Dodaj do ulubionych

Padwa Północy?

16.12.06, 18:34
Jak wiemy Zamość nazywany jest także Padwą Północy , w związku z tym mam
pytania może był ktoś w tym pięknym północno włoskim mieście ? Jeśli tak
zadaje kolejne pytanie znależliście podobieństwa łączące te dwa miasta ? Ja
widziałem podobne kamienice zbudowane w stylu renesansu , jednakże miałem
nadzieję ,że znajdę podobny rynek ...poszukiwania zakończyły się bezowocnie:-(
dlaczego waszym zdaniem Zamość jest PAdwą Północy?
Obserwuj wątek
    • pol_aroid Re: Padwa Północy? 16.12.06, 22:07
      Główny plac na rynku w Padwie jest kilkakrornie większy niż a Zamościu, z takim
      jakby wielkim rondem na środku, z rzeczką i mostkiem, no i jeszcze targiem w
      niektóre dni tygodnia. Może jego wielkość powoduje, że nie ma tam klimatu
      takiego jak na Rynku Wielkim w Zamościu. Natomiast niektóre uliczki i zakamarki
      kojarzyły mi się z Zamościem. Np. prawie identyczne drzwi w kamieniczkach jak
      te na podcieniach. Takie metalowe z kołatkami, tylko nie wiem czy jeszcze są a
      Zamościu. NMam nadzieję, że ich nie zamieniono na alumieniowe z szybami
      antywłamaniowymi ;-) Bo w Padwie takie widziałem, zrezztą nie tylko w Padwie.
    • miet.b Doszperalem się pewnego wątku 19.12.06, 19:55
      Pochodzenia nazwy Padwa północy;
      Uważam, że trzeba iść 2 drogami jak to opisał dziennikarz włoski Arnaldo
      Frateili na początlu 1935 roku.
      1. Nazwe nadał sam 1 ordynat Zamoyski
      „Patavium me virum fecit”
      Nie jest to Padwa, lecz coś bardzo podobnego. Jest jakby cząstka
      Italii,położona na równinie między Wisłą a Bugiem, przez dziwny miraż
      fatamorgana.Zadziwiający turystę włoskiego Zamość jest rzeczywistością
      stworzoną przezpański kaprys Jana Zamoyskiego, Kanclerza i Hetmana króla
      Stefana Batorego. W połowie XVI wieku ten szlachcic polski studiował w
      Uniwersytecie w Padwie, wktórym przez dwa lata był Rektorem Wydziału Prawa i
      tam ogłosił swą pracę pt.„De Senato Romano”. Lubił bardzo Padwę i pisał o
      niej: „Pativium me virumfecit”. Po powrocie do ojczyzny czuł tęsknotę do
      miasta, gdzie nauczył się życia i kultury. Nie mogąc żyć w Padwie zaprosił
      architekta włoskiego Bernardino Mo-randi i kazał mu zbudować Małą Padwę dla
      swego użytku. Akt fundacji Zamościa pochodzi z r. 1580. Szlachetny umysł i
      wielki pan ten Zamoyski. Wznosiłemobficie toasty z powodu jego sentymentu do
      Italii i dzieła jego „O SenacieRzymskim” w jednej ze starych kantyn kupców
      ydowskich win węgierskich,które są specjalnością Zamościa. Tu pije się tokaj 50-
      letni w butelkach tak zamszonych, że wyglądają jak króliki pokryte sierścią. W
      tych kantynach czuje sięciepło naturalne, e przykro jest nawet je opuścić w
      celu powrotu.
      • miet.b ciąg dalszy 19.12.06, 20:10
        2. Nazwa pochodzi od tego włoskiego dziennikarza Arnaldo Frateili z 1935 roku
        Przebywał w Lublinie i w Zamościu podążając potem do Lwowa;
        Pisownia orginalna
        Włoski dziennikarz to niezbyt miłe wra enie próbował tłumaczyć niewłaściwą porą
        odwiedzin Lublina, bo gdyby przybył tu w dzień powszedni, a nie wniedzielę,
        miasto z pewnością zrobiłoby na nim „wra enie piękniejsze”. Zamośćnatomiast
        określił mianem „skrawka Italii”, Padwy Północy. Miasto Jana Zamoyskiego na ka
        dym niemal kroku swojej po nim przechadzki Arnaldo Frateiliporównywał z
        miastami północnych Włoch, podkreślając jak dobrze i swojskoczuje się w
        Zamościu. Dał równie wyraz znajomości historii tego miasta poświęcając znaczną
        część tekstu zało ycielowi Zamościa – kanclerzowi i hetmanowiwielkiemu
        koronnemu Janowi Zamoyskiemu. Niemałe zdziwienie budzi równie opis wie y
        zamojskiego Ratusza,która przez Arnalda Frateiliego została określona
        jako „gliniana”. Czy takiewłaśnie wra enie odniósł włoski literat patrząc na
        wie ę Ratusza – jest to raczejbłąd polskiego tłumacza, chocia trudno to
        stwierdzić, gdy oryginału tekstu waktach nie ma. Frateili wspomina tak e o
        zamojskiej Kolegiacie, obecnej Katedrze,w której podziwiał obraz pędzla Carlo
        Dolci oraz o znajdującym się nieco dalej„innym kościele w stylu odrodzenia” z
        obrazami Domenico Tintoretto. Tu rów-nie pojawia się pewna nieścisłość, na
        którą zwracali uwagę ju współcześni. Ob-razy Carlo Dolci oraz Domenico
        Tintoretto znajdowały się jedynie w Kolegiacie,zaś drugi kościół w stylu
        odrodzenia w Zamościu to zapewne kościół p.w. Zwiasto-wania Najświętszej Marii
        Panny, który bezpośrednio po rozbiorach został przeksz-tałcony przez wojska
        austriackie na magazyn, a w czasie pobytu Arnaldo Fra-teiliego mieścił się w
        nim Dom Ludowy i teatr.Pomimo pewnych nieścisłości artykuł Arnaldo Frateiliego
        przynosi garść in-formacji o dwóch największych miastach ówczesnego województwa
        lubelskiego –o Lublinie, a przede wszystkim o Zamościu w okresie międzywojennym
        i oddajeich obraz widziany oczami „włoskiego turysty”.Mała Padwa PółnocyW
        pociągu między Lublinem i Lwowem, marzec.
        A oto skąd to mam
        209.85.129.104/search?
        q=cache:QNLvNT3jbuIJ:www.archiwum.zam.pl/pliki/PDF_AZ_2005/targonska.pdf+Padwa+p
        %C3%B3%C5%82nocy&hl=pl&ct=clnk&cd=3
        • wiloa troche podobne 08.01.07, 16:15
          i popatrze Miet gdzie to tych wloskich dziennikarzy zagonilo , ciekawe czy teraz
          tez by pojechali i opisywali a nie tylko tak dawno dawno ,temu. Ja nie widzialam
          padwy ale bylam w Wenecji ta juz nie tak podobna do Zamoscia ale jest tam tak
          pieknie chociaz niestety woda sie wdziera do domow.
          Ale tez jak widzialam pare malych miastaeczek to podobne do Zamoscia fakt
          • januszx Zachwyt Zamoyskiego nad Italią przenisiony do ... 10.01.07, 12:26
            Jan Zamoyski studiując w Padwie był zachwycony krajobrazami, architekturą
            Włoch , wprost się "zakochał" ,zapragnął stworzyć skrawek Italii w
            Rzeczypospolitej w swych rodzinnych także pieknych stronach ,potem działał ,
            podjął wspólpracę z architektem Bernardo Morando , razem zaplanowali miasto
            idealne i nastęþnie postwaili na wolnej , pustej przestrzeni u brzegów obecnej
            Łabuńki (wcześniejsza nazwa?) piękną renesansową twierdzę , nad którą zachwyty
            nie kończą i wciąz płyną z różnych kierunków juz od wieków ...
            Pozdrawiam
            Janusz
            • wiloa Re: Zachwyt Zamoyskiego nad Italią przenisiony do 10.01.07, 15:46
              bo i Italia piekna jest a Zamosc takie malutkie włochy:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka