Dodaj do ulubionych

samogłoski nosowe w innych językach

10.10.05, 20:24
W jakich językach w Europie oprócz polskiego istnieją samogłoski nosowe (np.
ą, ę)? proszę o pomoc.
Obserwuj wątek
    • skakanka Re: samogłoski nosowe w innych językach 11.10.05, 15:02
      We francuskim na pewno.
      Z tym, że tam są trzy, a żadna z nich nie jest chyba identyczna z naszymi ą i
      ę, o ile się nie mylę, oczywiście.

      Pozdrawiam,
      Ska
      • kicior99 Re: samogłoski nosowe w innych językach 11.10.05, 15:08
        W£ Hiszpanskim jest nosowe "i" np. w wyrazie Coimbra
    • gwendal W portugalskim (n/t) 11.10.05, 20:01
      • kicior99 Re: W portugalskim (n/t) 12.10.05, 15:59
        Oczywiscie. Przeprqaszam ale od wczoraj jestem cholernie zdenerwowany -
        szczegoly na grupie Michala FORUM DLA WSZYSTKICH.
    • chomskybornagain1 Re: samogłoski nosowe w innych językach 12.10.05, 15:53
      przede wszsytkim w polskimnie , ą ę to tonie samogloski nosowe ale dyftongi i to
      nie zawsze nosowe; np ą na koncu wyrazow niekiedy traci nosowosc pozostajac
      jednak dyftongiem, ę na koncu wyrzu jest najczesciej kompletnie
      zmonoftongizowane iodnosowione. wenwstrz wyrazow tylko przed spogloskami
      szczelinowymi wsytepuja dyftongi nosowe ą i ę, w innychprzypadkiach zmeniajasie
      na a lub e plus odpowiednia spogloska nosowa (na n wyrazie pęta).
      nosowa samogloska jest natomiast "i" w wyrazie "instytut" wymawianym szybko smile

      Niestety fonetyka jest bezlitosna dla wiedzy wyniesionej z tzw. szkoly

      Jarek
      • pam75 Re: samogłoski nosowe w innych językach 13.10.05, 02:23
        chomskybornagain1 napisał:

        > przede wszsytkim w polskimnie , ą ę to tonie samogloski nosowe ale dyftongi i
        to nie zawsze nosowe; np ą na koncu wyrazow niekiedy traci nosowosc pozostajac
        > jednak dyftongiem, ę na koncu wyrzu jest najczesciej kompletnie
        zmonoftongizowane

        DYFTONG - dwugłoska, połaczenie dwóch samoglosek, z ktorych jedna jest
        niesylabiczna, tzn nie tworzy sylaby, np.: au-tor, pau-za, Eu-geniusz. Przy
        dzieleniu wyrazu na sylaby i przy przenoszeniu części wyrazu do następnego
        wiersza dyftong nie może być rozdzielony, pozostaje w całości.
        Jaki tu związek z ę i ą?
        Może warto zastosować się do własnych rad i pisać o tym, na czym się znasz.
        (Wypowiedź w sasiednim wątku)
        • piotrpanek Re: samogłoski nosowe w innych językach 17.10.05, 10:30
          > DYFTONG - dwugłoska, połaczenie dwóch samoglosek, z ktorych jedna jest
          > niesylabiczna, tzn nie tworzy sylaby, np.: au-tor, pau-za, Eu-geniusz. Przy
          > dzieleniu wyrazu na sylaby i przy przenoszeniu części wyrazu do następnego
          > wiersza dyftong nie może być rozdzielony, pozostaje w całości.
          > Jaki tu związek z ę i ą?

          Oczywisty.

          Wzorcowe "ę" i "ą" to głoski składająca się z dwóch elementów. Pierwszy jest
          sylabiczny, ustny. Drugi niesylabiczny, nosowy. Oczywiście, to uproszczenie, bo
          już pierwszy element ma lekką nosowość, wzrastającą do pełnej nosowości przy
          przejściu w drugi element.
          To, czy nazywa się to dyftongiem, czy jedną głoską o wymowie asynchronicznej, to
          już kwestia sporów fonetycznych. Ja jestem laikiem i się nie znam, ale wydaje mi
          się, że ci fonetycy/fonolodzy, którzy uznają to za dyftong nie plotą od rzeczy.
          Zapewne, ci fonetycy/fonolodzy, którzy mają inną definicję dyftongu, mogą jakoś
          się spierać, ale nie sądzę, aby można było w ogóle odrzucać istnienie związku
          między dyftongiem a polskimi "samogłoskami nosowymi".

          No i oczywiście, "ą" i "ę", czyli samogłoski nosowe mające status fonemu (choć i
          to nie jest chyba oczywiste, bo często reprezentacja głęboka rozbija je na dwa
          elementy), posiadające własne litery i uznanie społeczne, to nie są jedyne takie
          przypadki w polszczyźnie. W zależności od idiolektu lub dialektu lokalnego
          pierwszy element może być dowolną samogłoską. Za normalne uznaje się warianty
          "nosowego a" w kontekstach typu "awans", "balans". Za mniej typowe, ale u
          niektórych spotykane, "nosowe u", "i" i "y", w kontekstach typu "kunszt".

          Oczywiście - osobną kwestią jest realizacja nosowości drugiego elementu.
          Wzorcowa "samogłoska nosowa" (zapiszę ją [Vw~] )istnieje tylko przed frykatywami
          dziąsłowymi i zębowymi. W innych kontekstach elementem nosowym jest n, m, n
          tylnojęzykowe (angma), ń, a czasem w ogóle go nie ma (w niektórych dialektach
          zaś przechodzi w nienosowe ,niesylabiczne u).
          • flyap Re: samogłoski nosowe w innych językach 18.10.05, 01:39
            piotrpanek napisał:

            > DYFTONG - dwugłoska, połaczenie dwóch samoglosek, z ktorych jedna jest
            > niesylabiczna, tzn nie tworzy sylaby, np.: au-tor, pau-za, Eu-geniusz.
            Przy dzieleniu wyrazu na sylaby i przy przenoszeniu części wyrazu do następneg o
            > wiersza dyftong nie może być rozdzielony, pozostaje w całości.
            > > Jaki tu związek z ę i ą?

            > Oczywisty.
            To "oczywisty" wymaga jednak sporego artykułu, który rzekomo wyjaśnia
            problem.Jeśli uznaje sie podaną definicję, to gdzie w nosowycm e i o mamy tę
            druga samogłoskę? Artykulacja ę i ą różni tylko od artykulacji e i o udział w
            niej podniebienia miękkiego, a nie występowanie drugiej samogłoski. Jeżeli
            rozumienie definicji sprowadzasz do "kwestii sporow fonetycznych" i
            artukulację utożsamiasz z istnieniem hipotetycznych "elementów", to liczba
            dyftongów może znacząco się zwiększyć. Te jednak będą już nie takie "oczywiste".
            • chomskybornagain1 Re: samogłoski nosowe w innych językach 19.10.05, 05:43
              w wyrzie wąsy ą wymiawiane jest [ow] (oczywisciepowinno byc to takie "o"
              niedomkniecte z lewej strony ale nie niekazdy ma IPA,no a nat "w" powinna byc
              tylda). Czy to nie dyftong?

              Jarek
            • piotrpanek Re: samogłoski nosowe w innych językach 19.10.05, 11:08
              flyap napisała:


              > > Oczywisty.
              > To "oczywisty" wymaga jednak sporego artykułu, który rzekomo wyjaśnia
              > problem.Jeśli uznaje sie podaną definicję, to gdzie w nosowycm e i o mamy tę
              > druga samogłoskę?

              No i oczywiście nie uwypukliłem tego. Samogłoską to jest "u". Niesylabiczne,
              czyli [w], i nosowe - stąd oznaczenie całego "dyftongu" jako [Vw~]

              >Artykulacja ę i ą różni tylko od artykulacji e i o udział w
              > niej podniebienia miękkiego, a nie występowanie drugiej samogłoski.


              Można jeszcze dodać udział podniebienia twardego [Vj~]. Jako typowe jest to w
              kontekstach typu "koński", "pański", ale jako wariant może zastąpić [Vń] w
              kontekstach typu "pięć" lub [Vw~] "gęsi". [j] zaś jest też niesylabiczną
              samogłoską, więc w niektórych definicjach dyftongu taki twór się łapie też.



              >Jeżeli
              > rozumienie definicji sprowadzasz do "kwestii sporow fonetycznych" i
              > artukulację utożsamiasz z istnieniem hipotetycznych "elementów", to liczba
              > dyftongów może znacząco się zwiększyć. Te jednak będą już nie takie "oczywiste"
              > .

              To, czy słowo "aj!" składa się z dyftongu, słowo "jaj" z tryftongu itd. nie jest
              oczywiste. Jedni fonetycy/fonolodzy uważają, że tak, inni zaś uznają, że to są
              tylko sąsiadujące głoski nietworzące jednolitego tworu zwanego dyftongiem.
              Kiedyś czytałem o tym, że w angielskim, gdzie dyftongi są lepiej opracowane,
              wyróżnia się parę dystynktywną dwóch wyrazów brzmiących [maia] (gdzie [ai] jest
              uznawane za dyftong) i [maja] (gdzie [aj] jest uznawane za dwie odrębne
              samogłoski), z których jedno jest imieniem pochodzącym z hinduskiego, a drugie
              nazwą plemienia Majów (z tym, że nie jestem pewien już, kótre słowo co
              oznaczało). Więc czy coś jest dyftongiem, czy nie, może i nie jest oczywiste.
              To, że jednak w ogóle istnieje podejście mówiące o tym, że wszelkie zbitki dwóch
              samogłosek, z których tylko jedna jest ośrodkiem sylaby, to dyftongi, można
              uznać za oczywiste. W ten sposób związek między polskimi "samogłoskami nosowymi"
              a dyftongami też jest oczywisty. Co najwyżej, można uznać, że mimo pewnego
              podobieństwa do dyftongów, to dyftongi nie są.
    • muzus Re: samogłoski nosowe w innych językach 17.10.05, 18:01
      Ponoć prawidłowa odpowiedź to:
      Francuski, portugalski, albański. W języku litewskim pozostały litery podobne
      do polskich samogłosek nosowych, jednakże wymowę nosową utraciły koło XIII
      wieku.
      wink
      • szarykot Re: samogłoski nosowe w innych językach 18.10.05, 22:12
        > W języku litewskim pozostały litery podobne
        > do polskich samogłosek nosowych, jednakże wymowę nosową utraciły koło XIII
        > wieku.

        fakt - Litwini mają nosowe: ą, į, ų, ale od zwykłych a, i, u różnią się tylko
        tym, że są dłuższe.
        • piotrpanek Re: samogłoski nosowe w innych językach 19.10.05, 11:10
          szarykot napisał:

          >
          > fakt - Litwini mają nosowe: ą, į, ų, ale od zwykłych a, i, u różnią s
          > ię tylko
          > tym, że są dłuższe.
          >


          No to skoro są tylko dłuższe, to nie można mówić, że są nosowe. (Chyba że w
          takim znaczeniu, jak mówi się, że "rz" jest miękkie itd.)
      • piotrpanek Re: samogłoski nosowe w innych językach 19.10.05, 11:13
        muzus napisała:

        >W języku litewskim pozostały litery podobne
        > do polskich samogłosek nosowych, jednakże wymowę nosową utraciły koło XIII
        > wieku.


        A co ma wygląd liter, do cech głosek?
        Rumuński i francuski haczyk na dole (cedilla)* też jest podobny do naszego
        ogonka, ale wcale nie oznacza nosowości wink

        *) Chyba kiedyś na jakiejś grupie dyskusyjnej czytałem wielostronicową dyskusję
        o tym, czy ten francuski i rumuński znaczek to z typograficznego punktu widzenia
        to samo, czy nie. Nie pamiętam konkluzji smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka