-
Witam.
Jestem od 10 lat żonaty (w związku od 16), dwoje dzieci (córka - 7 lat i syn - 4 l.), w miarę dobra praca, wspólny z żoną dom na kredyt. Żona pracuje. W czym problem?
Obecnie nie ma między nami żadnego porozumienia. Od 3-4 lat mnóstwo kłótni (zaczyna się o byle co, a kończy na wypominaniu całego życia), od urodzenia pierwszego dziecka śpię na kanapie w salonie (wiele razy chciałem ten stan zmienić - ciągle słyszałem, że jeszcze, że karmienie, że łatwiej itd.). W domu robię wiele rze...
-
pisze na tym forum, bo nie wiem co robic, gdzie poszukac pomocy.
jestem prawie rok po rozwodzie. ciesze sie ze sie uwolnilam od tego
czlowiek (czesciowo-bo jeszcze sprawa o podzial przede mna. jednak
nie w tym rzecz).
stalam sie smutna, zgaszona 34-letnia kobieta.
mam fajna prace, mam przy sobie mojego kochanego syneczka, spotykam
sie z pewnym mezczyzna. Ale nic mnie nie cieszy.
najchetniej bym usnela i wiecej sie nie obudzila.
wiem, wiem-napiszecie ze mam dla kogo zyc.
ale nie mo...
-
Ja pytam teoretycznie, bo do eksa powracac nie zamierzam, chociaz teraz go troche idealizuje z upływem czasu i głupie mysli mi przychodzą na myśl, ale... ale czy znacie w swoim otoczeniu osoby, ktore po rozwodzie znowu sa razem? i jak im sie układa..
-
moja historia ,(zona zlozyla pozew o rozwod)
jestem z zona prawie 2,5 roku po slubie w ciagu tego czasu jak to w malzenstwie raz na wozie raz pod wozem. w czasie naszych klotni zona sie wyprowadzała z domu do rodzicow w początkowym okresie nigdy tego nie chcialem tłumaczyłem zonie ze to jest tak samo moje mieszkanie jak i twoje ze nie potrzebnie to robisz ale i tak robila . w pewnym momencie przestała sie wyprowadzać a zaczela sie wyprowadzać w czasie klotni do inneo pokoju, lecz najgorzej...
-
Wlasciwie to moj debiut w internecie na forum,szukalam wzorow pozwow i
trafilam do Was...Nigdy nie mialam czasu,ani potrzeby zagladania do internetu
ot tak sobie...Od tygodnia czytam wasze watki i szukam,szukam...i juz mi sie
wydaje,ze znalazlam odpowiedzi na moje pytania...a znowu mam watpliwosci.
Zostalam oszukana...Mam 38lat,trojke dzieci:syn prawie 13lat,corka 11lat i
synek 16 m-cy.Moja ostatnia ciaze przezylam w ciaglym stresie,bo moj maz mial
dla nas coraz mniej czasu,po...
-
Tak sobie mysle o powrotach do dawnych zwiazkow. Mnie sie to nigdy nie zdarzylo.Jak z kims zerwalam, to zerwalam na amen. Tak mi to przyszlo do glowy, bo juz od 2,5 roku szukam kogos przez internet. Pisalam o tym tutaj. Dwoch najfajniejszych facetow, jakich spotkalam, ktorzy tez wydawali sie mna oczarowani, nie zdecydowali sie na zwiazek ze mna, tylko wrocili do swoich bylych dziewczyn.Znacie takie sytuacje ? Pytam, bo jestem ciekawa, ani mnie, ani nikomu w moim otoczeniu sie to nie przydarzy...
-
po co miłość? jest coś takiego?
po co slub?
(przecież to nie ma żadnego sensu) -
czy coś takiego w ogóle istnieje?
wszyscy płaczą i narzekają na brak miłości, brak szczęśliwych
zwiazków
a ci którzy już nawet w nim są - myślą tylko o zdradach?
cały czas poznaje facetów którzy szukają tych swoich odskoczni -
kochanek itd itp
więc na co wychodzi? - chyba na to że może lepiej być "taką żoną" -
przynajmniej ma zapłacone rachunki, domek, dzidzisia, niż "taką
kochanką" która nie ma...
-
Mąz chce ze mną porozmawiać przed rozwodem.
Mam duże obawy czy taka rozmowa ma sens.
Jak przebiegają takie rozmowy?
Gdzie najlepiej ,żeby sie odbywały,można rozmowiac u mnie (maz nie
mieszka ze mną)?
Czy warto żebym miała świadka, kogś z rodziny, czy tak jak chce maz
wystarczy dyktafon.
Wczesniej ja chciałam rozmawiac, ale maz nie chciał. Wyprowadził się.
Jakie niespodzianki moga mnie spotkać?
Czego się obawiać?
Na co zwracac uwagę w casie takich rozmów?
Czy takie rozmowy...
-
Witam się serdecznie ze wszystkimi na forum..
Znalazłam się tutaj z tego samego powodu, co wszyscy - rozwodzę się.
Miesiąc temu, po kilkunastu latach małżeństwa dowiedziałam się, że mój mąż od 4 lat mnie zdradza. Co ciekawe, właśnie od takiego mniej więcej czasu czułam, że coś jest nie tak, ale z braku namacalnych dowodów, nie robiłam afer - nie chciałam wyjść na wariatkę.
W tej chwili mąż mieszka u nowej pani, choć z dziećmi widuje się regularnie. Mówi, ze jest mu strasznie przykro, ma wy...
-
Witam, od 6 lat temu mam zasądzone 800zł alimentów na dziecko (moje dochody wynosiły 2100, eks 3000 netto). Przez cały ten czas nie wyciągałam do niego ręki po pieniądze jak miał życzenie coś kupić, kupował (przeważnie jakieś drobnostki) jednak mniej więcej rok temu, status finansowy bardzo mu się poprawił - karta Gold (dużo wyższe zarobki) nowy samochód (ok 70.000 - może kredyt/może leasing nie wiem tego) markowe drogie ubrania do tego ciągłe wyjazdy na weekendy. Syn (7lat) opowiada z żalem,...
-
Mamy dwuletnią córeczkę, od ślubu minęło zaledwie półtora roku,
znamy się cztery.
Już przed urodzeniem dziecka było źle - mój mąż zawsze nade wszystko
lubił życie towarzyskie, kiedy byłam w ciązy zostawałam sama
wieczorami co najmniej raz w tygodniu. Generalnie przez całą ciążę
nie miałam żadnego wsparcia z jego strony, a w dodatku dziecko
urodziło się za wcześnie. Przeszłam naprawdę ciężkie chwile,
pierwsze trzy miesiące spędziłam u Rodziców bo nie byłam w stanie
pozbierać ...
-
Gdybym dostała rozwód z orzeczeniem o winie męża to zasądzono by mi alimenty. Ale...wypłacanie ich i tak zależałoby od dobrej woli męża:(
Jakby mu się coś nie spodobało nie dokonałby comiesięcznej wpłaty.A dla mnie wyegzekwowanie ich byłoby uciążliewe i trwające w nieskończoność
Dla niego drobna złośliwość, dla mnie przymieranie głodem:(
To jaki to ma sens?
-
Mimo, że boli. Jeszcze niedawno też tak myślał, teraz kogos poznał i
jest szczęśliwy. I uważa,że każdy z nas powinien iść swoją droga.
Nic dodać nic ująć:(
-
Moje życie stało się bez sensu. Każdy dzień, to walka o przetrwanie, a tak naprawdę o życie. Każdego dnia umiera mnie kawałek, o niczym innym nie myślę jak o tym, żeby już nie bolało, żeby już nie cierpieć. Nie chce mi się żyć. Zostawił mnie po 26 latach, miałam 16, gdy się poznaliśmy. Żyłam w przeświadczeniu, że stanowimy dobraną parę. Poznał inną, młodszą, dramat, już nie mogę, rozdzieram się, nie mogę zrozumieć, tęsknię. Co dalej? Jak to wytrzymam?
-
Szlag mnie trafia jak czytam "poszukuję dobrego detektywa". Po co? Pytam się - po co? Tak fajnie jest robić sobie sado macho na swoim sercu? Łatwiej jest wtedy żyć....?
Pomijająć ludzi, którzy zdradzają dla sportu...zdrada to jest produkt stworzony przez obojga - zdradzającego i zdradzanego. Zawsze jest przyczyna zdrady.
Moją historię przedstawiłam - "najgorszy scenariusz rozowdowy".Zdradziłam tydzien po złożonym pozwie. I co??? !!!zdradziłam bo mąż nie zaspokojał mnie fizycznie i emocjona...
-
mimo iz tak bardzo sie staram nie potrafie pomoc mojemu dziecku ..sama juz zaczynam sie lapac na tym jak to jest w szpitalu wszystko ok. a po powrocie do domku wszystko wraca do tego co bylo...a zarzuty ze mamo Ty nie mozesz mi pomoc i nikt inny tez sprawiaja ze nawet zycie traci sens ..bo tak naprawde dzieci sa jedynym i calym bogactwem jakim posiadam ..Tylko skad brac sily bo codzien podnosic sie po tym jak spadam na samo dno ...
-
Kupiłam tę książkę, gdy miałam 16 lat. Gdzieś tam sobie jest.
Decyduję się napisać tu - nie daję rady. Możliwe, że demony na światło dzienne
wyciągnął film "Wilbur chce się zabić" (kończę go właśnie oglądać). Jeszcze
jakiś czas temu wierzyłam - w Boga, w zmianę sytuacji, w której jestem, w miłość.
Dziś nie wierzę w nic.
Szukam, rozpaczliwie, jakiegoś ukojenia. Dziś na chwilę pomogło mocne
zanurzenie się w marzenia, potem przyszedł sen.
Ideały sięgnęły sobie bruku. Człowiek, kt...
-
Zupełnie przypadkiem trafiłam na to forum. Nie jestem rozwódką, ani nawet
mężatką. I jako osoba postronna powiem Wam, że jestem porażona i przerażona
złością, zawiścią oraz bezwzględnością jaka jest przedstawiona w Waszych
wątkach (czasem ze strony ex-ów).
Żyję od kilku lat w bardzo szczęśliwym związku z mężczyzną, z którym planuję
spędzić resztę życia i na dzień dzisiejszy nie wyobrażam sobie, żeby kiedyś
mógł on wzbudzić we mnie taką nienawiść, chęć zemsty lub irracjonalną potrzebę
...
-
To bedzie abstrakcja, refleksja bardzo na świeżo, nie sądzę, żeby ktoś
zrozumiał, ja sama nie rozumiem, więc się nie przejmujcie.
Przed chwilą wyszedł ode mnie mój Ex. To akurat nie jest abstrakcja - że
wyszedł, bo w końcu juz tu nie mieszka, na szczęście zresztą, bo już nie ma
miejsca w garderobie, z powodu moich inwestycji obuwniczych. Nie jest nawet
abstrakcją, że w ogóle tu był, bo jakoś tak się złozyło, że mamy fajne
relacje, cos razem robimy zawodowego i po dwóch latach po...
-
Jestesmy malzenstwem od czterech lat. Raz lepiej raz gorzej jak to w
małżenstwie ale od trzech miesiecy przezywam koszmar!
Moj maz znecia sie nademna psychicznie. Zaczelo sie kilka tygodni po
slubie. Maz sie na mnie obrazil i postanowil sie do mnie nie
odzywac - "musialem cie jakos ukarac" - to byly jego slowa.
To "karanie" trwa do dzisiaj, tylko ze nie sa to ciche dni a ciche
miesiace. W ciagu 4 lat naszego malzenstwa 12 miesiecy milczenia.
Oprocz karania milczeniem jest tez sz...