Dodaj do ulubionych

help! hlp!

17.05.05, 19:51
Budynek polonistyki, kampus uw, dziś rano, dowiaduję się - co prawda z
drugiej ręki - że dr. Guzek nie egzaminuje w tym roku ze staropolskiej. I co
ja mam zrobić? Dla ułatwienia dodam, że nie jestem uosobieniem wszechwiedzy,
jeśli o hlp chodzi. U kogo mam jeszcze szanse zdać? Pomóżcie...
Obserwuj wątek
    • bar12341 Re: help! hlp! 19.05.05, 13:07
      Dr Guzek egzaminowal rowniez w zeszlym roku...
      Do rzeczy:
      1. U dr, Guzka nie bedziesz miala wiekszych problemow, musisz tylko wiedziec, ze
      staropolska to 50% pytan, a drugie 50 to Oswiecenie. Pytania sa dosc
      standardowe. Rok temu zdawalo chyba ze 130 osob i wszyscy zdali.A! dr Guzek nie
      bierze pod uwage testu z lektur.
      2. Problemow nie powinnas miec rowniez u dr. Krzywego, choc na pewno trzeba
      wiedziec troche wiecej.
      3. Rok temu jedna osoba zdawala u p. prof. Jezowej, i zdala...
      Pozdrawiam i powodzenia

      Egzamin ze staropolskiej nie jest taki straszny.
      • cptniamo Re: help! hlp! 19.05.05, 15:34
        bar12341 napisał:

        > Dr Guzek egzaminowal rowniez w zeszlym roku...

        Ale on w tym roku NIE egzaminuje... chyba że mówiąc że egzaminował RÓWNIEŻ w
        zeszłym roku przekazujesz jakieś treści ukryte wink Jeśli tak, to nie wiem
        jakie...
        A u dr Kauer? Nie znam jej, ale ktoś mówił mi, że jest w miarę ok. Z drugiej
        strony ktoś inny mówił, że wcale nie jest ok...
        Cholera jasna, nie rozumiem tego systemu. Chyba to jest tak, że ci co umieli
        albo im się udało, wychodzą zachwyceni: "och, jak łatwo u niej/niego zdać!", a
        ci, którzy nie umieli, zwalają winę na egzaminatora. I dojdź teraz, biedny
        studencie I roku, ile wkładu w oblanie miał egzaminator, a ile egzaminwany...

        Już wiem! Pójdę do Prejsa, żebym mogła zwalić oblany egzamin na niego, a nie na
        swoją ignorancję! tongue_out

        > Egzamin ze staropolskiej nie jest taki straszny.

        Dzięki za dodanie otuchy, ale obstaję przy swoim, że to chyba zależy od tego,
        ile się umie... i czy w ogóle umie się cokolwiek. Rozumiem, że to nie jest tak,
        że żeby zdać, trzeba znać wszystko na pamięć i mieć wiadomości na poziomie
        doktora nauk wszytkich, ale jednak trzeba sporo wiedzieć...

        Pozdro!
        • bar12341 Re: help! hlp! 19.05.05, 19:46
          > Ale on w tym roku NIE egzaminuje... chyba że mówiąc że egzaminował RÓWNIEŻ w
          > zeszłym roku przekazujesz jakieś treści ukryte wink Jeśli tak, to nie wiem
          > jakie...

          Za tresc ukryta mozna chyba potraktowac moja slepote...
          To zmienia postac rzeczy. Znam kilka osob, ktore zdawaly u dr Kauer; podobno nie
          jest zle. Zdali wszyscy. A dr Rejman?

          Chyba to jest tak, że ci co umieli
          > albo im się udało, wychodzą zachwyceni: "och, jak łatwo u niej/niego zdać!", a
          > ci, którzy nie umieli, zwalają winę na egzaminatora. I dojdź teraz, biedny
          > studencie I roku, ile wkładu w oblanie miał egzaminator, a ile egzaminwany...

          Wszelkie pogloski zazwyczaj okazuja sie kompetna bzdura, ale trudno je zupelnie
          lekcewazyc.

          Dzięki za dodanie otuchy, ale obstaję przy swoim, że to chyba zależy od tego,
          > ile się umie... i czy w ogóle umie się cokolwiek.

          Egzamin z HLP naprawde nie jest trudny (zakladam oczywiscie, ze umie sie
          cokolwiek). Pytania egzaminatorow bardzo rzadko wykraczaja poza wiedze licealna.
          Wiekszosc ma ustalony schemat odpytywania: Kochanowski, Sep itepe. O Oswiecenie
          (poza dr. Guzkiem) nie pyta prawie nikt. To, czego sie dowiedzialas na wykladzie
          Prejsa w 80% nie przyda Ci sie do egzaminu.
          Poza tym do sesji jeszcze czas. Na pewno zdazysz; przejrzyj sobie te
          pomaranczowe skrypty z lekturami i przejrzyj skroty bialych podrecznikow PWN-u.
          Pozdrawiam i przepraszam za niedopatrzenie...
          • cptniamo Re: help! hlp! 19.05.05, 21:12
            bar12341 napisał:

            > Pytania egzaminatorow bardzo rzadko wykraczaja poza wiedze licealna
            > .
            > Wiekszosc ma ustalony schemat odpytywania: Kochanowski, Sep itepe. O
            Oswiecenie
            > (poza dr. Guzkiem) nie pyta prawie nikt.

            A to ciekawe, co mówisz... nie wiedziałam... To może nie najgorzej, że nie mogę
            iść do Guzka, bo ja nie chodziłam na te wykłady Guzka o oświeceniu w II
            semestrze...

            To, czego sie dowiedzialas na wykladzi
            > e
            > Prejsa w 80% nie przyda Ci sie do egzaminu.

            Tak myślałam... Te wykłady mają naszkicować raczej kontekst z historii idei...
            albo tak jakoś... I w sumie np. wykład o neoplatonizmie włoskim to dla mnie
            tyczył się raczej "Pi" Aronofskiego niż polskiego piśmiennictwa z tamtego
            okresu tongue_out

            > Poza tym do sesji jeszcze czas. Na pewno zdazysz; przejrzyj sobie te
            > pomaranczowe skrypty z lekturami i przejrzyj skroty bialych podrecznikow PWN-
            u.

            Skróty? czyliew tę serię "Literatura średniowieczsa" itd z jednokolorowymi
            okładkami z PWN-u? Właśnie je czytam smile

            > Pozdrawiam i przepraszam za niedopatrzenie...

            A ja się już doszukiwałam głębokiej ironii...
        • bar12341 Re: help! hlp! 19.05.05, 19:53
          Przypomnialo mi sie jeszce jedno... Sto razy gorszy jest egzamin z kultury
          jezyka. Niby test wyboru,ale jest strasznie. Ostatnio prof. MArkowski
          powiedzial, ze wlasciwie wszystkie odpowiedzi sa poprawne, tylko jedna
          najbardziej. Cwiczenia udalo mi sie zaliczyc na 5, ale naprawde mialem powazny
          problem z tym egzaminem. Historia literatury przy tym to pestka.
          • cptniamo Re: help! hlp! 19.05.05, 21:17
            bar12341 napisał:

            > Przypomnialo mi sie jeszce jedno... Sto razy gorszy jest egzamin z kultury
            > jezyka.

            Nie pytaj jak to zrobiłam, że jestem na I roku ale KJP mam już zdane (a jednak
            wyjaśnię: trochę przypadkiem, trochę dzięki uprawnieniom MISH-owca). Na 5 tongue_out

            Ale za to właśnie zdałam sobie sprawę, że mogę mieć z HLP przerypane, bo do
            planu rocznego (tego MISH-owego) wpisałam HLP, Prof. M. Prejs (u niego byłam na
            zajęciach), sposób zaliczenia: egzamin... yyyyhhhh... właśnie mi się
            przypomniało, że nienawidzę biurokracji.
            Chociaż nie! Przecież ćwiczenia zalicza praca roczna, a wykłady - egzamin! Uff.
            A już się wystraszyłam.

            Pozdro600
            • tawananna Re: help! hlp! 20.05.05, 10:32
              > Ale za to właśnie zdałam sobie sprawę, że mogę mieć z HLP przerypane, bo do
              > planu rocznego (tego MISH-owego) wpisałam HLP, Prof. M. Prejs (u niego byłam
              > na
              > zajęciach), sposób zaliczenia: egzamin... yyyyhhhh... właśnie mi się
              > przypomniało, że nienawidzę biurokracji.
              > Chociaż nie! Przecież ćwiczenia zalicza praca roczna, a wykłady - egzamin!
              > Uff.

              Nie wiem, jak jest u Was ze wzorem formularza planu rocznego, ale u nas nikt na
              MISH-u nie przejmuje się tym, co zalicza co na kierunku - liczy się wyłącznie
              to, co podałaś w planie. Na UAM byłoby tak smile.

              Jeśli wpisałaś:

              przedmiot - wykładowca - rodzaj zajęć - forma zaliczenia

              HLP - prof. Prejs - ćwiczenia - zaliczenie

              to wtedy nie musisz zdawać u niej/niego egzaminu.

              Jeśli wpisałaś:

              HLP - prof. Prejs - ćwiczenia - egzamin

              to wtedy musisz zdać egzamin u Prejs(a).
      • cptniamo Re: help! hlp! 23.05.05, 21:09
        bar12341 napisał:

        > 2. Problemow nie powinnas miec rowniez u dr. Krzywego, choc na pewno trzeba
        > wiedziec troche wiecej.

        Zapisałam się do dra Krzywego. W związku z tym mam pytanie: czy są jakieś
        zachowania, których nie znosi? Wygląda na całkiem równego gościa, więc nie chcę
        niepotrzebnie psuć mu nerwów czymś, czego nie trawi. Tym bardziej w tak
        stresującej dla egzaminatora sytuacji, jaką jest egzamin.
        A tak serio: nie znam go nawet z opowieści, a chciałabym poznać przed
        spotkaniem pierwszego stopnia.
        • bar12341 Re: help! hlp! 24.05.05, 15:13
          cptniamo napisała:

          A tak serio: nie znam go nawet z opowieści, a chciałabym poznać przed
          > spotkaniem pierwszego stopnia.

          Jezeli chodzi o jego zainteresowania naukowe, to bezwglednym konikiem sa toposy,
          wiec warto cos na ten temat przeczytac (mozesz zajrzeć do takiej ksiazki
          Curtiusa: Literatura europejska i cos tam - sa tam wyszczegolnione rozne toposy
          od starozytnosci do dzis) i staropolska genologia. Poza tym mysle, ze bez
          problemu wystarcza Ci te male ksiazki, o ktorych wspominalem.

          Jezeli chodzi o ogolne usposobienie, to jest bardzo dowcipny i cierpliwy. Np.
          komus z moich znajomych powiedzial, ze jego praca roczna jest zbyt patriotyczna
          (to moze czesciowa odpowiedz na pytanie, czego nie znosi).

          Troche malo, ale tyle udalo mi sie wydobyc z pamieci.
          • cptniamo Re: help! hlp! 24.05.05, 20:03
            Dzięki za info i wskazówki. "Literatura europejska i łacińskie średniowiecze",
            tak to się zwie, o ile dobrze pamiętam.
            Chciałam napisać, że na oko Krzywy jest równy, ale wolę darować sobie tanią grę
            słów (w tej kwestii odsyłam na dyżur do Dra Yrdle'a, www.yrdle.blox.pl).
            Równy znaczy sensowny, a nie frajer.
            Zresztą nieważne. A ja zachowuję się jak przerażony pierwszoroczniak; tymczasem
            jestem zdemobilizowana, dziś chciałam iść na koncert nawet (i nie wiem, czy w
            końcu nie pójdę...)
    • tawananna Re: help! hlp! 19.05.05, 18:08
      Ale Wy macie dobrze tongue_out. Możecie wybierać sobie, u kogo zdajecie egzamin?

      U nas zasady są proste: cała grupa ma tego samego egzaminatora. Jeśli
      prowadzącym zajęcia jest dr lub prof., zazwyczaj to on egzaminuje. Jeśli mgr -
      bywa różnie, zwykle jest to ktoś z jego zakładu, bywa, że jego promotor wink.
      Czasem zdarza się, że dr ma sporo grup i nie egzaminuje wszystkich - jedne z
      wykładowców wykorzystał to jako "narzędzie presji" i przez cały rok mówił swoim
      grupom, że nie będzie egzaminował wszystkich (za dużo) i jedna grupa będzie
      miała egzamin u prof. X (postrach studentów) - i on wybierze, która...

      Ja osobiście zdawałam zawsze HLP u prowadzącego zajęcia, w tym roku tez tak
      będzie - i, prawdę mówiąc, bardzo mi to odpowiada - choćby dlatego, że taka
      osoba najlepiej wie, co umiemy, i jednorazowa wpadka raczej nie przekreśla
      szans na zdanie egzaminu czy dostanie niezłej oceny.
      • bar12341 Re: help! hlp! 19.05.05, 19:58
        Ale Wy macie dobrze tongue_out. Możecie wybierać sobie, u kogo zdajecie egzamin?

        Tak, mozemy, ale wyobraz sobie to zamieszanie. Przed roznymi pokojami wisza
        listy, osoby sie wykreslaja, przenosza. Tragedia. I do jednego egzaminatora (np.
        rzeczonego dr. Guzka) zapisuje sie 150 osob, podczas gdy do innych po 10-15.
        Podobno maja to zmieniac, ale polonistyka jest bardzo konserwatywnasmile).
    • cptniamo Re: help! hlp! 23.05.05, 21:23
      A może głównym błędem jest to, że zamiast uczyć się (na przykład w tym
      momencie), zajmuję się tropieniem Bogu ducha winnych pracowników naukowych,
      jakby byli bandą niepoczytalnych ludzi we wszystkich odcieniach, od doktora
      Moreau po Forresta Gumpa?
      I czy to nie jest tak, że pracownicy naukowi są bardziej obiektywni w
      ocenianianiu studentów niż studenci względem nich?
    • blindguardian Re: help! hlp! 04.06.05, 10:28
      cptniamo napisała:

      > Budynek polonistyki, kampus uw, dziś rano, dowiaduję się - co prawda z
      > drugiej ręki - że dr. Guzek nie egzaminuje w tym roku ze staropolskiej. I co
      > ja mam zrobić?
      Cześć przestraszony pierwszoroczniaku. Miałem ten sam problem... smile Zapisanie
      się do dr.hab.P.Stępnia, z którym mam ćwiczenia, odpadło od razu. Szanuję jego
      wiedzę, robi ciekawe ćwiczenia, jest sympatczny. Ale zwyczajnie boję się u
      niego zdawać - jest bardzo wymagający.
      Wybrałem dr. Wichrowską... jakieś wsparcie, podpowiedzi?
      • cptniamo Re: help! hlp! 04.06.05, 17:21
        blindguardian napisał:

        > Cześć przestraszony pierwszoroczniaku. Miałem ten sam problem... smile Zapisanie
        > się do dr.hab.P.Stępnia, z którym mam ćwiczenia, odpadło od razu. Szanuję jego
        > wiedzę, robi ciekawe ćwiczenia, jest sympatczny. Ale zwyczajnie boję się u
        > niego zdawać - jest bardzo wymagający.
        > Wybrałem dr. Wichrowską... jakieś wsparcie, podpowiedzi?

        Najbardziej deprymująca jest dezorganizacja tego wszystkiego... słusznie ktoś
        przyczepił na drzwiach wejściowych wydziału (tych rozswanych, po lewej stronie)
        malutką wlepkę ze św. Gulikiem, czyli karaluchem mówiącym "ni!". To pewnie
        najwyższe wladze polonistyki swą kryptodyskoridanami czczą boginię Chaosu, Eris,
        i lubują się w planowanej konsternacji, poetyckim terroryzmie, klątwach indyka i
        innych formach dezorganizacji.

        Ja miałam ćwiczenia z Prejsem - ta sama sytuacja co u Ciebie... tylko że Prejs
        jeszcze lojalnie odradzał zdawanie u siebie!

        Wichrowskiej nie znam...

        Pozdro!
        • blindguardian Re: help! hlp! 15.06.05, 08:03
          No ja egzamin mam już dzisiaj... smile Życze powodzenia innym i sobie smile
          • cptniamo Re: help! hlp! 16.06.05, 06:59
            I jak poszło?
            Heh, chociaż wejście na forum o 8 rano w dzień egzamu jest już samo w sobie
            niezłym wynikiem.
    • cptniamo [Re:]asumując... 17.06.05, 17:12
      Dziś zdałam egzam z HLP-u. Uczyłam się do niego przez 2 dni w maju (i to niezbyt
      intensywnie), kiedy to przejrzałam skrypt z tekstami do
      średniowiecza-renesansu-baroku. Wtedy też przeczytałam "Literaturę Oświecenia"
      Klimowicza i Witczaka "Literaturę średniowiecza", nieszczególnie zapamiętując
      przeczytane daty i nazwiska. A dodam, że pamięć też mam niespecjalną.

      W czwartek, czyli wczoraj, przeczytałam pół "Literatury odrodzenia" Ziomka. Dziś
      rano przejrzałam notatki z ćwiczeń. Wykładów nie tknęłam palcem, podobnie
      Hernasa, skryptu do Oświecenia i lektur zadawanych w ciągu roku na ćwiczenia.
      Więc jak to jest, do cholery, możliwe, że idę na egzamin, dostaję pytanie o
      barok, i to pytanie "Co Hernas określa mianem...?" (a do Hernasa nie
      zajrzałam!), o Kochanowskiego (dość szczegółowe), o którym też nie zdążyłam
      przeczytać, i jedno, na które w miarę umiałam odpowiedzieć, i zdaję egzamin?!
      Czy polonistyka na UW ma tak niski poziom, naprawdę?!

      No nie. Chyba jestem idealistką, czy coś.
      • venefica2 [Re:]asumując... 18.06.05, 18:50
        Widac ma TAKI poziom sad((((((
        • blindguardian [Re:]asumując... 19.06.05, 09:29
          Ja zdałem na 4, tez uczyłem sie dwa dni... Nie narzekam, po prostu wiadomo
          było, ze ten egzaminator puszcza wszystkich.
          A co do siedzenia na forum. Egzamin miałem na 14, a cały ranek spedziłem na
          siedzeniu w sieci big_grin Grunt to sie nie stresowac smile
          • cptniamo [Re:]asumując... 19.06.05, 17:40
            Minął mi już szok poegzaminowy i stwierdzam, że to nie kwestia niskiego poziomu.
            Egzaminator ma po prostu świadomośćtego, że dziedzina, w ktorej on siedzi od -
            nastu lat, dla mnie jest kwestią jednego egzamu. Jednego z trzech (albo i ośmiu)
            w danej sesji.
            A co do siedzenia w necie, to ja też sobie zajrzałam na forum przed egzamem. A
            co mi szkodzi chwila przerwy wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka