Dodaj do ulubionych

Przeprowadzka do Niemiec??

25.02.07, 10:53
Witam

Niedługo mamy przeprowadzić sie z całą rodziną do Niemiec - stąd moje pytanie
jak się do tego przygotować,może macie jakieś linki, gdzie można znaleść
znaleść mieszkanie, pomoc w Niemczech dot. załatwiania formalności czy w
ogóle sa jakieś organizacje - okolice Frankfurtu, jakis kurs niemieckiego?
itp.....

POzdrawiam i dziękuje za pomoc.
Obserwuj wątek
    • mlodytatus Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 10:57
      ehm, to masz zamiaru sie przeproweadzic do niemiec bez znajomosci jezyka?? bez
      pracy moze jeszzce?

      na zielono sie przeprowadzicie?
      • ewa553 Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 11:13
        kursy niemieckiego sa wszedzie, ale platne. Wiec chyba lepiej zrobic taki kurs
        juz w Polsce?
      • osatnia Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 12:14
        dlaczego od razu krytykujesz? nie wiesz dlaczego sie przeprowadzaja, moze nie
        wszyscy z rodziny nie znaja niemieckiego?
        ja sie przeprowadzilam bez zadnej znajomosci niemieckiego - nauczylam sie tutaj,
        bo chcialam i moglam. prace tez mam, nie narzekam. da sie:)
        wiec najpierw moze dowiedz sie dokladniej o co chodzi...
      • lifesurfer Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 12:46
        my tez przeprowadzalismy sie bez znajomosci niemieckiego:) cale szczescie moj
        chlop ma tak wysokie kwalifikacje, ze znajomosc jezyka nie byla mu potrzebna.

        Do autorki watki: mieszkania najlepiej na www.immobilienscout24.de/
        jest bardzo duzo ofert ale w wiekszosci trzeba zaplacic oplate maklerska (o ile
        pokrywa to firma, w ktorej bedziecie pracowac to ok- zazwyczaj to dwu- lub
        trzykrotnosc czynszu)

        A kursy niemieckiego najtaniej chyba w VHS. Na pewno jest mnostwo szkol, wpisz w
        google: sprachschule Frankfurt albo Deutschkurse Frankfurt i powinno Ci
        wyskoczyc sporo linkow.
        • alesko Re: z ciekawosci? 25.02.07, 16:13
          mozesz mi zdradzic jakie trzeba miec kwalifikacje i w jakim miescie mieszkac
          zeby jez. niem do pracy nie byl potrzebny?
          pozdr
          • lifesurfer Re: z ciekawosci? 25.02.07, 16:51
            Stuttgart, szef hardwaru robiacy elektronike do automotiv. Zreszta zauwazylam,
            ze inzynierom bez wzgledu na dzialke znacznie latwiej znalesc jest prace bez
            znajomosci jezyka (wystarczy angielski na poziomie FC). Niestety, ja jestem
            humanistka i niemieckiego musialam sie dosc szybko nauczyc.
            • ggigus no wlasnie, inzynier, informatyk moze pracowac 25.02.07, 17:06
              wszedzie
              kuna, w nast. zyciu lepiej przemysle wybor studiow :))
              • lifesurfer Re: no wlasnie, inzynier, informatyk moze pracowa 25.02.07, 17:08
                ja tez:)
              • osatnia Re: no wlasnie, inzynier, informatyk moze pracowa 25.02.07, 20:59
                no wlasnie:) juz wiemy, co bedziemy naszym dzieciom radzic:)
                • lifesurfer Re: no wlasnie, inzynier, informatyk moze pracowa 25.02.07, 21:39
                  dokladnie osatnia:) ja juz planuje dla naszych nienarodzonych jeszcze dzieci
                  zakup zestawu boba budowniczego, malego chemika i zrob to sam:) i oby tylko nie
                  oddziedziczyly genow humanistycznych po mamusi;)
                  • ggigus ee tam, a jak ci sie trafi genialny artysta/tka, m 25.02.07, 21:42
                    ogacy pracowac w wielu krajach jako dyrygent, rezyser??
                    • lifesurfer Re: ee tam, a jak ci sie trafi genialny artysta/t 25.02.07, 21:46
                      no niby tak ale artysci sa tacy wymagajacy;) a mojemu chlopu do szczescia
                      potrzebna jest tylko goraca lutownica i chwilka wolnego czasu:)
                      • ggigus ale co po goracej lutownicyi chwili czasu zostanie 25.02.07, 21:48
                        ... a po Polanskim np.
                        • lifesurfer Re: ale co po goracej lutownicyi chwili czasu zos 25.02.07, 21:58
                          no dobra jeden moze byc rezyserem, drugi inzynierem a trzeci/a lekarzem zeby
                          mial nas kto na starosc leczyc;)
                          • ggigus Re: ale co po goracej lutownicyi chwili czasu zos 25.02.07, 21:59
                            okey, to dobrze, ze sie troszczysz o nasza przyszlosc:))
                  • alesko Re: no wlasnie, inzynier, informatyk moze pracowa 25.02.07, 21:45
                    ja tez mam takie plany!!!!
                    mam tylko nadzieje ze moje "nienarodzone jeszcze dzieci" nie beda wspominac
                    dziecinstwa jako koszmaru z nadambitna mamusia w roli glownej:))))
                    pozdr
            • alesko Re: dzieki za odp 25.02.07, 17:09
              tak myslalam ze cos z galezi, w ktorych w De nie ksztalci sie zbyt wielu
              specjalistow (tzn jak na rynek)
              ja tez jestem hum., ale moj maz ostatnio uslyszal od swojego szefostwa (firma
              doradcza IT) ze za slabo zna niem zeby robic MBA, myslalam ze upadne bo ja
              jestem na KDS a on jako analityk swietnie umie sprawdzac bledy w moich
              uczelnianych wypracowaniach itp
              odowiedzial im ze woli robic po ang (ma profa) i starym prykom kopara opadla
              pozdr
              • alesko Re: z tym informatykiem 25.02.07, 17:10
                to ostroznie:))))
              • lifesurfer Re: dzieki za odp 25.02.07, 17:13
                haha:) Dobre:) z reguly na niemcow nie narzekam bo w koncu tu mieszkam i ciagne
                od nich kase ale czasem tym ignoranctwem mnie rozbrajaja:)A MBA to chyba w ogole
                lepiej robic po angielsku...
                • alesko Re: dokladnie:)) 25.02.07, 18:38
                  tylko po ang! dlatego ten argument byl tak glupi ze do tej pory sie z tego
                  smiejemy
                  po prostu komus sie wydaje ze emigrant nie moze miec ambcji,
                  pozdr
              • fufu_ffm Re: dzieki za odp 25.02.07, 20:34
                Alesko -

                O Boze! Nie moge uwierzyc co za...§"$%&*'Q!!!

                MBA tak czy siak jest lepiej po angielsku robic poniewaz Niemieckie uczelnie na
                miedzynarodowym rynku pracy sie nie licza. Ok - ludziska moga sie oburzac bo
                studiowali tutaj i maja emocjonalne powiazanie ale fakt jest faktem. Niemieckie
                uniwersytety sa smieszne - dinosaury.

                Na pewno Twoj maz zna wszytkie dobre programy w US - aplikowac mozesz jezeli
                masz miedzy 2-5 lat przynajmniej doswiadczenia, masz dobre wyniki z undergrad
                (na skali 4.0 sredniej nie powinienes miec mniejszej niz 3.5), udzielasz sie
                jako voluntariusz, napiszesz swietny esej wstepny (oceniany miedzy innymi przez
                ocenych studentow danego programu) oraz oczywiscie masz dobry wynik z GMAT.
                Akurat GMAT moim zdaniem dla Polakow jest nalatwiejszy poniewaz jest logiczny,
                obiektywny i anonomowy. Jezeli masz bardzo dobry GMAT score to hej - w ofertach
                mozesz wybierac. Kazda MBA szkola jak Wharton (ach...rozczulilam sie...)
                da Ci package na sfinansowanie studiow jezeli bedziesz przyjety - najpierw Cie
                przyjma potem sfinansownie :-)
                To nie jest problem - nawet jak Ci tylko dadza pozyczyki bo wez bo uwage ze po
                Wharton przecietna pensja jest 150+ tysiecy dolarow na rok. Sa tacy co
                zaczynaja o wiele wyzej...ale nie z IT undergrad. W USA zaplacisz na podatki,
                emeryture, ubezpieczenie itd. jakies 23% - to sporo z 150,000.00 zostaje na
                zycie :-) Pozyczki na szkole splacisz w oka mgnienu.

                Ludzie z EU znaja Harvard ale wierz mui - Wharton ma najlepsza MBA na swiecie.

                A jezeli nie USA to zawsze zostaja te EU bastiony jak "Oxbridge":-) Slysze ze
                King's college w Cambridge ma pare ciekawych programow. I maja nawet specjalne
                programy finansowe dla "biednych ludzi":-) z EU gdzie sie o wiele mniej placi
                niz normalnie.

                Znajomosc Niemieckiego zawsze sie przyda na Europejskiej miedzynrodowej scenie
                ale jezelei chodzi o MBA to bym sie od tych Niemieckich "Ivory tower" z daleka
                trzymala. One nic nie sa warte.

                Jezeli chodzi o MBA to wezcie pod uwage:
                Wharton w Pensylwanii
                Harward (tez troche Polakow jest)
                Northwestern Uni (tez sporo Polakow)

                Jezel te uczelnie Was zaakceptuja to znajda tez srodki finansowe dla Was wiec o
                to bym sie "martwila potem".













                • alesko Re: dzieki za info 25.02.07, 21:42
                  juz sie zorientowalismy ze w De nie ma nic sensownego, w takim Berlinie gdzie
                  badz co badz sa dwa duze "znane" uniwerki nie ma po prostu niiiiiiiic, tylko
                  jakas prywatna szkola cos oferuje, rece opadaja
                  czas sie zatrzymal czy co?
                  a wszystkie dobre programy sa w usa
                  swoja droga niesamowite
                  pozdr
          • joolka4 Re: z ciekawosci? 25.02.07, 20:27
            kolejny przykład - analityk finansowy w amerykańskiej korporacji w siedzibą w
            Niemczech - potrzebny angielski - niemiecki wcale
            kłaniam się
            • ania7212 Re: z ciekawosci? 25.02.07, 20:53
              Mój maz dostał prace w Niemczech bez znajomosci niemieckiego,w pracy obowiazuje
              go angielski.Jest z zawodu fizykiem jadrowym i pracuje w placówce Komisji
              Europejskiej w Krlsruhe.Ta praca ma jeszcze inny plus, nie płaci sie podatków:)
    • s.z-n ollka02 25.02.07, 12:58
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=33515
      Tu zapukaj ale napisze prosze kilka slow o sobie , widze, ze jestes dlugo na gazecie to pewnie zasady znasz , mozesz zapoznac sie z czolowka i zastanawic czy chcesz prosic o wstep. Miejsce babek z Niemiec, glownie dzieciate, klimat kolezenski a w archiwum sporo najrozniejszych linkow. Jakis czas temu przygarnelysmy do siebie dziewczyne z Polski i mieszka juz sobie calkiem spokojnie po przeprowadzce.
      Nie stresuj sie nie taki diabel straszny jak go maluja. Firmy ,,pomagajace´´ w formalnosciach odradzam . Na twoim miejscu juz zaczelabym sie uczyc jezyka.
      Polecam goraco program do nauki profesora Klausa , slownictwo czy/i konwersacje.
      Program ten jest najlepszy wsrod wszystkich innych. Jest tam baza ponad 13 tysiecy slow i zwrotow , kazde odczytuje jeden z trzech lektorow, sa cwiczenia ze zrozumienia ze sluchu , gramatyka, dyktando , tlumaczenia ,odnosniki , dowolne opcje , system powtorek , statystyki, mozliwosc nagarania i odsluchania siebie. Slowem och i ach w formie slajdow , z poziomem trudnosci itd.
      W wypadku twoim i twojej corki wazne abyscie sie osluchaly z jezykiem. Na dzien dzisiejszy nie znam latwiejszej metody przyswojenia materialu.
      Koszt w sumie niewielki jesli brac pod uwage koszt korepetycji. Odpalasz wprowadzenie i sie uczysz , sama czy z rodzina. Na miejscu bedziesz mogla skorzystac z wielu innych opcji nauki w VHS , intensywne kursy przy uczelniach a przede wszystkim jezyk bedziesz miala na zywo i codziennie.

      Pozdrawiam.
    • caysee Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 13:02
      O ile mi wiadomo, to kursy niemieckiego za bardzo symboliczna oplate 1 euro za
      godzine mozna dostac albo za posrednictwem Agentur für Arbeit albo
      Ausländerbehörde danego miasta. Sa to kursy tzw. integracyjne, do niezbyt
      wysokiego poziomu (chyba do B2), ktory jednak starczy by dogadac sie w prostych
      pracach.

      Co do szukania mieszkania to jakies 1-2 miesiace temu podawalam 2 linki gdzie
      najlepiej szukac mieszkania w okolicy Frankfurtu, sama szukalam tam i znalazlam
      dobre mieszkanie (ogloszenia FAZ, ale linku z pamieci nie podam). Inna mozliwosc
      to szukanie na b.popularnym serwisie ImmobilienScout24.de, czy jakos tak, jak
      ten link nie zadziala to popatrz pare postow nizej w watku o Berlinie, bo
      odnosnie szukania mieszkania ktos ma podobny problem jak ty i tez mu ten link dalam.

      Formalnosci - to zalezy jako kto tu przybywacie, nie piszesz czy przyjezdzasz bo
      maz dostal prace, czy macie obywatelstwo, czy ciocie z obywatelstwem. Napewno
      podstawa jest zameldowanie sie w urzedzie miasta, do ktorego sie przeprowadzacie
      (Bürgeramt), jest to trwajaca parenascie minut formalnosc, o ile sie nie myle
      potrzebny jest tylko paszport , ale chyba tez potrzeba bedzie miec przy sobie
      umowe o wynajem mieszkania (?), juz nie pamietam jak to u nas bylo. Ja od razu
      przy zameldowaniu dostalam papier zwany Freizügigkeitbescheinigung, czyli w
      wolnym tlumaczeniu "pozwolenie na swobodne zamieszkiwanie na terenie Niemiec",
      ale slyszalam, ze czasami trzeba stac po to osobno w Ausländerbehürde, ktory
      rowniez znajduje sie w Urzedzie Miasta tylko u mnie na przyklad trzeba tam robic
      jakies terminy w glupich godzinach i ogolnie ciezko sie dodzwonic, dlatego ja
      bym probowala od razu dostac ten papier przy zameldowaniu.

      Pozwolenie o prace o ile macie do niego podstawy zalatwia sie w Agentur für
      Arbeit danego miasta. U mnie byla to formalnosc, bo maz jest Niemcem, musialam
      tylko miec przy sobie dowod na to (jego paszport), moj paszport i o ile sie nie
      myle to o czym wspomnialam wyzej, czyli poswiadczenie o zameldowaniu i o
      Freizügigkeit.

      Potrzebne wam tez jest ubezpieczenie zdrowotne, zameldujcie sie w jakiejs kasie
      chorych (polecam Techniker Krankenkasse, nieduze stawki, a kasa duza i
      stabilna). Jak tylko jedno z was ma prace, to placi jedna osoba, a innych musi
      podac jako czlonkow rodziny ubezpieczonych razem z nim.

      Co mi jeszcze przychodzi do glowy to Rentenversicherungnummer, to jest taki
      numer, ktory potrzebny jest kazdemu pracujacemu (i chyba nie tylko), dostaje sie
      taki papier, w ktory sie zdjecie wkleia, ale kurcze za Chiny nie pamietam skad
      sie to bierze ;)

      No, ogolnie to tak sobie mysle, ze jak nie macie bladego pojecia o tym co i
      gdzie zalatwic, to moze jednak powinniscie sie skierowac do tego nieszczesnego
      Ausländerbehörde na poczatku, podejrzewam, ze oni wlasnie od tego sa, zeby na
      poczatku ludziom wyjasnic co i jak (nie wiem, ja tam tylko raz dzwonilam w
      sprawie prawa jazdy). Kazde miasto ma swoja www, gdzie napewno znajdziesz
      informacje gdzie znajduje sie ten urzad.

      Pozdrawiam!
      • ollka02 Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 17:07
        Witam

        Bardzo dziekuje za informacje i pomoc.
        Do Niemiec przeprowadzamy sie ponieważ mąż otrzymał tam własnie prace.
        Ja niestety języka nie znam.
        • lifesurfer Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 17:09
          gdybys miala jakies pytania, to spokojni pisz na gazetowego. Jezeli tylko bede
          znac odpowiedz to chetnie pomoge:)
        • info-tw Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 20:01
          Rozumiem, ze twoj maz umie niemiecki. To niech wejdzie na www.meinestadt.de
          potem wybierze wojewodztwo, nastepnie miasto i po prawej stronie Wohnungn lub
          www.immobilienscout.de, to sa strony gdzie mozna rozejrzec sie za mieszkaniem.
    • zapytaczka Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 20:42
      Witam.Jestem w podobnej sytuacji z tą różnicą,że najpierw mój mąż wyjechał
      ściągnięty przez firme <czyli nie jechał w ciemno>.Dostał pozwolenie na prace i
      dofinansowanie do szkoły.Pojechał zieloniutki jeśli chodzi o język ,ale znajacy
      temat w którym pracuje <inżynier więc wiele mówić nie musi;)>Pierwsze
      mieszkanie pomógł mu wynająć szef,teraz szykuje nam wspólne gniazdko i ruszamy
      maj/czerwiec.Może warto,by Twój mąż sam pojechał i wybadał grunt...zawsze
      możesz do niego dobić :D Pozdrawiam
      • ania7212 Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 20:50
        U nas było podobnie i to chyba jest najrozsadniejsze wyjscie zeby na poczatku
        pojechał sam maz.Czesto firmy zatrudniajace pomagaja w sprawach urzedowych,
        dofinansowuja nauke jezyka, pomagaja znalezc mieszkanie itp.
        • osatnia Re: Przeprowadzka do Niemiec?? 25.02.07, 21:10
          takze, jak widzisz, nic sie nie martw - w razie jakby co, to zawsze mozesz tutaj
          zapytac. duzo osob przechodzilo to samo, wiec moze Ci doradzic.
          chyba faktycznie najlepiej bedzie, jak maz pojedzie sam, popyta tez na miejscu,
          rozgladnie sie. jego firma na pewno tez moze w czyms pomoc.
    • arim28 ollka02 25.02.07, 22:15
      Witaj. Widze ze trafilas do nas i odpowiedzi sie sypia jak z rekawa;)))
      Pytalam o corke bo tez mam dwulatke i powiekszamy grono malenstw mowiacych po
      polsku.
      Powodzenia z przeprowadzka.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka