Dodaj do ulubionych

Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci

15.02.05, 14:22
Kiedys gdzie indziej o tym cos trulem w nieco innym kontekscie:
forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=188&w=59&a=7943289
Ale w skrocie idzie o to: jak jakies miasto/miejsce funkcjonuje w swiadomosci
otoczenia leksykalnego mowiacego (no co?smile to sie je odmienia. I mamy: Rzymu,
Rzymie, Rzymem, Lodnynu, Londynie, Londynem etc. Dowcipnie rowniez Helsinkach,
Helsinek, Helsinkami (uwielbiam te liczbe mnoga w nazwie tego miasta, ze sie
Helsinki odmienia jak Ryki albo Stukotki). Ale juz Tampere, Lahti, Norwich,
Reggio di Calabria nie. A w miare jak sie otoczenie leksykalne (no co?)
dowiaduje ze takowe jest czyms wiecej niz miejscem na mapie, bo np. szwagier
tam pracuje to - zaczynamy odmieniac. I jezdzimy np. do Borasu, Aarhusu albo
Koldingu. Czytalem ostatnio szewdzki kryminal tlumaczony przez pania o
podwojnym polsko_szwedzkim nazwisku i tam bylo regularnie: kolo Ystadu,
policja z Borasu etc.
Jakie wasze obserwacje w tym wzgledzie? Czy polonia holenderska jezdzi np. do
Lejdenu?
Obserwuj wątek
    • kanuk Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 15.02.05, 15:09
      kieruje tym smak? tylko stara bardzo polonia jezdzila do "Toronta".
      jednak kazdy powie ,ze jedzie do Montrealu. do Ottawy. Czasem jedziemy do
      Vancouveru,czesciej do Vancouver. Odwrotnie niz w przypadku Winnipegu.
      Jedziemy do Houston , do Dallas, do Denver, Buffalo. Do Miami, ale za to do
      Tampy. Do Niagary,Filadelfii i Bostonu.
    • tallinn Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 15.02.05, 16:14
      Z pewnością jeżdżę do Pärnu, do Tartu, do Haapsalu, do Palmse w Lahemaa, nawet
      do Paldiski (a nie do Paldisek czy Paldiskiego). Pojechałbym też do Valga, do
      Haanja czy do Klooga, ale za to do Narwy (a nie Narva). Mieszkam za to w
      Tallinnie, wyjeżdżam z i wracam do Tallinna. Jadę też na (wyspę) Hiiumaa i na
      (wyspę) Saaremaa. Wyjątkowo traktuję miasto-ogród (?) Muuga (część Maardu), a
      więc na przykład sok z jabłek z Muugi.
      • brezly Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 15.02.05, 16:18
        A do Dorpatu juz nikt z Polakow nie jezdzi?
        • tallinn Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 15.02.05, 16:30
          Nie, Dorpatczycy powymierali.
          Przyszło mi na myśl intrygujące fińskie miasto -
          Vaasa (po szwedzku Vasa). Jest przecież tradycja przekładu Vasa - Waza, choćby
          w odniesieniu do króla Zygmunta III z tejże dynastii. Ciekawe, czy ktoś by
          przyznał, że mieszka w Wazie? Może osobnik nazwiskiem Rosół ;-?
    • anchan Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 16.02.05, 12:47
      Nie wiem czy to zależy od czasu funkcjonowania w świadomości. W końcu jeździ
      się z Kioto do Osaki. Czy Kioto gorsze od Kłodzka?
      • dutchman Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 16.02.05, 14:12
        A nie jest to kwestia tego jak to brzmi ? A sa w tym wzgledzie jakies zasady ?
        Teoretycznie nie ma roznicy czy to Klodzko czy Toronto, a mowimy - jade do
        Klodzka, ale raczej nie - jade do Toronta ?.
        Moznaby pojsc na calosc i zaczac odmieniac takie nazwy jak np. Frontignan..
        Sa chetni ?
        serdecznie pozdrawiam
        dutchman
      • tallinn Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 16.02.05, 19:11
        Kioto nie gorsze, ale podejrzewam, że normę wyznacza występujący w mediach
        'protokół z Kioto'.
        Poza tym Kioto to anagram Tokio, którego nie odmienia się !-)
    • kuala_lumpur Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 17.02.05, 00:14
      Polonia jeździ do Lejdy (o ile dobrze pamiętam)
      A poza tym to w słowniku ortograficznym PWN-u jest odpowiedni rozdział o
      odmianie obcych nazw miejscowych. Z tego co pamiętam dość dobrze opracowany.

      pzdrw
      • dutchman Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 17.02.05, 10:45
        Niektora Polonia nawet studiuje w Lejdzie ( w Niderlandach - tam gdzie
        wynaleziono butelke lejdejska ).
        Pamietam taka piosenka ktora spiewala moja Babcia - "W Bernie jest przepiekny
        dom". Czasami sie zastanawiam o ktore to Brno chodzi..(czy moze to szwajcarskie
        to jest Berno ? ).
        dutchman
        • roxana_br Berno 18.02.05, 05:44
          Szwajcarskie jest Berno (Bern), czeskie - Brno (Brno).
          • dutchman Re: Berno 18.02.05, 10:35
            To wiem Roxano, ale czy w piosence na pewno chodzilo o to w Szwajcarii, czy to
            tylko takie uproszczenie w wymowie - Berno zamiast Brno zeby lepiej brzmialo....
            pozdrawiam
            dutchman
    • kicior99 Re: Odmienianie/nieodmienianie nazw miejscowosci 17.02.05, 13:21
      Owszem, jezdzi, np. do Calgar (albo w Calgarach mieszka), Colmaru a nawet do...
      Bremenu (p. watek "i pojechal do Bremen"). Odmiana finskich czy szwedzkich nazw
      mnie nie dziiw. I jeszcze jedno - Helsinki po finsku to liczba pojedyncza:
      Helsinkiin, Helsingissa itp.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka