Dodaj do ulubionych

upier...wość urzędnicza

16.03.09, 18:13
no, dzisiaj mnie normalnie osłabiła ta słynna upierdliwość
urzędników.
Zrobiłem błąd w tłumaczeniu. Polegał na złym przepisaniu numeru
formularza dowodu rejestracyjnego.
Klientowi nie zarejestrowano pojazdu, choć na tłumaczeniu poprawne
były wszystkie dane właściciela, pojazdu (numery podwozia, silnika,
rejestracji) i numer dowodu rejestracyjnego.

Najśmieszniejsze, że równie dobrze można było pominąć ten numer i
napisać w nawiasie "numer formularza".... .

Miał ktoś podobną historię?
Obserwuj wątek
    • tiresias Re: upier...wość urzędnicza 16.03.09, 18:46
      będzie podobno jeszcze gorzej, gdyż mają wprowadzić większą odpowiedzialność
      urzędników za ich decyzje. podobno nawet finansową. stawiając się na miejscu
      hipotetycznej Pani Krysi z Wydziału Komunikacji, gdybym czujnym okiem wykrył, że
      formularz dokumentu ma inny numer niż na tłumaczeniu, mógłbym domniemywać
      (słusznie bądź nie), że coś tu, jak mówi Ferdynand Kiepski, capi!
      wtedy do klienta mówię: "Złociutki, to nie jest ten folmurasz, tu jest błąd. Pan
      pójdzie jeszcze raz do tego zaprzysięgłego to on tam panu poprawi. Następny proszę".
      klient jest zazwyczaj zdeczka wkurwiony, i trudno mu się dziwić (czas traci).
      szybka poprawka i w pas się kłaniać, rączki całujemy szanownemu panu i
      pozdrowienia dla szanownej małżonki (sprawdzić, czy nie ksiądz - kiedyś miałem
      ich dużo z papierami samochodowymi - na potrzeby kultowe, ma się rozumieć).
      współczuję i pozdrawiam dziś
      • only_isabelle Re: upier...wość urzędnicza 30.03.09, 18:13
        przykład z autopsji- przyjaciółka odpowiadała za coś takiego w ministerstwie,
        złośliwy urzędnik sporządził kopię tłumaczenia przed korektą i zawnioskował
        utratę uprawnień tłumacza...dostała upomnienie - obyło się bez wpisu nagany...

        dlatego co urząd, to obyczaj, ja z nimi wolę dobrze żyć

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka