zwykly_kierowca 20.01.12, 23:08 To słowa i zwroty, pleniące się w mowie potocznej a przede wszystkim w mowie słyszanej w mediach. Ostatnio nie ma dosłownie ani jednej wypowiedzi bez zwrotu TAK NAPRAWDĘ. Jest wszędzie!! Jakie znacie inne chwasty? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
r_plus Re: Chwasty językowe 20.01.12, 23:56 > To słowa i zwroty, pleniące się w mowie potocznej a przede wszystkim w mowie sł > yszanej w mediach. DOKŁADNIE Odpowiedz Link
horatio_valor Re: Chwasty językowe 21.01.12, 03:45 E tam, przesada. Z jednej strony moda na pewne sformułowania, a z drugiej - próbowałeś się kiedyś wypowiadać bez przygotowania do kamery lub mikrofonu? Wcale łatwo nie jest, żeby na poczekaniu, bez przygotowania i prób wykrzesać z siebie wypowiedź w miarę sensowną, wypowiedzianą normalnym tonem, a przy tym zgrabną językowo. Teraz sporo jest programów na żywo, to i ich wypowiedzi są wypełniane nerwową papką. Odpowiedz Link
dar61 Zioła językowe? 21.01.12, 21:50 Gdyby tak było, jak sądzi {Horatio_valor}, to w tutejszym choćby periodyku nie panoszyłyby się słowa typu 'impreza', 'dizajn', 'serwismen', 'gej' i wiele tego typu... Dla zmniejszenia wrażenia, że te słowa to chwasty, zwie sie je często modnymi... Odpowiedz Link
dar61 Zioła jare 22.01.12, 21:11 Byłbym zapomniał: [tfu, tfu - na psa urok] logo[ł] i jego mutacja: logotyp forum.gazeta.pl/forum/w,904,132599307,132626511,Konsultacja_u_zrodel.html Odpowiedz Link
r_plus Re: Chwasty językowe 22.01.12, 18:08 Woda na młyn mojej tezy o nieistnieniu pojęcia odpowiedzialności za słowa i czyny w "tym kraju". Kolejny chwat językowy zresztą Odpowiedz Link
witekjs Re: Chwasty językowe 22.01.12, 18:39 Źle odbieram, nazbyt często używany w mediach rusycyzm - Póki co poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8475 Odpowiedz Link
stefan4 Re: Chwasty językowe 22.01.12, 21:33 witekjs: > Źle odbieram, nazbyt często używany w mediach rusycyzm - > Póki co Najzabawniejsze w tym ,,rusycyźmie'' jest to, że... po rosyjsku tak się wcale nie mówi. Rosjanie mówią np. ,,Нам пока ничего не делать'' (= póki co lepiej niczego nie róbmy) a ,,пока что'' odbierają jak niezgrabność wzgl. pleonazm. witekjs: > poradnia.pwn.pl/lista.php?id=8475 Twoja poradnia też tego nie kwalifikuje jako rusycyzmu, tak go nazwał słuchacz, czy też czytelnik. Twoja poradnia raczej skarży się, że jacyś dygnitarze językodawstwa nie wejrzeli na ten polonizm łaskawszym okiem. Twoja poradnia jeszcze nie dorosła do traktowania siebie jako pełnoprawnego użytkownika własnego języka i ogląda się na waaadzę zwierzchnią... - Stefan Odpowiedz Link
witekjs Re: Chwasty językowe - "Póki co" ?? 23.01.12, 09:47 Nie jest to "moja poradnia". Wydawało mi się, że można ją uznać za wiarygodną. Nie rozwiałeś moich / nie tylko /, wątpliwości. Spodziewałem się z Twojej strony pomocy... Niewykluczone, że przesadzam i czepiam się poprawnie piszących i mówiących, dziennikarzy i polityków. Jak widać poniżej zdania uczonych są podzielone. Pozdrawiam. Witek póki co Słownik: Słownik poprawnej polszczyzny to wyrażenie oznaczające "na razie". UWAGI: Wyrażenie bywa uznawane za niepoprawne (rusycyzm), jednak można je zaakceptować w języku potocznym, np. Póki co myślę, gdzie studiować. W języku starannym znacznie lepiej zastąpić je przez: na razie, tymczasem, chwilowo. www.edupedia.pl/words/index/show/403312_slownik_poprawnej_polszczyzny-poki_co.html Słownik poprawnej polszczyzny Grzegorz Jagodziński póki | Zaimek względny póki jest synonimem dopóki. W funkcji pytajnej jest zastępowany przez jak długo. Zob. też kto. Póty dzban wodę nosi, póki się ucho nie urwie. Wyrażenie póki co uznawane jest w WSPP za błąd językowy, którego źródłem jest język rosyjski (пока что. Zwykle można je zastąpić przez chwilowo, jak dotąd, jeszcze (nie), na razie, teraz, tymczasem. Z jednej strony, niewątpliwie nagminne używanie tego rusycyzmu jest przejawem zubożenia języka. Z drugiej jednak strony, dziwić może, dlaczego równie manieryczne dokładnie (kalka z języka angielskiego) uznano w WSPP za poprawne (choć niezalecane), podczas gdy póki co ma wciąż status wyrażenie niepoprawnego (autorzy SWK nie są już tak krytyczni). Czyżby w grę wchodziły przyczyny polityczne? grzegorj.private.pl/popraw/slow.html grzegorj.private.pl/popraw/slow06.html "Kiedy" zamiast "póki" - Śpiewaj hymn poprawnie, Polaku pl-pl.facebook.com/pages/Kiedy-zamiast-p%C3%B3ki-%C5%9Apiewaj-hymn-poprawnie-Polaku/232308833475664 Obcy język polski (119) Maciej Malinowski, mistrz ortografii polskiej Z lęku przed rusycyzmem wielu naszych braci nie mówi „kot się czai”, lecz „kot się herbaci” − pisał Jan Izydor Sztaudynger. Niepotrzebnie posługujemy się wieloma zapożyczeniami z rosyjskiego, ale nie we wszystkim należy się ich doszukiwać... Następnym rusycyzmem piętnowanym przez językoznawców jest wyrażenie póki co (ros. poka czto), niezwykle częste w języku Polaków. To dziwne, gdyż łatwo daje się je zastąpić rodzimymi odpowiednikami na razie, tymczasem, chwilowo, np. Na razie (a nie: póki co) nie mam lepszego zajęcia; Chwilowo, tymczasem (a nie: póki co) zamieszkam u przyjaciółki. Zdarza się, że słyszę póki co i na razie wypowiadane koło siebie, co świadczy już o kompletnym niepanowaniu nad językiem (np. Póki co na razie dajmy sobie z tym spokój… obcyjezykpolski.interia.pl/?md=archive&id=118 Wielki słownik poprawnej polszczyzny Grzegorz Jagodziński póki co Wyrażenie uznawane jest w WSPP za błąd językowy, którego źródłem jest język rosyjski (пока что. Zwykle można je zastąpić przez chwilowo, jak dotąd, jeszcze (nie), na razie, teraz, tymczasem. Z jednej strony, niewątpliwie nagminne używanie tego rusycyzmu jest przejawem zubożenia języka. Z drugiej jednak strony, dziwić może, dlaczego równie manieryczne dokładnie uznano w WSPP za poprawne (choć niezalecane), podczas gdy póki co ma wciąż status wyrażenie niepoprawnego (autorzy SWK nie są już tak krytyczni). Wiecej: www.eioba.pl/a/1vlu/wielki-slownik-poprawnej-polszczyzny#ixzz1kGd3JqYr Odpowiedz Link
stefan4 Re: Chwasty językowe - "Póki co" ?? 23.01.12, 13:52 witekjs: > Nie jest to "moja poradnia". O kurna, wyraziłem się bez należnej precyzji... Chodzi o poradnię, którą Ty zacytowałeś. witekjs: > Spodziewałem się z Twojej strony pomocy... Przepraszam, że Cię zawiodłem, ale w czym właściwie miałbym pomóc? Jak Cię razi, to nie używaj; niech każdy mówi, jak mu w duszy gra. Uparcie utrzymuje się pogląd, jakoby ,,póki co'' było rusycyzmem, a ja mam powody, żeby w to wątpić. Jest możliwe, że to było wyrażenie rosyjskie, potem przeniknęło do polszczyzny, a dopiero później znikło z rosyjskiego Odpowiedz Link
dar61 Zioła językowe t. 'póki co' 23.01.12, 14:46 Jedną z zalet tego zwrotu - jeśli nie importu, to może kalki językowej - jest jego dźwiękowa dwusylabowa krótkość, przydatna w mowie. Takie 'rach-ciach'. Inną - to ślad po kontakcie językowym języków-krewniaków. Szkoda go kastrować dla samej chęci okazania wschodniej niechęci. A wada? Ci, co go używają, rzadko/ za rzadko/ ani razu/ nie raczą posłużyć się jego zastępnikami. Dla mnie to typ protezy, jeśli będzie niegrzecznym rzec, że to objaw ubóstwa mowy [i myśli] Niekiedy w necie spotyka sie jego pisowniany wariant 'puki co' i pokrewne 'puty - puki' - jakie w towarzystwie 'czym ... tym' [= im ... tym] znów mogą w językowym kierunku wschodnim nas wieść, dopokąd niektórym z nas nieśpieszno. Większą dozę niechęci do rosyjskiego mają poradnikowe programy językowe na satelitarnym kanale BIEŁSAT [Bielsat], gdzie widać dbałość - w białoruszczyźnie ery postłukasz[a]nk[a]wskiej - o separowanie niektórych wtrętów zapisu i wymowy rosyjskiej. Polecam ten biełsatowski program chętnym do wyszukiwania rusycyzmów. Polacy już swój sobór po 1. wojnie światowej rozebrali. Białorusini do tego się dopiero szykują... Odpowiedz Link
witekjs Re: Zioła językowe t. 'póki co' 23.01.12, 15:25 dar61 napisał: > Jedną z zalet tego zwrotu - jeśli nie importu, to może kalki językowej - jest j > ego dźwiękowa dwusylabowa krótkość, przydatna w mowie. Takie 'rach-ciach'. > Inną - to ślad po kontakcie językowym języków-krewniaków. Szkoda go kastrować d > la samej chęci okazania wschodniej niechęci. > > A wada? > Ci, co go używają, rzadko/ za rzadko/ ani razu/ nie raczą posłużyć się jego zas > tępnikami. > Dla mnie to typ protezy, jeśli będzie niegrzecznym rzec, że to objaw ubóstwa mo > wy [i myśli] > > Niekiedy w necie spotyka sie jego pisowniany wariant 'puki co' i > pokrewne 'puty - puki' - jakie w towarzystwie 'czym ... tym' [= [ > i]im ... tym[/i]] znów mogą w językowym kierunku wschodnim nas wieść, dopoką > d niektórym z nas nieśpieszno. > > Większą dozę niechęci do rosyjskiego mają poradnikowe programy językowe na sate > litarnym kanale BIEŁSAT [Bielsat], gdzie widać dbałość - w białoruszczyźnie ery > postłukasz[a]nk[a]wskiej - o separowanie niektórych wtrętów zapisu i wymowy ro > syjskiej. > Polecam ten biełsatowski program chętnym do wyszukiwania rusycyzmów. > Polacy już swój sobór po 1. wojnie światowej rozebrali. Białorusini do tego się > dopiero szykują... Moja niechęć do póki/puki co wynika, raczej z tego o czym Ty piszesz, niż nadmiernego unikania rusycyzmów. Ostatnio nazbyt często, słyszałem to z ust osób, które nie porywały mnie formą, ani głębią tego co mówili. Nigdy tak nie mówiłem, ale nie byłem pewny tego, czy nie jest to ewidentny błąd. Jak widać z zacytowanych poradników, jest to dopuszczalne. Witek Odpowiedz Link
dar61 Ziół zbiór 23.01.12, 18:32 Ciekawym byłoby pogmerać, kiedy zaczął, albo może kiedy się nasilił proces zwalczania takiego językowego „rusycyzmu". Byłby może udowodniony taki osąd, że to był pewien etap walki z naleciałościami mowy, nowomowy partyjno-urzędniczej z okresu otwierania wentyla bezpieczeństwa, dla ukierunkowania zmian. Stawiam na roczniki po 1956 roku. Nikt wtedy nie analizował, czy dany zwrot ma jeszcze przedrozbiorowe korzenie w mowie, w importach z naszych ówczesnych ruskich połaci, czy jest slangiem tych, co przyszli zza Buga, wleźli na świeczniki władzy i dziwią się, że ich mowa jest jakaś taka ... z pogranicza. Sam się swych naleciałości zzabugowych [rodzinnych] nie wstydzę. Nawet je pielęgnuję, coraz częściej zauważam. Witek: ...Jak widać z zacytowanych poradników, jest to dopuszczalne... Nikt nigdy - z językoznawców poukładanych - nie śmiał orzec, że to czy owo jest zakazane w mowie. Tylko tłumaczyć próbował może, skąd się takie coś wzięło. Z drugiej strony - wiele zepsuli tacy nauczyciele polszczyzny w szkołach - i ich mocodawcy - jacy zniechęcali do różnorodności języka, tępili regionalizmy. Tak działa skostnienie nauczycielskiej profesji. Ba! Nadal są zapisy w szkolnych statutach wobec wymagań dla nauczycieli, by analizowali czystość polskiego języka. Zapis typu [nauczyciel] ...dba o swój język jest jednym z takich neutralniejszych. Kto się próbował dotykać zmian takich szkolnych statutów, ten zauważy, że jest jakiś taki rdzeń statutów, który jest traktowany jako bożyszcze, jak ten powyżej. A każdy rozumny i dobry pedagog wie, że nie tylko działa jego językowy przykład, ale i dopuszczenie indywidualnych dróg wysławiania się - byle tylko belfer/ uczeń był dobrze zrozumiany. Tacy nauczyciele to rzadkość. Takich tu nie wspominacie, Forumianie, a tylko tych, co Wam na odcisk językowy nadepnęłi i zakazywali mówić tak, owak, czy siak... Szkoda. Odpowiedz Link
witekjs Re: Ziół zbiór 25.01.12, 13:38 dar61 napisał: > A każdy rozumny i dobry pedagog wie, że nie tylko działa jego językowy przykład > , ale i dopuszczenie indywidualnych dróg wysławiania się - byle tylko belfer/ u > czeń był dobrze zrozumiany. > Tacy nauczyciele to rzadkość. Takich tu nie wspominacie, Forumianie, a tylko ty > ch, co Wam na odcisk językowy nadepnęłi i zakazywali mówić tak, owak, czy siak. > .. > Szkoda. Z tego, co ostatnio słychać i można przeczytać, lekarze to również, w głównej mierze - "konowały"... Szkoda Odpowiedz Link
bimota Re: Chwasty językowe 23.01.12, 11:13 Moze procz przykladow podawajcie uzasadnienie... Mozna pominac takie oczywistosci jak "dizajn", ale np. co zlego w "imprezie" ?? "Dokladnie" mnie razi, bo oznacza przeciz co innego, ale "poki co"... Nie rozumiem jak mozna utarte zwroty uznawac za niepoprawne, niech sobie beda nawet kalka z faszystowskiego... Mnie razi "narazie". Generalnie nie przepadam za slangiem mlodziezowymm, ale to drobiazg, problem jest w tym, ze jest uzywane w sensie "spadaj"... Ogolnie to sie czepiacie... Odpowiedz Link
bimota Re: Chwasty językowe 23.01.12, 14:18 Purysci - to dopiero chwasyty... Czemu... ? Odpowiedz Link
kanapony Re: Chwasty językowe 25.01.12, 23:06 jakie "czemu"? myślisz raczej "dlaczego"? Odpowiedz Link
kanapony Re: Chwasty językowe 25.01.12, 23:08 zwykly_kierowca napisał: > To słowa i zwroty, pleniące się w mowie potocznej a przede wszystkim w mowie sł > yszanej w mediach. Ostatnio nie ma dosłownie ani jednej wypowiedzi bez zwrotu T > AK NAPRAWDĘ. Jest wszędzie!! > chyba właśnie ten zwrot wyparł wcześniejsze "znaczy się" nienawidzę tego zwrotu mam znajomą, która każdą, ale to każdą wypowiedź (zwłaszcza odpowiedzi) zcazyna od "znaczy się" Odpowiedz Link
andrzej256 Wylacznie wulgaryzmy 07.02.12, 23:13 Dla mnie slowa-chwasty to wulgaryzmy. Zadne inne slowa nie sa chwastami. zwykly_kierowca napisał: > To słowa i zwroty, pleniące się w mowie potocznej a przede wszystkim w mowie sł > yszanej w mediach. Ostatnio nie ma dosłownie ani jednej wypowiedzi bez zwrotu T > AK NAPRAWDĘ. Jest wszędzie!! > > Jakie znacie inne chwasty? Odpowiedz Link