Co z tym?

24.08.06, 13:07
Czy słowa "oglądnąć", "oglądnięty" (obejrzeć, obejrzany) są poprawne?
Niedobrze mi się robi jak to słyszę albo czytam, ble uncertain
    • babcia.vveatherwax Myślę, że masz rację 24.08.06, 14:21
      istnieje czasownik "oglądać" i ma on aspekt niedokonany. W aspekcie dokonanym
      używamy form słowa "obejrzeć".

      "oglądnąć" to taki potworek jak np. "obejrzewać" (w czasie teraźniejszym).
      Niepoprawne. Małe dzieci takie formy tworzą, gdy dopiero poznają język -
      niestety, niektórych nikt nie poprawia i efekty przytoczyłaś.
      • jottka eno 24.08.06, 14:45
        'oglądnąć' to regionalizm, a nie błąd, używać wolno i nie dotyczy to wyłącznie
        maluchówsmile

        tu liczne wypowiedzi językoznawców:
        slowniki.pwn.pl/poradnia/lista.php?szukaj=ogl%B1dn%B1%E6&kat=18
        • babcia.vveatherwax Re: eno 24.08.06, 19:52
          No tak, to się jeszcze okazało, że sama powinnam taką formę znać, zważywszy skąd
          ten regionalizm...
          W życiu nie słyszałam, żeby dorosła osoba tak powiedziała, nic zatem dziwnego,
          że mam spaczone wyczucie językowe sad
          • jottka Re: eno 25.08.06, 11:23
            a to jednak dziwne, że nie słyszałaśsmile ja jestem element napływowy z dalekiej
            północy, który właśnie wśród małopolan zaczął słyszeć bardzo dziwne rzeczy, w
            tym 'oglądnąć', a nawet wyraźnie podobnie utworzone 'spłuknąć', nie mówiąc o
            pospolitym chodzeniu na nogach, rożkach czy podworcachsmile

            aha, powyższe teksty wygłaszały osoby w różnym wieku, rozmaicie wykształcone,
            ale te kryteria nie wpływały na jakieś widoczne zmiany w tej mierze
          • bu4 Re: eno 25.08.06, 19:53
            Widocznie, babciu, nie jesteś rdzenna. A co powiesz o małopolskim, a właściwie –
            galicyjskim, tynojęzykowym „n”: dziewczyŋka, sukieŋka. Też tego nie słyszałaś?
          • zakkahletz Przypomina mi się "oglądnąć"... 27.08.06, 19:43
            ...zasłyszane przeze mnie niedawno w wywiadzie telewizyjnym z Andrzejem
            Sikorowskim z krakowskiego "Pod Budą". Brzmiało cudnie (jak wszystko w Jego
            ustach). smile


            babcia.vveatherwax napisała:

            > W życiu nie słyszałam, żeby dorosła osoba tak powiedziała, nic zatem dziwnego,
            > że mam spaczone wyczucie językowe sad
            • babcia.vveatherwax Toż ubolewam,że mam spaczone poczucie językowe n/t 27.08.06, 22:37
              • teresa50 Re: Toż ubolewam,że mam spaczone poczucie językow 18.09.06, 22:40
                Śliczny regionalizm małopolski to "łeb" w rodzaju żeńskim smile Moja babcia
                mawiała, że "łeb ją bolała".
    • zettrzy Re: Co z tym? 15.10.06, 04:31
      mnie tez sie robi niedobrze jak to napotykam, a jeszcze niedobrzej jak sie
      odzywaja rozni obroncy "regionalizmow"; ci sami ktorzy bronia ubierania ubrania
      ("dzisiaj ubralam czerwona bluzke")
      i ciekawe ze znajduja sie obroncy tych potworkow, twierdzac iz to "regionalizm"
      - a przeciez cytowana powyzej strona zawiera opinie jezykoznawcow ktorzy
      twierdza iz te formy sa niepoprawne, ich uzycie swiadczy o braku wyksztalcenia i
      prowadzi do licznych nieporozumien
      wiadomo, jak damy czemus nazwe na -izm to juz nie bedziemy miec do czynienia z
      bledami jezykowymi tylko fenomenem lingwistycznym
      • ja22ek Re: Co z tym? 15.10.06, 20:28
        Dzień dobry smile
        • zettrzy Re: Co z tym? 15.10.06, 21:04
          a dzien dobry, pochwalony
      • klymenystra Re: Co z tym? 15.10.06, 22:34
        ja sie do takich obroncow zaliczam. a co.
        mowie ogladnac, mowie skienka, mowie dzewo, mowie, ze mi kaplo na glowe i ze
        sklep jest w podworcu.
        nawet, jesli nie regionalizm, to regionalny uzus.
        ktory regionalizmem zostanie.

        i nie obchodzi mnie, ze swiadczy to braku wyksztalcenia.
        • pam75 Re: Co z tym? 15.10.06, 23:02
          klymenystra napisała:

          > ja sie do takich obroncow zaliczam. a co. mowie ogladnac, mowie skienka,
          >mowie dzewo, mowie, ze mi kaplo na glowe i ze sklep jest w podworcu.
          > nawet, jesli nie regionalizm, to regionalny uzus.
          > ktory regionalizmem zostanie

          Mówić kazdy może, trochę lepiej lub trochę gorzej”, zależy tylko gdzie, kiedy
          i z kim. Wątpię, czy w tak mówisz na egzaminie w języku polskim, podkreślając
          nawet, że to „regionalny uzus” a Ty powzięłaś idee go upowszechniać. Wśród
          bliskich, mówiących podobnie, przysłowie „Jeśli wejdziesz między wrony...”może
          być wskazówką, ale nie obowiązkiem.
          • zettrzy Re: Co z tym? 15.10.06, 23:46
            "stoje przy mikrofonie niech mnie ktory przegoni"

            a mowi sie ze demokracja to osiagniecie
          • klymenystra Re: Co z tym? 16.10.06, 07:54
            na egzaminach po polsku nie rozmawiam. jak rowniez na wiekszosci zajec.
            ale jesli juz- to czemu nie. nikt mnie nie bedzie poprawial.
            no, chyba, ze na zajeciach z tlumaczenia. tu juz rozumiem potrzebe uzywania
            jezyka standradowego, szczegolnie pracujac na artykulach.w literaturze sprawa
            jest delikatniejsza.
            no i coz... znajomi spoza krakowa sie troche smieja, zarowno z tego co jak i
            jak mowie (zdarza mi sie zacigac). to troche glupie, nikt nie wytykal im ich np
            wschodnich cech mowy (a one sa bardzo wyrazne). niektorzy batomiast juz
            zaczynaja mowic po krakowsku i to jest ich wybor.
            to jest tak: mozesz jechac do katalonii i mowic po hiszpansku i bedziesz
            zrozumiana. ale mozesz tez mowic po katalonsku i bedzie jeszcze lepiej, prawda ?
            • stefan4 Re: Co z tym? 17.10.06, 10:30
              klymenystra:
              > (zdarza mi sie zacigac)

              Czy chodzi o ,,ścigać'', kto prędzej mówi?

              klymenystra:
              > niektorzy batomiast juz zaczynaja mowic po krakowsku

              ,,Niektórzy z Bytomia'', prawda? Jak może być ,,Trójmiasto'', to i na
              ,,Bytomiasto'' znajdzie się miejsce...

              - Stefan

              www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
              • klymenystra Re: Co z tym? 18.10.06, 08:23
                wez sie moze przestan czepiac, bo do watku nic nie wnosisz.
                ideal, literowki mu sie nie przytrafiaja.
          • stefan4 Re: Co z tym? 17.10.06, 10:27
            pam75:
            > Wątpię, czy w tak mówisz na egzaminie w języku polskim

            Co to znaczy ,,egzamin w języku''?

            - Stefan

            www.ipipan.gda.pl/~stefan/Irak
            • pam75 Re: Co z tym? 17.10.06, 16:51
              Jest to, modny ostatnio, skrót myślowy.Myśl rozszerzona dotyczyła zapewne
              egzaminu, na którym podmiot liryczny mówi po polsku.(Co jak się okazuje - nie
              jest realizowane)
Pełna wersja