Dodaj do ulubionych

O zalewie...

07.03.08, 20:08
No i jest nowy szkop€ł, bracia i siostry.
Pomijając kwestię nieznajomości znaczenia szkopułu, jest tak:

Mamy Jewropę.
Mamy jedno i dwa jewro.

No i mamy ruskiego jewrieja.

Kiczort?

Objaśnijcie mnie bracia i siostry skąd ten związek.
Czyżby ruscy Jewropę z Bliskim Wschodem mylili, czy jak.

Z góry uprzejmie wyjaśniam, że jesten nad wyraz tolerancyjny.
Obserwuj wątek
    • lajkonix Re: O zalewie... 07.03.08, 20:09
      lajkonix napisał:

      > No i jest nowy szkop€ł, bracia i siostry.
      > Pomijając kwestię nieznajomości znaczenia szkopułu, jest tak:
      >
      > Mamy Jewropę.
      > Mamy jedno i dwa jewro.
      >
      > No i mamy ruskiego jewrieja.
      >
      > Kiczort?
      >
      > Objaśnijcie mnie bracia i siostry skąd ten związek.
      > Czyżby ruscy Jewropę z Bliskim Wschodem mylili, czy jak.
      >
      > Z góry uprzejmie wyjaśniam, że jesten nad wyraz tolerancyjny.
      >

      A może proroctwo jakie...?
      No to kiepsko z nami.
      • bu4 Re: O zalewie... 07.03.08, 23:33
        No, "lajkonix", jesteś genialny! To jak odkrycie Ameryki, albo coś
        takiego. Jewriej - to jaby Europejczyk: Jewropa = Europa. jewr =
        eur. Może chodzi o to, że jewriej - to obywatel Europy, taki co
        przychodzi z Europy? To by pasowało.
        • dar61 Inne konotacje wiodą do ... 08.03.08, 00:11
          ...do jełopa.
        • lajkonix Re: O zalewie... 08.03.08, 07:58
          bu4 napisał:
          > Może chodzi o to, że jewriej - to obywatel Europy, taki co
          > przychodzi z Europy? To by pasowało.

          Jakby miał przyjść z Europy, to jeszcze pół biedy. Ale jak przyjdzie
          do Europy jak do swojego?
          Ale ja nie o tym...
          Skąd te konotacje, bracia i siostry?
          Przypadek?
          • ewa9717 Re: O zalewie... 08.03.08, 10:52
            I jeszcze Kiczort do Kitajca podobien, oj, biada nam ,biada!
            • lajkonix Re: O zalewie... 08.03.08, 19:43
              ewa9717 napisała:

              > I jeszcze Kiczort do Kitajca podobien, oj, biada nam ,biada!

              Obecna forma Kiczort powstała poprzez zanik nosowo-wargowego Ja w
              słowie jaki oraz poprzez koagulację skróconego Kize staropolskim
              czortem. W pewnych regionach zapożyczono z zachodnoch języków Qui
              oraz Cow, co skutkuje popularnym jeszcze niedawno imieniem Kwiczoł
              (maz. Kwicoł).
              A chińczykami siostra nie strasz... Jest pociecha, że będą musieli
              przejść przez ruskich.
    • stefan4 Re: O zalewie... 11.03.08, 15:58
      lajkonix:
      > Mamy Jewropę.
      > Mamy jedno i dwa jewro.
      >
      > No i mamy ruskiego jewrieja.
      >
      > Kiczort?
      >
      > Objaśnijcie mnie bracia i siostry skąd ten związek.
      > Czyżby ruscy Jewropę z Bliskim Wschodem mylili, czy jak.

      Ale przecież, brat, nie możesz nie wiedzieć, prawda? No dobra, powtórzmy sobie.

      Przydech ,,h'' łatwo przechodzi w ,,g'', np. ,,heros --> gieroj'', a miękkie
      ,,g'' w ,,j'', np. ,,gienerał --> jenerał''. ,,W'' i ,,b'' często się ze sobą
      żenią; np. hiszp. ,,vino'' czytane ,,bino'', lub ros. ,,Warwara'' zamiast
      ,,Barbary''. Więc ,,jewriej'' to pewnie od ,,hebraj''.

      A z drugiej mańki, czy myślisz, brat, że ta Europa, co sobie zrobiła rondelo na
      Zeusie przebranym za byka, miała coś z Szymona Pereza?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • lajkonix Re: O zalewie... 11.03.08, 19:22
        stefan4 napisał:

        > lajkonix:
        > > Mamy Jewropę.
        > > Mamy jedno i dwa jewro.
        > >
        > > No i mamy ruskiego jewrieja.
        > >
        > > Kiczort?
        > >
        > > Objaśnijcie mnie bracia i siostry skąd ten związek.
        > > Czyżby ruscy Jewropę z Bliskim Wschodem mylili, czy jak.
        >
        > Ale przecież, brat, nie możesz nie wiedzieć, prawda?

        Ale jak mam wiedzieć, jak nie wiem? A nie moglibyśmy sobiebrat
        powtórzyć przynajmniej?


        > No dobra, powtórzmy sobie.
        >
        > Przydech ,,h'' łatwo przechodzi w ,,g'', np. ,,heros --> gieroj'',
        a miękki
        > e
        > ,,g'' w ,,j'', np. ,,gienerał --> jenerał''. ,,W'' i ,,b'' często
        się ze s
        > obą
        > żenią; np. hiszp. ,,vino'' czytane ,,bino'', lub ros. ,,Warwara''
        zamiast
        > ,,Barbary''.

        No dzięks brat. Przerabiałem przecież zwroty "Gospodin Gitlier
        Guliał w Gorodie Gagie". A więc?


        > Więc ,,jewriej'' to pewnie od ,,hebraj''.

        Toś mniebrat, kuna, zastrzelił. Kopara mi opadła.
        Mosz ganc recht! Tego związku nie da się nie zauważyć.
        A z drugiej mańki nie dziwi Cię brat, że ta konotacja w ruskim się
        pojawia?


        >
        > A z drugiej mańki, czy myślisz, brat, że ta Europa, co sobie
        zrobiła rondelo na
        > Zeusie przebranym za byka, miała coś z Szymona Pereza?

        A nie? Do tego właśnie zmierzam!
        A nie zauważasz brat, że etruskowie musieli byli znać i omawianą
        narodowość i omawiany kontynent, już wtedy musi dospowiednio
        skolonizowany tą narodowością. Nie dziwi więc, ze i to i to podobnie
        nazwali - hebreje, Hebropa.
        Gdy etruskowa narodowość dotarła z wielkim tumultem do ziem
        pierwotnych Polan, zpytał Popiel swoją babę Rzepichę: "A kto tam
        traktem się zbiża?". Na co ta odparła lekceważąco: "Et, ruski...".
        Ci nie zatrzymawszy się poszli dalej na wschód. Tam osiedli.
        Tak to mogła i nazwa narodowości, i kontynentu dotrzeć do naszego
        języka, a przy okazji oficjalnie utarła się nazwa braci ze wschodu.

        Czy ciągle nie wierzysz brat w związek tego kaszalota na byku z
        Szymonem?

        >
        > - Stefan
        • stefan4 Re: O zalewie... 12.03.08, 09:14
          lajkonix:
          > A nie zauważasz brat, że etruskowie musieli byli znać i omawianą
          > narodowość i omawiany kontynent

          Musieli znać narodowość? O jakich czasach mówisz? Mało wiem o Etruskach, więc
          mi wyjaśnijbrat, kto zacz i jaką gra rolę w naszej eurobajce.

          O ile mnie pamięć nie dezorientuje, nazwa ,,Europa'' pochodzi z greki a nie z
          Etruszczyzny. Nie wiem, co oznacza po grecku, bo ja przy Grekach to jak na
          tureckim kazaniu, ale w słowach pochodzenia greckiego pełno jest przedrostka
          ,,eu-'', on chyba oznaczał ,,dobry''. Nie sadzę, żeby miał coś wspólnego z
          ,,heb-'', sadzę, że te dwie rzeczy dopiero Rosjanom zlały się w jedno. Ale
          jestem otwarty na inne teorie.

          Myśliszbrat, że jak Archimedes w kąpieli zawrzasnął ,,
          • lajkonix Re: O wyporze... 12.03.08, 19:11
            stefan4 napisał:

            > lajkonix:
            > > A nie zauważasz brat, że etruskowie musieli byli znać i omawianą
            > > narodowość i omawiany kontynent
            >
            > Musieli znać narodowość? O jakich czasach mówisz? Mało wiem o
            Etruskach, więc
            > mi wyjaśnijbrat, kto zacz i jaką gra rolę w naszej eurobajce.
            >
            > O ile mnie pamięć nie dezorientuje, nazwa ,,Europa'' pochodzi z
            greki a nie z
            > Etruszczyzny. Nie wiem, co oznacza po grecku, bo ja przy Grekach
            to jak na
            > tureckim kazaniu, ale w słowach pochodzenia greckiego pełno jest
            przedrostka
            > ,,eu-'', on chyba oznaczał ,,dobry''. Nie sadzę, żeby miał coś
            wspólnego z
            > ,,heb-'', sadzę, że te dwie rzeczy dopiero Rosjanom zlały się w
            jedno. Ale
            > jestem otwarty na inne teorie.

            No dobrabrat. Chyba jednak trochę pojechałem po bandzie.
            Ale dobrze byłoby trzymać oko na tym kto tym naszym eurem będzie
            rządził.


            >
            > Myśliszbrat, że jak Archimedes w kąpieli zawrzasnął ,,
        • menering Re: O zalewie... 12.03.08, 14:50
          _________________

          Ergo zatem nie bez kozery, postulujesz brat, ze i
          Etruski toze Ruski?

          /Robert
          • lajkonix Re: et ruski... 12.03.08, 20:57
            menering napisał:

            > _________________
            >
            > Ergo zatem nie bez kozery, postulujesz brat, ze i
            > Etruski toze Ruski?
            >
            > /Robert

            Sprawa jest prawie pewna. Gdzieś nawet czytałem, że toczą się
            poważne prace nad powiązaniem pisma etruskiego z głagolicą (odbicie
            lustrzane).
            • menering Re: et ruski... 14.03.08, 00:53
              Patrzaj brat - to oni znali lustra? Znaczy się te et...ruski.
              Zdziwieniu memu nie masz końca.

              No ale brat, jak widzisz kwestię, dotąd przez naukę nie tkniętą
              zębem mądrości, iż Pjetja Goras, a takoz Vanja Gog, to oni też
              jakby et...ruski? Może i tu coś nauka toczy niby żuczek gnojarek,
              a ja nic nie wiem. Brat - więcej światła!

              /Robert



              • stefan4 Re: et ruski... 14.03.08, 07:52
                menering:
                > Brat - więcej światła!

                Znakiem tego chceszbrat mejr lichtu, a Golda też była Mejr. W ten sposób z
                wojaży etruskich wróciliśmy tam, gdzie się ten wątek napoczął.

                - Stefan

                www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
                • menering Re: et ruski... 14.03.08, 12:00
                  Skorośmy się tak daleko zagalopowali tym Lejkoniksem, to powiem brat
                  tak: nie wszystek Gold (no chyba, że Glenn Gould, mimo że to
                  wariat), co się świeci.

                  A wracając ad rem do naszych mutonów, to nadal czekamy na Fiat Lux,
                  a może nawet i deLux, mimo że się na samochodach nie wyznawam,
                  od LejKonixa. Albo kogoś z bractwa lejkoniksowego.

                  /Robert
                  • lajkonix Re: et ruski... 14.03.08, 18:56
                    > A wracając ad rem do naszych mutonów, to nadal czekamy na Fiat
                    Lux,
                    > a może nawet i deLux, mimo że się na samochodach nie wyznawam,
                    > od LejKonixa. Albo kogoś z bractwa lejkoniksowego.
                    >
                    > /Robert

                    A nie mógłbyśbrat nieco miłosierdzia wykazać, zamiast furt wywoływać
                    mnie do tablicy?
                    Myślisz, ze ja jestem specjalistą od etRusków?
                    Nieee...
                    Może tylko od wariackich pomysłów.
                    Sam bym z chęcią wysłuchał wykładziku na ten temat (darmowego
                    oczywiście).
    • dar61 Ech brat brat (i siostr) 14.03.08, 11:46
      Nie dziwotasiostr i brat, że świat osłupiony polskim ściganiem
      jądra "he-" [="je-"] we wszystkimkolwiek...sad((

      • kaj.ka Re: Ech brat brat (i siostr) 14.03.08, 13:17
        Nawet gdyby "wszystkokolwiek" było czymkolwiek, to i tak będzie
        to "nickolwiek"
      • lajkonix Re: Ech brat brat (i siostr) 14.03.08, 18:58
        dar61 napisał:

        > Nie dziwotasiostr i brat, że świat osłupiony polskim ściganiem
        > jądra "he-" [="je-"] we wszystkimkolwiek...sad((
        >

        No, ale jak to...?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka