Dodaj do ulubionych

j. potoczny: do miasta, na miasto

14.09.04, 12:07
choc ta druga forma jest postrzegana jako niepoprawna, przyjela sie w bardzo
poptocznym jezyku i oznacza co innego niz pierwsza! Np. gdy ide powalesac
sie, to przeciez nie do miasta...Na zakupy zas trudno pojsc na miasto... Czy
dobrze mi sie zdaje?
Obserwuj wątek
    • tawananna Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 12:19
      Z moich obserwacji wynika, że różnica znaczeniowa leży gdzie indziej.

      Do miasta - mieszkasz na wsi 10 km od najbliższego miasta i możesz
      powiedzieć: "Jadę na zakupy do miasta"
      Na miasto - mieszkasz w mieście, wychodzisz na zakupy do centrum i mówisz: "Idę
      na zakupy na miasto".
      Oczywiście w tym drugim znaczeniu używa się także formy "do miasta", ale nigdy
      nie spotkałam się z użycie "na miasto" w pierwszym.
      • mi.ka.n Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 12:55
        Niewiem czy Ci się dobrze zdaje.Ja osobiście nigdy nie używałam ani nie uzywam
        formy na.Niezależnie od celu wyprawy.Czy idę się wałęsac,czy na zakupy zawsze do
        miasta.Na miasto się słyszy.Może to jakieś regionalizmy?
      • skarbek-mm Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 13:10
        Moje odczucia są identyczne jak twoje. Ja sama chodzę na zakupy na miasto (i
        jestem mieszczuchem smile. I zauważyłam ogólniejszą tendencję do zastępowania "do"
        przez "na".
        "jadę na sklep" mówią właściciele, "u mnie na sklepie", ale gdy idą do cudzego
        to mówią "idę do sklepu", i "w tym sklepie". Podobnie jest z magazynem: "Czy
        mamy na magazynie..?"
        Nie myślicie, że "na" zbytnio się panoszy?

        Pozdrawiam

        MM.


        • stefan4 Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 13:57
          skarbek-mm:
          > "jadę na sklep" mówią właściciele

          Jadę? Myślałem, że ta forma dotyczy ruchów wewnątrz sklepów. Np.
          ,,
          • skarbek-mm Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 14:20
            > skarbek-mm:
            > > "jadę na sklep" mówią właściciele
            >
            > Jadę? Myślałem, że ta forma dotyczy ruchów wewnątrz sklepów. Np.
            > ,,
            • stefan4 Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 14:38
              skarbek-mm :
              > Kasia znajduje się w jednej miejscowości, a jej sklep w drugiej. Rankiem Kasia
              > mówi, że jedzie na sklep, bo przyjeżdża kontrol z urzędu skarbowego.

              Z takim użyciem przyimka ,,na'' ja się nie spotkałem.

              skarbek-mm :
              > Jadę z Dolnego Śląska na Mazowsze a potem na Polesie. Wypraszam sobie
              > nazywanie Dolnego Śląska zakamarkiem, a Mazowsza szerokimi wodami smile

              No, faktycznie. To u Was kilka lat temu były szerokie wody a Mazowszu powódź
              się wtedy jakoś upiekła.

              Ale teraz mówisz o innym zjawisku. Na Polesie, na Śląsk (chyba że gąska, to
              wtedy do Śląska), na Mazowsze
          • ala100 Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 15:02
            stefan4 napisał:

            > Idziemy ,,w Polskę'' kiedy opuszczamy jakąś zakamarkową Warszawę czy Gdańsk.

            Dla mnie to "w Polskę idziemy" oznacza to samo co "w tango". Zwłaszcza, gdy
            dotyczy "drogich panów".

            Co innego: jechać w Polskę.

            Pozdrawiam. Ala
      • kuala_lumpur Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 13:27
        tawananna napisała:

        > Do miasta - mieszkasz na wsi 10 km od najbliższego miasta i możesz
        > powiedzieć: "Jadę na zakupy do miasta"
        > Na miasto - mieszkasz w mieście, wychodzisz na zakupy do centrum i mówisz:
        "Idę na miasto".

        Aż mi nigdy nie przyszło do głowy, że można mówić inaczej... W moim mieście
        takie rozróżnienie jest naturalne.
    • ala100 Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 13:00
      kicior99 napisał:

      > choc ta druga forma jest postrzegana jako niepoprawna, przyjela sie w bardzo
      > poptocznym jezyku i oznacza co innego niz pierwsza! Np. gdy ide powalesac
      > sie, to przeciez nie do miasta...Na zakupy zas trudno pojsc na miasto... Czy
      > dobrze mi sie zdaje?

      Dobrze. Powałęsać się albo zabawić. Ala
      • flyap Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 14:36
        W Nowym Ssłowniku Poprawnej Polszczyzny pod redakcją A. Markowskiego(PWN 1999)
        czytamy(str.466):Wskutek znacznego rozpowszechnienia dopuszczalne są w języku
        środowiskowym okreslenia: iśc na zakład, na fabrykę, na kopalnie (zwłascza gdy
        chodzi o teren, a nie konkretny budynek), na świetlicę, na portiernie....
        W starannej polszzczyźnie należy jednak posługiwać sie okreslenismi
        tradyyjnymi:do fabryki, do załadu ...
        Przypuszczam,ze ludzie, którzy jedyny kontakt z nauką o języku mieli w szkole
        podstawowj i zajmują się sprawami odległymi od zagadnień poruszanych na tym
        forum spowodują,że to "na" będzie jeszcze częstsze, szczególnie, że nie jest
        błedem "jechać na wieś", "iść na uczelnie" i wiele innych.
        Przy okazji: Czemu raz "na" a raz "w" w związku z państwami - na Ukrainie, na
        Węgrzech, ale w Belgii, w Rosji. Podobnie :w Karpatach, ale na Uralu - pasma
        gór. Jak to ma opanować cudzoziemiec?
        • kicior99 Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 14:39
          to nie tylko nasz problem. Po finsku: Helsingissa - ale Tamperella. (w
          Helsinkach ale na Tampere)
        • klymenystra Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 15.09.04, 09:12
          kiedys juz o tym bylo chyba.
          wydaje mi sie ze kraje ktore byly kiedys czescia polski to "na"- na slowacje
          jak na mazowsze (ale czemu do malopolski hehe?). jakas logika w tym jest. "na"
          sie jedzie rowniez na wyspy.
    • grrrrw Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 16:28
      Bardzo proste:
      1.terytoria niezależne: w(we)np. we Francji, w Niemczech
      terytoria niezależne, albo postrzegane jako dawna część POlski: na np.na
      Ukrainie, na Białorusi, na Litwie, na Łuzycach, na Łotwie, (ale w Estonii) na
      Śląsku, na Mazowszu.

      Ale Ukraińcy rozmawiając z Polakami po Polsku mówią "w Ukrainie" !!!

      2. jesli miejsce gdzie zmierzamy jest postrzegane jako obiekt topograficzny,
      czyli istotny jest dla nas kierunek przemieszczania się - powiemy "do", "ku"

      Ale jesli ten obiekt nam się rozciaga jak z gumy, posiada granice i my chcemy
      przekazać, ze w nim wewnatrz bedziemy sie oddawac czynnosciom
      charakterystycznym dla tego miejsca (zakupom, pływaniu) to
      powiemy "na", "w", "po" (np. w Polskę idziemy, drodzy panowie, kierownik jest
      na adresie, dzieci na stołówce, a sklepowa na sklepie, a ogary w las !);

      Por.: en ville - a la ville, en cage - a la cage itd.


      • h_hornblower Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 21:09
        Można też "w miasto". No, przynajmniej w Warszawie Tyrmand tak mawiał, w koncu
        rodak i krajan. Inteligientny (tak sie winno pisać w znaczeniu "przytomny" smile )
        taksiarz na takie dictum z miejsca na Nowy Swiat wiezie. Sprawdzałem... nie raz.

        pzdr
        hornblower
      • kuala_lumpur Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 21:22
        grrrrw napisała:

        > Bardzo proste:
        > 1.terytoria niezależne: w(we)np. we Francji, w Niemczech
        > terytoria niezależne, albo postrzegane jako dawna część POlski: na np.na
        > Ukrainie, na Białorusi, na Litwie, na Łuzycach, na Łotwie, (ale w Estonii) na
        > Śląsku, na Mazowszu.
        >
        > Ale Ukraińcy rozmawiając z Polakami po Polsku mówią "w Ukrainie" !!!

        Oj!
        Na Węgrzech, na Grenlandii? Myślę, że chodzi o coś więcej niż niezależność od
        Polski... A może ten powód splótł się z jakimś innym? Któż to wiedzieć może...

        Już przez takie wyjaśnienia Białorusini i Ukraińcy uczący się polskiego
        postulują by mówić "w Białorusi" - aby podkreślić niezależność... smile Natomiast
        przeprowadzona przeze mnie mała ankieta wskazała, że Węgrzy nie czują
        dodatkowego podkreślania ich niezależności politycznej smile
        • josip_broz_tito Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 22:07
          Ale oni mowia "w Bialorusi" czy "w Ukrainie", bo u nich jest wlasnie cos
          takiego; sam widzialem w Przemyslu na PKSie "ot''jezdy awtobusow na Ukrainu -
          płatforma pierwaja" z "na" poprawionym na "w" przez jakiegos miejscowego
    • josip_broz_tito Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 14.09.04, 22:08
      Aha, zawsze,od malego na zakupy chodze na osiedle (blizsze) lub na miasto
      (dalsze)smile
    • anchan Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 15.09.04, 09:24
      Z Saskiej Kępy jeździ się na Warszawę.
    • gatta13 Re: j. potoczny: do miasta, na miasto 15.09.04, 12:29
      Mieszkam na obrzeżach Łodzi i zawsze chodzę do miasta. Za to pracuję na okienku, a moje koleżanki na kasie. A na rynek? Ktoś mówi inaczej? Czy wszyscy chodzą na rynek?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka