jacklosi
10.03.13, 22:02
Rozumiem, że autor miał na myśli, że śmierć kosi, tak jak kosiarz kosi łan zboża. Ale czy dobrze to ujął? Przecież dosłownie ja to rozumiem, że śmierć tak samo kosi, jak kosi łan. A przecież łan nie kosi, on jest koszony. Nikt tego wcześniej nie zauważył, czy też może ja to źle śpiewam?