TOK FM wzywa...

19.04.08, 14:00
... tym razem do podniesienia ,,średniości czytelnictwa'' w Polsce. Nie
bardzo wiem, jaki był kontekst, bo włączyłem się dopiero na tą średniość. Ale
przypuszczam, że przedtem spiker razem z gościem narzekali na to, że Polak
średnio czyta tylko ... książki rocznie i ta średniość trzeba podnieść.

- Stefan

www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
    • stefan4 TOK FM mówi językami... 21.04.08, 10:43
      Zachwyciłem się, jak powiedziało coś o sportowcach z Canberry. To ,,Khenberri''
      brzmiało bardziej anglosasko niż u Anglosasów. Tylko, że spiker wydawał się
      nieświadomy faktu, że końcówka ,,-y''należy do polskiego dopełniacza a nie do
      anglosaskiej nazwy miasta.

      Ten sam spiker chwilę później powiedział ,,chargé d'affaires'' w sposób równie
      zachwycający. ,,Szarże'' było OK; a zaraz potem ,,defeirrr'' z pięknym
      francuskim ,,r roulé'', ale z ,,a'' po angielsku.

      Czy nie lepiej w polskim tekście nie silić się na cudzoziemskości i mówić, że
      sportowcy są z Kanbery a ambasadą zawiaduje ,,szaRŻE daFER''? Albo po prostu
      upełnomocniony zastępca?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • davidoff_pce Re: TOK FM mówi językami... 21.04.08, 13:00
        O ile jestem tolerancyjny w stosunku do wszelkiej kreatywności leksykalnej i tej 'średniości' bym się aż tak bardzo nie czepiał, o tyle pod postulatem o niesilenie się na cudzoziemskość podpisuję się obiema rękami. Ostatnio po paru latach przerwy przeżywam ponowną fascynację językiem hiszpańskim i jestem pod ogromnym wrażeniem tego, co Kastylijczycy, Katalończycy i cała ta iberyjska zgraja robi z wyrazami obcego pochodzenia. Obcą fonetyką nie przejmują się w ogóle i wymawiają wszystko po swojemu. Nie ma u nich takiego jak u nas parcia na bycie bardziej "anglosaskim niż Anglosasi". Jeśli chodzi o leksykę, to też rzadko pozwalają sobie na obco brzmiące zapożyczenia. Ciekawe są na przykład zupełnie nieczytelne dla obcokrajowców skrótowce typu SIDA, OVNI (odpowiednio AIDS, UFO). Trudno powiedzieć czy tego typu praktyki wynikają z umiłowania własnego języka, czy z językowych obsesji generała Franco, który przez lata tępił wszystko co nie było kastylijskie, ale tak czy siak jest to postawa godna rozważenia. Z trochę bliższego sąsiedztwa przychodzą mi do głowy Czesi, którzy na przykład nie boją się powiedzieć, że na jakimś festiwalu wystąpiła Tina Turnerova. W Polsce adaptowanie zapożyczeń do polskiego systemu językowego spotyka się zawsze z przedziwnym oporem. Co więcej, modne jest kombinowanie przy wyrazach rodzimych, np. pozbawianie fleksji polskich nazwisk. W dziwnym kraju żyjemy... Ale może to i dobrze - przynajmniej nie jest nudno i mamy o czym dyskutować wink
        • jacklosi Polskie kompleksy 21.04.08, 15:00
          się odzywają w ten sposób. To samo tyczy się PLN-ów zamiast
          normalnych zł(otówek) i chłodziarek zamiast lodówek. Wspólny
          mianownik tego wszystkiego: tak jak się mówi normalnie musi być źle.
          Natomiast Aachen zamiast Akwizgranu i Koeln zamiast Kolonii to już
          zwykła niewiedza.
        • stryj_dionizy Re: TOK FM mówi językami... 21.04.08, 16:54
          Zgadzam się.
          Jedna sprawa: SIDA i OVNI to skrótowce francuskie. Czy np. po
          hiszpańsku czy katalońsku wychodzą takie same, czy też zapożyczyli
          gotowe, jak np. my "SMS"?
          • davidoff_pce Re: TOK FM mówi językami... 22.04.08, 11:42
            SIDA - Sindrome de InmunoDeficiencia Adquirida (to duże "D" w środku wyrazu to
            moje podkreślenie, a nie oryginalna pisownia; jest to po prostu wyraz złożony i
            w skrócie reprezentowane są oba człony; przyimek "de" jak to przyimek nie został
            uwzględniony, a zbieżność jego pierwszej głoski z pierwszą głoską wyrazu
            "deficiencia" jest przypadkowa)
            OVNI - objeto volante no identificado
            Nie wykluczam, że Francuzi Hiszpanów zainspirowali, a podobieństwo języków
            sprawiło, że skróty wyszły jednakowe.
            • lajkonix Re: TOK FM mówi językami... 22.04.08, 20:03
              davidoff_pce napisał:

              > SIDA - Sindrome de InmunoDeficiencia Adquirida (to duże "D" w
              środku wyrazu to
              > moje podkreślenie, a nie oryginalna pisownia; jest to po prostu
              wyraz złożony i
              > w skrócie reprezentowane są oba człony; przyimek "de" jak to
              przyimek nie zosta
              > ł
              > uwzględniony, a zbieżność jego pierwszej głoski z pierwszą głoską
              wyrazu
              > "deficiencia" jest przypadkowa)
              > OVNI - objeto volante no identificado
              > Nie wykluczam, że Francuzi Hiszpanów zainspirowali, a podobieństwo
              języków
              > sprawiło, że skróty wyszły jednakowe.

              A czy w polskim skrócie UFOL litera L oznacza latający?
              • h_hornblower Re: TOK FM mówi językami... 27.04.08, 12:45
                lajkonix napisał:

                > A czy w polskim skrócie UFOL litera L oznacza latający?

                Nie, w polskim skrócie litera L oznacza "Spodek"...


                • dar61 Ależ słowotworzycie... 27.04.08, 13:40
                  Ależ słowotworzycie, aż hadko czytać.

                  Warto sklawiaturować, że skróty NOL {Niezidentyfikowane Obiekty
                  Latające] w literaturze "przedmiotu" funkcjonują w polszczyźnie od
                  dawna; a ów AIDS i HIV też mają swe polskie skróty - acz WYGRYZIONE
                  przez miłośników wszystkiego, co z HAMERYKI zassać można...

                  * * *
                  W Polsce nie ma dziecka NADPOBUDLIWEGO, jest za to dziecko z
                  syndromem ADHD.
                  • h_hornblower warto klawiaturować - zgoda 27.04.08, 14:33
                    Funkcjonują, a jakże. Może nie na ulicy (tam nadal matki ufoludem
                    straszą niegrzeczne wisusy) ale w nauce i lotnictwie jak najbardzej.
                    A klawiaturować warto bezwględnie.

    • stefan4 TOK FM zna... 15.05.08, 09:32
      ,,Znamy zyciorys McCaina, całe jego story''.
      Dobrze, że McCain ma te story całe, bo inaczej by mu słoneczne zajączki biegały
      po ścianach...

      - Stefan
      >
      > www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • h_hornblower ale to wierszyk był... 15.05.08, 11:15
        ... początek był taki:

        Znamy zyciorys McCaina, całe jego story
        Mamy nośne hasła - jak "Tiry na tory"!

        Mie pamietaj jednak, co było dalej... Pamiętam tylko, że było to
        subtelne, aczkolwiek niepozbawione pewnej dezynwoltury, i miało
        zaskakujacą pointę.

        Ktoś pamięta?

        pzdr
        horny
    • stefan4 TOK FM się porusza... 15.05.08, 09:43
      W sprawie spadku cen nieruchomości:
      ,,Dotąd poruszaliśmy się w szerokim spredzie''.
      Przypuszczalnie chodzi o ,,spread'' miedzy potrzebami mieszkaniowymi a
      mozliwościami finansowymi. Może lepiej ,,w szerokim rozkroku''?

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • deerzet Idźmy dalej. 15.05.08, 13:52
        Miast w szerokim rozkroku - można boleśniej: "W szerokim
        rozdarciu...".

        {Stefana} słowa:
        [... Może lepiej ,,w szerokim rozkroku''?].
        • lajkonix Re: Idźmy jeszcze dalej. 15.05.08, 20:47
          > {Stefana} słowa:
          > [... Może lepiej ,,w szerokim rozkroku''?].

          deerzet napisał:

          > Miast w szerokim rozkroku - można boleśniej: "W szerokim
          > rozdarciu...".
          >

          No tośbrat po bandzie pojechał...
          Przeżyłem takie coś to wiem. Przy malowaniu sufitu drabina malarska
          mi się rozjechała z powodu pęknięcia sznurka łączącego.
          Jak ja się wtedy rozdarłem...!

          Lajkonix
Inne wątki na temat:
Pełna wersja