jakieś dwa dni temu w DDTVN była mała dyskusja zainspirowana "podziękowaniem" jakie zzdesperowany i wkurzony tatuś i mąż wydrukował w jednej z lokalnych gazet. Oczywiście "podziękowania" były dla doktora za poród żony. Temat wałkowany od dawna, właściwie bez końca bez rozwiązania w naszym zideologizowanym kraju gdzie najprostsze kwestie nie są rozwiązywane zgodnie z nauką, wiedzą, racjonalnym liczeniem środków, zysków i strat ale zgodnie z ideologią decydentów. Gośćmi w programie byli: mąż r...