Marka "crane" z aldi

12.06.06, 08:08
Hej,

Do tych, co kupuja w aldi;) Kupowaliscie moze jakis sprzet sportowy z crane w
aldi? Jakiej jest jakosci? Wlasnie maja pletwy+maske+rurke za 13 euro i sie
zastanawiam czy to jakis totalny bubel, czy dla absolutnego amatora moze byc?
    • dede1 Re: Marka "crane" z aldi 12.06.06, 08:21
      Dunia nurkuje to cie pewnie poinformuje!
      Iza
      • ewa553 Re: Marka "crane" z aldi 12.06.06, 08:31
        nie nurkuje, ale poza tym mam sporo rzeczy Crane. Pod ta nazwa kryje sie
        prawdopodobnie jakas inna znana firma, ktora w ten sposob uplynnia nadwyzki.
        Buty nosza moi znajomi i wszyscy sa zadowoleni, ja mam kijki do Walking i sporo
        ciuchow typu spodnie do wedrowek, podkoszulki i koszule/bluzki do wedrowek,
        takie co to oddychaja. Polecam z czystym sumieniem.
        • dede1 Re: Marka "crane" z aldi 12.06.06, 08:39
          Kurcze, to moze wybiore sie w koncu do Aldi po jakies ciuchy do biegania. Bo
          butow to bym nie zaryzykowala. Wole znana marke w sklepie sportowym kupic.
          Iza
        • ggigus mam rzeczy z crane do biegania 12.06.06, 13:01
          i polecam.
          jak pisze ewa, to pewnie jakasp odszywka, jak wiekszosc rzeczy w adlim
          a crane sa dobre - ja np. jestem z butow do biegania i ciuchow, ktre mam od lat
          trzech, b., ale to b. zadowolona
          • dede1 Re: mam rzeczy z crane do biegania 12.06.06, 13:35
            Dzieki ggigus. Zwroce uwage. Nie robie zakupow w Aldim, bo ten kolo mnie jest
            beznadziejny. Ale przechodze czesto obok, wiec bede kontrolowala ich oferte
            ubran sportowych.
            Iza
    • dunia77 Re: Marka "crane" z aldi 12.06.06, 09:08
      Nie kupuje w aldi, ale pamietam, ze w zeszlym roku ktores z czasopism nurkowych
      testowalo ten sprzet. O ile rurka i pletwy byly w miare ok, to maska byla dosc
      porazkowa. Tak naprawde, to w snurkowaniu maska jest najwazniejsza, bo musi byc
      b. dobrze dopasowana do twarzy (bo bedzie przeciekala), silikon musi byc miekki
      (bo bedzie nieprzyjemnie uwieral) itp. Tanie maski rzadko kiedy spelniaja takie
      wymagania. I nie ma tu znaczenia, czy jestes amatorem czy profesjonalista -
      dyskomfort jest taki sam, a moze nawet i wiekszy dla amatora, bo przeciekajaca
      maska, kiedy pod nami jest iles tam metrow glebokiej wody, moze nawet
      doprowadzic do paniki (widzialam takie sytuacje).
      Tak wiec mozesz zaryzykowac, ale zastanowilabym sie nad dodatkowym zakupem
      maski, najlepiej w sklepie nurkowym, bo tylko tam doradza Ci, jak dobrac
      odpowiednia maske.
      • caysee Re: Marka "crane" z aldi 12.06.06, 09:54
        Oo, widze, ze sie znasz w temacie:) A moze mi polecisz jakas firme?
        U mnie sprawa wyglada tak, ze lubie snurkowac, ale tylko na wakacjach w cieplych
        krajach, ktore zdarzaja mi sie co najwyzej raz na rok i w zwiazku z tym
        chcialabym cos w miare porzadnego, co pare takich dwutygodniowych wypraw
        wytrzyma, ale nie bedzie kosztowalo fortuny. W ogole za bardzo sie nie orientuje
        w cenach, juz dawno nie ogladalam masek.
        • dunia77 Re: Marka "crane" z aldi 12.06.06, 10:09
          Jest sporo dobrych firm, tansze (ca. 30 euro) maski miewaja Cressi, Seac Sub i
          Seamann, Aqualung (moja ulubiona firma) jest drozszy, ale czasem bywaja fajne
          zestawy (np. www.tauchversand.com/ProductDetail.php?CategoryID=946).
          W internecie jest taniej niz w sklepie nurkowym, ale za to w sklepie mozesz
          przymierzyc maske i sprawdzic, czy dobrze przylega do twarzy. Wiekszosc osob nie
          ma z tym problemu, ale ja musialam przetestowac n masek, zanim znalazlam te
          jedna jedyna ;-) Jesli chcesz zaryzykowac i kupic wysylkowo, to polecam sklep jw
          (i nawet ten zestaw, bo to bardzo dobra cena).
          Najpierw przejdz sie do jakiegos sklepu ze sprzetem nurkowym w Twojej okolicy i
          zobacz, co maja do zaoferowania. Tak jak juz pisalam: felerne pletwy mozna
          przezyc, rurka jak rurka - maly poziom skomplikowania, wiec i wiele oczekiwan
          nie ma, ale dobra maska to podstawa, od niej bedzie zalezala przyjemnosc ze
          snurkowania - jesli juz probowalas, to pewnie wiesz.
          A tak w ogole to probowalas juz nurkowania z butla ? W wiekszosci miejsc mozesz
          sprobowac nurkowania bez kursu, z instruktorem "za reke" - polecam.
          • caysee Re: Marka "crane" z aldi 12.06.06, 18:30
            Dzieki za uwagi, jak bede wybierac sprzet, to bede zwracac uwage na ten, ktory
            polecilas:) Chyba rzeczywiscie pojde najpierw pomacac te maski w jakims sklepie,
            a potem poszukam na sieci - ostatnio trzy razy kupowalam w sieci elektronike i
            za kazdym razem udalo mi sie zaoszczedzic parenascie procent ceny.

            Nie probowalam jeszcze nurkowania z butla i poki co na to sie jeszcze nie
            zanosi. Na razie bede tylko snurkowac i biorac pod uwage czestotliwosc to znudzi
            mi sie to dopiero za pare lat, moze wtedy zabiore sie za kolejny etap. Poki co
            nie chce sobie psuc radosci ze zwyklego snurkowania swiadomoscia, ze z butla
            jest dluzej, glebiej i ciekawiej ;) Czego oczy nie widza, tego sercu nie zal ;)
    • annajustyna Przepraszam, ze sie wymadrzam, le Aldi sie odmie- 12.06.06, 14:05
      nia...Z Aldiego, w Aldim (ewetualnie zartobliwie: w Aldiku)...Nieodmienianie
      razi:((((. Osobiscie zaluje, ze nie mam Aldiego pod nosem, bo niekotre produkty
      sa clakiem, calkiem...A akurat tej marki nie znam...
      • dede1 Re: Przepraszam, ze sie wymadrzam, le Aldi sie od 12.06.06, 17:00
        A ja wychodzilam z zalozenia, ze wyrazy obce nie podlegaja odmianie. Mozna je
        spolszczyc i wowczas odmienic, ale generalnie sie ich nie odmienia, a jesli juz
        to z zastosowaniem apostrofu, np. w Aldi´m. Akurat wyraz Aldi ja rowniez
        normalnie spolszczam i odmieniam, ale przy wielu innych nazwach wlasnych uzywam
        apostrofu. Ale nie wiem na 100% jak jest wlasciwie. Moze ktos wie?
        Iza
        • ggigus ogolna zasada 12.06.06, 17:09
          apostrof tutaj nie pasuje, bo po i mozna postawic inna litere, apostrof jest po
          wyraznie obco brzmiacych slowach
          a jeszcze ogolniejsza zasada - spolszczamy wszystko, co sie da. serio1 tak
          radzi slownik
          pozdr
        • annajustyna Re: Przepraszam, ze sie wymadrzam, le Aldi sie od 12.06.06, 17:34
          W Slowniku Szymaczaka wszystkie te zasady sa fantastycznie wylozone. Apostrof
          nie mialby sensu, bo koncowka jest wymawiana!!! Czyli odmiana jak slowo polskie.
          I tak, Jacques - Jacques´a (bo wymawiasz Zaka;))), George - George´a (bo
          wymawiasz Dzordza -e zanika), ale Georgego (nazwisko albo razem z imieniem:
          Götza George)...
          • annajustyna Re: Przepraszam, ze sie wymadrzam, le Aldi sie od 12.06.06, 17:35
            Oczywiscie "Slownik" Szymczaka - poza tym "Slownik poprawnej polszczyzny"...
            • caysee Re: Przepraszam, ze sie wymadrzam, le Aldi sie od 12.06.06, 18:24
              Hehe, ale sie wywiazala dyskusja w zwiazku z zestawem do nurkowania;))

              Ja wiem, ze powinno sie niby odmieniac wszystko co sie da, ale jak uzywam nazwy
              "aldi" glownie mowiac po niemiecku, czyli nieodmienione, to potem odmienione
              brzmi.. dziwnie. Ale pal licho aldi(ego;)). Meza babcia, Polka mieszkajaca w
              Niemczech, odmienia slowo "Mainz". Mieszkacie w Mainzu (majn-cu), jedziecie do
              Mainzu - jak dla mnie to brzmi to tragicznie. A glupio mi ja pouczac, ze
              istnieje takie slowo jak "Moguncja";)
              • annajustyna Re: Przepraszam, ze sie wymadrzam, le Aldi sie od 12.06.06, 18:29
                Tez nie lubie odmieniac nazw miejscowosci typu Cottbus, Rastatt, Forst...Z
                drugiej strony Rostok sie odmienia i nawet pisze bez c...Jak slyszalam "w
                Cottbusie", to dostawalam drgawek:))). Tak samo jak ktos sie zwraca do mnie po
                nazwisku (po polsku!). Wrr... Pzdr!
                • ggigus heheh, ale cottbus 12.06.06, 23:57
                  to nie chociebuz po polsku?
                  • ich11 tak, Chociebuż 13.06.06, 03:48
                    • annajustyna W Polsce nie uzywa sie nazwy Chociebuz 13.06.06, 10:18
                      oficjalnie od lat. Nigdy nie spotkalam sie z tym polskim odpowiednikiem w
                      oficjalnych projektach, przemowieniach etc. Natomiast mowi sie Budziszyn, a nie
                      Bautzen (choc to tez roznie bywa). Byc moze stad, ze chyba kazdy kojarzy pokoj
                      budziszynski...
                      • ich11 ja, ja....;) 13.06.06, 10:56
                        tinyurl.com/jb9fb
                        • annajustyna Przypuszczam, ze to "moda" jeszcze z DDR... 13.06.06, 11:02
                          Kiedy nam wmawiano, ze to ziemie rdzennogermanskie:))). Podobnie, jak Szczecin
                          zawsze polski;)))). Konsekwentnie nawet ulica Zielonogorska w Cottbus, nazywa
                          sie Zielona Goraer Straße...Jak nie wierzysz, dryndnij do ZG - miasta
                          partnerskiego i zapytaj o Chociebuz - nikt nie bedzie wiedzial, o co pytasz...
                          • annajustyna Tak samo jak Monachium (lac), anie Mnichowo... 13.06.06, 11:05
                            jw.
                            A kiedys slyszalam, jak ktos mowil, ze jedzie do Kielu (sic!), a nie
                            Kilonii...Niechby chociaz nie odmienial...
                            • ggigus Mnichovo jest po czesku, a Monachium 13.06.06, 12:58
                              to polska nazwa, lac. pochodzenia

                              takie rzeczy jako Wahlmünchnerin powinnas wiedziec...
                          • ggigus a ja mam inne zdanie co do Chociebuza 13.06.06, 12:57
                            nazwa zielona goraerstr. ma tradycje polityczne bylej DDr i polit. popr. nie ma
                            nic wspolnego
                      • ggigus dziwne, bo ja spotykalam sie w Polsce z Chociebuze 13.06.06, 12:56
                        m, a nie z Cottbusem - na lekcjach historii np.
                        a Rostok bez c, ktory Cie tak dziwi, to polska wersja R.
                        per an.- Ratyzbona mowi sie w Polsc,e Regensburg mowia zniemczeni i nieuwazni
                        Polacy(ggigus inklusive)
                        • annajustyna Re: dziwne, bo ja spotykalam sie w Polsce z Choci 13.06.06, 13:20
                          Tak samo jak wszyscy nagminnie mowia Aachen, a nie Akwizgram (o ktorym chyba
                          wszyscy na lekcjach historii slyszeli)...
                          • ggigus nie wiem, jakm owia wszyscy, bo ze wsz. nie rozmaw 13.06.06, 13:21
                            iam, heheh
                            ale jak widzisz, na forum sa mi.n dwie osoby, ktore swiadomie uzywaja slowa
                            Chociebuz
                            • annajustyna Re: nie wiem, jakm owia wszyscy, bo ze wsz. nie r 13.06.06, 13:28
                              Tylko, ze nawet we wnioskach unijnych uzywa sie Cottbus...I jak pisalam, nawet
                              miasto partnerskie ZG uzywa nazwy niemieckiej...Ja jestem za polskimi nazwami,
                              ale coz...Zycie sobie:)))).
        • parmesan Re: Przepraszam, ze sie wymadrzam, le Aldi sie od 12.06.06, 20:10
          I tu masz racje, nie odmienia sie, ale co tam przepisy my wiemy lepiej i
          odmieniamy po naszemu.
          • ggigus aldi sie odmienia, zajrzyj do slownika 13.06.06, 00:48

            • dede1 Re: aldi sie odmienia, zajrzyj do slownika 13.06.06, 09:14
              A moj maz wczoraj rozmawiajac z moja mama przez telefon (na tyle na ile sobie
              radzi po polsku) powiedzial: Do FRANKFRUCIK jest sliczny pogoda. Skad on ma ten
              Frankfurcik to nie wiem. Serio. Ode mnie sie nie nauczyl.
              Iza
    • martabg Re: Marka "crane" z aldi 12.06.06, 19:24
      Może nie sprzęt do nurkowania, ale ubrania.
      Kupiłam ostatnio trzy pary spodni do wędrówek (dla męża z możliwościa odpięcia
      nogawek, u mnie w dwóch parach można je skrócić za pomocą pasków) i spódnico-
      spodnie. Jestem totalnie zadowolona!
      Kiedyś podobne ciuchy miałam z Jacka Wolfskina. Powiem Wam, ze aż tak wielkiej
      różnicy nie ma, za to nie przeraża mnie myśl, że przy intensywniejszym trekingu
      podrę i będę 100E do tyłu, a nie jak w tym wypadku 10:)
      Zostałam jednak przy butach od Jacka. Te z Aldika jakoś do mnie nie przemówiły:)

      Polecam szczerze.
Pełna wersja