podziwiany

(6 wyników)
  • Nie wiem czy dobrze robie ze pisze tego posta, nie bardzo wiem jak sie zachowywac i co mowic w stosunku do Was, nie chcialabym tym listem rozdrapac czyichs ran ani popelnic jakiegos nietaktu. Moze mi sie uda... Chcialam Wam napisac ze podziwiam Was, za to ze jakos dajecie rade, ze dalej zyjecie, ze byc moze staracie sie o kolejne dzieci, ze ciagle macie nadzieje. Ja podczas ciazy mialam straszna fobie czy wszystko bedzie dobrze. Moja Babcia stracila pierwsze dziecko - Ewa miala 3...
  • Oj oj oj pamietam co wywołuje w Was te stwierdzenie .Przegladam posty i az roi sie od podziwiam Was ,jesteście wielkie itp. Tak mysle co to tak naprawdę znaczy , bo przeciez nie podziwam mojego taty i mamy za to ze odeszli ich rodzice a napewno przechodzili wtedy cięzkie chwile .Każdego dnia tylu ludzi odchodzi czy podziwiamy ich bliskiech ? Co tak naprawde podziwiamy .... ? Ja nie moge wyjśc z podziwy dla Waszych Wielkich Serc i sił , bo w chwilach kiedy to Wy właśnie potrzeb...
  • Witam wszystkich serdecznie nie stracilam dziecka ani tez nie mam chorego jestem w 33tyg.ciazy i mam nadzieje ze wszystko bedzie ok.Bardzo Was podziwiam ze potraficie pisac o Tym wszystkim bo nie wiem czy ja bym potrafila raczej bym sie zalamala i zamknela w sobie.Zazdroszcze Wam tej sily myslami zawsze bede z Wami .Pozdrawiam Ania z Plocka
  • Pracuję w dziecięcym szpitalu w Warszawie. Codziennie widzę chore dzieci, także te nieuleczalnie, ich rodziców, zwłaszcza mamy. Są wspaniałe i godne uznania. Chcę opowiedzieć Wam o jednej z nich , kobiecie wyjątkowej. Ma na imię Halina i pewnie byłaby zawstydzona, że o niej piszę, ale nie chcę, aby pozostała anonimowa, zwłaszcza, że jej dziecko każdego dnia słabnie i nikt nie wie ile czasu mu jeszcze pozostało. To prosta kobieta, chyba po szkloe zawodowej,ze wsi, ale mądrości życ...
  • Witam serdecznie wszystkie mamusie od dawna jestem z wami ale raczej jako obserwator, podziwiam was bardzo mocniutko i nosze wasz bol w sercu ja jestem mama 2 zdrowych i kochanych coreczek, mam kochanego meza i wydaje mi sie ze bardzo szczesliwe zycie ...tak bylo do czasu ....w marcu zostalam zgwalcona...ciaza....koszmar...nieprzespane noce..zastanawianie sie co dalej...w pierwszej chwili mysl nie chce tego dziecka,ale jak przedyskutowalismy z mezem stwierdzilismy ze dziecko ktore byl...
  • czytam wasze listy ze scisnietym gardlem to najpiekniejsze i zarazem najsmutniejsze listy jakie kiedykolwiek czytalam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się