miet.b
03.10.04, 07:05
Przyszła na forum późną marcową zimą 2004 r. wraz z podgrzewającym ją
słonkiem. W młodości chodziła na jabłka, zwłaszcza papierówki i dla
dreszczyku emocji stała na czatach no cóż męska natura jak stwierdziła, choć
ja tego nie potwierdzam. Kiedyś też razem ze swoją kuzynką myli rower
sąsiadowi w ... kałuży, na jego prośbę umycia kierownicy wysmarowały mu całą
twarz tym błotem, nie dziwię się, że potem uciekały przed nim. „W telewizji
oglądało się Gąskę Balbinkę, Jacka i Agatkę, Misia z okienka..., ach cóż za
czasy”, choć ja w to osobiście nie wierzę te bajki musieli jej opowiadać
rodzice.