Od wieków nosiłam się z zamiarem skombinowania sobie kota jako narzędzie terapeutyczne. Ale od kiedy zdiagnozowano u mnie HCV temat "kot" odszedł hen hen.
Pierwsze skojarzenia: podczas zabaw z kociakiem częste są liczne zadrapania i ugryzienia osoby bawiącej sie z nim. Czy jeśli kot mnie pogryzie, podrapie "przeniesie" wirusa na inne osoby, które będą się z nim bawić, głaskać?
Chciałabym bardzo kota - kojąco by działał na depresje w terapii, ehh... (i w ogóle w życiu)
Czy jakiekolwiek...