Dodaj do ulubionych

Francuzi a angielski...

07.07.04, 17:49
Kochani,

moim marzeniem jest uczyc angielskiego we Francji. No wiem, wiem co powiecie,
że raczej wrogo są do jezyka nastawieni. A może jednak nie? Jeśli cos wiecie
na ten temat, piszcie. Kasiu, dzieki za strone o NRJ jest super! Pozdrawiam,
Marta
Obserwuj wątek
    • ritaskita Re: Francuzi a angielski... 07.07.04, 18:38
      Droga cichutko piszaca,

      Myslisz o kursach czy na uniwersytecie? Jesli chodzi o kursy, to czemu nie,
      choc zakladam ze juz znasz dosc dobrze francuski, bo... inaczej sobie tego nie
      wyobrazam. Jesli chodzi o anglistyke, to musisz znac francuski na poziomie
      bardzo wysokim, DALF i jest wymagany, bo poza przedmiotem pt. praktyczna nauka
      jezyka, calac reszta jest po francusku i musisz byc w stanie byc niemal na
      rowni z francuzami studiujacymi ten przedmiot. Najczesciej jest tez wymagana
      jakis juz poziom j. angielskiego rowniez, acz nie baaardzo wysoki: FCE
      wystarczy.
      Jesli sie zdecydujesz na jakies kursy jezyka ang, to wybierajac je zwroc uwage
      czy native speaker jest nauczycielem tam. To kompletny bezsens uczyc sie
      angielskiego od Francuzow, i niezbyt dobrze to wplywa na akcent. Jako ze
      mieszkam w Kalifornii, tozaczynalam odwrotnie. Moja pierwsza nauczycielka
      francuskiego byla.... amerykanka , i jakbym dluzej sie z na uczyla to
      nabralabym charakterystycznej, zbyt miekkiej wymowy. Ale juz od poziomu
      sredniozaawansowanego wybieralam tylko zajecia, gdzie ;lektorami byli
      Francuzi smile. Osobiscie, dla najlepszych i najszybszych efektow, polecam uczyc
      sie angielskiego w anglojezycznym kraju , a francuskiego we francuskojezycznym.
      No tak, ale to rozwiazanie idealne i niestety nie zawsze mozliwe...
      • neska_nadchodzi Re: Francuzi a angielski... 07.07.04, 21:44
        Chyba sie nie zrozumialysmy...smile To ja chcialabym uczyc angielskiego we
        Francji. Tutaj konczylam anglistykesmile Buziaki,M
    • szpulkaa Re: Francuzi a angielski... 07.07.04, 22:00
      nie wiem, jakie sa formalne wymagania, zeby moc uczyc we Francji. ale jak znam
      ich system, napewno biurokracja jest ogromnauncertain
      a co do checi. kiedy przyjechalam do Francji nie znalam francuskiego i
      komunikowalam sie tylko w angielskim. i... nie mialam zadnych problemow z
      dogadaniem sie z moimi francuskimi znajomymismile mity o niecheci Francuzow do
      angielskiego sa wiec troche przesadzonewink
    • kasienka80 Re: Francuzi a angielski... 07.07.04, 22:23
      Nie ma za co smile Jak tylko cos wiem, to chetnie pomagam smile)
    • ritaskita Re: Francuzi a angielski... 08.07.04, 03:20
      Moj Boze!!! Toz to ja odpowiedzialam na zupelnie inne pytanie!!! Przepraszam (
      rumienie sie. Nie doczytalam....

      Poza skomplikowana strona biurokratyczna, chodzi tez o tzw szanse:
      Absolwenci anglistyki a zarazem native speakers z UK i USA, ktorzy wybrali jako
      major nauczanie ESL, wrecz zabijaja sie aby dostac posadke we Francji.Dlatego
      tez nawet w malych szkolach w miasteczkach konkurencja jest niebywala. A to
      dlatego, ze sami chca podciagnac swoj francuski, poznac inna kulture itd.itp
      Acz im tez nie jest lekko z biurokratyczna strona francuskiego szkolnictwa,
      gdzie Francuzi po anglistyce maja... niejakie pierwszenstwo, ale w praktyce
      wiele szkol woli native speakers. Tak wiec absolwent anglistyki z kazdego
      innego kraju (Niemiec, Hiszpan, Polak czy Wloch) ma 2 glwonych competitors:
      anglisci z Francji + native speakers, a wiec szanse sa marne. Bo jak wiadomo
      native speaker z dyplomem to native speaker i zaden obckrajowiec z takim samym
      dyplomem go nie przebije.
      ALE:
      Jest rozwiazanie. Proponuje zdanie TEFLa( nie mylic z TOEFL, bo to co innego)
      Glowna strona do niedawna byla www.tefl.org, ale cos nie dziala.... Sprobuj
      znalezc, przysla ci biuletyn. egzaminy sa rowniez gdzies w Polsce To
      miedzynarodowy egzamin dla nauczycieli ESL, i z tym dyplomem zatrudniaja
      wszystkie placowki, bo ten egzamin "przebija" presitizem jakikolwiek dyplomik
      uniwersytecki.Wielu anglistow z UK, natives tez po studiach go zdaje. Poziom
      jest wyzszy niz CPE i obejmuje rowniez zagadnienia dydaktyczne.
      TEFL.NET, TEFL.COM, to job databases tylko dla wlascicieli tego papierka,
      wiele biur zalatwia im prace
      wiecej o TEFL
      www.google.com/search?hl=en&ie=UTF-8&q=TEFL&btnG=Google+Search
    • ritaskita P.S. 08.07.04, 03:23
      aha, bez przesady. Inteligentni Francuzi ucza sie angielskiego.... choc...moze
      nie ma takiej az mody w zdobywaniu FCE itd jak ostatnio wsrod mlodziezy
      polskiej.
      • ritaskita Re: P.S. 08.07.04, 03:32
        ale tez prosze nie spodziewac sie od wiekszosci uczacych sie angielskiego
        francuzow, osiagania w ogole zbyt wysokiego poziomu. W Ich oczach to poziom FCE
        to niemal native speaker!smile) hahahah!
        Przykladem moze byc moja nauczycielka francuskiego. Mieszkamy w USA, uczeszcza
        tutaj od 3 lat 2 razy w tyg na ang, a ledwo mowi. Jakos w 3 lata wiekszosc jej
        studentow francuskiego mowi duzo duzo lepiej po francusku niz ona po
        angielskusmile)
        • klymenystra Re: P.S. 08.07.04, 10:32
          hehehe smile a ja sie naprawde dobrze nauczylam angielskiego wlasnie we francji smile
          kobitka byla cudowna, rok mieszkala w stanach, spiewala nam piosenki
          hippisowskie i uczyla o problemie czarnych w usa smile z tego miejsca goraco ja
          pozdrawiam ;>
          • ritaskita Re: P.S. 08.07.04, 19:44
            hmmm.... z tym pojeciem dobrze to jest roznie... Jakos nie wyobrazam sibei
            dobrej znajomosci ang po roku pobytu tylko w US....
            • liloom ritaskita mam pytanko 14.07.04, 01:53
              a nie masz czasem faceta francuza? dlaczego uczysz sie tam francuskiego (jakos
              mi umknelo)
              • ritaskita Re: ritaskita mam pytanko 14.07.04, 18:29
                ha ha ha...

                Nie, tak sie sklada, ze moj maz jest Anglikiem z Manchesteru, zamieszkalym w
                USA od wielu wielu lat. Mieszkamy tutaj na stale od lat.
                No a co w tym dziwnego, ze sie ktos uczy francuskiego w innym kraju niz
                francuskojezyczny? W Polsce tez sie ucza niemieckiego angielskiego itd.
                Ucze sie z takich samych powodow jak wiekszosc ludzi, a przydaje sie zwlaszcza
                ze kilka razy w roku jestem we Francji, bo mamy tam posiadlosc.
                • ritaskita Re: ritaskita mam pytanko 14.07.04, 18:34
                  Aha, nie mieszkam nawet blisko francuskojezycznego Qubeck ( to tak , jakby
                  padly takowe podejrzeniasmile
                  Mieszkam w San Francisco, w Kalifornii
                  • breza angielski we Fr 16.07.04, 13:31
                    nie wiem jak odbywa sie rekrutacja na kursach i w szkolach prywatnych ( =
                    calkowicie niezaleznych od panstwa), wiec nic nie mowie,
                    ale wiem, jak sie to dzieje w szkolach z kontraktem:
                    egzaminy swiadczace o znajomosci jezyka to podstawa do tego, zeby zdawac
                    konkurs, i dopiero z konkursem mozna uczyc. no, chyba ze sie robi zastepstwa,
                    li tylko.
                    odnosnie niecheci Francuzow do ang.:
                    dlaczego myslicie ze oni sa niechetni? oni nie sa, bynajmniej, niechetni,
                    tylko maja OBIEKTYWNE trudnosci z nauczeniem sie tego jezyka, i to wszystko.
                    a to, ze nie lubia mowic w jezyku, ktorym posluguja sie srednio, to normalna,
                    ludzka reakcja. jasne, sa tacy ktorzy pra do przodu, i chwala im, w ten sposob
                    sie lepiej naucza, ale czesto dorosli (dzieci tak nie maja), jesli nie sa
                    siebie pewni, jesli sa pewni swoich brakow, to nie maja odwagi poslugiwac sie
                    angielskim.

                    wakacyjny salut wszystkim smile

                    • szpulkaa Re: angielski we Fr 16.07.04, 22:30
                      taka refleksja mi sie nasunela...
                      kiedy przyjechalam do Francji, w ogole nie mowilam po francusku. porozumiewalam
                      sie tylko po angielsku. rozna znajomosc angielskiego wykazuja Francuzi. ale
                      wazne, ze probuja, staraja sie dogadac, sa otwarci. milo mi bylo, ze moge sie
                      do kogos odezwac, byc wysluchana, etc...
                      troche glupio sie czulam w Polsce z moim franuskim znajomym, kiedy Polacy,
                      ktorzy znali angielski, nie chcieli go uzywac. musialam ciagle wszystko
                      tlumaczyc i wiadomo, ze to utrudnia kontakt. nie rozumiem skad taka pruderia...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka