Dodaj do ulubionych

Nie jestem wielbłądem

26.12.06, 23:36
Coraz częściej się słyszy "nie będę udowadniał, że nie jestem wielbłądem".
Skąd się wzięło to powiedzenie?
Obserwuj wątek
    • uyu Re: Nie jestem wielbłądem 27.12.06, 01:14
      Moze to arabskie wplywy? wink
      • kicior99 Re: Nie jestem wielbłądem 27.12.06, 08:01
        a kon jaki jest, kazdy widzi - i wie skad to sie wzielo smile
        • julka571 Re: Nie jestem wielbłądem 28.01.07, 14:06
          pl.wikiquote.org/wiki/Ko%C5%84_jaki_jest,_ka%C5%BCdy_widzi
    • menering Re: Nie jestem wielbłądem 27.12.06, 12:54
      Pewno stąd:

      PRZEWODNIK Dalej nie idę.

      GENIUSZ Wyprowadź mnie za górkę, a potem już sam trafię.

      PRZEWODNIK Nie, tam nie pójdę.

      GENIUSZ A czemu?

      PRZEWODNIK Bo na tej górce jest granica, a po temtej stronie
      wydano rozkaz, że wszystkie wielbłądy maja być kastrowane.

      GENIUSZ Przecież nie jesteś wielbłądem.

      PRZEWODNIK Widać żeście obcy, panie. Oni najpierw kastrują,
      a potem patrzą, kto jest wielbłąd.

      GENIUSZ Czemu wydano taki rozkaz?

      PRZEWODNIK Bo łatwiej jest uciąć niż przyprawić.

      GENIUSZ Lecz w czym przyczyna takiej operacji?

      PRZEWODNIK Nic panie nie rozumiecie. Tym, co nie
      mają, nie można przyprawić, ale można uciąć tym
      co mają.

      (...)

      Sławomir Mrożek, Vatzlav scena 30.

      Robert Dygant
      • julka571 Re: Nie jestem wielbłądem 27.12.06, 21:49
        menering, mogę trzymać się tej wersji?
        • yoric Alternatywa 28.12.06, 00:34
          A ja przypomnę, że "człowiek nie wielbłąd, pić musi".

          Tylko ten krok dalej jakiś kontrintuicyjny? Że jak nie będę udowadniał, to mam
          się niby wstrzymać od picia???!!
          Pozdrawiam
        • menering Re: Nie jestem wielbłądem 28.12.06, 20:35
          Chyba, że poznamy inną wersję.

          Mrożek Vatzlava napisał w roku 1968 w Paryżu.
          Kiedy 'wielbłąd' wszedł do skarbnicy myśli i
          wyrażonek dokładnie nie wiem, ale było to już
          za komuny.

          Robert Dygant
          • flyap Re: Nie jestem wielbłądem 28.12.06, 21:23
            "Odowodnij,ze nie jesteś wielbłądem" powiedział (podobno) Noe, kiedy do arki
            zaczął wchodzić wielbłąd z żoną(wielbładzicą) , a Noe już jedna parę wielbłądów
            miał na pokładzie.(Wspomnienie z lekcji religii mojego ojca z lat trzydziestych
            ub.w.)
            • lajkonik521 Re: Nie jestem wielbłądem 28.12.06, 21:35
              flyap napisała:

              > "Odowodnij,ze nie jesteś wielbłądem" powiedział (podobno) Noe, kiedy do arki
              > zaczął wchodzić wielbłąd z żoną(wielbładzicą) , a Noe już jedna parę wielbłądó
              > w
              > miał na pokładzie.(Wspomnienie z lekcji religii mojego ojca z lat trzydziestych
              > ub.w.)

              Nie, no, brat. To się kupy nie trzyma. W tym opowiadaniu wielbłąd był bez wyjscia:
              a) udowodni - Noe posądzi go o zoofilię (że niby z ta swoja wielbłądzicą),
              b) nie udowodni - wylatuje z arki.

              A ja wiem skąd się to powiedzenie wzięło. Ono się wzięło od mojego kumpla,
              Heńka. Heniek tak powiedział jak wpadł w zoo do zagrody z wielbłądami i ocknął
              się przy wieczornym obrządku zwierząt.
              On mawiał także "Możeta mi naskoczyć na wieko od trumny". W związku z tym, gdyby
              powstała wątpliwość skąd to powiedzenie się wzięło, to też już nie pytajcie. Od
              Heńka.

              Pozdry Noworoczne,

              Lajkonix
              panta rei - wszystko w płynie

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka