Paraolimpiada

10.09.12, 17:33
Czy okreslenie igrzysk osób z niepełnosprawnością igrzyskami paraolimpijskimi jest rzeczowo poprawne?


Dla mnie "para" znaczy właściwie tylko "niby",

Według:

pl.wikipedia.org/wiki/Para#J.C4.99zyk.2C_mowa
W wyrazach złożonych jednak przedrostek para- (od greckiego pará – poza-, obok) oznacza: obok, niby, prawie, wyrażający zaprzeczenie lub osłabienie podobieństwa do tego, co jest określane drugą częścią złożenia (z greki), np.

- zaprzeczenie (paranormalność, parapsychologia)
- obok, blisko (paragraf)
- podobieństwo (np.: paramedycyna, paramilitarny, parafraza).
    • mukidwie Re: Paraolimpiada 10.09.12, 22:15
      PARA tworzy wyrazy o charakterze książkowym, nazywające lub określające coś, co ma pewne, ale nie wszystkie, cechy czegoś, np. paramilitarny, paramedycyna [M. Bańko (red.), Wielki słownik ucznia, PWN, Warszawa 2008, t. 2, s. 19].
      • stefan4 Re: Paraolimpiada 10.09.12, 22:45
        mukidwie:
        > PARA tworzy wyrazy o charakterze książkowym, nazywające lub określające coś,
        > co ma pewne, ale nie wszystkie, cechy czegoś, np. paramilitarny,
        > paramedycyna
        [M. Bańko (red.), Wielki słownik ucznia, PWN, Warszawa 2008,
        > t. 2, s. 19].

        Na przykład ,,parasol'' ma pewne, ale nie wszystkie cechy słońca, prawda?

        Oj, te słowniki uczniów...

        - Stefan
        • kornel-1 Re: Paraolimpiada 10.09.12, 23:36
          stefan4 napisał:

          > Na przykład ,,parasol'' ma pewne, ale nie wszystkie cechy słońca, prawda?

          Nie cechy słońca a sola...
          wink

          Podobnie:
          praragraf = bliski znajomy grafa
          parametr = jard
          parapet = niedopałek
          parawan = busik
          parabelka = słupek
          ...
          k.

          PS. Kopaliński podaje więcej znaczeń para: w złożeniach: przy; obok; poza (czym); mimo; równoległy; dodatkowy, podrzędny; pasożytniczy; niedorozwinięty; wadliwy; nienormalny; prawie, niemal; bardzo przypominający (zwł. w nazwach chorób).
          • stefan4 Re: Paraolimpiada 11.09.12, 09:48
            kornel-1:
            > Podobnie:
            > praragraf = bliski znajomy grafa
            > parametr = jard
            > parapet = niedopałek
            > parawan = busik
            > parabelka = słupek

            Parlament = chór płaczek...

            - Stefan
    • bimota Re: Paraolimpiada 11.09.12, 10:13
      TEZ SIE NAD TYM ZASTANAWIALEM. NIEZLE JAJA SOBIE ROBIA Z TYCH INWALIDOW.. :p
    • horatio_valor Re: Paraolimpiada 13.09.12, 02:43
      No tak, to jest "niby", "niezupełnie". Zastępy medialnych wrażliwców rzuciły się ostatnio z furią na Korwina-Mikke, kiedy napisał, że paraolimpiada to nie jest prawdziwy sport, a tymczasem w samej nazwie mamy "niby-Olimpiadę".
      • przestrzep znaczenie przedrostkow 13.09.12, 19:55
        horatio_valor napisał:

        > No tak, to jest "niby", "niezupełnie". Zastępy medialnych wrażliwców rzuciły si
        > ę ostatnio z furią na Korwina-Mikke, kiedy napisał, że paraolimpiada to nie jes
        > t prawdziwy sport, a tymczasem w samej nazwie mamy "niby-Olimpiadę".

        "Niby" i "niezupelnie" to "pseudo", a nie "para", "para" znaczy "obok". Proponuje zapoznac sie ze znaczeniej podstawowcyh przedrostkow obcych uzywanych w jezyku polskim. Paraolimpiada to nie jest olimpiada na niby (taka bylaby pseudoolimpiada) lecz olimpiada odbywajaca sie obok czy rownolegle do glownej olimpiady.
        • horatio_valor Re: znaczenie przedrostkow 16.09.12, 07:36
          > "Niby" i "niezupelnie" to "pseudo", a nie "para", "para" znaczy "obok". Proponu
          > je zapoznac sie ze znaczeniej podstawowcyh przedrostkow obcych uzywanych w jezy
          > ku polskim.

          Przedrostek "para" można zatem rozpisać jako "mający zewnętrzne pozory X, ale w istocie nie zaliczany powszechnie do X" - typowe przykłady to paramilitarny (mający cechy militarne, ale wchodzący w skład armii), paranormalny (wykraczający poza normalność, czyli powszechne rozumienie normalności) itd.

          "Pseudo-" akcentuje fikcyjność, fałszywość desygnatu.

          Czyli moja interpretacja była jednak dobra. Proponuję zapoznać się ze znaczeniem podstawowych przedrostków obcych używanych w języku polskim.

