-
....które pieką różne pyszności :) Burdzię, Anulę, Ulę i inne.
Nie to, żebym nie umiała, nawet jak nie umiem, to bym się nauczyła, ale mi się
nieee chceee... Ten upał w kuchni od nagrzanego piekarnika, te brudne naczynia
potem... A zjadłoby się, zjadło ;) oboje z M uwielbiamy słodycze, Konrad
zresztą też ;) Inna sprawa, że do najchudszych nie należymy (ja i M), jakbym
jeszcze piekła takie pyszności, to chyba w drzwi byśmy się nie zmieścili ;)
A teraz pytania:
Jak Wy, dziewczyny, to rob...
-
bo u mnie w pracy codziennie slysze ty jeszcze tu??? termin OM mam na 24
lipca i wszyscy sie smieja ze urodze w labolatorium... znajomi to juz nawet
obstawiac zaklady zaczeli, i codziennie telefony od rana czy juz urodzilam,
czy jestem nadal w pracy... czy ja jestem jakas nienormalan ze biegam
codziennie do roboty bo juz sie zaczelam zastanawiac ??? a jak to u Was
wyglada
-
mąż ma jutro imieniny i jak zwykle imprezka rodzinna na jakieś 12
osób.
Zrobiłam dziś dwa dosyć pracochłonne ciast,
rybę po grecku, rybe w zalewie octowej,
klopskiki z taką specjaną przyprawą (zapomniałam nazwę), w sosie
pomidorowym,
fasolkę po bretonsku z normalnej fasoli, która gotowałam oczywiscie
kilka godzin.(zazwyczaj robię szybką z puszki),
Bigos robiłam już wcześniej - na szczeście
posprzątałam łazienkę, ogólnie troszkę posprzątałam dom.
Jutro jeszcze z takich najgorszyc...
-
kawa juz byla a teraz herbata z biura bo tej kawy w biurze nie mozna pic. Rozpuscilam sobie zoladek pijac moje wypasione kapuczino...
A z inne beczki: 1. dziewczyny lubia przedszkole! Obie! Niesamowite. To juz czwartek a zadnej lezki nie bylo. Podpytuje Ide codziennie czy GReta plakala ale mowi ze wcale. I ze sie bawila z tymi i tymi dziecmi a potem jadla a potem poszla spac.. zero traumy..
2. Mam temat doktoratu. Udalo mi sie wczoraj wymyslic super temat i podjaralam sie jak rzadko. A ja...
-
umyłam okna:) dzieci śpią, słoneczko grzeje jest cudnie.
Narrrreeeeszcie ciepło i nawet mnie nie wyprowadza z równowagi to że
Tosia wstała o 6!!!!
-
Asiu! Mamo Marysi,Szczepanka Róży oraz Jaśka :-)
juz dawno miałam Cie zagadnąć :-) i napisac,ze podziwiam Twoj
dorobek.Nie tylko Lucy ma czwórke na naszym forum- ale Ty tez- no i
blizniaki! Jak TY sobie dajesz rade Kobito?
sciskam mocno i chylę czoła :-)))
asia
-
Co prawda czas miałam dość kiepski, bo na starcie był koszmarny tłok, nie dało się biec tylko trzeba było iść w tłumie, więc jakieś 10 minut straty.
Ale dobiegłam i dalej będę biegać, a w przyszłym roku porwę się na półmaraton, może maraton.
Tu pierwsze zdjęcia, reszta będzie za jakiś czas, jak ściągnę z serwera zawodów.
-
Taki miałam dzień:
1. wczoraj Ruperta bolało ucho
2. wizyta z Rozalką na pół roczku w przychodni: przez 2 miesiące
przybrała tylko 700g, ja chuda jak wiór, wnioski - przestać karmić,
dawać więcej jeść, ale co jak nawet po jabłku ma wysypkę, po
marchewce też, ale brat uczulony więc się spodziewałam
3. zaglądanie do ucha starszego - krew - i pędzimy do szpitala
4. strajk w szpitalu, czekałam z 2 dzieci na oddziale ratunkowym
prawie 2 godziny
5. w uchu "tylko" niewielkie zapalenie w...