23.11.15, 13:50
"Dzieci z Bullerbyn" znałem jako książkę papierową 40 lat temu, kiedy to sam je czytałem, i 20 lat temu, kiedy czytałem je swojej córce. Teraz, z kolejnym pokoleniem, mam okazję słuchać audiobooka. Największe moje zdziwienie budzi imię siostrzyczki Ollego, która w piśmie była "Kerstin", a w audiobooku jest [Szasztin]. Bywają tu na forum osoby znające obce języki. Napiszcie, czy naprawdę tak się to czyta?

Język szwedzki nie jest tak popularny, jak kilka innych, więc zazwyczaj czytamy (i słyszymy) ichnie nazwy tak, jakby były polskie. Kiedyś dużym odkryciem była dla mnie nazwa miasta Gävle, które czyta się [jɛːvlə] (potem zresztą okazało się, że sam Björn Borg ma na nazwisko jakoś tak [Borj]). We wspomnianym audiobooku nie zgadzało mi się też imię Ollego, który przez pół wieku był dla mnie [Ollem], by teraz stać się [Ullem], ale to drobiazg, nad którym potrafię bezrefleksyjnie przepłynąć. Natomiast Kerstin-[Szasztin] to - przynajmniej z punktu słyszenia laika - grubymi nićmi szyty przekręt   ;-)   No bo w końcu Karlsson to nie [Szalson]... chyba, co?
Obserwuj wątek
    • widzet Roklo 23.11.15, 14:48
      reptar napisał:

      > "Dzieci z Bullerbyn" znałem jako książkę papierową 40 lat temu, kiedy to sam je
      > czytałem, i 20 lat temu, kiedy czytałem je swojej córce. Teraz, z kolejnym pok
      > oleniem, mam okazję słuchać audiobooka. Największe moje zdziwienie budzi imię s
      > iostrzyczki Ollego, która w piśmie była "Kerstin", a w audiobooku jest [Szaszti
      > n]. Bywają tu na forum osoby znające obce języki. Napiszcie, czy naprawdę tak s
      > ię to czyta?

      A Anglicy czytają Wrocław jako Roklo.
      Najblizszy wymowie polskiej zapis szwedzkiego imienia Kerstin jest chyba Siasztin, bo "e" zmiękcza "k", ale nie robi z niego "sz", tylko bardziej "ś", jak niemieckie "ch" w "ich". "E" staje się pośrednie miedzy "a", a "e", trudno powiedzieć, czy właściwsze jest "Siasztin", czy "Siersztin". "Rs" jest zawsze czytane jak polskie "sz".

      > Język szwedzki nie jest tak popularny, jak kilka innych, więc zazwyczaj czytamy
      > (i słyszymy) ichnie nazwy tak, jakby były polskie. Kiedyś dużym odkryciem była
      > dla mnie nazwa miasta Gävle, które czyta się [jɛːvlə] (potem zr
      > esztą okazało się, że sam Björn Borg ma na nazwisko jakoś tak [Borj]). We wspom
      > nianym audiobooku nie zgadzało mi się też imię Ollego, który przez pół wieku by
      > ł dla mnie [Ollem], by teraz stać się [Ullem], ale to drobiazg, nad którym potr
      > afię bezrefleksyjnie przepłynąć. Natomiast Kerstin-[Szasztin] to - przynajmniej
      > z punktu słyszenia laika - grubymi nićmi szyty przekręt   wink  
      > No bo w końcu Karlsson to nie [Szalson]... chyba, co?

      "G" przed "e" i "ä" czytane jest jako "j". Podstawowa wymowa "o" to "u", bo "u" jest czytane z dziubkiem (jak francuskie).

      Z wikipedii:
      "c: przed – i, y, e, ä, ö najczęściej wymawiamy jako s, a przed - a, u, o, å najczęściej jako k.
      g: przed – i, y, e, ä, ö najczęściej wymawiamy jako j, a przed - a, u, o, å najczęściej jako g.
      k: przed – i, y, e, ä, ö najczęściej wymawiamy jako ś, ale z lekko cofniętym językiem, a przed – a, u, o, å najczęściej jako k.
      v: tak jak polskie w.
      x: jako ks
      z: tak jak polskie s.
      rs: wymawiamy jak polskie sz"

      Więcej:
      pl.wikipedia.org/wiki/J%C4%99zyk_szwedzki#Fonetyka
      • stefan4 Re: Roklo 23.11.15, 15:36
        widzet:
        > "G" przed "e" i "ä" czytane jest jako "j".

        Przed niczym chyba też. Göteborg to ,,jöteborj''. U nas kiedyś ,,generał'' też brzmiał ,,jenerał''.

        - Stefan
        • stefan4 Re: Roklo 23.11.15, 15:55
          stefan4:
          > U nas kiedyś ,,generał'' też brzmiał ,,jenerał''.

          Jest chyba jakiś dialekt niemieckiego, w którym ,,g'' czyta się jak ,,j''; np. imię Wolfgang (wilczy chód) wymawia się ,,Wolfjang''. Ale szczegółów nie znam.

          - Stefan
          • widzet g 23.11.15, 20:02
            stefan4 napisał:

            > stefan4:
            > > U nas kiedyś ,,generał'' też brzmiał ,,jenerał''.
            >
            > Jest chyba jakiś dialekt niemieckiego, w którym ,,g'' czyta się jak ,,j''; np.
            > imię Wolfgang (wilczy chód) wymawia się ,,Wolfjang''. Ale szczegółów ni
            > e znam.

            Całkiem możliwe, wymawianie "g" w językach skandynawskich jako "j" jest częste. Częste jest też opuszczanie (niewymawianie) "g". Nie jest to jednak reguła 100%-owa. Słowo "Norwegia" pisze się zarówno po norwesku (bokmaal), duńsku jak i szwedzku "Norge", ale podczas gdy po norwesku wymawia się jak się pisze, to już i po duńsku i po szwedzku wymawia się "Norje". "Sverige" (Szwecja) wymawia się jako "Sverije" we wszystkich tych trzech językach. Ciekawie "g" traktuje się w języku niderlandzkim, "g" wymawia się tam mniej więcej jak hrhrhrhr. W angielskim "g" wymawia się różnie.

            Ciekawe dlaczego Germanie tak przyczepili się akurat do "g". Zresztą - nie tylko Germanie, też w językach romańskich "g" wymawiane jest różnie. Może to jakaś pozostałość z jakiejś bardziej ogólnej reguły indoeuropejskiej?

            > - Stefan
            >
        • widzet Re: Roklo 23.11.15, 19:40
          stefan4 napisał:

          > widzet:
          > > "G" przed "e" i "ä" czytane jest jako "j".
          >
          > Przed niczym chyba też. Göteborg to ,,jöteborj''. U nas kiedyś ,,generał'' te
          > ż brzmiał ,,jenerał''.

          Cytat z wikipedii:
          "g: przed – i, y, e, ä, ö najczęściej wymawiamy jako j, a przed - a, u, o, å najczęściej jako g."
          Przed spółgłoskami jako g, np "grå".

          > - Stefan
          >
          • stefan4 Re: Roklo 23.11.15, 19:47
            widzet:
            > Cytat z wikipedii

            Już go podawałeś, po co jeszcze raz?

            Ale ten cytat nie mówi o wymowie przed niczym, czyli na końcu słowa. Dlatego go uzupełniłem. Nie znam zasady, ale wielokrotnie słyszałem, jak Göteborczycy wymawiają nazwę swojego miasta:

            Jöteborj.

            - Stefan
            • widzet Re: Roklo 23.11.15, 20:10
              stefan4 napisał:

              > widzet:
              > > Cytat z wikipedii
              >
              > Już go podawałeś, po co jeszcze raz?

              Bo piszesz tak, jakby do ciebie nie dotarł.

              > Ale ten cytat nie mówi o wymowie przed niczym, czyli na końcu słowa. Dlatego g
              > o uzupełniłem. Nie znam zasady, ale wielokrotnie słyszałem, jak Göteborczycy w
              > ymawiają nazwę swojego miasta:
              > Jöteborj.

              Zgadza się, "Göteborg" wymawia się po szwedzku "Jeteborj", po norwesku "Jeteborg", a po duńsku często "Jetebo" (ci ostatni lubią łykać końcówki).

              > - Stefan
              >
    • menering Re: Szasztin 23.11.15, 17:40
      W standartowej wymowie szwedzkiej imię żeńskie 'Kerstin' wymawiamy jak 'Siesztin '. (Miękkie 'si' jak w wyrazie 'Śląsk'). Na południu Szwecji zbitkę 'rs' wymawiamy z gardłowym R. A zatem 'SieRstin '.

      Przykłady:

      www.youtube.com/watch?v=gO8egM7NYRg

      Pani Kerstin Cederlöf przedstawia się zebranym: Mitt namn är Kerstin Cederlöf.... (Nazywam się...).

      www.youtube.com/watch?v=KHGNXFZjL_w
      Tutaj pokazano zasadę: k przed samogłoskami twardymi (a, o, u, åwink wymawiamy jak 'k', natomiast przed miękkimi (e, i, y, ä, ö) wymawiamy jak 'ś'. Przykłady od 5:20. - kemi, Kina, kyckling, köpa, känna, kyrka, kilo.

      /Robertus af Upsala

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka