ipip4
11.11.05, 14:45
Prof. Jan Miodek mówi, że o odmianie nazwisk decyduje gramatyka, a nie
noszący dane nazwisko. Problem jednak w tym, że póki co, gramatyka się nam
jeszcze nie spersonifikowała i de'facto robią to za nią, autorytety językowe,
lub ludzie, którzy na codzień muszą tych nazwisk używać. Ostatnio mając
służbowy kontakt z osobą o nazwisku Berbeć, żądającą nie odmieniania tego
nazwiska, zapachniało mi bezradnością. Szybka myślowa próba odmiany
wprowadziła mnie na rozstajne drogi.
M. Berbeć
D. Berbcia albo Berbecia?
C. Berbciowi albo Berbeciowi?
B. Berbeć
N. Berbciem albo Berbeciem?
M. Berbciu albo Berbeciu?
Może obydwie formy są poprawne, przyszło mi do głowy, gdy dziś w Radio lektor
odmienił nazwisko Kopeć. Raz mówił "Pana Kopcia" drugi "Pana Kopecia".
Takich nazwisk z końcówką "eć" jest zresztą więcej, np.: Terpeć, Prypeć.
Sprawa się jeszcze bardziej komplikuje, jeżeli myślimy o żonie pana Prypeć,
co mówimy: Nie ma Pani Prypeci???
Co o tym myślicie, czym się tu kierować?