marguyu
01.06.09, 17:50
W ramach prywaty i wspolnych upodoban wstawilam do mojefo blogu
kilka fotografii ulubionej kawiarenki feline.
Przesliczna kawiarenka miesci sie na nowosadeckich plantach i noswi
wdzieczne miano "Spozniony slowik".
No wlasnie, slowika na francuski przetlumaczyc latwo, gorzej z tym
ze jest spozniony. Pomimo tego, slowik to nie samolot i nie moze byc
retardé, attardé, wiedzac, ze potocznie tak wlasnie okresla sie
idiotow wszelkiej masci, nie pasuje mi wcale. Tardif? Jego powrot do
domu, owszem, ale zeby on? Tez nie.
Odwolalam sie wiec do przyczyn spoznienia pana slowika i wyszlo mi
na to, ze to roztargnienie spowodowane uroda nocy bylo przyczyna.
Dlatego przetlumaczylam nazwe kawiarenki jako "Rossignol distrait".
Co o tym myslicie?
ps. Przy okazji przedstawie sie. We Francji od poczatku lat 80.
Niegdys tlumacz, dzis wagabunda. Wedruje o swiecie, pomieszkuje to
tu, to tam i nie wiem kiedy i gdzie sie zatrzymam.
Pozdrawiam.