Dodaj do ulubionych

Ronald Reagan

09.06.04, 15:11
Odszedł ten niezwykły człowiek , który potrafił zarazić entuzjazmem całą
Amerykę , człowiek, który obalił Imperium Zła, który był przyjacielem Polski.
Gdy w 1987 roku stał w Berlinie Zachodnim przed murem i krzyczał "Panie
Gorbaczow zburzcie ten mur!", ja z wypiekami na twarzy słuchałem "Głosu
Ameryki" i nie moglem uwierzyć własnym uszom!
Trzy lata później słowa Prezydenta USA zmaterializowały się...
R. Reagan był wielkim politykiem , moim zdaniem największym ze wszystkich
prezydentów Ameryki XX wieku !, a wcześniejsza kariera aktorska z pewnością
pomogła mu w sprawowaniu tej funkcji...
Cześć Jego Pamięci!!!

J
Obserwuj wątek
    • blotniarka.stawowa Re: Ronald Reagan 09.06.04, 21:41
      Ronald Reagan, czlowiek niezwykly i prawy, czlowiek zdecydowany i marzyciel z
      wizja lepszego swiata...
      • januszx Re: Ronald Reagan 10.06.04, 16:23

        Człowiek , który zmienił świat na lepsze, jedna z najbardziej barwnych postaci
        XX wieku. Wczoraj odbywały się w Waszyngtonie uroczystości pogrzebowe, jeszcze
        przez kilkanaście godzin Amerykanie będa odwiedzać miejsce , w którym
        wystawiona jest trumna z ciałem prezydenta...
        A może by tak nazwać ulicę w Zamościu Jego imieniem...;-)? za małe miasto i za
        Wielka osoba?
        Pozdrawiam
        J
        • czuk1 Re: Ronald Reagan 11.06.04, 09:58
          januszx napisał:

          >
          > Człowiek , który zmienił świat na lepsze, jedna z najbardziej barwnych
          postaci
          > XX wieku. Wczoraj odbywały się w Waszyngtonie uroczystości pogrzebowe,
          jeszcze
          > przez kilkanaście godzin Amerykanie będa odwiedzać miejsce , w którym
          > wystawiona jest trumna z ciałem prezydenta...
          > A może by tak nazwać ulicę w Zamościu Jego imieniem...;-)? za małe miasto i
          za
          > Wielka osoba?
          > Pozdrawiam
          > J
          Widzisz? To jest świetny pomysł i niewiele kosztuje. Powstają nowe osiedla
          domów jednorodzinnych i taka główna ulica z im. Regana - czy przy Granicznej
          czy przy Powiatowej na pewno miała by pełne uzasadnienie. M
          • januszx Re: Ronald Reagan 11.06.04, 10:06
            Świetnie:-) ,że podzielasz moje zdanie:-)

            A w Ameryce dzisiaj trwają główne uroczystości pogrzebowe , nasz kraj
            reprezentuje były prezydent Lech Wałęsa..
            o zachodzie słońca R Reagan zostanie pochowany w Los Angeles? obok Biblioteki
            swojego imienia
    • azatem Re: Ronald Reagan 12.06.04, 00:02
      A może ktoś widział dzisiaj uroczystości pogrzebowe , chyba jakaś telewizja
      pokazywała?
      • blotniarka.stawowa Re: Ronald Reagan 12.06.04, 00:05
        azatem napisał:

        > A może ktoś widział dzisiaj uroczystości pogrzebowe , chyba jakaś telewizja
        > pokazywała?

        Ja widzialam bezposrednio na CNN, ale byl to tylko obraz, bez glosu, gdyz bylam
        w tym czasie w poczekalni laboratorium rentgenowskiego czekajac na
        przeswietlenie...
        • azatem Re: Ronald Reagan 12.06.04, 00:10
          I jak ten obraz, co przekazał?

          mam nadzieję prześwietlenie w porządku?
          • blotniarka.stawowa Re: Ronald Reagan 12.06.04, 00:12
            azatem napisał:

            > I jak ten obraz, co przekazał?
            >
            > mam nadzieję prześwietlenie w porządku?

            1.Obraz przekazal wiele, a we fragmencie ktory ogladalam przewijaly sie glowy
            (i byle glowy) panstw i znane osobistosci

            2. Dopoki lekarz nie zadzwonil, obojczyk uwazam za nie pekniety...analiza
            wynikow za kilka godzin
            • azatem Re: Ronald Reagan 12.06.04, 00:15
              Dużo zdrówka życzę a co spadłaś z roweru?
              • blotniarka.stawowa Re: Ronald Reagan 12.06.04, 00:17
                azatem napisał:

                > Dużo zdrówka życzę a co spadłaś z roweru?

                Spadlam z pieca jak to abecadlo. Za zyczenia dziekuje :-)
                • januszx Re: Ronald Reagan 12.06.04, 05:48
                  Błotniareczko nasza miła wracaj szybko nam do zdrowia i używaj abecadła na
                  forumowych ścieżkach
                  Pozdrawiam o pięknym , wiosennym poranku
                  J
    • januszx Re: Ronald Reagan 12.06.04, 06:45
      Oglądałem wczoraj długi fragment relacji z pogrzebu Prezydenta Reęgana i muszę
      przyznać ,że była to wzruszająca uroczystość!, niestety musiałem wyjść podczas
      wzruszającej mowy Margaret Thatcher , wielkiej przyjaciółki czterdziestego
      prezydenta Ameryki. Może ktoś widział więcej?
      Pozdrawiam
      J
      • blotniarka.stawowa Okruchy z ceremonii pogrzebowej 12.06.04, 13:25
        januszx napisał:
        > niestety musiałem wyjść podczas wzruszającej mowy Margaret Thatcher... Może
        >ktoś widział więcej?

        Ktos widzial, i zaraz Ci opowie wiecej (przepraszam, ze tlumaczenie nieporadne
        troche,jak wiesz nie jestem w tym profesjonalista).

        Pani Thatcher siedziala obok ostatniego lidera Sowietow, M.Gorbaczowa. A
        powiedziala ze Reagan "...nie tylko wygral zimna wojne bez jednego wystrzalu,
        ale takze zaprosil swoich przeciwnikow, by wyszli ze swoich twierdz i zamienil
        ich w swoich przyjaciol."

        Pani Thatcher i Nancy Reagan od lat wspieraja sie wzajemnie, obie tez razem
        powracaly z pogrzebu po pochowaniu Reagana pod debem z widokiem na Pacyfik.

        Na pogrzebie bylo 25 obecnych glow panstw, 11 bylych glow panstw,
        przedstawiciele rodziny krolewskiej (ksiaze Charles). Prominentne miejsce
        zajmowali nowy prezydent Iraku, Ghazi al-Yawer, i prezydent Afganistanu, Hamid
        Karzai.
        • blotniarka.stawowa Re: Okruchy z ceremonii pogrzebowej 12.06.04, 13:39
          George Bush senior mial przemowe raczej nie formalna, bardzo osobista,
          zawierajaca wspomnienia nie tylko Reaganie nie tylko jako swoim szefie (podczas
          gdy G.B. byl wiceprezydentem), ale i przyjacielu. Jego slowa kilka razy
          wywolaly usniech na twarzy Nancy i trojki dzieci prezydenta.

          Powiedzial m.in. : "...Jako wiceprezydent przez 8 lat nauczylem sie wiecej od
          R. Reagana niz od kogokolwiek innego przez wszystkie lata mojej sluzby
          publicznej." Tu glos mu sie nieco zalamal, ale opanowal sie i mowil
          dalej "Nauczylem sie dobroci, nauczyl nas wszystkich tego. Nauczylem sie
          odwagi, caly narod sie tego nauczyl."

          Jako przyklad pokory Reagana opisal zdarzenie jakie mialo miejsce w szpitalu po
          zamachu w 1981 roku, kidy to ochrona zobaczyla prezydenta na
          kolanach,wycierajacego wode z podlogi,ktora rozlal. Nie chcial, by pielegniarka
          miala z tego powodu robote lub klopoty. Nancy usmiechnela sie i pokiwala
          glowa, ze pamieta.

          A mowiac o poczuciu humoru Reagana wspomnial, ze gdy zapytal go, jak sie odbyla
          wizyta z biskupem Tutu, ten odpowiedzial: so-so (tak sobie). Humor tkwi nie w
          tresci, a w formie nawiazujacej do nazwiska Tu-tu.

          Zaraz po zamachu, jeszcze na pogotowiu, Reagan popatrzyl na otaczajacych go
          lekarzy i zazartowal: "mam nadzieje, ze wszyscy jestescie republikanami".

          Takimi wspomnieniami G.Bush Senior wywolal wczoraj usmiechy i poruszenie wsrod
          zaproszonych dygnitarzy
          • blotniarka.stawowa Re: Okruchy z ceremonii pogrzebowej 12.06.04, 14:04
            Bardzo wzruszajaca mowe wyglosil Brian Mulroney, byly premier Kanady i
            przyjaciel osobisty Reaganow i Bushow. Oprocz slow wychwalajacych umiejetnosci
            liderskie prezydenta, poruszyl ich wspolne irlandzkie pochodzenie i dlugoletnia
            przyjazn.
            A oto anekdota z wizyty oficjalnej Reagana w Kanadzie w 87 roku, ktora
            przytoczyl.
            "Przybylismy wczesniej, stalismy obaj w hangarze, czekajac na pryzjazd obu
            naszych zon oddzielnym autem. Kiedy za chwile auto sie pojawilo i wysiadly Nacy
            i Mila (zona Briana), kiedy obie zaczely isc w naszym kierunku, prezydent
            Reagan sie rozpromienil, objal mnie za ramie i powiedzial: Wiesz Brian, jak na
            dwoch irlandzkich chlopakow, to sobie bardzo dobrze poradzilismy w wyborze tych
            naszych zon."

            Mulroney pieknie zakonczyl swoja mowe wierszem Yates'a:

            "Think where man's glory most begins and ends,
            And say my glory was I had such friends."
            • azatem Re: Okruchy z ceremonii pogrzebowej 14.06.04, 22:10
              Zabawna anegdota
              • blotniarka.stawowa Senior Bush 14.06.04, 22:59
                azatem napisał:
                > Zabawna anegdota

                Tez tak mysle, Azatem.
                A teraz tylko luzno zwiazane z Reaganem, ale odbylo sie wczoraj i z udzialem
                jednego z mowcow na pogrzebie, pana Busha Seniora.
                Czy wiecie w jaki sposob celebrowal on swoje osiemdziesiate urodziny? Otoz
                zrobil to wykonujac skok na spadochronie. Poczatkowo mial to byc skok solo,
                ale poniewaz silne wiatry na to nie pozwolily, wykonal ten skok w duecie z
                czlonkiem zespolu spadochronowego U.S. Army. Mam tu przed soba piekne zdjecie,
                zblizenie, gdzie Bush szybuje w przestworzach, a ten drugi z duetu jakby nad
                jego plecami...
                Dodac trzeba, ze to wczoraj byl tylko CZWARTY skok spadochronowy, jaki pan Bush
                wykonal w calym swoim zyciu. Pierwszy sie odbyl w roku 1944, kiedy jako pilot
                samolotu zestrzelonego przez Japonczykow nad Pacyfikiem ratowal sie skokiem
                spadochronowym w morze. Zostal uratowany przez lodz podwodna.

                Swiadkami wczorajszego skoku bylo ok. 5 tysiecy gosci i fanow bylego
                Prezydenta, w tym M. Gorbaczow, John Major i inni.
                • koziorozka Re: Senior Bush 14.06.04, 23:59
                  Pokazały to dziś w Polsce główne dzienniki tv - głowy nie dam, ale i TVN i
                  Polsat i TVP1
                  • blotniarka.stawowa Re: Senior Bush 15.06.04, 00:10
                    koziorozka napisała:
                    > Pokazały to dziś w Polsce główne dzienniki tv - głowy nie dam, ale i TVN i
                    > Polsat i TVP1

                    O, to swietnie.
                    Ale jak ktos nie widzial, to moze tak calkiem niepotrzebnie sie tu nie
                    pocilam...?
                    :-)
                    • kpt.ziobro A może by tak rozumnie ... . 17.06.04, 14:19
                      "New York Times" pisząc o hagioraficznych wypowiedziach o prezydenturze Ronalda
                      Reagana stwierdził, że trzeba poczekać na ocenę, jaką da historia.

                      Obraz 40. prezydenta USA nie jest bowiem taki jednoznaczny, jak to
                      przedstawiano tuż po jego śmierci. Są jednak tacy, którzy nie chcą czekać.
                      Należą do nich prof. Juan Cole, zajmujący się na Uniwersytecie Michigan
                      współczesnymi problemami Bliskiego Wschodu i historią Azji Płd., oraz
                      publicysta opiniotwórczego "The Nation", John Nichols.

                      Juan Cole pisze: Pamiętam wpływ książki "Inna Ameryka" Michaela Harringtona na
                      podjętą przez prezydenta Lyndona Johnsona wojnę przeciw ubótswu. Harrington
                      ukazał bowiem, że na początku lat 1960. w USA istniały wcąż obszary głodu, jak
                      Appalchia. Pamiętam też, co Reagan o tym wówczas mówił. Sarkastycznie
                      stwierdził, że niektórzy utrzymują, iż w Ameryce są ludzie cierpiący głód. -
                      Oczywiście, że są. To są ci, którzy znajdują się na diecie - oznajmił
                      lekceważąco.

                      Cole przypomina, że Reagan był pierwszym prezydentem, który proponował
                      likwidację federalnego programu socjalnego bezpieczeństwa emerytów, co
                      wtrąciłoby wielu starszych ludzi w biedę. Podobną postawę zaprezentował, gdy
                      zlekceważył tragedię chorych na AIDS.

                      • blotniarka.stawowa A może by tak spokojnie... 18.06.04, 03:06
                        kpt.ziobro napisała:
                        > "New York Times" pisząc o hagioraficznych wypowiedziach o prezydenturze...

                        Rozumiem ze powyzsze wypowiedzi forumowiczow hagiografia (biografia
                        bezkrytycznie idealizjaca) nie byly, ba, nawet pokuszeniem sie o zwykla
                        biografie tez nie.
                        Nie moge mowic za innych, ale np. moje wpisy byly to po prostu okruchy,
                        wrazenia, strzepy rozmow i anekdotek z pogrzebu. Wiadomo, ze Reagan spotykal
                        sie z krytyka swojej polityki wewnetrznej i programu gospodarczego, przeciez
                        znaczna czesc elektoratu to nie republikanie :-). Na pewno wiele mozna mu i
                        obiektywnie zarzucic, my tu koncentrowalismy sie na jego polityce zagranicznej,
                        a wiec tym, co bezposrednio dotknelo i naszego kraju, i calego bloku
                        wschodniego.

                        A poza tym, tak po prostu po ludzku, pisalismy w przeddzien, w dzien pogrzebu i
                        nastepnego dnia, a wiec z czystej przyzwoitosci nie wypadalo wytykac mu bledow,
                        kiedy to, jak mawiala moja roztoczanska babka "czlowiek jeszcze nie ostygl..."

                        Pozdrawiam serdecznie kpt. Ziobro
                        Blotniarka

                        P.S.
                        Mozna tez dyskutowac, czy "New York Times" jest jeszcze autorytetem dla ludzi
                        szukajacych rzetelnosci w dziennikarskim przekazie, ale to juz temat na
                        zupelnie inne forum...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka