Dygnąc nie mogę, bo musiałabym wstać, a mi nie wolno

dołączam do was, drogie leżaki, widzę już tu moją grudniową (oby) magieee, więc będziemy mam nadzieję godnie reprezentować zimowe porody
Lezę, szyjka 2,3 cm, lekkie rozwarcie wewnętrzne (chociaż podobno się zamknęło), skurcze były regularne, teraz wyciszone lekami i jest git.
Z pytań kilku, które mam, najpilniejsze to o rehabilitanta domowego: czy któraś z pań może kogoś w Warszawie może polecić? Mam niedowład lewej ręki, muszę ją leczyć, a leżenie na lewym boku mi ją zabija niestety.
Będę wdzięczna za rady