PROSTY BŁĄD

18.09.18, 14:10
PROSTA CZYNNOSC TO TAKA, KTORA LATWO WYKONAC...

CZY PROSTE BŁĘDY ŁATWO POPEŁNIĆ ? JA NP. CZĘSTO ROBIE LITEROWKI... smile

CZY SA W OGOLE TRUDNE BLEDY ? JAK NIE TRAFIE DO KOSZA ZA 3 PKT TO TO JEST BLAD ?
    • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 19.09.18, 23:21
      bimota napisał:

      > CZY PROSTE BŁĘDY ŁATWO POPEŁNIĆ ?

      Proste błedy powstają albo przez pośpiech, albo przez brak zastanowienia się.

      JA NP. CZĘSTO ROBIE LITEROWKI... smile

      Literówki popelnia się nieświadomie.
      • bimota Re: PROSTY BŁĄD 20.09.18, 10:22
        "Literówki popelnia się nieświadomie."

        a bledy nie ?
        • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 20.09.18, 11:32
          bimota napisał:

          > "Literówki popelnia się nieświadomie."
          >
          > a bledy nie ?

          Gdzie masz opcje wyboru odpowiedzi, masz swiadomosc swego postepowania.

          --
          szcze

          • bimota Re: PROSTY BŁĄD 20.09.18, 11:42
            BLEDY MOGA BYC PODSWIADOME
            • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 20.09.18, 12:06
              bimota napisał:

              > BLEDY MOGA BYC PODSWIADOME

              Dzialanie na podswiadomosc osobnika wystepuje przy uzyciu czynnika zewnetrznego, a wiec niezaleznego od niego. Przez takie dzialanie na podswiadomosc, kieruje sie jego zainteresowaniawowanie na wybrany cel. Przyklad - deprawowanie dziedzi przez satanistów/illuminati/ i jak ich tam jeszcze zwa, przez przekazy podprogowe (subliminal messages):
              Disney Illuminati Satanism & Sex symbols Exposed

              • stefan4 Re: PROSTY BŁĄD 20.09.18, 13:02
                al.1:
                > Przyklad - deprawowanie dziedzi przez satanistów/illuminati/ i jak ich tam jeszcze zwa

                Obejrzałem ten przykład dla dziedzi, czy jak im się teraz żwa. Fajne!
                • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 20.09.18, 15:59
                  stefan4 napisał:

                  > Obejrzałem ten przykład dla dziedzi, czy jak im się teraz żwa. Fajne!
          • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 20.09.18, 11:50
            Uzupelnienie.
            Proste bledy powstaja przypadku blednego podejmowania oczywistego wyboru (ma sie swiadomosc podejmowania decyzji).
            W przypadku literówek, popelnia je sie mechanicznie, czyli bez zastanowienia sie.

            --
            fuk
            • bimota Re: PROSTY BŁĄD 20.09.18, 16:06
              CZYLI JESLI BEZ ZASTANOWIENIA NAPISZE U ZAMIAST Ó, TO JEST TO BLAD,C ZY NIE ?
              • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 22.09.18, 05:45
                Błąd zawsze jest błędem. Nawet u Redlńskiego, który świadomie pisał "dópa".
                • arana język artystyczny 22.09.18, 07:11
                  al.1 napisał:

                  > Błąd zawsze jest błędem. Nawet u Redlńskiego, który świadomie pisał "dópa".


                  Jaki tam błąd!? Zważ, kiedy Redliński to napisał. Były to wczesne lata siedemdziesiąte. Wtedy taka pisownia spełniała funkcję artystyczną, tzn. kreowała świat, w który narrator chciał nas wprowadzić. Dlaczego więc dópa, a nie dupa? Przypomnij sobie, Alu, pruderię tamtych czasów: wszystko, co kojarzyło się z nagością było be! To było jeszcze pokłosie przekonania, że prawdzie jako rodzajowi żeńskiemu nie przystoi nagość. Redliński sprytnie ominął w ten sposób cenzurę obyczajową: mógł argumentować, że nie używa wulgaryzmu, lecz stosuje świadomy chwyt artystyczny - co skądinąd jest jest prawdą i na co dziś zgadzamy się już bez większych problemów.

