Leming - lemindzia?

29.03.12, 21:51
Jeżeli w dziedzinie nazewnictwa ma zapanowac równouprawnienie i dla każdej nazwy "męskiej" ma istnieć "żeński" odpowiednik, to jak w takim razie powinno się tworzyć żeńskie formy od rzeczowników zakończonych na -ing? Ostatnio modny jest "leming", ale może być też np. "Wiking"? Przecież wikindzkie kobiety też były Wikingami, więc k'woli poprawności politycznej trzeba je jakoś nazwać. Wikinżki? Wikindzie? Wikingałki?
    • dar61 Wikinganki z Normankami, przegryzając leminiątkiem 30.03.12, 02:10
      Kto płynął na wiking [rozbój]? Normanowie.
      Z Normankami.

      leming + leminganka/ lemingowa [leminżanka] = leminiątko/ leminiak [leminżątko]

      człowiek + człowiekowa/ człowieczyna = człowieczątko
      • kotulina Re: Wikinganki z Normankami, przegryzając leminią 30.03.12, 08:52
        Może jak zwyciężca (ponoć "zwycięzca", ale nie wiem czemu. Czemu w takim razie nie "zwycięsca"?)

        Wycięg, wyting, wiking, wikinżca, wikinżyni.
    • kotulina Re: Leming - lemindzia? 30.03.12, 07:50
      Leming to zwierzątko, dlatego żona leminga to leminżyca a dzieci leminga to leminże dzieci, to stara zasada, jeszcze z czasów przedhistorycznych. Według ostatniego spisu powszechnego większość lemingów mieszka w Lemingradzie i jego okolicy, podejrzewa się więc, że był to od początku ich gród plemienny. Niestety, dotychczas nie natrafiono na ślady lęgów pierwotnych, dlatego rzeczywistość zarania bytu lemingów pozostaje w swerze marzeń.
      • ewa9717 Re: Leming - lemindzia? 30.03.12, 10:06
        kotulina napisała:
        dlatego rzeczywistość zaran
        > ia bytu lemingów pozostaje w swerze marzeń.
        W Leningradzie zimno, to sfery w swetrach...
        • kotulina Re: Leming - lemindzia? 30.03.12, 10:31
          A rzeczywiście, "sferze". smile Albo masz rację, chodziło mi o sweter smile

          A to "marzeń" to chyba tak, to od "marznięcia".
      • tullus_hostiliusz Re: Leming - lemindzia? 30.03.12, 19:28
        Bardzo mi się podoba ta leminżyca. Gdyby Wikingowie też byli zwierzątkami, to żona Wikinga nazywałaby się "Wikinżyca", a dziedzi "Wikinżątka" (albo "wikinże dzieci").

        Moim skromnym zdaniem, w odniesieniu do ludzi można też używac form bardziej wytwornych, np. "lemingini", a nawet "lemingessa" smile
        • immanuela Re: Leming - lemindzia? 30.03.12, 19:32
          a ja się będzie zwać dziecię ministry? Ministrzątko?
          • tullus_hostiliusz Re: Leming - lemindzia? 30.03.12, 20:46
            To zależy, z jakiej partii jest ta ministra. Jeżeli z PiS, to pisiątko, jeżeli z PO, to posiątko, jeżeli z SLD, to eseldziątko, jeżeli z PSL, to peeselątko, a jeżeli z Ruchu Palikota, to ruchątko palikociątko smile
            • immanuela Re: Leming - lemindzia? 30.03.12, 20:56
              Ach! Uwielbiam takie słowotwórstwo!
Pełna wersja