTaM
-
Zamieszczam poniżej w rozdziałach ostateczną wersję "Rogatka". Proszę o uwagi
i komentarze, zamieszczane pod stosownym rozdziałem - tak będzie łatwiej, bo
będę wiedziała, którego rozdziału wpis dotyczy. Natomiast jeśli wpis ma
dotyczyć Rogatka jako całości, to proszę skorzystać z odpowiedzi na tytułowy
wpis wątkowy.
Stylistyka mi trochę "kuleje" i z Waszą pomocą mogłabym ją poprawić, by
Rogatek wyglądał porządnie, a nie jak "kot niecnota, co spadł z płota".
Pozdrawiam i mam nad...
-
W najnowszym tomie autobiografii Gurua wyjaśnia dlaczego nie ma psa tylko koty i to w dodatku dzikie. Pisze: "Koty natomiast w gruncie rzeczy mają mnie w nosie. Owszem, niekiedy również przywiązują sie do człowieka, ale w ograniczonym zakresie, pies człowiekowi poświęci życie, kot nie...
...Koty sa doskonale egoistyczne..."
Nie wszystkie koty są takie egoistyczne. Mam dwa koty. Matkę i syna. Felina jest prawdziwie kocia. Przychodzi kiedy chce, robi co chce. Poranną kawę egzekwuje bardzo sta...
-
Masz kota - jak lwa, mawiala moja ciocia. I chyba miala racje, bo sie
zastanawiam nad nabyciem. Nie lwa oczywiscie. Jeszcze sie nie zdecydowalam,
bo mnie troche przeraza sprzatanie i te klaki na ubraniu. No i co ja z nim
zrobie jak bede chciala krze zwizytowac?! I czy lepiej dziewczynke miec czy
chlopca, czy patrzec na usposobienie i reszta glowy nie zawracac? Pomozcie.
Ja nie mam o kotach bladego pojecia. A jeszcze wyczytalam, ze jak kot
podrapie to jakas zaraza po latach wylazi ...
-
Kot Tycjan całe lato spędził w ogrodzie i bejzmencie. Na górze był ze dwa razy i to na specjalne zaproszenie. Od wczoraj wizytuje mieszkanie regularnie. Obchodzi wszystkie kąty, obwąchuje rzeczy mężydła przygotowane na szafce do spakowania.
Pojutrze w nocy, jak zwykle na przełomie sierpnia i września, mężydło wyjeżdża w góry i już się troszkę szykuje.
Jestem pewna, że Tycio doskonale zna się na kalendarzu skoro tak się zachowuje.
-
Mamy? Kochamy? Więc proszę, pochwalmy się nimi! Przy okazji dowiemy się, czy
ktoś ma w domu więcej zwierzątek niż Bumbecki:)) No, i w razie czego, jest
kogo poprosić o fachową poradę, bo nieludzką doktórkę też tu mamy:))
Zaczynam od swojego stanu posiadania: ok. 12 kg kocizny w dwóch osobnikach:
Gryzelda von Frotte czyli Frotka, perska księżniczka o anielskim wyglądzie i
charakterze oraz Fryderyk Wielki czyli Frycek, uratowane i udomowione
półdiable europejskie. Za oknami: trzy, c...
-
Dzisiaj jest. Kociary i kociarze nie zapomnijcie o swoich pupilach
bo zemsta futrzaków będzie okrutna.
-
Jak mnie słychać? Czy jest tu ktoś? Może by spirytystę wezwać, może
on zagubionego chmielewskiego ducha w członkach memłona odnajdzie?
Noż kurna olek, je tu kto? :) Toć to koniec, a nie środek kanikuły!
-
No i prawie po świętach... I jak mijają? Mam nadzieję, że tak, jak sobie
życzyliśmy, czyli super. Zadowoleni z prezentów? Objedzeni po uszy
pysznościami? Wypoczęci? Rozrodzinnieni do wypęku? To proszę o relacje z
najzabawniejszych momentów, bo przecież takowych na pewno nie brakowało. U
mnie najlepsza była Wigilia... Ale to temat na dłuższe opowiadanie. Powiem
tylko, że wyłącznie dzięki złożonemu sobie przyrzeczeniu, iż nic, dosłownie -
nic, nie będzie w stanie wyprowadzić mnie z ...
-
Przedstawienie wbiło mnie w fotel, powaliło na łopatki, radykalnie
unieruchomiło z otwartą gębą i brakiem tlenu w płucach. Mieliśmy
miejsca w pierwszym rzędzie, bo dziewczyna, która to wyjście
organizowała, jest maniaczką musicali, ma na ich tle absolutnego
fioła i na przedstawienia w "Romie" przyjeżdża aż ze Świnoujścia. I
musi mieć to, co najlepsze :-) Poza tym, zabrała na "Koty" swoją
sześcioletnią córkę, i zależało jej na tym, żeby mała przeżyła
cudowny wieczór, i żeby ją ko...