klymenystra
08.08.04, 11:00
przeczytalam owa tragiczna ksiazke "kod leonardo da vinci". i zastanawiam sie-
czemu wszedzie wszedzie wszedzie jest- "o mona lizie" "z mona lizą" "dla
mona lizy"?? o ile sie oreitnuje mona to cos jak lady, pani- wiec powinno sie
chyba odmieniac, prawda? czy to ja sie myle, czy w wydawnictwie takie nieuki
siedza ?