megi852
09.01.06, 07:36
W niedziele 8 stycznia szłam do siostry przede mną szło trzech chłopców
widząc po wzroście mieli około 8 lat i 14 lat, mieszkają oni w wieżowcach
koło PKS-u wiem że tam mieszkają, gdyż i ja tam mieszkam wiec często ich
widuję. Idąc przypadkowo przed nimi usłyszałam ich rozmowę dość głośną:
Masz fajki ?
Nie mam,
To kup,
Nie mam kasy
Ja mam
No to chodź.
Zaciekawiona kto im sprzeda poszłam za nimi, przed wejściem do PKS trochę się
peszyli, wyliczali pieniądze, wyliczyli pełną sumę czyli wiedzą jaka cena i
wiedzą że sprzeda im mężczyzna starszy z bródką żądany towar, weszłam do
środka i obserwowałam, wzrostem największy z nich około 1,60 wzrostu z
kapturem na głowie podszedł do okienka i bez problemu kupił papierosy,
sprzedawca, starszy pan z brodą, nawet nie spytał się czy masz 18 lat.
Podeszłam do niego i zwróciłam mu uwagę, gościu od razu zaczął się tłumaczyć
że on zawsze kupuje u niego papierosy dla taty. Bardzo się oburzył.
Żadna deklaracja słowna czy pisemna którą przynosi osoba nieletnia nie
pozwala sprzedawcy na sprzedaż alkoholu czy papierosów.
Mam apel do Was internauci, to może spotkać wasze dziecko, sprzedawcą nie
zależy na zdrowiu, na zasadach lecz na zysku. Informujcie znajomych o takich
punktach, gdzie sprzedaje się nieletnim papierosy i alkohol.
Przypominam że alkohol nieletnim sprzedaje się w Pubie Cinema na ul.
Okulickiego pod Rzemieślnikiem, a papierosy na PKSie wewnątrz budynku, kiosk
ruchu przy szybach.
Przepraszam za błędy jeżeli takie zrobiłam w pisowni, ale śpiesze się do
pracy.
Pozdrawiam serdecznie