stefan4
09.05.19, 10:54
Radio stwierdziło, że premier Morawiecki pojedzie na posiedzenie Europejskiej Rady Cesarskiej do miasta rumuńskiego o nazwie Sybin.
W pierwszej chwili myślałem, że spiker dostał do odczytania notatkę napisaną ręcznie, na której ,,u'' wyglądało jak ,,n'' i Sibiu wyglądało na Sibin. Litera ,,u'' na końcu rumuńskich rzeczowników to pamiątka po łacińskiej końcówce ,,-us''.
Ale okazało się, że pierwotna jest raczej nazwa z ,,-n'' na końcu; wspominali ją niemieckojęzyczni kronikarze w opowieściach o Siedmiogrodzie, czyli o Siebenbürgen. W pewnym okresie Sibiu był najważniejszym miastem Siedmiogrodu, ale nie jednym z tych siedmiu, bo nazwę regionowi dały wcale nie miasta tylko warownie (łac. Septem Castra = siedem obozów wojskowych(*)). Więc może ten Sybin jest od Sieben?
O tym mieście wspomina dokument papieski z r. 1191