bimota
05.09.18, 12:12
KOPIUJE Z SASIEDNIEGO FORUM:
Wspomniano o tym niedawno w polskim filmie z Cezarym Pazurą.
wygląda to tak:
- skazany będzie stracony najpóźniej za 6 dni
- kat gwarantuje, że dzień przed wyrokiem skazany nie będzie wiedział
o tym, że będzie stracony następnego dnia
Teraz przeprowadzamy następujące rozumowanie:
- dzień 6 odpada - skazany by wiedział o tym dzień wcześniej (brak 7 dnia,
jedyna możliwość to 6)
- dzień 5 odpada - skazany też by wiedział o tym czwartego dnia - 6 odpada,
zostaje tylko 5 jako możliwy termin
- dzień 4 odpada - skazany wie - 5 i 6 odpadło, jedyna możliwość 4...
...
No i wszystko odpadło i skazany żyje - kat nie może wykonać wyroku.
Gdzie tkwi błąd takiego rozumowania?
CZY JEST TO DLA WAS ZROZUMIALE ? CZY SA W TYM TEKSCIE SPRZECZNOSCI ? JAKIE ?
I MOZE KTOS ROZWIKLA TEN PARADOKS, POZNIEJ MOZE PODAM W BARDZIEJ ZROZUMIALEJ FORMIE...