-
Nigdy wcześniej nie próbowałem tego internetem. Nie wiem jak to
działa bez kontaktu z człowiekiem, ale mam gorszy nastrój, pogoda
psia, nie znam miasta, pomyślałem, że sobie pogrzebie. Telefonem
rozmawiałem z jednym gościem, powiedział, że korzysta z
internetowych for dla alkoholików.
Nie lubię określenia AA - bezsilny, wolę decyzja, pod wpływem
wstrząsu.
Jak jeszcze mieszkałem w Polsce to dużo piłem. Mieszkaliśmy z
rodziną na takim osiedlu, niedaleko bloków. Rozumiesz, tak...
-
trochę się boję...
terapeutka mi mówiła co tam się robi, naczym to polega ale jednak...
nowe środowisko,nowi ludzie to budzi obawy, lęk
najbardziej się boję, że od razu się znajdę w centrum uwagi jako
nowa twarz, że będę musiała coś opowiadać o sobie przed kompletnie
obcymi ludźmi, że nie wiem jak mnie tam przyjmą
co innego rozmawiać w zaciszu gabinetu, co innego w tłumie, nawet
ludzi o podobnych problemach
iść nie iść?
-
Dostał leki bo twierdzi ,że sam da radę .Wiem,że nie da.Lekarka twierdzi ,że
tez nie.Za dw tygodnie ma isć na detox .Co dalej życie przyniesie.........
-
ja najgorzej mam na swiecie.
tak sobie pomyslalem ostatnio ( nie pierwszy raz zreszta na ten temat)
trud zycia alkoholika czy ogolnie osoby niepijace ma sie nijak do trudu
zycia wegatarianina.
Coz to za presja dopiero jest!
to jz nie jest niepijacy nudziarz- to dziwadlo, odmieniec.
(zaloze sie, ze wielu nawet na tym forum tak mysli o wegatarianach).
u cioci na imieninach odmowic kieliszeczka naleweczki- da sie. ale odmowic
kotlecika!?
skandal.
alko wegeta- to jest dopiero...
-
Witam, doszedłem do wniosku, że zaczynam mieć kłopoty z powodu alkoholu i chcę
iść na spotkanie AA, w związku z tym mam pytania, będę bardzo wdzięczny za
odpowiedź:
- Czy pierwszy raz mogę iść na mityng zamknięty, czy muszę na otwarty (nie za
bardzo rozumiem różnicę pomiędzy oboma rodzajami)
- Czy może mi ktoś polecić spotkanie AA w Warszawie, które odbywa się
Mokotowie, albo na Pradze w okolicach Czterech Śpiących i NIE jest w sali
przykościelnej?
I proszę o dodanie otuchy.
-
-
Dzisiaj bylismy na imprezie ( był alkohol) . Mój mąż 6 lat nie pije i przez
pomyłke zamiast swojej szklanki z sokiem chwycił za szklankę stojącą obok ( z
drinkiem) Pociągnął łyka - od razu poczuł alkohol, po czym mówił mi że za
chwilę mu się zakręciło w głowie jakby miał przysłowiową śrubę. Czy taki
jeden łyk może spowodowac naruszenie mechanizmów i prowadzić do nawrotu
choroby?
-
Chialam zapytac o Wasze doświadczenia, jak wygladaja mityngi, po
prostu przychodzę i tylko tyle, moze ktos uczestniczy i moze polecic
konkretną grupe? Chce zapisac sie na takie zajecia.
Dziekuje za pomoc
-
Witam Was :) Moze to juz dla Was nudne, moze przynudze... Postanowilam rzucic
palenie. Postanowilam dzis tak na powaznie. Bo tak szczerze mowiac to ja
"rzucam" juz cztery lata. Tylko o tym rzucaniu mowie z papierosem w ustach.
Dzis ze szkolenia wraca moj facet. Dzis dowie sie o moich planach. Dzis jade
po tabex tak mocno przez Was reklamowany. Od dzis mam zamiar byc 15 zl do
przodu. Od dzis bede to 15 zl zostawiac w popielniczce. Moze to moje
"bogacenie sie" pomoze mi cieszyc sie jeszc...
-
witajcie! mój wątek bedzie dość pdobny do dziewczyny ciut niżej, tez jestem
dziewczyna, a której rodzinnym domu był alkohol, pił ojciec, mama umarła gdy
miałam 6 lat, mną i młodszymi bracmi teoretycznie zajeli sie dziadkowie, ale
i tak nadal mieszkaliśmy z pijakiem ojcem, kłótnie, pobudki o połnocy bo jemu
sie chciało zwierzac, przekleństwa, smród alkoholu - przez wszystko to
przeszłam, teraz mam 23 lata, od prawie 4 lat nie mieszkam w
domu 'rodzinnym', mam męża i 4-miesięcznego s...