tullus_hostiliusz
29.03.12, 21:51
Jeżeli w dziedzinie nazewnictwa ma zapanowac równouprawnienie i dla każdej nazwy "męskiej" ma istnieć "żeński" odpowiednik, to jak w takim razie powinno się tworzyć żeńskie formy od rzeczowników zakończonych na -ing? Ostatnio modny jest "leming", ale może być też np. "Wiking"? Przecież wikindzkie kobiety też były Wikingami, więc k'woli poprawności politycznej trzeba je jakoś nazwać. Wikinżki? Wikindzie? Wikingałki?