                  • stefan4 Re: język artystyczny 22.09.18, 09:53
                    arana:
                    > Dlaczego więc dópa, a nie dupa? Przypomnij sobie, Alu, pruderię tamtych
                    > czasów: [...] Redliński sprytnie ominął w ten sposób cenzurę obyczajową:

                    Hmmm... To zakłada, że cenzor obyczajowy miał zamiast mózgu nogę stołową... albo nowoczesny antyspam z listą wyrazów zakazanych. Zresztą dzisiaj autor napisałby nie ,,dópa'' tylko ,,doopa'', żeby przebić się również do komórkowców gardzących polskimi diakrytykami.

                    Artyzm jest rzeczą delikatną i wrażliwą i nie do wszystkich trafia. Kiedyś dawno napisałem artykulik o błędach w programach komputerowych, a kumpel dołączył do niego śmieszny obrazek z podpisem ,,Errare chómanóm est''. A potem musiałem długo przekonywać korektę, żeby tego nie poprawiała... to były czasy, gdy pisma popularno-naukowe jeszcze zatrudniały korektorów.

                    - Stefan
                    • arana Re: język artystyczny 22.09.18, 13:04
                      stefan4 napisał:

                      > Hmmm... To zakłada, że cenzor obyczajowy miał zamiast mózgu nogę stołową...

                      Nie znam szczegółów, ale dobrze pamiętam ówczesny stosunek do takich zjawisk językowych, tę zawoalowaną nutkę wyższości estetycznej, która układała się w przesłanie: język, a nawet gwara OK, ale dźwi czy dópa to już za dużo!

                      Zobacz notkę z 1973 r.: Niepotrzebny jest na przykład fonetyczny zapis słowa .mężczyzna" jako „męszczyzna" czy słów: „dópa", ,,dżwi" - to przecież nie praca w zakresu (onetyki, tylko powieść. Zwraca się też słusznie uwagę, że jest tam trochę fonetycznych zapisów ogólnopolskich form wymowy (właśnie „męszczyzna"), ale to moim zdaniem, nie zmienia ogólnego charakteru warstwy językowej, jest ona uchwycona trafnie, ...
                      • stefan4 Re: język artystyczny 22.09.18, 16:25
                        arana:
                        > Zobacz notkę z 1973 r.

                        Mnie ten link nie wchodzi. A raczej sam link wchodzi, ale tylko na stronę Gógla, na której jest komunikat, że nie znaleziono, a potem jedno trafienie w coś, w czym nawet kontekstu nie da się zobaczyć.

                        - Stefan
                        • arana Re: język artystyczny 22.09.18, 18:54
                          stefan4 napisał:

                          > Mnie ten link nie wchodzi.

                          Mnie wchodzi. A może tu?
                  • al.1 Re: język artystyczny 23.09.18, 22:26
                    arana napisała:

                    > Jaki tam błąd!? Zważ, kiedy Redliński to napisał. Były to wczesne lata siedemdziesiąte.
                    > Wtedy taka pisownia spełniała funkcję artystyczną, tzn. kreowała świat, w który narrator
                    > chciał nas wprowadzić. Dlaczego więc dópa, a nie dupa? Przypomnij sobie, Alu,
                    > pruderię tamtych czasów: wszystko, co kojarzyło się z nagością było be! To było jeszcze
                    > pokłosie przekonania, że prawdzie jako rodzajowi żeńskiemu nie przystoi nagość.
                    > Redliński sprytnie ominął w ten sposób cenzurę obyczajową: mógł argumentować, że nie
                    > używa wulgaryzmu, lecz stosuje świadomy chwyt artystyczny - co skądinąd jest jest
                    > prawdą i na co dziś zgadzamy się już bez większych problemów.

                    O kłalalumpurihugokołątaj. Arano! To sie kópy nie trzymie. Byk to BYK.
                    NIE MA USPRAWIEDLIWIENIA. Gdyby tak bylo, to ja bym sobie pozwolil - w ramach srodków artystycznych - na pisanie "żyganie" zamiast "rzyganie". A nie mam ochoty na ta czynnosc i na taka ekspresje.

                    • arana bykiem być... 24.09.18, 08:58
                      al.1 napisał:

                      > O kłalalumpurihugokołątaj. Arano! To sie kópy nie trzymie. Byk to BYK. NIE MA USPRAWIEDLIWIENIA.

                      Ależ Alu Absolutny! - co mówię z upodobaniem i uśmiechem, bo i aliteracja ładna, i słówko absolutny pasuje tu jak ulał... Byk to byk - mówisz? Czyżbyś był wyznawcą BYKA ABSOLUTNEGO? Idealnej, danej nam odgórnie formy, na której powinniśmy się wzorować? Otóż ja uważam, że takiego ideału nie ma. Co zatem jest!? - wykrzykniesz jak cześnik Raptusiewicz, wołając o gwintówkę na moją makówkę. Otóż jest konwencja i kompromis - Od samego początku języka pisanego szukamy najlepszych sposobów zapisu, by czytelnik gładko wchłaniał drukowane treści i chętnie kupował książki.
                      • al.1 Re: bykiem być... 24.09.18, 16:42
                        arana napisała:

                        > Ależ Alu Absolutny! - co mówię z upodobaniem i uśmiechem, bo i aliteracja ładna,
                        > i słówko absolutny pasuje tu jak ulał... Byk to byk - mówisz? Czyżbyś był
                        > wyznawcą BYKA ABSOLUTNEGO?

                        Przywolalas mi na mysl Stokrotke-reformatorke. Podobaly Ci sie jej próby wdrozenia proponowanej przez nia pisowni?

                        Nie jestem takowym wyznawcą, ale rzeczy nazywam po imieniu.

                        > Idealnej, danej nam odgórnie formy, na której powinniśmy się wzorować? Otóż ja uważam,
                        > że takiego ideału nie ma. Co zatem jest!? - wykrzykniesz jak cześnik
                        > Raptusiewicz, wołając o gwintówkę na moją makówkę. Otóż jest konwencja i
                        > kompromis
                        - Od samego początku języka pisanego szukamy najlepszych sposobów
                        > zapisu, by czytelnik gładko wchłaniał drukowane treści i chętnie kupował książki.

                        Czy kompromis to akceptacja blędu, który po zaaprobowaniu przestaje byc blędem?
                        I jak od dzis zaczne pisac dópa, gópi, i glosno kszyknę, to się uprawomocni?

                        --
                        cie choroba

                        • arana Re: bykiem być... 24.09.18, 19:38
                          al.1 napisał:


                          > Czy kompromis to akceptacja blędu, który po zaaprobowaniu przestaje byc blędem?

                          Zamiast używać słowa błąd, które jest wieloznaczne może lepiej powiedzieć tak: kompromis to akceptacja pisowni łamiącej jedną z czterech przyjętych zasad. Przykłady: masz tu.

                          > I jak od dzis zaczne pisac dópa, gópi, i glosno kszyknę, to się uprawomocni?

                          Zależy od kontekstu, siły przebicia... i czasu.
                          • kalllka Re: bykiem być... 24.09.18, 20:55
                            ... dodałabym do aranowych warunków przyjęcia, ze zależy jeszcze od pozycji wnioskującego oraz autorytetu przyjmującego..

                            A ja w związku z tym mam osobiste pytanie..
                    • stefan4 Re: język artystyczny 24.09.18, 09:55
                      al.1:
                      > Doskonale wiesz, ze mieszkam za granica i nie mam klawiatury polskiej
                      [...]
                      > Byk to BYK. NIE MA USPRAWIEDLIWIENIA.

                      Tak więc nie jest usprawiedliwieniem dla byków nawet to, że się mieszka za granicą? A przy aproposie: tutaj znajdziesz mnóstwo porad, jak zainstalować polskie czcionki na kompie. Niektóre porady są nawet w postaci Twoich ulubionych filmidełek, żebyś nie musiał dręczyć się czytaniem. Czy będziesz w trakcie instalowania siedział pod Grójcem, czy w Workucie, to nie ma znaczenia, bo Interśmiecie jest wszędzie.

                      Ale ja uważam odwrotnie, że
                          • mieszkanie za granicą nie jest usprawiedliwieniem dla używania seplenicy w internetowych wypowiedziach w języku polskim;
                          • ale świadome stosowanie niestandardowej i rażącej pisowni dla wzmocnienia ekspresji może mieć wartość artystyczną, np.

                      al.1:
                      > O kłalalumpurihugokołątaj. Arano! To sie kópy nie trzymie.

                      Tu narobiłeś byków więcej niż byczek Fernando w miłosnym ferworze
                      • arana stru/ón pomięszanie 24.09.18, 10:34
                        stefan4 napisał:

                        > A przy okazji: kiedy i dlaczego stróny zmieniły się w struny?


                        Abowiem następiło stru/ón pomięszanie

                        Pomięszanie? Właśnie tak!

                        Pamiętasz?
                        • kalllka Re: stru/ón pomięszanie 24.09.18, 11:24
                          Oo rzeczywiście, taki Jimmi Page to on nic wspólnego nie ma ze Larrym a już na pewno
                          z website błędami/ tu zarozumiałego bimoty/ których to rozpowszechnianiu służy wrzaskliwie zatytułowany wątek.
                          Wszak zagłuszania pisanina nie ma jak skategoryzować i wyrzucić do kosza, pozwolić sprawdzić dlaczego od lat śmieci...
                          • arana Page'ów mięszanie 24.09.18, 11:39
                            kalllka napisała:

                            > Oo rzeczywiście, taki Jimmi Page to on nic wspólnego nie ma ze Larrym [...]

                            Dzięki za Page'ów! Nie znałam, a to taki dobry na dzisiejsze czasy przykład.
                            • kalllka Re: Page'ów mięszanie 24.09.18, 11:51
                              No właśnie; bo jak mówi anegdota, ten drugi Page namiętnie czytał tego pierwszego.
                              Bo trzeba wam wiedzieć, arano, ze pagine gialle /czyli książka telefoniczna/ były inspiracja dla guglera.,
                              Szkoda tylko ze musimy pogłębiać temat pogłębiając przeświadczenie bimoty o jego ponadnormatywnej specjalności.


                        • stefan4 stróny, sęs, mięcho i mellodya 24.09.18, 11:55
                          arana:
                          > Abowiem następiło stru/ón pomięszanie

                          No, znowu mi to zrobiłaś! W Twoim linku widzę malutkie okienko, właściwie dziurkę od klucza, przez którą mogę podejrzeć maciupci kawalątek niewiadomoczyjego tekściku, w którym dwukrotnie występuje słowo ,,struna'' i półtorakrotnie słowo ,,stróna'' (bo tylko górne części napisu mieszczą się w dziurce). Tego się nie da skrolować (więc więcej nie mogę zobaczyć), nic nie jest klikliwe, i nawet nie skumałem, o jakie związki polsko-czeskie (zapowiedziane w tytule) może chodzić.

                          Czyli Rej pisał ,,struna'' a Kochanowski pod wpływem Czechów pomylił ,,strunę'' ze ,,stroną'' i wyszła mu ,,stróna''? Czy sądzisz, że to ma sęs?
                          • kalllka Re: stróny, sęs, mięcho i mellodya 24.09.18, 13:28
                            No jeśliby w te strunę uderzyć, a jak widac big bitem stefanek je,je, je dzie, to się jego ego i ar...ego, w para ja_ja zlepi. A gdy jeszcze watę dreszcze to o refren z moje ja:
                            Tu refren:
                            Hej stefa nie nie nie nie
                            hej stefa nie nie klej mnie
                            Hej stefa nie makaron ja
                            Stefa nie bądź na mnie zła!

                            A wszystko to w C+ dur.
                            • kalllka Re: stróny, sęs, mięcho i mellodya 24.09.18, 14:20
                              Skąd tu wata


                              ...A gdy się jeszcze dreszcze w watę / tu refren z moim ja/ wzbogaci to czymota wyjdzie..
                              A wtedy to nawet tradycyjne gwałtu rety! bez okno i na bank, nie wystarczy.


                          • arana podglądanie 24.09.18, 15:22
                            stefan4 napisał:
                            >
                            > No, znowu mi to zrobiłaś! W Twoim linku widzę malutkie okienko,[...]

                            ... które przecież można rozwinąć, wpisując ostatnie zachowane w okienku słowa. Tego się nie da robić bez końca, zatem - jeśli sprawa interesuje mnie szczególnie - sięgam do książki (przecież jest wskazana na stronie) w bibliotece.

                            Przykład na rozwinięcie okienka.
                            1. www.google.com/search?q=%22str%C3%B3na%22&tbm=bks&ei=bMaoW9_CEYH9swG7q5WgCQ&start=10&sa=N&biw=1920&bih=897&dpr=1

                            2. books.google.pl/books?id=2_sjAAAAMAAJ&q=%22str%C3%B3na%22&dq=%22str%C3%B3na%22&hl=pl&sa=X&ved=0ahUKEwif6pSBwdPdAhULDiwKHS7nDkU4ChDoAQgsMAE

                            3. w okienku "szukaj" wpisuję kilkakrotnie fragmenty ostatniego zdania i w efekcie uzyskuję z podglądu następujące info:

                            Brückner w swym Słowniku etymologicznym trafnie zauważa, że owo pomieszanie nastąpiło pod wpływem niemieckiego homonimu: Saite – „struna” i Seite - „strona”.
                            Nie miejsce tu na wykazywanie, jaką drogą zjawiły się germanizmy w polskim języku literackim, który się kształcił w dużym stopniu na terenie Krakowa; jego mieszkańcami byli w swej większości spolonizowani Niemcy, którzy mówiąc po polsku kalkowali automatycznie frazeologię niemiecką. Jedno jest pewne, a mianowicie, że prasłowiańska „struna” zacho


                            Jeśli chcesz wiedzieć, czy "struna" zachowała się czy zachodzi - a może jeszcze inaczej - to idziesz do biblioteki.

                            Ponadto uzyskałeś info, że Brückner w swym Słowniku etymologicznym..., więc go góglujesz i czytasz tutaj.


                            To takie moje chałupnicze metody - może znasz lepsze, to uchyl rąbka, a będę wdzięczna.





                      • al.1 Re: język artystyczny 24.09.18, 17:11
                        stefan4 napisał:

                        > al.1:
                        > > Doskonale wiesz, ze mieszkam za granica i nie mam klawiatury polskiej
                        > [...]
                        > > Byk to BYK. NIE MA USPRAWIEDLIWIENIA.
                        >
                        > Tak więc nie jest usprawiedliwieniem dla byków nawet to, że się mieszka za granicą?

                        Nie jest. Dla oszczednosci czasu tak postepuje.

                        > A przy aproposie: tutaj
                        > znajdziesz mnóstwo porad, jak zainstalować polskie czcionki na kompie. Niektó
                        > re porady są nawet w postaci Twoich ulubionych filmidełek, żebyś nie musiał drę
                        > czyć się czytaniem. Czy będziesz w trakcie instalowania siedział pod Grójcem,
                        > czy w Workucie, to nie ma znaczenia, bo Interśmiecie jest wszędzie.

                        Imalem sie wszelkich porad - nawet z sasiedniego forum "Komputery". Nic nie zadzialalo.


                        > Ale ja uważam odwrotnie, że
                        >     • mieszkanie za granicą nie jest usprawiedliwieniem dla używania seplenicy w
                        > internetowych wypowiedziach w języku polskim;

                        Tylko moich, czy wszystkich uzytkowników tego forum, nie wylaczajac piszacych w tym watku?
                        Jezeli uwazasz, ze nie jest to usprawiedliwienie, to bede pisal bez usprawiedliwienia, bo nie mam tyle czasu by stosowac znaki diakrytyczne.

                        >     • ale świadome stosowanie niestandardowej i rażącej pisowni
                        > dla wzmocnienia ekspresji może mieć wartość artystyczną, np.

                        > al.1:
                        > > O kłalalumpurihugokołątaj. Arano! To sie kópy nie trzymie.

                        > Tu narobiłeś byków więcej niż byczek Fernando w miłosnym ferworze
                • bimota Re: PROSTY BŁĄD 22.09.18, 19:13
                  Błąd zawsze jest błędem. Nawet u Redlńskiego, który świadomie pisał "dópa".

                  NO TO JA ZNOW NIC NIE WIEM... A TEN PRZYKLAD NIE MA WIELE WSPOLNEGO Z TYM O CO PYTALEM, CZYLI: "BEZ ZASTANOWIENIA...".

                  A PRZY OKAZJI... CZY SWIADOMIE POPELNIONY BLAD JEST BLEDEM (BO NA TO PRZYKLAD DALAS) ? CHYBA NIE...
                  • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 23.09.18, 22:16
                    bimota napisał:

                    > NO TO JA ZNOW NIC NIE WIEM... A TEN PRZYKLAD NIE MA WIELE WSPOLNEGO Z TYM O > CO PYTALEM, CZYLI: "BEZ ZASTANOWIENIA...".

                    To przeczytaj jeszcze raz.

                    > A PRZY OKAZJI... CZY SWIADOMIE POPELNIONY BLAD JEST BLEDEM (BO NA TO
                    > PRZYKLAD DALAS) ? CHYBA NIE...

                    Nie dalam, bo nie zmienilem plci.
                    Blad, to blad i nie ma znaczenia kto czyta i popelnia blad.



                    • bimota Re: PROSTY BŁĄD 24.09.18, 11:16
                      MYSLISZ, ZE JESZCZE 1 RAZ WYSTARCZY ? A MOZE NAPISZESZ JASNIEJ...

                      Blad, to blad i nie ma znaczenia kto czyta i popelnia blad.

                      JA NIE ZWRACALEM UWAGI NA TO KTO, TYLKO JAKIE MIAL INTENCJE...

                      SA ROZNE DEF. BLEDU I ROZNE JEGO ZNACZENIA. INTUICYJNIE JESLI EFEKT DZIALANIA JEST INNY NIZ ZAMIERZONY, TO ZROBILISMY BLAD. W TYM SENSIE NIE POPELNILEM BLEDU PISZAC TERAZ "zópa". W SENSIE "ORTOGRAFICZNYM" JEST TO BLAD.

                      ALE ODBIEGAMY TROCHE OD "PROSTEGO BLEDU"...
                      • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 24.09.18, 15:18
                        bimota napisał:


                        > JA NIE ZWRACALEM UWAGI NA TO KTO, TYLKO JAKIE MIAL INTENCJE...
                        >
                        > SA ROZNE DEF. BLEDU I ROZNE JEGO ZNACZENIA. INTUICYJNIE JESLI EFEKT DZIALANIA
                        > JEST INNY NIZ ZAMIERZONY, TO ZROBILISMY BLAD. W TYM SENSIE NIE POPELNILEM
                        > BLEDU PISZAC TERAZ "zópa". W SENSIE "ORTOGRAFICZNYM" JEST TO BLAD.

                        Moim zdaniem jest to bląd i swiadomie bledne napisanie slowa nie jest usprawiedliwieniem.

                        > ALE ODBIEGAMY TROCHE OD "PROSTEGO BLEDU"...

                        To wróćmy, bo błędy popełnia się różne. Czy masz na mysli zwiaząne z pisownią? Czy z życia wzięte?

                        --
                        Błąd od samego początku

                        • bimota Re: PROSTY BŁĄD 24.09.18, 18:22
                          Moim zdaniem jest to bląd i swiadomie bledne napisanie slowa nie jest usprawiedliwieniem.

                          TU NIE CHODZI O USPRAWIEDLIWIANIE. MOIM ZDANIEM MOZNA PISAC BLEDNIE NIE POPELNIAJAC BLEDU.

                          Czy masz na mysli zwiaząne z pisownią? Czy z życia wzięte?

                          A TE Z PISOWNIA SA ABSTRAKCJA ? RÓŻNE...
                          • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 26.09.18, 00:17
                            bimota napisał:

                            > TU NIE CHODZI O USPRAWIEDLIWIANIE. MOIM ZDANIEM MOZNA PISAC BLEDNIE NIE
                            > POPELNIAJAC BLEDU.

                            > > Czy masz na mysli zwiaząne z pisownią? Czy z życia wzięte?
                            >
                            > A TE Z PISOWNIA SA ABSTRAKCJA ? RÓŻNE...

                            Tak, pisownia, to abstrakcja. Z zycia, to picie, kopanie, wydalanie, itp.
                            • bimota Re: PROSTY BŁĄD 26.09.18, 13:35
                              JA W ZYCIU KORZYSTAM Z PISOWNI... ALE JAK POWIEDZIALEM - KOPIANIE TEZ MOZE BYC...
    • bimota Re: PROSTY BŁĄD 24.09.18, 11:36
      PRZYPOMNIALO MI SIE, ZE JEST JESZCZE "WIELBŁĄD"... CZYLI BARDZO "PROSTY BŁĄD"... CZY TO NIE SPRZECZNOSC ?
      • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 24.09.18, 16:15
        bimota napisał:

        > PRZYPOMNIALO MI SIE, ZE JEST JESZCZE "WIELBŁĄD"... CZYLI BARDZO "PROSTY BŁĄD"...
        > CZY TO NIE SPRZECZNOSC ?
        >
        Nie znajduję analogii.
        • bimota Re: PROSTY BŁĄD 24.09.18, 18:29
          Analogii czego do czego ?

          To jeszcze raz... Przyklady sa z pilki noznej. Prosty blad to np. niecelne podanie. Wielblad to chyba skrot od wielki blad, czyli wydaje mi sie, ze taki jeszcze "prostszy" blad. A prosty gryzie mi sie z wielkim...
          • kalllka Re: PROSTY BŁĄD 24.09.18, 18:49
            O bimota przeszła na normalny ton zamiast wrzeszczeć..,
            No to mam szanse się dowiedzieć, czy interesuje np kodowaniem neurolingwistycznym skoro „myli” wiele błędów z ..wielomianem; w skutek czego
            np. mnie, poleca popsuć telefon
          • al.1 Re: PROSTY BŁĄD 26.09.18, 00:11
            bimota napisał:

            > Analogii czego do czego ?
            >
            > To jeszcze raz... Przyklady sa z pilki noznej. Prosty blad to np. niecelne podanie.

            Niecelne podanie nie jest prostym bledem, bo podajacy zawsze sie stara dobrze podac lecz prawa fizyki nie zawsze ida w parze ze spodziewanym skutkiem.

            > to chyba skrot od wielki blad, czyli wydaje mi sie, ze taki jeszcze "prostszy" blad. A prosty gryzie mi sie z wielkim...

            Oczywiście, bo wielki błąd nie musi być prostym błędem, i na odwrót.

            --
            wielki błąd
            • bimota Re: PROSTY BŁĄD 26.09.18, 13:42
              NO WLASNIE PROBUJE USTALIC CO ZNACZY "PROSTY BLAD"...

              GRAM W PILKE CALE ZYCIE I RACZEJ ZA ROSTY BLAD UWAZA SIE TAKI, KTORY W TAKICH SAMYCH WARUNKACH ZDARZA SIE RAZ NA KILKANASCIE ZAGRAN... WIEC NIE W FIZYCE RZECZ, A RACZEJ W NONSZALANCJI. MAM PRZEZ TO ROZUMIEC, ZE ZLE SIE BLEDNIE SIE UZYWA TEGO SFORMULOWANIA ?

              JAK KTOS NIE TRAFI DO BRAMKI Z 2 METROW W LATWEJ SYTUACJI, TO JEST TO WIELKI BLAD, PROSTY, CZY JAKI.. ?
    • keekees KRZYWY BŁĄD 25.09.18, 18:29
      bimota napisał:

      > PROSTA CZYNNOSC TO TAKA, KTORA LATWO WYKONAC...
      >
      > CZY PROSTE BŁĘDY ŁATWO POPEŁNIĆ ? JA NP. CZĘSTO ROBIE LITEROWKI... smile
      >
      > CZY SA W OGOLE TRUDNE BLEDY ? JAK NIE TRAFIE DO KOSZA ZA 3 PKT TO TO JEST BLAD
      > ?

      Czy może być krzywy bląd?...
      • bimota Re: KRZYWY BŁĄD 25.09.18, 22:17
        MYSLE, ZE TE:

        youtu.be/6rnJosYUAQo?t=99


        "KZYWE" RUCHY MOZNA UZNAC ZA BLAD, WIEC... NAWET PODOWJNIE KRZYWY smile
Pełna wersja