Dodaj do ulubionych

Śmierć kosi niby łan

10.03.13, 22:02
Rozumiem, że autor miał na myśli, że śmierć kosi, tak jak kosiarz kosi łan zboża. Ale czy dobrze to ujął? Przecież dosłownie ja to rozumiem, że śmierć tak samo kosi, jak kosi łan. A przecież łan nie kosi, on jest koszony. Nikt tego wcześniej nie zauważył, czy też może ja to źle śpiewam?
Obserwuj wątek
    • efedra Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 03:38
      jacklosi napisał:

      > A przecież łan nie kosi, on jest koszony. Nikt tego wcześniej nie zauważył, czy też może ja to źle śpiewam?

      Dobrze to śpiewasz, tylko niepotrzebnie się czepiasz.
      W piosenkach, zwłaszcza partyzanckich, gdzie bardziej chodzi o nastrój, niż o ścisłą logikę, zdarzają się takie "skróty myślowe".
      Ważne jest tylko, żeby było wzruszająco, do rymu i w rytmie melodii.
      I wszyscy wiedzą, że to nie łan kosi, tylko śmierć, a kosi nie łan, tylko partyzantów, którzy jak ten łan (niby łan) się ścielą.
      Nie wyjaśniam, tylko mnie poniosło w wojenno-partyzancki folklor smile
      • stefan4 Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 08:27
        efedra:
        > W piosenkach, zwłaszcza partyzanckich, gdzie bardziej chodzi o nastrój, niż o
        > ścisłą logikę

        O ścisłą logikę nie chodzi w żadnych piosnkach. Powinnąs powiedzieć ,,bardziej chodzi o nastrój niż o sens''.

        efedra:
        > I wszyscy wiedzą, że to nie łan kosi, tylko śmierć

        Nie wszyscy, tylko ci, którzy się zastanawiają nad sensem, czyli mniejszość.

        Jeśli w zdaniu pojawia się śmierć, kośba i łan, to niezależnie od tego, w jakiej formie gramatycznej te wyrazy występują, czuły słuchacz ma wiedzieć, że rolnik został oderwany od swojego zbożnego zajęcia, żeby ponieść śmierć. Równie dobrze i z tym samym efektem lirycznym te słowa mogłyby brzmieć:
        • ,,śmierć młocką naszego paździerza'', albo
        • ,,naostrzmy lemiesze i doorajmy się do śmierci'', albo
        • ,,a wszystko przepasane niby śmierci miedzą, na której jak ptaszkowie cekaemy siedzą''.


        - Stefan
        Zwalczaj biurokrację!
        • jacklosi Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 09:48
          I to mnie przekonuje
        • arana Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 11:07
          stefan4 napisał:

          ...
          > [*] ,,a wszystko przepasane niby śmierci miedzą, na której jak ptaszkowie cekaemy siedzą''.


          No i teraz aż się prosi:

          Śród takich pól przed laty...

          Kto dokończy? smile
          • chief-denunciator Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 13:12
            arana napisała:

            Śród takich pól przed laty... Kto dokończy? smile

            (...) Auf einem Hügel erhob sich mitten in solchem Land,

            Von Birkengehölz umgeben, an eines Bächleins Rand,

            Ein Herrenhaus, – von Holz, der Unterstock von Stein;

            Es leuchteten von Ferne die Wände weiß und rein,

            Das Weiß vom dunklen Grün der Pappeln noch gehoben,

            Die ihm zum Schutze dienen vor des Herbstwinds Toben;

            Ein wohnlich saub'res Haus, wenn auch von mäßiger Größe,

            Hat eine große Scheuer, und drei Getreidestöße

            Liegen noch neben ihr – die faßte der Söller nicht mehr.

            Man sieht wohl, reichgesegnet ist das Land umher.

            Der Garben Zahl auch, die weit und breit auf dem Gelenge,

            Wie Sterne, dicht erglänzen, und auch der Pflüge Menge,

            Die sich schon zeitig auf dem mächtigen Brachfeld zeigen,

            Dem schwarzscholligen, (sicher derselben Herrschaft eigen

            Und wohl bestellt, es sieht wie Gartenbeete aus –wink

            Das alles zeigt, daß Fülle und Ordnung herrscht im Haus;

            Das Thor ist weitgeöffnet und sagt dem Wand'rer an,

            Daß freundlichen Empfang der Gast gewärtigen kann. (...)

            Ot, co...
            • arana Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 17:51
              Eeee, nie znam niemieckiego. Czy jest tu miedza z cekaemami jak ptaszkowie? Wiesz, porwał mnie ten obraz i domaga się konkretyzacji. smile
            • arana Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 18:06
              I jeszcze jedno. Ptaszkowie przywiedli mi na myśl Kochanowskiego, a cekaemy jego słynne rozstrzelane cienie; miedza i melodia - wiadomo, Adama. Czy spójny obraz całości nie jest wart jabłka? smile
            • stefan4 Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 19:24
              chief-denunciator:
              > (...) Auf einem Hügel erhob sich mitten in solchem Land,
              > Von Birkengehölz umgeben, an eines Bächleins Rand
              [...]

              Kilka linijek wcześniej jest świerzop! Dzięcielina zresztą też jest:

              Cytat
              Rübsamen bernsteinhell, Buchweizen schneeig blüht,
              In jungfräulichem Roth der duftige Quendel glüht,
              (moje wytłuszczenia
              • chief-denunciator Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 20:22
                stefan4 napisał:
                Tylko nie znalazłem, kto i kiedy przełożył to na niemiecki.
                ===============================

                Mam także: Durch Wüste und Wildnis Niejakiego Heinrich S.

                Bez tłumacza ale za to z projektantem okładki.

                Tłumaczenia są wykonywane w pracy akordowej przez rzemieślników...

                Ot, co...
              • kazeta.pl55 Re: Śmierć kosi niby łan 12.03.13, 20:24
                stefan4 napisał:

                > Tylko nie znalazłem, kto i kiedy przełożył to na niemiecki. Wydaje mi się, że
                > nie wykonał tej roboty zbyt dobrze, wygląda mi to na przekład filologiczny, tyl
                > e że rymowany, ale już bez uchwytnego rytmu.

                Początkowo mnie się wydawało, że zrobił to Ludwig Uhland, bo trochę się z A. Mickiewiczem listami wymieniali. Później jednak kiedy mi wyszło, że L. Uhland słabo znał j. polski, jeżeli w ogóle, to jeżeli on się coveru podjął to tylko za pośrednictwem osoby trzeciej znającej j. polski. Tak można by rozumieć całkiem przeciętne w/w tłumaczenie, bo Ludwig takim zaś niedorajdą w poezyjnym fachu nie był.
        • efedra Re: Śmierć kosi niby łan 11.03.13, 13:40
          stefan4 napisał:

          > Powinnąs powiedzieć ,,bardziej
          > chodzi o nastrój niż o sens''.

          Dziękuję, Stefanie, za wskazanie mi mojej powinności. Chcę ją wypełnić, ale powiedzieć tu akurat nie mogę, więc piszę: ,,bardziej chodzi o nastrój niż o sens''.
          Myślę, że mogę już spokojnie iść do pracy.
          Z wdzięcznością,
          e.
    • chief-denunciator Licentia poetica... 11.03.13, 13:40
      Po naszemu to:


      Licentia poetica...


      Ot, co...
    • stefan4 armaty, szczenów stęk 12.03.13, 09:06
      jacklosi:
      > Rozumiem, że autor miał na myśli, że śmierć kosi, tak jak kosiarz kosi łan zboża.
      > Ale czy dobrze to ujął?

      W tej samej piosnce dalej jest taki wers:
      ,,do tańca grają nam armaty, stenów szczęk''.

      W czasach, gdy jeszcze nie bardzo kumałem, co to jest sten, byłem pewien, że do tańca grał ,,szczenów stęk'' i wyobrażałem sobie pole ostrzeliwane przez armaty, a na nim biedne stękające szczeniaczki... Okropne! Faites l'amour, pas la guerre.

      - Stefan
      Zwalczaj biurokrację!
      • kazeta.pl55 Boktowie z Tatr i Łemkowie z Zakarpacia ... 12.03.13, 20:09
        stefan4 napisał:

        > W tej samej piosnce dalej jest taki wers:
        > ,,do tańca grają nam armaty, stenów szczęk''.
        >
        > W czasach, gdy jeszcze nie bardzo kumałem, co to jest sten, byłem pewien, że do
        > tańca grał ,,szczenów stęk'' i wyobrażałem sobie pole ostrzeliwane przez armat
        > y, a na nim biedne stękające szczeniaczki... Okropne!

        Poruszyłeś bardzo interesującą nutkę dot. rozumienia słów piosenek przez dzieci. Znajomy kolega wspomniał swego czasu jak rozumiał refren pewnej piosenki wędrownej:

        Ref.:
        Mieć w uszach szum, strumieni śpiew,
        A w żyłach roztętnioną krew.
        Hejże hej, hejże ha
        Żyjmy więc póki czas,
        Bo kto wie, bo kto wie,
        Kiedy znowu ujrzę was.


        Przedostatnią linijkę rozumiał nie tak:

        Bo kto wie, bo kto wie, ... lecz tak: Boktowie, bo kto wie, .... (było tak, gdyż tekstu refrenu nigdy jeszcze nie widział w wersji pisanej tylko znał ze słyszenia podczas śpiewania przez innych).

        Jemu wydawało się, że Boktowie to są ludzie z jakiejś górskiej krainy w Tatrach. W sumie rozumiał to inaczej niż zakładał autor, a i tak piosenka mu się podobała.
        • kazeta.pl55 Re: Boktowie z Tatr i Łemkowie z Zakarpacia ... 12.03.13, 20:10
          miało być: Boktowie, Boktowie, ...
        • stefan4 Zakarpackie instrumenty muzyczne 12.03.13, 23:35
          kazeta.pl55:
          > Boktowie z Tatr i Łemkowie z Zakarpacia

          Z Zakarpacia była inna piosenka:
          ,,Tam czupruszu-czeremuszu Hucułom przygrywa...''
          Wiele lat później okazało się, że to nie żaden egzotyczny instrument muzyczny, tylko ,,szum Prutu, Czeremoszu''
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka