Nazwiska Rosjan

06.07.03, 01:11
Nie wiem jak Was, ale mnie strasznie wkurza pisanie w
polskich mediach, w tym wypadku w telewizji publicznej
imion i nazwisk rosyjskich w transkrybcji angielskiej:
np. "Alexei Koulechov" zamiast "Aleksiej Kuleszow",
"Serguei Poulchinsky" zamiast "Siergiej Połczynski",
"Nicolay Ermycheev" zamiast "Nikołaj Jermyszejew".
Uważam, że to już naprawdę przesada. Niedługo już pewnie
i polskie imiona i nazwiska będziemy pisać
"po europejskiemu": "Mitzkyevitch", "Shenkyevitch",
"Vyezhynsky", "Leshmyan", "Pavlikovska-Yasnozhevska",
"Poshvyatovska" i inne tego rodzaju stworki już pewnie
czekają w główkach różnych pomysłowych Dobromirów.
    • stefan4 Re: Nazwiska Rosjan 06.07.03, 09:51
      cheech:
      > Nie wiem jak Was, ale mnie strasznie wkurza pisanie w polskich mediach, w tym
      > wypadku w telewizji publicznej imion i nazwisk rosyjskich w transkrybcji
      > angielskiej

      Mnie też wkurza.

      Problem w tym, że taka transkrypcja jest często oferowana przez samych Rosjan.
      Kiedy oni zapisują swoje nazwiska literami łacińskimi, to raczej mają w głowie
      język angielski, niemiecki lub francuski, nie polski. Ale potem również i w
      Polsce przedstawiają się nazwiskiem w takiej pisowni, do jakiej przywykli w
      korespondecji z jakimś Amerykaninem.

      Jeśli Rosjanin w e-mailu do mnie podpisuje się ,,Mikhail Koulachtchine'', to
      głupio mi zwracać mu uwagę, że on jest ,,Michaił Kułaszczyn''. On nie może mieć
      innego nazwiska w każdym języku zachodnio-europejskim, więc muszę uszanować
      pisownię ,,Koulachtchine''.

      Natomiast jeśli taka transkrypcja jest produktem dziennikarzy, to proponowałbym
      im zmianę zawodu.

      - Stefan
    • wind-eye Re: Nazwiska Rosjan 06.07.03, 21:26
      dopisuję się do listy wkurzonych ! smile)

      kto powiedział że ma obowiązywać angielska transkrypcja?
      w słowiańskiej części Europy nazwiska Rosjan powinny być w mediach
      transkrybowane tak, jak danemu narodowi słowiańskiemu pasuje wg jego pisowni

      swoją drogą ciekawe jak bardzo cierpi Anglik znający język rosyjski
      i odczytujący rosyjską transkrypcję angielskich nazwisk smile))))))))
      poor one smile (pur łan !!!wink
      • stefan4 Re: Nazwiska Rosjan 07.07.03, 00:08
        wind-eye:
        > w słowiańskiej części Europy nazwiska Rosjan powinny być w mediach
        > transkrybowane tak, jak danemu narodowi słowiańskiemu pasuje wg jego pisowni

        A więc na przykład:

        w Polsce
        • cheech Re: Nazwiska Rosjan 07.07.03, 00:17
          stefan4 napisał:

          > Jeśli pan Kułaszczyn zostanie biznesmenem podróżującym
          po > Europie, to prędko zwariuje i będzie musiał ku uciesze
          > konkurencji łacińskoalfabetycznej wycofać się z
          > działalności zawodowej.

          Oczywiście, masz rację i ja nie dąsam się, jeśli rosyjski
          siatkarz ma na koszulce napisane: "Alexei Koulechov". To
          jest logiczne - z powodów, o których napisałeś. Ale szlag
          mnie trafia, jeśli za chwilę jest rozmowa z tym
          zawodnikiem i na dole ekranu, z tzw. syntetyzera, pojawia
          się dokładnie taki sam napis, jaki zawodnik miał na
          koszulce! Czy ludzie zajmujący się w polskiej publicznej
          telewizji pisaniem nazwisk na syntetyzerze w ogóle nie
          myślą???
    • brunosch Re: Nazwiska Rosjan 07.07.03, 11:03
      Anglosaska transkrypcja form nazwisk sportowców czy przedsiębiorców jest w
      pełni zrozumiała. Ale jak wytłumaczyć działanie tłumacza książki historycznej
      (z języka rosyjskiego na polszczyznę) używającego takich "anglosaskich" form
      przy nazwiskach polityków np Chruszczow, [khrushtchov], Gorbaczow
      [gorbatchov]?
      Tłumacz ten również kuriozalnie odmieniał imiona Rosjan, np Pawiel, Pawiela,
      Pawielowi, Pawiela, Pawielem, o Pawiele.
      • szarykot Re: Nazwiska Rosjan 07.07.03, 19:09
        dopeesuye sye do leesty vkoozhonykh!

        co do transkrypcji grażdanki na łacinkę "wewnątrz" państw
        używających tej pierwszej - w Ukrainie została opracowana
        zasada takiej transkrypcji i, co chyba nie dziwi, została
        oparta na języku angielskim (chociaż mogliby, kurcze, na
        polskim...).
        suputnyk.site.pl/strony.php?poz1=jezyk&poz2=alfabet
        jeśli komuś chce sie przebijać

        natomiast wszelkie Kuznetsovy, Shevchenki i Gorbatschevy
        obecne w Polskich mediach wkurzają mnie bezgranicznie.
        • yoric Re: Nazwiska Rosjan 09.07.03, 22:55
          Słusznie

          widzimy sprawę z dwóch stron. Z jednej, to angielski jest lingua franca, a że w
          dobie internetu konieczny jest zapis w alfabecie łacińskim, to angielski jest
          naturalnym standartem. Sam dużo dyskutuję o koszykówce, gdzie sprawą budzącą
          najwyższe emocje są transfery graczy - ponieważ źródła informacji są tak
          polskie, jak i anglojęzyczne, przyjęło się operowanie angielską pisownią
          nazwisk graczy ze wschodu. Ja staram się nie, ale czasem zapominam.
          Natomiast tam, gdzie nie ma to merytorycznego uzasadnienia świadczy to skrajnym
          lenistwie lub płytkości intelektualnej lub ignorancji. Nie wiadomo, co gorsze.
          PS: Popularny wariant: por łan. smile
          pzdrv
    • jacklosi Re: Nazwiska Rosjan 11.07.03, 11:10
      Zgadzam się w 200%. Co więcej, mam wątpliwości, czy księżna musi być Dajaną, a
      nie Dianą, a nawet czy Vines Williams nie mogłaby być Wenus.
    • szarykot A w drugą stronę? 11.07.03, 15:34
      przyjmijmy, że jakiś nasz hipotetyczny rodak prowadzi interesy w krajach
      słowiańskich. czy na wizytówce powinien mieć:
      Михал Селицкий?
      Мiхал Сєлiцький?
      Михал Сjeлицки (czy jakoś tak... nie znam serbskiego)?

      a pozostają jeszcze Białoruś, Macedonia, Bułgaria... a także Kazachstan i parę
      innych nie-słowiańskich krajów posługujących się grażdanką.
      • ja22ek Re: A w drugą stronę? 13.07.03, 20:13
        Jest tak jak Ci się wydaje. Każdy język z własnym pismem zapisuje po swojemu. I
        dlatego my ze swoim pismem polskim powinniśmy transkrybować własnie na własne
        pismo. A nie na angielskie czy co gorsza łacińskie.
Pełna wersja