amatorski
16.03.09, 18:13
no, dzisiaj mnie normalnie osłabiła ta słynna upierdliwość
urzędników.
Zrobiłem błąd w tłumaczeniu. Polegał na złym przepisaniu numeru
formularza dowodu rejestracyjnego.
Klientowi nie zarejestrowano pojazdu, choć na tłumaczeniu poprawne
były wszystkie dane właściciela, pojazdu (numery podwozia, silnika,
rejestracji) i numer dowodu rejestracyjnego.
Najśmieszniejsze, że równie dobrze można było pominąć ten numer i
napisać w nawiasie "numer formularza".... .
Miał ktoś podobną historię?