          Na marginesie: uważam, że termin "paraolimpiada" został wybrany nieszczęśliwie. Zamiast akcentować realny wysiłek sportowy niepełnosprawnych uczestników, podkreśla właśnie tę "niepełnowartościowość" imprezy w stosunku do olimpiady.
          • przestrzep Re: znaczenie przedrostkow 16.09.12, 11:16
            horatio_valor napisał:

            ...
            > Przedrostek "para" można zatem rozpisać jako "mający zewnętrzne pozory X, ale w
            > istocie nie zaliczany powszechnie do X" - typowe przykłady to paramilitarny (m
            > ający cechy militarne, ale wchodzący w skład armii), paranormalny (wykraczający
            > poza normalność, czyli powszechne rozumienie normalności) itd.
            > "Pseudo-" akcentuje fikcyjność, fałszywość desygnatu.
            > Czyli moja interpretacja była jednak dobra. Proponuję zapoznać się ze znaczenie
            > m podstawowych przedrostków obcych używanych w języku polskim.

            Zamiast filozofowac zapoznaj sie lepiej z etymologia przedrostka "para-".

            > Na marginesie: uważam, że termin "paraolimpiada" został wybrany nieszczęśliwie.
            > Zamiast akcentować realny wysiłek sportowy niepełnosprawnych uczestników, podk
            > reśla właśnie tę "niepełnowartościowość" imprezy w stosunku do olimpiady.

            Bo blednie interpretujesz przedrostek "para-". Np. "paragraf" to wg ciebie "niepelnowartosciowy graf"? smile
            "a prefix appearing in loanwords from Greek, most often attached to verbs and verbal derivatives, with the meanings “at or to one side of, beside, side by side”"
            dictionary.reference.com/browse/para-
            • stefan4 Re: znaczenie przedrostkow 16.09.12, 12:46
              przestrzep:
              > Zamiast filozofowac zapoznaj sie lepiej z etymologia przedrostka "para-".

              I na poparcie tej ,,antyfilozofii'' podajesz wyłącznie etymologię angielską? W większości angielskich słów z przedrostkiem ,,para-'' pochodzi on z greki, ale to tylko taka idiosynkrazja tego języka z ubocza Europy.

              Tutaj masz kilka innych etymologii, a w każdej z nich para- oznacza coś innego. To nie są jeszcze wszystkie, niżej podaję Ci kilka innych:
              • z greckiego παρά = obok
              • przestrzep olimpiada w parowaniu sie? 16.09.12, 16:43
                stefan4 napisał:

                ...
                > tkie, niżej podaję Ci kilka innych:
                >
                • z greckiego παρά = obok
                • stefan4 Re: olimpiada w parowaniu sie? 16.09.12, 17:38
                  przestrzep:
                  > Zapomniales jeszcze o rodzimej parze wodnej

                  NIe zapomniałem, tylko odrzuciłem, bo nie znalazłem żadnych słów, w których para- byłoby przedrostkiem i pochodziło od pary wodnej. Parostatek i parowóz zaczynają się nie od para- tylko od paro-. Taki przegłos jest typowy dla polskich połączeń rzeczowników (a nie przyimków) z innymi wyrazami.

                  przestrzep:
                  > albo o parze w sensie parowania sie, czyli spolkowania.

                  Również nie tworzy przedrostka para-.

                  przestrzep:
                  > Moga istniec rozne durne skojarzenia

                  Mogą. Kilka durnych nawet Ci się nasunęło. Włożyłeś sporo wysiłku w wyśmianie różnych etymologii przedrostka para-, ale jakoś nie udało Ci się wcelować.

                  przestrzep:
                  > "Parasol" to zapozyczenie w calosci, nienajszczesliwsze zreszta, bo oznacza
                  > oryginalnie ochrone przed sloncem, a nie przed deszczem.

                  A parapluie, paravent i parachute to ochrony przed deszczem, przed wiatrem i przed upadkiem. Czy widzisz w nich coś nieszczęśliwego? Parasol jest zresztą równie szczęśliwy, tylko akurat nie po polsku; nawet w innych językach słowiańskich (może z wyjątkiem ukraińskiego) nie ma tego pomylenia słońca z deszczem. W tych wszystkich przykładach para- jest przedrostkiem i nie pochodzi od greckiego παρά-. Ale Twojego dogmatu to nie narusza, bo na tym polegają dogmaty, że nie obalą ich żadne eksperymenty i żadne rozumowania.

                  przestrzep:
                  > Mnie takie podejscie dziwi. Bo jednak przedrostek "para-" i w angielskim i w
                  > polskim pochodzi wylacznie z greckiego "para-"
                  (wytłuszczenie moje
                  • przestrzep paranauka = ochrona przed nauką??? 16.09.12, 18:52
                    stefan4 napisał:

                    > przestrzep:
                    > > Zapomniales jeszcze o rodzimej parze wodnej
                    > NIe zapomniałem, tylko odrzuciłem, bo nie znalazłem żadnych słów, w których
                    > para-
                    byłoby przedrostkiem i pochodziło od pary wodnej. Parostatek
                    > i parowóz zaczynają się nie od para- tylko od paro-. Taki
                    > przegłos jest typowy dla polskich połączeń rzeczowników (a nie przyimkó
                    > w) z innymi wyrazami.
                    > przestrzep:
                    > > albo o parze w sensie parowania sie, czyli spolkowania.
                    > Również nie tworzy przedrostka para-.

                    Jak to nie? Paraolimpiada wlasnie!

                    > przestrzep:
                    > > Moga istniec rozne durne skojarzenia
                    > Mogą. Kilka durnych nawet Ci się nasunęło.

                    Dla mnie rownie durne jest kojarzenie paraolimpiady z paralizem czy olimpiadą na niby lub olimpiadą ulomnych.

                    > przestrzep:
                    > > "Parasol" to zapozyczenie w calosci, nienajszczesliwsze zreszta, bo oznac
                    > za
                    > > oryginalnie ochrone przed sloncem, a nie przed deszczem.
                    > A parapluie, paravent i parachute to ochrony przed deszcze
                    > m, przed wiatrem i przed upadkiem. Czy widzisz w nich coś nieszczęśliwego? [i
                    > ]Parasol[/i] jest zresztą równie szczęśliwy, tylko akurat nie po polsku; nawet
                    > w innych językach słowiańskich (może z wyjątkiem ukraińskiego) nie ma tego pomy
                    > lenia słońca z deszczem.

                    Slowo "parasol" nie jest najszczesliwsza pozyczka, bo w jezyku oryginalnym nie oznacza ochrony przed deszczem, przeciwnie smile i tylko o to mi chodzilo, ale oczywiscie nikt nie zabrania ci dorabiania do tego wielowatkowej ideologii, co jak zreszta widze czesto lubisz robic...

                    > W tych wszystkich przykładach para- jest pr
                    > zedrostkiem
                    i nie pochodzi od greckiego παρά-

                    Ale nie funkcjonuje przedrostek "para-" w znaczeniu "ochrona" samodzielnie w jezyku polskim ani angielskim, tzn. nie dodaje sie go do roznych slow w celu zmiany ich znaczenia na "ochrona przed". Slowa z takim przedrostkiem (z francuskiego chyba?) importowane sa zawsze w calosci, "para-" bylo tam owszem przedrostkiem, ale w jezyku rodzimym, w jezyku polskim takiego przedrostka juz jednak nie ma. A przedrostek "para-" w znaczeniu "obok", "rownolegle" funkcjonuje samodzielnie i dodawany jest do roznych slow, w tym rodzimych, np. "paranauka". "Paranauka" oznacza wiec nauke poza glownym nurtem, a nie ochrone przed nauka.

                    >
                    . Ale Twojego dogmatu to nie narusza, bo na tym polegają dogmaty, że nie o
                    > balą ich żadne eksperymenty i żadne rozumowania.

                    Wyloozuj moze...

                    > przestrzep:
                    > > Mnie takie podejscie dziwi. Bo jednak przedrostek "para-" i w angielskim
                    > i w
                    > > polskim pochodzi wylacznie z greckiego "para-"
                    > (wytłuszczenie moje
                • stefan4 Re: olimpiada w parowaniu sie? 16.09.12, 17:42
                  przestrzep:
                  > "Parasol" to zapozyczenie w calosci, nienajszczesliwsze zreszta, bo oznacza
                  > oryginalnie ochrone przed sloncem, a nie przed deszczem.

                  Tak przy okazji: angielska umbrella to słowo tak samo nieszczęśliwe, bo pochodzi od rzucania cienia.

                  - Stefan
                  • przestrzep Re: olimpiada w parowaniu sie? 16.09.12, 18:54
                    stefan4 napisał:

                    > przestrzep:
                    > > "Parasol" to zapozyczenie w calosci, nienajszczesliwsze zreszta, bo oznac
                    > za
                    > > oryginalnie ochrone przed sloncem, a nie przed deszczem.
                    >
                    > Tak przy okazji: angielska umbrella to słowo tak samo nieszczęśliwe, bo
                    > pochodzi od rzucania cienia.
                    >
                    > - Stefan

                    Kwestia co definiujesz jako "slowo nieszczesliwe".
            • horatio_valor Re: znaczenie przedrostkow 17.09.12, 23:02
              > Zamiast filozofowac zapoznaj sie lepiej z etymologia przedrostka "para-".

              Po pierwsze, etymologia to nie semantyka. Pochodzenie może, ale bynajmniej nie musi, mieć coś wspólnego ze znaczeniem danego znaku językowego w określonym języku i czasie.

              Po drugie, chwyt dyskusyjny polegający na sugerowaniu, że ktoś ma inne zdanie z niewiedzy, jest dość niskich lotów.

              > Bo blednie interpretujesz przedrostek "para-". Np. "paragraf" to wg ciebie "ni
              > epelnowartosciowy graf"?

              Bez komentarza.
              • przestrzep Re: znaczenie przedrostkow 17.09.12, 23:17
                horatio_valor napisał:

                > > Zamiast filozofowac zapoznaj sie lepiej z etymologia przedrostka "para-".
                >
                >
                > Po pierwsze, etymologia to nie semantyka.

                Oczywiscie, ze etymologia to nie semantyka. Etymologia to tez nie np. kielbasa.

                > Pochodzenie może, ale bynajmniej nie
                > musi, mieć coś wspólnego ze znaczeniem danego znaku językowego w określonym jęz
                > yku i czasie.

                Chodzi ci o to, ze "znaki jezykowe" (np. wyrazy) zmieniaja swe znaczenie? Oczywiscie, ze tak.

                > Po drugie, chwyt dyskusyjny polegający na sugerowaniu, że ktoś ma inne zdanie z
                > niewiedzy, jest dość niskich lotów.

                Inne zdanie mozna miec z roznych powodow. Rowniez z niewiedzy. Jakich lotow jest stwierdzanie takiego faktu to sprawa dyskusyjna.

                > > Bo blednie interpretujesz przedrostek "para-". Np. "paragraf" to wg ciebi
                > e "ni
                > > epelnowartosciowy graf"?
                >
                > Bez komentarza.
    • przestrzep "niby" to "pseudo", a nie "para" 13.09.12, 19:49
      kotulina napisała:

      > Czy okreslenie igrzysk osób z niepełnosprawnością igrzyskami paraolimpijskimi j
      > est rzeczowo poprawne?
      >
      >
      > Dla mnie "para" znaczy właściwie tylko "niby",
      >
      > Według:
      >
      > pl.wikipedia.org/wiki/Para#J.C4.99zyk.2C_mowa
      > W wyrazach złożonych jednak przedrostek para- (od greckiego pará – poza-,
      > obok) oznacza: obok, niby, prawie, wyrażający zaprzeczenie lub osłabienie podo
      > bieństwa do tego, co jest określane drugą częścią złożenia (z greki), np.
      >
      > - zaprzeczenie (paranormalność, parapsychologia)
      > - obok, blisko (paragraf)
      > - podobieństwo (np.: paramedycyna, paramilitarny, parafraza).

      W tym przypadku "para" znaczy "obok", a wiec paraolimpiada to olimpiada, ktora odbywa sie obok glownej olimpiady. W chemii stosuje sie np. przedrostki orto-, para-, meta- dla weglowodorow aromatycznych:
      ortotoluen - glowny zwiazek
      paratoluen - grupa ktywna obok
      metatoluen - grupa aktywna naprzeciw / ponad

      "Niby" to "pseudo", a nie "para". Olimpiada na niby to bylaby "pseudoolimpiada", a nie "paraolimpiada".
      • kornel-1 Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 14.09.12, 08:16

        przestrzep napisał:
        > W tym przypadku "para" znaczy "obok", a wiec paraolimpiada to olimpiada, ktora
        > odbywa sie obok glownej olimpiady. W chemii stosuje sie np. przedrostki orto-,
        > para-, meta- dla weglowodorow aromatycznych:
        > ortotoluen - glowny zwiazek
        > paratoluen - grupa ktywna obok
        > metatoluen - grupa aktywna naprzeciw / ponad
        >
        > "Niby" to "pseudo", a nie "para". Olimpiada na niby to bylaby "pseudoolimpiada"
        > , a nie "paraolimpiada".

        E, tam. Nie ma orto- para- i metatoluenów. Ksyleny i krezole - owszem.

        Twoja interpretacja meta jako naprzeciw/ponad jest bez sensu. Izomer para
        ma podstawniki nie obok a naprzeciw.

        The Origins of the Ortho-, Meta-, and Para- Prefixes in Chemical Nomenclature

        Kornel
        • przestrzep Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 14.09.12, 18:03
          kornel-1 napisał:

          ...
          > > "Niby" to "pseudo", a nie "para". Olimpiada na niby to bylaby "pseudoolim
          > piada"
          > > , a nie "paraolimpiada".
          >
          > E, tam. Nie ma orto- para- i metatoluenów. Ksyleny i krezole - owszem.
          >
          > Twoja interpretacja meta jako naprzeciw/ponad jest bez sensu. Izo
          > mer para
          > ma podstawniki nie obok a naprzeciw.
          >
          > The Origins of the Ortho-, Meta-, and
          > Para- Prefixes in Chemical Nomenclature

          >
          > Kornel

          "A prefix appearing in loanwords from Greek, most often attached to verbs and verbal derivatives, with the meanings “at or to one side of, beside, side by side”"
          dictionary.reference.com/browse/para-
          Tlumaczenie "paraolimpiada" jako "olimpiada na niby" jest bledne.
          • efedra Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 13:36
            Sprzeczacie się i sprzeczacie, dzieląc włos na czworo, jakby nazwa tych zawodów została wymyślona w języku polskim.
            Tymczasem trzeba uchylić kapelusza przed tymi, którzy tłumaczyli ją na polski i do oryginalnej wersji "Paralympics" dodali literę "o". Bez niej "paralimpiada" kojarzyłaby się chyba bardziej z paraliżem, niż z olimpiadą.
            e.
            • przestrzep Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 16:31
              efedra napisała:

              > Sprzeczacie się i sprzeczacie, dzieląc włos na czworo, jakby nazwa tych zawodów
              > została wymyślona w języku polskim.
              > Tymczasem trzeba uchylić kapelusza przed tymi, którzy tłumaczyli ją na polski i
              > do oryginalnej wersji "Paralympics" dodali literę "o". Bez niej "paralimpiada"
              > kojarzyłaby się chyba bardziej z paraliżem, niż z olimpiadą.
              > e.

              No tak, slusznie, to jest przeciez paralimpiada smile Ja biore tu udzial w dyskusji, bo nigdy mi nawet do glowy nie przyszly negatywne skojarzenia ze slowem "paraolimpiada" i zdziwiony jestem takimi skojarzeniami. Rowniez w sformulowaniach "paramedycyna", "paranauka" i "zainteresowania paramilitarne" nie widze nic negatywnego. Paramedycyna to nie jest przeciez medycyna na niby. W spoleczenstwie polskim chyba o wiele czesciej pokutuje podejscie K.-Mikke niz zdroworozsadkowe.
            • stefan4 Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 17:56
              efedra:
              > Tymczasem trzeba uchylić kapelusza przed tymi, którzy tłumaczyli ją na polski i
              > do oryginalnej wersji "Paralympics" dodali literę "o".

              Również po angielsku łatwo jest pomylić literkę ,,y'' z literką ,,i'' i uznać, że chodzi o paralityczne utykanie...

              efedra:
              > Bez niej "paralimpiada" kojarzyłaby się chyba bardziej z paraliżem, niż z olimpiadą.

              Podając Przestrzepowi przykłady myślałem również o paraliżu, albo o paraplegii. Ale odrzuciłem, bo nie umiałem jednoznacznie ustalić, co to jest za para-. W niektórych źródłach ten przedrostek pochodził od łacińskiego par = równy, równomierny, położony na tej samej wysokości; że niby paraliż oryginalnie oznaczał porażenie obustronne, a na jednostronne miał być inny termin (monoplegia?). Jednak w innych źródłach bywało inaczej i pochodzenie słowa mogło być greckie. A ja na grece się nie znam.

              - Stefan
              • przestrzep Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 19:45
                stefan4 napisał:

                > efedra:
                > > Tymczasem trzeba uchylić kapelusza przed tymi, którzy tłumaczyli ją na po
                > lski i
                > > do oryginalnej wersji "Paralympics" dodali literę "o".
                >
                > Również po angielsku łatwo jest pomylić literkę ,,y'' z literką ,,i'' i uznać,
                > że chodzi o paralityczne utykanie...
                >
                > efedra:
                > > Bez niej "paralimpiada" kojarzyłaby się chyba bardziej z paraliżem, niż z
                > olimpiadą.
                >
                > Podając Przestrzepowi przykłady myślałem również o paraliżu, albo o p
                > ara
                plegii. Ale odrzuciłem, bo nie umiałem jednoznacznie ustalić, co to jes
                > t za para-.

                To oczywiscie to samo "para-" co w paraolimpiadzie:
                www.etymonline.com/index.php?term=paralysis
                chociaz ty bys pewnie dopatrywal sie w paralizu ochrony ("para-" - z fr. ochrona jak w "parasol") przed rozkladem (lac. "lysis" - rozklad)...

                > W niektórych źródłach ten przedrostek pochodził od łaciński
                > ego par = równy, równomierny, położony na tej samej wysokości; że niby p
                > araliż oryginalnie oznaczał porażenie obustronne,

                Byloby chyba wtedy "paro-".

                > a na jednostronne miał być in
                > ny termin (monoplegia?).

                Monoplegia to porazenie tylko JEDNEJ konczyny, porazenie jednostronne to HEMIplegia. Paraplegia to porazenie konczyn dolnych, ale "para-" jest tu znow tym greckim "para-" dotyczacym boku i strony, a nie francuskim jak w "parasol", lacinskim "par", czy innym iranskim:
                www.etymonline.com/index.php?term=paraplegia
                > Jednak w innych źródłach bywało inaczej i poch
                > odzenie słowa mogło być greckie. A ja na grece się nie znam.
                >
                > - Stefan
              • efedra Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 19:53
                stefan4 napisał:

                > A ja na grece się nie znam.

                E tam! Ty się znasz na wszystkim. Nawet na starocerkiewno-słowiańskim.

                e.
          • kornel-1 Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 21:33
            przestrzep napisał:

            > "A prefix appearing in loanwords from Greek, most often attached to verbs and v
            > erbal derivatives, with the meanings “at or to one side of, beside, side
            > by side”"
            >
            rel="nofollow">dictionary.reference.com/browse/para-
            > Tlumaczenie "paraolimpiada" jako "olimpiada na niby" jest bledne.


            To do mnie piszesz? Jeśli tak, to dlaczego? Ja nie zabierałem głosu w kwestii
            tłumaczenia "paraolimpiada".

            Ustosunkowałem się tylko do błędnego nazw chemicznych i złych przykładów uzasadniających rzekomo położenie podstawników w pierścieniu benzenowym.

            k.
            • przestrzep Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 21:43
              kornel-1 napisał:

              > przestrzep napisał:
              >
              > > "A prefix appearing in loanwords from Greek, most often attached to ve
              > rbs and v
              > > erbal derivatives, with the meanings “at or to one side of, beside,
              > side
              > > by side”"
              > >
              > rel="nofollow">dictionary.reference.com/browse/para-
              > > Tlumaczenie "paraolimpiada" jako "olimpiada na niby" jest bledne.

              >
              > To do mnie piszesz? Jeśli tak, to dlaczego? Ja nie zabierałem głosu w kwestii
              > tłumaczenia "paraolimpiada".
              >
              > Ustosunkowałem się tylko do błędnego nazw chemicznych i złych przykładów uzasa
              > dniających rzekomo położenie podstawników w pierścieniu benzenowym.
              >
              > k.

              Z tego samego zrodla:
              "Chemistry . a combining form designating the para (1, 4) position in the benzene ring. Abbreviation: p-. Compare meta- ( def. 2c ) , ortho- ( def. 2b ) ."

              Jesli w chemii przyjeto "para-" za pozycje "naprzeciw" to zrobiono to sztucznie i z bledna interpretacja znaczenia przedrostka "para-", znaczy on bowiem "obok". Zamieniono "para" z "orto", "orto" oznacza bowiem "prosto", "na wprost". Wiesz moze dlaczego tak zrobiono?
              • kornel-1 Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 22:58
                przestrzep napisał:

                > Z tego samego zrodla:
                > "Chemistry . a combining form designating the para (1, 4) position in the benze
                > ne ring. Abbreviation: p-. Compare meta- ( def. 2c ) , ortho- ( def. 2b ) ."


                O boże. Uczyłem się tego 35 lat temu.

                > Jesli w chemii przyjeto "para-" za pozycje "naprzeciw" to zrobiono to sztucznie
                > i z bledna interpretacja znaczenia przedrostka "para-", znaczy on bowiem "obok
                > ". Zamieniono "para" z "orto", "orto" oznacza bowiem "prosto", "na wprost". Wie
                > sz moze dlaczego tak zrobiono?


                Przecież zacytowałem pracę Jensena.

                k.
                • przestrzep Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 23:38
                  kornel-1 napisał:

                  > przestrzep napisał:
                  >
                  > > Z tego samego zrodla:
                  > > "Chemistry . a combining form designating the para (1, 4) position in the
                  > benze
                  > > ne ring. Abbreviation: p-. Compare meta- ( def. 2c ) , ortho- ( def. 2b )
                  > ."

                  >
                  > O boże. Uczyłem się tego 35 lat temu.

                  To czas juz chyba zaczac zapominac?... ; )

                  > > Jesli w chemii przyjeto "para-" za pozycje "naprzeciw" to zrobiono to
                  > sztucznie
                  > > i z bledna interpretacja znaczenia przedrostka "para-", znaczy on bowiem
                  > "obok
                  > > ". Zamieniono "para" z "orto", "orto" oznacza bowiem "prosto", "na wprost
                  > ". Wie
                  > > sz moze dlaczego tak zrobiono?

                  >
                  > Przecież zacytowałem pracę Jensena.
                  >
                  > k.

                  No tak, tam jest wszystko wyjasnione... Rownie dobrze mozna by to nazwac A, B i C zamiast orto, meta i para:
                  "Given the rather vague meaning of these terms, it is apparent that, within this context, the specific identification of the term ortho with the 1,2 isomer, meta with the 1,3 isomer, and para with the 1,4 isomer is essentially arbitrary, and indeed, Körner originally used the term ortho to designate the 1,4 isomer, the term meta to designate the 1,2 isomer and the term para to designate the 1,3 isomer. Failure of later chemists to heed Körner’s original choices eventually
                  led to our current equally arbitrary usage, which was first officially adopted by the Chemical Society of London in 1879 (5)."
                  • kornel-1 Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 16.09.12, 23:58
                    przestrzep napisał:

                    > No tak, tam jest wszystko wyjasnione... Rownie dobrze mozna by to nazwac A, B i

                    Świetnie.
                    Jak więc widzisz, twoje etymologie:

                    W chemii stosuje sie np. przedrostki orto-, para-, meta- dla weglowodorow aromatycznych:
                    ortotoluen - glowny zwiazek
                    paratoluen - grupa ktywna obok
                    metatoluen - grupa aktywna naprzeciw / ponad


                    były paraetymologiami.

                    k.
                    • przestrzep Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 17.09.12, 00:22
                      kornel-1 napisał:

                      ...
                      > Świetnie.
                      > Jak więc widzisz, twoje etymologie:
                      >
                      > W chemii stosuje sie np. przedrostki orto-, para-, meta- dla weglowodorow aroma
                      > tycznych:
                      > ortotoluen - glowny zwiazek
                      > paratoluen - grupa ktywna obok
                      > metatoluen - grupa aktywna naprzeciw / ponad

                      >
                      > były paraetymologiami.
                      >
                      > k.

                      Raczej pseudoetymologiami, z tym ze to one byly blizsze oryginalnemu znaczeniu przedrostkow. Nie myl przedrostka "para-" z "pseudo-"!
                      • kornel-1 Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 17.09.12, 07:44
                        przestrzep napisał:
                        > Nie myl przedrostka "para-" z "pseudo-"!

                        Słuchaj... Nawaliłeś w tym podwątku błędów, że aż przykro. Więc, z łaski swojej, przestań mnie poprawiać. Świadomie użyłem określenia paraetymologie.

                        Kopaliński podaje więcej znaczeń para: w złożeniach: przy; obok; poza (czym); mimo; równoległy; dodatkowy, podrzędny; pasożytniczy; niedorozwinięty; wadliwy; nienormalny; prawie, niemal; bardzo przypominający (zwł. w nazwach chorób).

                        Twoje określenia wzajemnego ułożenia podstawników (a nie żadnej "grupy aktywnej") w pierścieniu benzenowym były wadliwe. Nazwanie tego paraetymologią pasuje mi do tematu wątku i już smile

                        k.
                        • przestrzep Re: "niby" to "pseudo", a nie "para" 17.09.12, 16:58
                          kornel-1 napisał:

                          > przestrzep napisał:
                          > > Nie myl przedrostka "para-" z "pseudo-"!
                          >
                          > Słuchaj... Nawaliłeś w tym podwątku błędów, że aż przykro. Więc, z łaski swojej
                          > , przestań mnie poprawiać. Świadomie użyłem określenia paraetymologie.

                          I blednie go uzyles.

                          ...
                          > Twoje określenia wzajemnego ułożenia podstawników (a nie żadnej "grupy aktywnej
                          > ") w pierścieniu benzenowym były wadliwe. Nazwanie tego paraetymologią p
                          > asuje mi do tematu wątku i już smile

                          Moze ci pasowac, nie znaczy to jednak, ze jest poprawne.

                          > k.
                        • przestrzep podnieta 17.09.12, 17:02
                          kornel-1 napisał:

                          > przestrzep napisał:
                          > > Nie myl przedrostka "para-" z "pseudo-"!
                          >
                          > Słuchaj... Nawaliłeś w tym podwątku błędów, że aż przykro. Więc, z łaski swojej
                          > , przestań mnie poprawiać.
                          ...

                          I przestan sie juz tak podniecac.
                          • kornel-1 Re: podnieta 17.09.12, 19:03
                            Boszsz... Naprawdę myślisz, że rozmowa z tobą jest podniecająca?

                            Jesteś na tym forum zaledwie od 5 lipca 2012 a już dałeś się poznać ze złej strony sad

                            k.
                            • stefan4 klasyfikacja łagodnych obelg internetowych 17.09.12, 19:46
                              kornel-1:
                              > Naprawdę myślisz, że rozmowa z tobą jest podniecająca?

                              On nie ma na myśli podniecającej rozmowy, on próbuje wspiąć się ponad Ciebie w czymś, co postrzega jako panujący tu porządek dziobania. Używa do tego utartych w Internecie frazeologizmów
                              • horatio_valor Re: klasyfikacja łagodnych obelg internetowych 17.09.12, 23:25
                                > Czy ktoś ma propozycje zmian albo uzupełnień w tej klasyfikacji?

                                Och, typologia takich zachowań jest doprawdy arcybogata. Uzupełnijmy ją tylko o nieśmiertelne reductio ad Hitlerum (każda ożywiona dyskusja w pewnym momencie schodzi do Hitlera - prawo Leo Straussa).
                              • przestrzep maniera 17.09.12, 23:34
                                stefan4 napisał:

                                > On nie ma na myśli podniecającej rozmowy, on próbuje wspiąć się ponad Ciebie w
                                ...

                                Pisanie o jakims forumowiczu w trzeciej osobie to nieciekawa maniera. Na forum Spoleczenstwo czesta, ale jakos nie pasuje mi tutaj...
                            • przestrzep Re: podnieta 17.09.12, 23:23
                              kornel-1 napisał:

                              > Boszsz... Naprawdę myślisz, że rozmowa z tobą jest podniecająca?

                              Nie wiem. Chyba tylko ty mozesz wiedziec, co cie naprawde poodniecilo.

                              > Jesteś na tym forum zaledwie od 5 lipca 2012 a już dałeś się poznać ze złej str
                              > ony sad

                              I dalej sie podniecasz...

                              > k.
    • stefan4 Re: Paraolimpiada 17.09.12, 11:33
      kotulina:
      > Czy okreslenie igrzysk osób z niepełnosprawnością igrzyskami paraolimpijskimi
      > jest rzeczowo poprawne?

      A cóż to jest ,,poprawność'' dla bogatej rzeczywistosci, takiej jak język naturalny? Czy nieuregulowana rzeka płynie ,,poprawnie''? Można tylko zastanawiać się nad tym, czy niedawno utworzone słowo jest ładne i funkcjonalne. Ale to już jest dyskusja o gustach.

      Co do ,,paraolimpiady'', to również mam mieszane uczucia. Po pierwsze termin angielski ,,paralympics'' uważam za wyjątkowo nieszczęśliwy, jako że składa się z paraliżu i utykania. Nie sądzę, żeby uczestnikom alternatywnej olimpiady zależało na takich skojarzeniach. Polskie tłumaczenie ,,paraolimpiada'' jest trochę lepsze, ponieważ nie mamy czasownika to limp. Ale eufoniczny związek z paraliżem pozostał.

      Dlaczego w ogóle dodano jakiś przedrostek? W języku polskim słowo ,,olimpiada'' bez przedrostków oznacza wiele różnych imprez, w szczególności olimpiady przedmiotowe dla uczniów szkół. Po co więc jakiś przedrostek, skoro mogła być zwyczajnie ,,Olimpiada Niepełnosprawnych''?

      Ale rzeka popłynęła w inną stronę, gorszą niż byśmy chcieli, i już sobie wyrzeźbiła koryto. Trzeba się z tym pogodzić i nie zawracać jej kijkiem.

      - Stefan
      • przestrzep Re: Paraolimpiada 17.09.12, 17:01
        stefan4 napisał:

        ...
        > Co do ,,paraolimpiady'', to również mam mieszane uczucia. Po pierwsze termin a
        > ngielski ,,paralympics'' uważam za wyjątkowo nieszczęśliwy, jako że skła
        > da się z paraliżu i utykania. Nie sądzę, żeby uczestnikom alternatywnej olimpi
        > ady zależało na takich skojarzeniach. Polskie tłumaczenie ,,paraolimpiada'' je
        > st trochę lepsze, ponieważ nie mamy czasownika to limp. Ale eufoniczny
        > związek z paraliżem pozostał.
        ...

        Wybacz, ale tego typu skojarzenia sa po prostu infantylne. Moze Polacy generalnie sa bardziej infantylni niz inni?...
        • kornel-1 Re: Paraolimpiada 17.09.12, 19:13
          przestrzep napisał:

          > Wybacz, ale tego typu skojarzenia sa po prostu infantylne. Moze Polacy generalnie sa bardziej infantylni niz inni?...

          Boszsz...

          k.
      • przestrzep pług 18.09.12, 01:04
        stefan4 napisał:

        ...
        > Co do ,,paraolimpiady'', to również mam mieszane uczucia. Po pierwsze termin a
        > ngielski ,,paralympics'' uważam za wyjątkowo nieszczęśliwy, jako że skła
        > da się z paraliżu i utykania. Nie sądzę, żeby uczestnikom alternatywnej olimpi
        > ady zależało na takich skojarzeniach. Polskie tłumaczenie ,,paraolimpiada'' je
        > st trochę lepsze, ponieważ nie mamy czasownika to limp. Ale eufoniczny
        > związek z paraliżem pozostał.
        ...

        A seks oralny to pewnie kojarzy ci sie z plugiem...
        Zastanawia mnie, czy zbytnia wrazliwosc na eufonie to wada, czy zaleta, wyraz subtelnosci czy raczej pewnej infantylnosci. Dzieci maja czesto zaskakujace skojarzenia jezykowe. Takie potrzebne sa tez jednak w poezji. Moze to kwestia jak te skojarzenia wykorzystujemy i jaki mamy do nich stosunek?
      • randybvain Re: Paraolimpiada 18.09.12, 17:32
        Jest familiada i uniwersjada.
        • przestrzep familiada i uniwersjada 18.09.12, 18:41
          randybvain napisał:

          > Jest familiada i uniwersjada.

          Nie proponujesz chyba zmiany nazwy z "paraolimpiada" na "inwalidiada"? ; )
          Familiada ujdzie, ale uniwersjada moze sie wielu kojarzyc z jadem wszechswiata albo ze zjadaniem czegos.
      • kotulina Re: Paraolimpiada 18.09.12, 20:44
        >Czy nieuregulowana rzeka płynie ,,poprawnie''?

        Rozumiem co piszesz, ale to też ciekawa sprawa, że człowiekowi się wydaje, że rzeka nie jest uregulowana.

        Hmm Księga mówi, że człowiek ma czynić sobie Ziemię poddaną, no i przychodzi facio UZ(I)broniony, rozwala ekosystem i sieje buraki, a co mu się bezpośrednio nie przydaje nazywa chwastami.
        • stefan4 regulacja 18.09.12, 21:48
          kotulina:
          > człowiekowi się wydaje, że rzeka nie jest uregulowana.

          Użyłem tego słowa w najprostszym, najprymitywniejszym sensie potocznym. Regulacja rzeki polega na spętaniu jej, żeby transportowała wodę i nie czyniła niczego więcej. Nieuregulowana rzeka jeszcze oprócz tego daje mieszkanie ptakom wodnym i innym stworzeniom, powoduje powodzie i upiększa krajobraz.

          A samo słowo ,,regulacja'' ma historię.

          Łac. regula, regulae to wzorzec, norma, zasada. Końcówka -ula oznacza zdrobnienie; np. rex, regis to król, a regulus, reguli to króliczek państewka. Więc może raczej nie wzorzec, tylko wzorczyk, noremka, zasadka?

          A w USA dookoła zbliżonego słowa toczy się wojna ideologiczna. Otóż druga poprawka do konstytucji brzmi tak:

          Cytat
          A well regulated militia, being necessary to the security of a free state, the right of the people to keep and bear arms shall not be infringed.


          Tylko że pamięć już się w narodzie zatarła, co to ma być ta well regulated militia i na czym ma polegać jej regulacja. Zwolennicy nieograniczonego dostępu do broni palnej (np. bardzo wpływowa National Rifle Association) twierdzą, że to nic istotnego i że ważna jest tylko druga cześć poprawki. A zwolennicy ucywilizowania Ameryki uważają, że żadne oddziały samoobrony (militia) nie są już dziś potrzebne dla bezpieczeństwa kraju, zresztą już nie istnieją, a bez nich znika uzasadnienie prawa do posiadania broni, więc druga poprawka ma tylko historyczne znaczenie.

          - Stefan
          • efedra Re: regulacja 18.09.12, 22:15
            stefan4 napisał:

            > ... pamięć już się w narodzie zatarła, co to ma być ta well regulated m
            > ilitia
            i na czym ma polegać jej regulacja.

            Myślę, że autorzy poprawki i przyjmujący ją mieli na myśli dobre podstawy prawne działania tej "milicji".
            Do dziś słowo "regulations" jest odpowiednikiem polskich "przepisów" (prawnych).
            e.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja