09.04.06, 19:58
Czy ktoś zauważył występującą ostatnio w różnych reklamach manierę mówienia,
że jakiś produkt jest OD Nestle, OD Winiar, OD Bakomy, zamiast Z Nestle, Z
Winiar, Z Bakomy? Jakoś mi się wydaje, że to OD nadaje sie tylko do wypadków,
gdy nazwa producenta to nazwisko lub imię (OD Wedla, OD Bliklego).
Obserwuj wątek
    • pam75 Re: Od Nestle 09.04.06, 21:33
      Czy zawsze jesteśmy pewni, ze nazwa producenta nie jest jego imieniem?
      Jeżeli mówimy o produktach wymienionych firm, to nie powinno sie mowić ani OD,
      ani Z, tylko "produkt firmy Nestle", a jesli nie ma watpliwości,to "produkt
      Wedla,Winiar,Bakomy.W sklepie kupiłem przyprawę (marki) Winiary."Kupiłem produkt
      "od" lub "z" Nestle" sugeruje raczej bezposredni kontakt z firmą, a nie przez
      sklep. "Kupiłem od Toyoty akcje" to coś innego niż "kupiłem akcje Toyoty".
      Błąd w jednej reklamie legitymizuje ten błąd w innych - a moze ci od reklam
      wiedzą,że wtedy się o tym mówi?Pierwszy raz napisałem słowo "Nestle".
    • plazzek Re: Od Nestle 10.04.06, 10:41
      W ten sposób (zwiększając użycie przyimków) język przygotowuje się do
      odrzucenia przypadków. Podobnie jak na południu Słowiańszczyzny mówią w
      stylu "mapa za Istre", tak i u nas będzie niedługo "jogurt od Bakoma".
      I "przemówienia od poseł Ziobro".

      tongue_out
      • zakkahletz Re: Od Nestle 11.04.06, 09:21
        Odrzucaniem przypadków przez język polski bym się nie przejmował, tzn. uważam,
        że to mało prawdopodobne. A to coraz popularniejsze "od" w reklamach to zabieg
        marketingowy mający ocieplić wizerunek i przybliżyć konsumentowi świadomość, kto
        jest producentem danego artykułu konsumpcyjnego, "uczłowieczyć" tego producenta
        - wtedy chętniej kupujemy, kojarzy nam się to z "od babci", "od cioci", z czymś
        dobrym, godnym zaufania, swojskim.


        plazzek napisał:

        > W ten sposób (zwiększając użycie przyimków) język przygotowuje się do
        > odrzucenia przypadków. Podobnie jak na południu Słowiańszczyzny mówią w
        > stylu "mapa za Istre", tak i u nas będzie niedługo "jogurt od Bakoma".
        > I "przemówienia od poseł Ziobro".
        >
        > tongue_out
    • geesje Re: Od Nestle 11.04.06, 07:38
      No to akurat w przypadku Nestle zasada się sprawdza smile
      Henri Nestlé w latach 60. IX wieku rozpoczął produkcję odżywek dla niemowląt i
      tak się zaczęło.

      Ale też mnie drażni ta maniera smile
    • radykalne_oko Re: Od Nestle 11.04.06, 16:13
      Wydaje się, że tego typu konstrukcje są nieudolną kalką/tłumaczeniem zwrotów z
      reklam niemieckich ("von Nestle", "von Wella", etc.).
      • l.vet Re: Od Nestle 11.04.06, 20:04
        Zgadzam się z przedmówcą wink
        Pierwsze reklamy w polskich mediach były tłumaczeniami/kalkami reklam
        niemieckich i wtedy ten chwast zaczął się plenić
        ostatnio bardzo drażni mnie plakat w warszawskim metrze reklamujący jakieś
        czytadło pod tytułem: "Dozorca nosi garnitury od Gabbany". Mozliwe, że jest to
        jakaś inna marka, nie pamiętam dokładnie.
        Mimo iż w tym przypadku marka jest równoznaczna z nazwiskiem twórcy marki, mnie
        osobiście nie podoba się ta forma.
        Najbardziej naturalnie brzmi wg mnie czekolada Nestle, garnitur Gabbany lub też
        forma nieodmienna majonez Winiary, kasztanki Wawel.
        • stefan4 Re: Od Nestle 11.04.06, 22:09
          l.vet:
          > Najbardziej naturalnie brzmi wg mnie czekolada Nestle, garnitur Gabbany lub
          > też forma nieodmienna majonez Winiary, kasztanki Wawel.

          ,,... a włosy dziewcząt OD Wedla
          rzeźbi jak majster Stwosz''

          Cytuję z pamięci, więc mogłem się rąbnąć. Ale Tuwim to napisał na długo przed
          inwazją niestarannie tłumaczonych reklam niemieckich.

          - Stefan

          www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
          • radykalne_oko Re: Od Nestle 12.04.06, 10:07
            Sądzę, że przykład, na który się powołujesz, jest nietrafny:

            Primo: "dziewcząt od Wedla" czyli "dziewcząt, które pracują w Wedlu". Analogii
            więc nie ma.

            Secundo: powoływanie się na fragment jakiegokolwiek wiersza w dyskusji o
            poprawności językowej nie jest dobrym pomysłem. Poetom przysługuje licencia
            poetica, która pozwala odejść od obowiązujących w języku reguł. Myślę, że we
            wskazanym fragmencie, autor z niej skorzystał...


            PS Tym autorem jest Konstanty Ildefons Gałczyński.
            • zakkahletz Przypominam, że to reklamy, a w dodatku... 12.04.06, 11:50
              ... mamy już siedemnasty rok gospodarki rynkowej, więc argument o kalkach jęz. z
              niemieckiego w reklamach z początków obecnego ustroju wydaje mi się przynajmniej
              chwiejny. Czy Waszym zdaniem w think tankach agencji reklamowych czas zatrzymał
              się półtorej dekady temu? Nie chcę się powtarzać (a tym samym zaśmiecać tego
              jakże nobliwego forum), więc zainteresowani vide mój post z wczoraj z godz. 9.21.

              Przy okazji: wsiewo haroszewo na Dzień Kosmonauty! smile
            • stefan4 Re: Od Nestle 12.04.06, 12:16
              radykalne_oko:
              > Primo: "dziewcząt od Wedla" czyli "dziewcząt, które pracują w Wedlu". Analogii
              > więc nie ma.

              To prawda. One nie są tam produkowane, one tam produkują.

              radykalne_oko:
              > Secundo: powoływanie się na fragment jakiegokolwiek wiersza w dyskusji o
              > poprawności językowej nie jest dobrym pomysłem. Poetom przysługuje licencia
              > poetica,

              ,,LicenTia''.

              radykalne_oko:
              > która pozwala odejść od obowiązujących w języku reguł.

              I poeci mają na to papier? Jak ich, powiedzmy, zapuszkuje policja za
              pogwałcenie ustawy o stosowaniu przyimków w zdaniu, to wyjmują legitymację i
              oświadczają: ,,

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka