Dodaj do ulubionych

Nowinka interpunkcyjna?

07.05.08, 18:42
W szkole pracowicie uczono mnie, że przed [i] nie stawia się
przecinków.
Wyjątkiem są łańcuchowe wyliczenia typu: Na biwak pojechała Małgosia
i Renia, i Janek, i Henio, i Józio.
Ale w zdaniu : ale ani się człowiek nie spostrzeże, i już jest lato -
przecinka być nie powinno.
A to się jakieś nagminne zrobiło.
Uzus, błąd, czy "takie czasy"?
Obserwuj wątek
    • stefan4 Re: Nowinka interpunkcyjna? 07.05.08, 20:14
      brunosch:
      > W szkole pracowicie uczono mnie, że przed [i] nie stawia się
      > przecinków.

      Jeszcze w szkole zadawałem pytanie ,,dlaczego?'' i nigdy nie dostałem odpowiedzi
      trzymającej się kupy.

      Rozumiem, dlaczego mam nie stawiać przecinka przed ,,i'' łączącym takie same
      części mowy, np.:

      * ,,bajka o Jasiu i Małgosi'',
      * ,,jest ładna i niegłupia'',
      * ,,szedł i gwizdał''.

      Nie rozumiem natomiast, dlaczego w obecności ,,i'' mam opuszczać przecinek
      rozdzielający dwa zdania podrzędne, np.:

      ,,Żona mu zabrała kartę płatniczą, ktoś mu ukradł gotówkę, pociąg mu uciekł i
      dlatego nie ma za co kupić jedzenia''.

      W tym przykładzie mamy podane trzy przyczyny i jeden skutek; i tego skutku nie
      mamy prawa oddzielić przecinkiem od przyczyn. Wyglada to tak, jakby skutek
      wynikał tylko z ostatniej przyczyny, a pozostałe nie były przyczynami tylko
      okolicznościami towarzyszącymi:

      * żona mu zabrała kartę płatniczą,
      * ktoś mu ukradł gotówkę,
      * pociąg mu uciekł i dlatego nie ma za co kupić jedzenia.

      - Stefan

      www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
      • h_hornblower Re: Nowinka interpunkcyjna? 07.05.08, 20:30
        stefan4 napisał:


        > Nie rozumiem natomiast, dlaczego w obecności ,,i'' mam opuszczać
        przecinek
        > rozdzielający dwa zdania podrzędne, np.:
        >
        > ,,Żona mu zabrała kartę płatniczą, ktoś mu ukradł gotówkę, pociąg
        mu uciekł i
        > dlatego nie ma za co kupić jedzenia''.

        Zgrabne. A co powiesz o wtrąceniach? Na przykład:

        "Damy i huzary". I wtrącam se: "Damy, które wuj Gromiłło z
        kandelabrem gonił, i huzary". Jak przed "i" nie postawić przecinka
        to sens zdanie zatraca.

        pzdr
        horny
        • pavvka Re: Nowinka interpunkcyjna? 08.05.08, 11:57
          No nie, w takim przypadku przecinek musi być. Zasada 'bez przecinka
          przed 'i'' nie jest nadrzędna wobec wszystkich innych zasad.
      • lajkonix Re: Nowinka interpunkcyjna? 07.05.08, 20:34
        stefan4 napisał:

        > brunosch:
        > > W szkole pracowicie uczono mnie, że przed [i] nie stawia się
        > > przecinków.
        >
        > Jeszcze w szkole zadawałem pytanie ,,dlaczego?'' i nigdy nie
        dostałem odpowiedz
        > i
        > trzymającej się kupy.
        >
        > Rozumiem, dlaczego mam nie stawiać przecinka przed ,,i'' łączącym
        takie same
        > części mowy, np.:
        >
        > * ,,bajka o Jasiu i Małgosi'',
        > * ,,jest ładna i niegłupia'',
        > * ,,szedł i gwizdał''.
        >
        > Nie rozumiem natomiast, dlaczego w obecności ,,i'' mam opuszczać
        przecinek
        > rozdzielający dwa zdania podrzędne, np.:
        >
        > ,,Żona mu zabrała kartę płatniczą, ktoś mu ukradł gotówkę, pociąg
        mu uciekł i
        > dlatego nie ma za co kupić jedzenia''.
        >
        > W tym przykładzie mamy podane trzy przyczyny i jeden skutek; i
        tego skutku nie
        > mamy prawa oddzielić przecinkiem od przyczyn. Wyglada to tak,
        jakby skutek
        > wynikał tylko z ostatniej przyczyny, a pozostałe nie były
        przyczynami tylko
        > okolicznościami towarzyszącymi:
        >
        > * żona mu zabrała kartę płatniczą,
        > * ktoś mu ukradł gotówkę,
        > * pociąg mu uciekł i dlatego nie ma za co kupić jedzenia.
        >
        > - Stefan

        Prawda brat. Święta prawda. I jeszcze jeden przykład:
        "... przypadek, o którym mowa w paragr. 15, i przypadek, o którym
        mowa w paragr. 22, nie są identyczne....".

        No dobra. Chodziło mi o wpisanie się pod tak pięknym semetrycznym
        numerem posta na forum: 25552.
      • jacklosi Re: Nowinka interpunkcyjna? 09.05.08, 12:40
        Tyle że takiej wieloznaczności nie zlikwidujesz żadnymi przecinkami.
        Czy przecinek postawisz, czy też nie, i tak nie będzie bez
        kontekstu, dopowiedzenia lub gestykulacji wiadomo, czy ten skutek to
        był skutek jednej przyczyny, czy wszystkich trzech. No chyba że
        ustalisz Nową Regułę Interpunkcyjną, której nikt oczywiście nie
        będzie znał, a tym bardziej stosował.

        stefan4 napisał:

        > brunosch:
        > > W szkole pracowicie uczono mnie, że przed [i] nie stawia się
        > > przecinków.
        >
        > Jeszcze w szkole zadawałem pytanie ,,dlaczego?'' i nigdy nie
        dostałem odpowiedz
        > i
        > trzymającej się kupy.
        >
        > Rozumiem, dlaczego mam nie stawiać przecinka przed ,,i'' łączącym
        takie same
        > części mowy, np.:
        >
        > * ,,bajka o Jasiu i Małgosi'',
        > * ,,jest ładna i niegłupia'',
        > * ,,szedł i gwizdał''.
        >
        > Nie rozumiem natomiast, dlaczego w obecności ,,i'' mam opuszczać
        przecinek
        > rozdzielający dwa zdania podrzędne, np.:
        >
        > ,,Żona mu zabrała kartę płatniczą, ktoś mu ukradł gotówkę, pociąg
        mu uciekł i
        > dlatego nie ma za co kupić jedzenia''.
        >
        > W tym przykładzie mamy podane trzy przyczyny i jeden skutek; i
        tego skutku nie
        > mamy prawa oddzielić przecinkiem od przyczyn. Wyglada to tak,
        jakby skutek
        > wynikał tylko z ostatniej przyczyny, a pozostałe nie były
        przyczynami tylko
        > okolicznościami towarzyszącymi:
        >
        > * żona mu zabrała kartę płatniczą,
        > * ktoś mu ukradł gotówkę,
        > * pociąg mu uciekł i dlatego nie ma za co kupić jedzenia.
        >
        > - Stefan
        >
        > www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
        • stefan4 Re: Nowinka interpunkcyjna? 09.05.08, 22:17
          jacklosi:
          > Tyle że takiej wieloznaczności nie zlikwidujesz żadnymi
          > przecinkami.
          > Czy przecinek postawisz, czy też nie, i tak nie będzie bez
          > kontekstu, dopowiedzenia lub gestykulacji wiadomo, czy ten skutek
          > to był skutek jednej przyczyny, czy wszystkich trzech.

          Może nie zlikwiduję wieloznaczności, ale przynajmniej spróbuję:

          W pierwszym znaczeniu:

          ,,Żona mu zabrała kartę płatniczą, ktoś mu ukradł gotówkę, pociąg mu uciekł
          • jacklosi Re: Nowinka interpunkcyjna? 13.05.08, 14:02
            Ja i tak pozostaję przy swoim: język pisany jest wtórny wobec
            mówionego, i póki słowami mówionymi (bez intonacji i gestykulacji)
            nie wyrazisz tej subtelnej różnicy, póty na piśmie będa kłopoty. Nie
            będzie to może odkrywcze co stwierdzę, ale stwierdzę, że językowi
            naturalnemu, a przynajmniej polskiemu, brakuje czasem matematycznej
            precyzji.
    • deerzet Re: Nowinka interpunkcyjna? 07.05.08, 21:08
      I jak tu nie chwalić {Stefana} i {Lajkoniksa}, {Brunosch'u}?

      Choć w "meritumie", żtp. - rację masz, i to niewąską, to są
      wyjątki; CBDU-U.
      • laenia Re: Nowinka interpunkcyjna? 07.05.08, 21:37
        Wtrącenia w zdaniu zawsze oddziela się przecinkami, bez względu na to, czy po
        wtrąceniu jest 'i', 'oraz' czy też cuś inszego, przed czym się przecinka zwykle
        nie wstawia.

        • deerzet Re: zawsze przecinkami 07.05.08, 21:46
          Można też nawiasami, myślnikami, średnikami...
          Nieprawdaż?
          • ewa9717 Re: zawsze przecinkami 07.05.08, 22:58
            Prawdaż. I choć chodziłam do szkoły w maciupkim pipidówku, nauczyli
            mnie, gdzie te nieszczęsne przecinki stawiać, i to w podstawówce
            mnie już nauczyli. O, właśnie przed "i" należało ten przecinek dać,
            czyż nie? smile))
            • laenia Re: zawsze przecinkami 08.05.08, 00:08
              Jasne że można, wszystko zależy od charakteru i długości tekstu. Jeśli wtrąceń
              jest sporo, to stosowanie nawiasów i myślników uczyniłoby tekst niestrawnym, a
              przecinki są zawsze lekkostrawne.
              • deerzet Re: niestrawność 08.05.08, 09:38
                Cudaż opowiadają cuda
                A przecież
                Przecież
                Jest jeszcze poezja
                Zwana białą lub białawą
                Gdzie takie cuda z interpunkcyją można
                Wyczyniać
                Aż się dusza
                Raduje
                O
            • laenia Re: zawsze przecinkami 08.05.08, 00:12
              Aha, do Ewy: tak jest, należało smile))
    • reptar Re: Nowinka interpunkcyjna? 08.05.08, 14:57
      brunosch napisał:

      > W szkole pracowicie uczono mnie


      ...że trzech od dwóch odjąć się nie da. Kilka klas później już
      uczono, że się da - wtedy kiedy uczono, że nie pierwiastkuje się
      liczb ujemnych. Później uczono, że o tym pierwiastkowaniu to też
      wcześniej tylko takie uczenie-uproszczenie.
      I z tym przecinkiem przed "i" jest tak samo, i to jest mój ulubiony
      myk interpunkcyjny. Nie nowinka.
      • stefan4 Re: Nowinka interpunkcyjna? 08.05.08, 20:10
        reptar:
        > uczono, że nie pierwiastkuje się liczb ujemnych. Później uczono, że
        > o tym pierwiastkowaniu to też wcześniej tylko takie
        > uczenie-uproszczenie.

        W dodatku z tego pierwiastkowania wychodzi i (ew. pomnożone przez liczbę
        rzeczywistą), co nas tylnymi drzwiami znowu doprowadza do oryginalnego tematu
        dysputy.

        - Stefan

        www.ipipan.gda.pl/~stefan/oswiadczenie_antylustracyjne.html
    • reptar Re: Nowinka interpunkcyjna? 09.05.08, 08:53
      Z wątku forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
      f=10102&w=79140999&v=2&s=0

      Reptar: Dziś mieszkam 200 km od kraju lat dziecinnych, i tu nikt ich
      nie zna.
            (BTW: powyżej: przecinek przed i, bez wtrącenia)

      H_Hornblower: Ale czy powinien tam być? Nie żeby mnie raził ale czy
      jest potrzebny?


      Wyjaśnienie 1: Część "tu nikt ich nie zna" wynika z części "dziś
      mieszkam 200 km od kraju lat dziecinnych". Przed spójnikiem "i" w
      funkcji wynikowej można postawić przecinek. Tak pisze J. Podracki
      w "Słowniku interpunkcyjnym języka polskiego z zasadami
      przestankowania" (PWN, 1998) i podpiera to następującymi przykładami:
              Spadł duży śnieg, i pojechali saniami.
              Lakier samochodu jest słaby, i kamienie
              łatwo go uszkadzają.

      Wyjaśnienie 2: Per analogiam. Bolesław Prus należy do tych, których
      pisanie kreowało wzorce. Oto jak pisał Prus (w "Faraonie"):
              Moi oficerowie nie patrzą pod nogi,
              tylko przed siebie. I może dlatego nigdy
              nie zaskoczył mnie nieprzyjaciel.
      Przypadek jest identyczny (co do rozdzielenia, nieidentyczny co do
      tego rozdzielenia siły). Czy powinna tam, u Prusa, być kropka? Czy
      jest potrzebna? Co spójnik "i" tam spaja? Otóż Prus rozespolił swoją
      wypowiedź. Zrobił to mocno, bo aż kropką, ale i obu częściom nadał
      przez to większą wagę. Gdybym podobnie jak on zastosował kropkę,
      część, którą chciałem zdeakcentować, zostałaby - jako samodzielne
      zdanie - dodatkowo zaakcentowana. A jak mówi słownik, "mamy do
      dyspozycji trzy znaki o funkcji oddzielającej: kropkę, która jest
      najsilniejszym z nich, średnik i przecinek".

      BTW: w "Faraonie" jest całe mnóstwo zdań zaczynających się od "i",
      podczas gdy w szkole pracowiecie uczą (na pewnym etapie), że od "i"
      się zdania nie zaczyna.


      Wyjaśnienie 3: Jeśli kogoś nie przekonało "i w funkcji wynikowej"
      oraz autorytet Prusa, to pozostaje zmienić front i *jednak* powołać
      się na wtrącenie. Otóż co ja piszę? Że w piaskownicy używano takiego
      wyrazu, a dziś rozpytuję (,) i nikt go nie zna. Moja sytuacja jako
      nadawcy komunikatu nie jest komfortowa. "Jak to - zapyta ktoś - nikt
      nie zna? Kiedyś razem z tobą używali, a dziś nie znają? Coś ci się
      musiało przyśnić". Żeby tego uniknąć, wspominam, że owszem,
      rozpytuję, ale z pominięciem kolegów z piaskownicy, bo całkiem gdzie
      indziej rozpytuję. To można uznać za wtręt, to nie należy do głównego
      przekazu, ale chcę i to doprecyzowanie przemycić. Dlatego oddzielam
      rzecz przecinkiem, bo ten przecinek ustawia hierarchię - co ważne,
      co tylko mimochodem. Jednym, bo po drugiej stronie wtrętu są rogatki
      zdania. Jest więc to dla nadawcy przecinek konieczny, dla odbiorcy -
      nie, bo jego zaangażowanie w tę treść jest nieporównanie mniejsze.

      Zapewne idealny efekt osiągnąłbym, pisząc jedynie "nikt ich nie zna"
      i umieszczając po "zna" gwiazdkę przypisu, a na dole strony po
      takiej samej gwiazdce szerokie omówienie warunków, w jakich była
      przeprowadzana ankieta.
      • h_hornblower Re: Nowinka interpunkcyjna? 09.05.08, 09:12
        reptar napisał:


        > Wyjaśnienie 3: Jeśli kogoś nie przekonało "i w funkcji wynikowej"
        > oraz autorytet Prusa, to pozostaje zmienić front i *jednak*
        powołać
        > się na wtrącenie.

        Spox. Autorytet Prusa mnie zawsze przekona - chociaż osobiście
        wolę "Lalkę" smile Natomiast "i w funkcji wynikowej jakoś mniej...

        pzdr
        horny
    • randybvain Dawno temu 09.05.08, 16:22
      znaki interpunkcyjne służyły do wskazywania na ton, wymowę i jakość
      wypowiedzi. Później zaś unormowano je, więc przecinki stawiasz tam,
      gdzie trzeba, a nie tam, gdzie rzeczywiście robisz przerwę.

      Może w ttym przypadku chodzi o funkcję użytkową a nie normatywną
      tego przecinka?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka