rafanetka 11.08.07, 14:09 Mimo, że boli. Jeszcze niedawno też tak myślał, teraz kogos poznał i jest szczęśliwy. I uważa,że każdy z nas powinien iść swoją droga. Nic dodać nic ująć Odpowiedz Link Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
maarcjanna Re: Miało sens 11.08.07, 14:13 ale przynajmniej już wiesz.... i możesz zamknąć ten etap i zacząć żyć na nowo..... pozdrawiam Cię serdecznie, powodzenia.... Odpowiedz Link
ataharika Re: Miało sens 11.08.07, 14:39 Ma sens wyjasnienie czy cos jeszcze ma szanse zaistnienia. Mozna teraz zamknac drzwi za starym nie ludzac sie , ze moze.... choc bedzie jeszcze bolec przez chwile.... Ale juz wiesz na czym stoisz. Potwierdzic, czy to ostateczna decyzja. Ja stracilam kilka lat na zabawe w zurawia i czaple. I z perspektywy czasu mowie ,ze to wlasnie nie mialo sensu.... Odpowiedz Link
rafanetka Re: Miało sens 11.08.07, 14:47 Tylko czemu mam wrażenie, że znowu jestem na początku drogi. A ja nie chce przechodzić przez to jeszcze raz. jestem 7 miesięcy po rozwodzie, 10 od podjęcia decyzji. I mam wrazenie, ze to stracony czas.Że muszę zaczynać od nowa. Podobno czas leczy rany,mnie jakoś z jego upływem boli co raz bardziej i bardziej. Odpowiedz Link
ataharika Re: Miało sens 11.08.07, 14:57 Wiem.... Ja gorzej przezywalam ostatnia decyzje o rozstaniu niz pierwsza Dopiero wtedy naprawde musialam go wyciac z mojego zycia i to byl faktyczny koniec, koniec nadziei na nas, choc ciagle go kochalam. A po wielu miesiacach hustawki wte i wewte mialam bardzo malo sily zeby tak po prostu sie otrzepac i isc dalej. Troche to trwalo zanim doszlam do siebie. Bedzie bolec teraz jakby od nowa rozstanie. Ale to minie, wiesz o tym. I staraj sie patrzec w przyszlosc, nie rozpamietywac, isc do nowych ludzi, wymyslic sobie nowe udane zycie bez niego. Zycze powodzenia. Odpowiedz Link
rafanetka Re: Miało sens 11.08.07, 15:01 Skąd wziąsć siłę. Jakoś nie pamiętam, żebym się tak wcześniej czuła. i nie wiem jak się zabrac do pójścia do przodu. A powinnam, muszę. Odpowiedz Link
ataharika Re: Miało sens 11.08.07, 15:07 Nie Musisz pedzic do przodu, mozesz odpoczac, odplakac, odzalowac i isc powoli, ale isc. Nie zostawac w tym miejscu gdzie jestes, nie czepiac sie przeszlosci jako zastepstwa na brak wizji przyszlosci, itd.... Przyszlosc jest, na spokojnie rozgladaj sie gdzie bedzie dobra dla Ciebie.... Ja sie za bardzo zamknelam na ludzi i to niedobre. Wiec rada, zebys kontynuowala swoje zycie i ubarwiala go nowym towarzystwem. Im wiecej ludzi wokolo tym mniej czasu na rozpamietywania przeszlosci. Odpowiedz Link
sbelatka Re: Miało sens 11.08.07, 14:59 masz wrażenie.... ale ktoregos dnia obudzisz sie i stwierdzisz, że tamto juz za toba... tak jak dziecko któregos dnia budzi sie i...umie zrobic cos czego nie umialo wieczorem.. cierpliwość, pokora... nie poganiaj, nie przyspieszaj.. czas tez potrzebuje czasu.... powodzenia Odpowiedz Link
rafanetka Re: Miało sens 11.08.07, 15:07 Czuję się jak balon z którego ktoś upuścił powietrze. Muszę na nowo pogodzić się z tym, że to koniec. Naprawde koniec. Nie szukać nadziei (choc ciagle gdzieś tam ona jest). Jak go zobaczyłam dzisiaj to wszystko odżyło. Tak poprostu "kocham go", fajnie nam razem było, spędziliśmy razem fajne chwile, tęsknie za tym każdego dnia. ateraz mam wyżuty, ze nie pozwoliłam mu wrócić, że gadałam wkółko tomoje stanowcze 'nie'. Odpowiedz Link