reptar
08.11.03, 21:46
Być może kojarzycie niejakiego Wstępa Brona. Na kawałku złamanej deski tuż
obok domu Prosiaczka był napis "WSTĘP BRON". Gdy Krzyś zapytał Prosiaczka, co
to znaczy, dowiedział się, że są to imiona jego dziadka (A.A. Milne - "Kubuś
Puchatek").
Szczególnie w dzieciństwie niektóre słowa brzmiały dla nas tak egzotycznie,
że koniecznie musiały być nazwiskami. Ja na przykład przez długo, długo - ale
i zastrzegam, że było to dawno, dawno temu - byłem przekonany, że Rentgen to
nazwisko ("dostał skierowanie do Rentgena"). Kiedy wreszcie dowiedziałem się,
o co chodzi, byłem bardzo zdziwiony.
Zdarzyło Wam się kiedyś coś takiego?