Dodaj do ulubionych

powrót po 2 latach

27.10.14, 12:43
Witam wszystkich odchudzających się, mam nadzieję, że to forum jeszcze żyje! Jakieś 3 lata temu dieta HCG odmieniła moje życie i nie są to górnolotne dyrdymały a szczera prawda. Start z wagi 102kg przy 165cm! pełne trzy 40dniowe protokoły, ściśle przestrzegane odstępy między protokołami i jeszcze wiekszy wysilek w fazach utrwalania: waga końcowa 57kg! Minęło 1,5 roku od tamtego momentu i obecnie moja waga to ok 65kg. Przytyłam głównie przez starania się o dziecko, wcinanie wszystkich suplementów i ograniczonego ruchu bo od owulacji trzeba było "uważać". Tak czy inaczej za dwa dni staruje z obżarstwem i stawiam na 5kg mniej. O ile nie liczę na wymianę kulinarnych przepisów (bo to monotonna dieta i tu sie raczej nic nie zmieniło :) tak mam nadzieję, że jeszcze ktoś się "katuje" w tym samym czasie - w grupie raźniej! A i trochę na ten temat wiem/pamietam, wrazie W chętnie podpowiem, doradzę w miarę wiedzy i możliwości. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 27.10.14, 13:54
      Cześć. Jestem tu jeszcze ja :):):). Pisałam w wątku sąsiednim, ale z chęcią tu się przeniosę. Chyba jesteśmy same. Koko.spoko wpada do sąsiedniego i mnie dopinguje :).
      Ja 11 dzień na "500". Robię krótki protokół. Ty dokonałaś prawdziwego cudu. Prawie 50 kg. Szok. Ale i startowałaś z wysokiej półki.
      Podziwiam Cię bardzo :)
      pozdrawiam
      • an-der Re: powrót po 2 latach 27.10.14, 15:04
        dziewczyny a używacie homeo czy pregnylu?
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 27.10.14, 18:34
          Ja mam granulki homeo.
        • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 08:37
          ja dwa razy byłam na homeo - krople sprowadzane z US, ostatni raz i teraz na pregnylu, szczerze to nie widzę wielkiej różnicy poza tym, że homeo jest bardziej uciażliwe w przechowywaniu no i w łykaniu 3 razy dziennie a nie dwa
    • bajeczka58 Re: powrót po 2 latach 27.10.14, 18:37
      Witajcie dziewczyny. Wracam po ponad roku. W sierpniu/wrześniu 2013 zrzuciłam ok 6 kg , ale wszystko wróciło :( - utrwalanie nie było wzorcowe no i menopauza też zrobiła swoje. Teraz będę mądrzej wychodziła z diety ( mam nadzieję) , ale już planuję drugą turę, bo z całą pewnością nie zrzucę w tym podejściu całego nadmiaru ( 10 kilo). Mam pytanie do ekspertek - czy nie dojadanie do 500 cal to błąd? Ja nie jem paluchów ani innych sucharów, nie piję kawy ( więc mleka też nie ) i do tych 500 cal nie dobijam na mięsku ( wołowina/filet kurzy - upieczone hurtem z odrobiną cebuli i zamrożone w porcjach) z warzywami ( pomidor/kalafior). Owocki to zwykle odmrożone truskawki i jabłko. Jestem na homeopatycznych granulkach z USA.Cieszę się, że jest się z kim "pokatować" ,
      Pozdrawiam Bajeczka
      • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 27.10.14, 21:30
        Fajnie, że wątek nabiera życia.
        Bajeczko, zmartwilas mnie trochę. Napisz czy sama znasz swoje błędy z fazy utrwalania czy to tylko przypuszczenia. Jeśli wszystko robiłaś zgodnie z planem, to ten "powrót" wszystkiego jest mało obiecujący. Ja fazy utrwalania się nie boję, bo jest podobna do Dukana + tluszcz. A ja kocham mięso. Wolę warzywa od owoców. A deser też jakiś sobie wymyślę. Bez kasz i ziemniaków spokojnie wytrzymam. Mam na myśli "węgle" w każdej postaci. Używam słodzika na sacharozie od lat, więc słodkie mam.
        Ciekawostka: spadło mi 4,1 kg, ale jak dziś się mierzylam to nie widzę różnicy. Ciuchy luzniejsze. Wniosek: nie umiem się mierzyć ;).
        Dobrej nocy i sukcesów jutro.
        • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 08:51
          Najważniejsze w utrwalaniu to codzienne ważenie i wrazie W robienie dnia steku - natychmiast w tym samym dniu, bo dzień po juz tego trwale nie zbijesz. Ja utrzymywałam taką samodyscyplinę długo, po ostatnim utrwalaniu chyba jeszcze z miesiąc. Nie ma co wpadać w paranoje trzeba tylko obserwować swój organizm/wagę. Mnie no nie szkodził biały cukier, mogłam np zjesc sernik na zimno normalnie dosłodzony, ale już ziemniaczki +0,5kg next day :/ Co ciekawe po imprezie sooolidnie zakrapianej wódą i sokiem na popitkę następnego dnia miałam nawet do 2kg mniej i ten spadek dłuuugo się utrzymywał, więc to nie chwilowe odwodnienie
        • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 09:04
          Tylko przy pierwszym protokole mierzyłam się co tydzień, później tylko dla porównania na starcie i zakończeniu. Kontrola wagi w zupełności mi wystarczyła. Ale zawsze miałam problem z trafieniem w punkt pomiaru :) No i jeszcze co do zmartwień nabieraniem wagi po diecie. Prawda jest taka, że żadna dieta nie pozwoli nam schudnąć raz na całe życie, jeśli się nie pilnujemy to tyjemy szybciej niż inni jędząc tyle samo. Po prostu mamy kilka-lub kilkdziesiąt razy więcej komórek tłuszczowych które tylko w niewielkim stopniu są niszczone w trakcie odchudzania /i chyba tylko na diecie HCG/ normalnie po prostu się kurczą! Ja przez rok nie miałam żadnych problemów z utrzymaniem wagi, ale zmieniłam styl życia, wiecej ruchu, inna dieta, jesli słodkie to bez glutenów które mnie tuczą. Teraz cały czas chodzę w tych samych ciuchach co rok temu tylko już czuje, że nad dżinsami robi się "wałeczek" :) a nosząc ubrania w rozmiarze 36/38 to każde pół kg WIDAĆ!
      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 08:47
        Witam Bajeczko, Twój Nick chyba kojarzę z moich wcześniejszych katowanek :) albo po prostu jakoś "znajomy" sie wydaje :p Co do niedojadania to jest to błąd! Sama wiem, że to trudne ale lepiej nie odcinać porcji zwłaszcza białka! Kawę pije czarną, nigdy nie skusiłam się na SŁYNNĄ ŁYŻKE MLEKA :) ale co do paluchów to uważam, że warto je jeść z kilku powodów. Raz, że to ważne dla układu pokarmowego, który nie powinien za bardzo odzwyczaić się od produktów mącznych bo przecież nie jesteśmy wstanie z nich całkiem zrezygnować. 2) to dodatkowe 20kcal 3) miło coś pochrupać 4)pomaga przy chwilowych jadłowsttrętach- mnie np odrzucało od kurczaka, a taki paluch pomógł to przetrwać! łykałam szybko mięcho i pozniej dłuuugo żułam palucha :) Z owoców lubie grapefruita i pomarańcze. Tylko trzeba pamietać, ze nie wolno zastępować białka owocami.
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 12:32
          a jakie paluchy jadłaś? sama piekłaś?
          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 12:37
            nie, raz próbowałam ale hmmm nie sposób żeby wyszły małe, mnie przynajmniej wychodziły zasadne paluchy i miały na bank wiecej niz 20kcal :)...kupuje w biedronce grissini z solą, czosnkiem albo z rozmarynem, uwaga bo są też z oliwą i oliwkami - te są BE! :)
            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 12:44
              w Biedronce? na jakim dziale?
              • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 15:15
                pieczywo, tortille, pieczywo chrupkie...
        • bajeczka58 Re: powrót po 2 latach 28.10.14, 18:49
          Pisałam odrobinę w tamtym roku.Co do niedojadania, to białko jest w normie, bo porcje wołowiny i kurczaka odmierzone co do grama spożywam.Spróbuję liczyć bardziej dokładnie i dołożyć te paluchy (w ilościach dozwolonych oczywiście). Jeśli chodzi o moje ubiegłoroczne utrwalanie, to problem polegał na tym, że przebiegało na urlopie w Chorwacji ( tak mi wyszło) i siłą rzeczy miałam ograniczone możliwości. Jakościowo trzymałam się w ryzach, ale chyba było za mało tłusto i ogólnie za mało. No i wagi nie miałam możliwości kontrolować codziennie. A po powrocie po 2 tyg,.......popłynęłam tj. wróciłam do moich grzesznych nałogów (czyli do słodyczy). Protokół robiłam taki pośredni - 30 kilka dni( pełne opakowanie kropelek, bo w ubiegłym roku byłam na homeo kropelkach), więc utrwalanie było za krótkie. Teraz też protokół wypadnie mi 33 dni, tak żebym zdążyła utrwalić przed świętami, poza tym mam wyjazd służbowy pod koniec listopada i tak to sobie wykombinowałam, żeby wszystko jakoś pogodzić :)
          Mam jeszcze pytanie co sądzisz o pomelo? Jest to skrzyżowanie pomarańczy z grapefruitem ( nie takie słodkie jak pomarańcz i nie takie gorzkie jak grapefruit), więc powinno być ok., ale nigdzie na ten temat nic nie znalazłam.Akurat sezon na pomelo się zaczął i byłoby jak znalazł, tylko czy dozwolone????
          Pozdrawiam Bajeczka
          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 29.10.14, 07:19
            z tymi dozwolonymi rzeczami jest różnie, wiem, że absolutnie należy unikać gruszek i karczochów, ja bym sprobowala z pomelo tylko ono jest duze, wiec hmm podziel sobie na dwa dni no i koniecznie obserwuj czy waga schodzi po. jesli tak to chyba dr S nie przewróci sie w grobie :)
            • bajeczka58 Re: powrót po 2 latach 29.10.14, 17:38
              Dziś mam trochę luźniejszy dzień i wróciłam do moich zapisków z ubiegłego roku - te około 6 kg to było dokładnie 5.8 kg przy 28 dniach kropelek ( całe opakowanie).
              Teraz po 12 dniach jest -2.2kg. Jestem trochę zmęczona i mam mniej energii niż zwykle, a ja w ogóle jestem taka bardziej niskoenergetyczna, więc jest niefajnie jak nie mam siły wejść po schodach :(
              Postanowiłam trochę poeksperymentować z dawką i zwiększam do 4 granulek 3x dziennie ( zamiast 3 tak jak mam na opakowaniu). Zobaczymy co to da. Witaminki zaczęłam brać, bo przyznam się , że w pierwszym tygodniu zapomniałam o nich - biorę 2x2 tbl aspargianinu , B complex i dodatkowo B12, bo jej nie ma w tym B complexsie.
              Kalorie zaczęłam liczyć obsesyjnie ale się poddałam, bo co źródło, to inne dane ( różnice dochodzą do kilkudziesieciu kalorii, można zwariować ).
              Spróbuję jeszcze włączyć te paluchy grissini z Biedronki, ale najpierw muszę je kupić.
              Tak więc walczę dalej o każde 10 dkg z moim organizmem, zobaczymy jaki będzie tego efekt.Pozdrawiam Bajeczka
              • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 07:25
                Cześć.
                Ja, mimo wcześniejszych obaw mam bardzo dużo energii. W nocy się budzę wyspana.
                Dziś mam 14 dzień "500". Ogólny spadek to -4,3 kg.
                Dziś mam trzeci dzień tej samej wagi, czyli zastój. Wcześniej też miałam zastój trzydniowy, wiec znając doświadczenia innych - nie panikuję.
                Wczoraj przyszedł @ i może stąd zastój.
                Wczoraj chwyciłam 2 plasterki smażonej kiełbasy. A wieczorem dla smaka zrobiłam sobie białko w 100 ml mleka 0% (menu B z mlekowity).
                Po lekturze wiem, że taki wyskok nie spowoduje utycia, lecz jedynie przyhamuje spadki.
                Mój ogólny spadek i tak już bardzo mnie cieszy. Chciałabym jeszcze 1-2 kg, ale i tak się cieszę. Oby to utrwalić. Za pół roku zrobię jeszcze jedną rundę i będzie git:).

                Mam 164 cm wzrostu i teraz ważę 64,4 kg. Nie zamierzam schodzić poniżej 60 kg, bo to w moim przypadku mało możliwe. Od podstawówki ważyłam ok. 60 kg, więc to jest "moja waga".

                W zeszłym roku schudłam 13 kg ograniczając jedzenie, jedząc dużo białka i intensywnie ćwicząc. I to w kilka m-cy. Z tego utrwaliło się na dobre 10 kg. To teraz też nich mi się utrwali na dobre np. 3 kg - będę szczęśliwa. Potem jeszcze jedno podejście.
                Marzy mi się kebab!!!! tak, funduję sobie taką rozpustę raz w miesiącu. Teraz na utrwalaniu też sobie zafunduję, ale bez węgli. Miecho + surówki.
                Marzy mi się kawał steku z karkówki.
              • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 07:26
                a z jakiej wagi teraz startujesz? tzn ile jest do zgubienia, ile miałaś w zeszłym roku? Ja przy kazdej turze chudłam mniej, bo niestety organizm z czasem zaczyna się bronić, a wiadomo, że im wiecej jest do zgubienia tym szybciej idzie. Ja dzisiaj zaczełam drugi dzien ładowania i już mam dość. Chce już tych 500kcal! Czuje sie po prostu fatalnie - jak przejedzona świnka! No ale o to też pewnie w tych dwóch dniach chodzi. Nie stresuj się tak liczeniem kalorii, nie porównuj spadków z dwóch diet - no chyba, ze start jest z tej samej wagi. W jakiej jestes fazie cyklu? ja przy owu i okresie miałam często nawet +0,5 i tak sie trzymało przez 3,4 dni! mozna było osiwieć! ale później przez dwa dni po -1kg...wiec przestoje po prostu trzeba przeczekac, jesli nie wynikaja one z cyklu, błędu w żywieniu/kosmetykach, albo utrzymuja sie dluzej niz 4 dni wtedy popatrz na dawki - ale raczej zmniejszaj (przynajmniej krople HCG nie wiem jak sie to ma do granulek)
                • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 07:36
                  Bajeczko teraz mi się przypomniało, że faktycznie jak byłam na homeo to zwiekszałam troche dawki przy przestojach ale tylko jedną w ciągu dnia. No i dopiero pod koniec długiego protokołu, tak jakby produkt "słabł", aczkolwiek to pewnie nie tyczy się granulek
    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 07:32
      Acha, a zważę się dopiero jutro, czyli po drugim dniu ładowania...przez ostatnie pół roku waga znowu stała się wrogiem publicznym numer jeden...jestem ciekawa ile waże ALE NIE AŻ TAK! poczekam do jutra z informacją z jakiej półki startuję! Chciałabym przeciągnąć trochę protokół ale mam tylko jedną ampułkę...Wszystko zależy od tego ile będzie do zgubienia, no i w grudniu ide na pare dni do szpitala, a tam raczej nie pociągne HCG+500 :/
      • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 07:58
        Tak jak napisałam, przestoje rozumiem i się nimi nie denerwuję. Od wczoraj mam okres, wiec zastój zrozumiały jak najbardziej. Biegam do łazienki często, bo dużo piję, ale nawet przed dietą tak miałam. Wypijam w ciągu dnia butlę wody mineralnej (1,75 l) + kawa + herbat kilka.
        Mimo "spustu" wody wyciągniętej wypijana wodą, przy @ zawsze mam zatrzymanie wody - stąd brak spadku. Nie martwię się tym.
        O poprzedniej diecie napisałam w kontekście spadku i tego co się potem na dobre utrwaliło. Nie porównuje ich, bo to zupełnie inna para kaloszy. Wtedy miałam z czego chudnąć, więc poszło dosyć szybko to, co przyszło w krótkim czasie. Cieszyłam się, że 10 kg się utrwaliło.

        Ja startowałam z wagi 68,7 kg. I wiem, że nie jest to dramatyczna nadwaga. Moim celem jest wysmuklenie sylwetki, bo mam budowę chłopięcą, a po zeszłorocznych ćwiczeniach zrobiłam się troszkę atletyczna (ćwiczenia + białko).
        Dlatego dla mnie spadek 4 kg przy prawie zerowej nadwadze jest sukcesem. a zarazem poświadczeniem, ze jednak mam niepotrzebny zmagazynowany tłuszcz. Inaczej miałabym spadek energii i różne inne objawy niedożywienia.
        Teraz tylko jeszcze wytrwać kolejny tydzień i ...karkówka :):):) Jestem mięsożerna do bólu.
        A teraz na końcu... dotarło do mnie, że pisałaś do Bajeczki, a nie do mnie, hahahaha
        Pozdrawiam serdecznie


        • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 08:28
          :P no mogłam napisać, ale NIC TO! dobrze wiedzieć :) Pewnie zatrzymam się na podobnej wadze co Ty. Rok temu miałam 57, chociaż moja najnizsza waga sprzed kilku lat to 54kg, z tym że wtedy nie ćwiczyłam, nie biegałam...a wiadomo, że mięśnie ważą więcej. Eh szczupłym być... :)
          • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 08:48
            ja mam nadzieje na jeszcze 1 lub 2 kg. Przede mną jeszcze 10 dni. Po utrwalaniu wezmę się znów za ćwiczenia i wtedy też waga skoczy w górę, ale to już bez znaczenia, bo ten mechanizm też doskonale rozumiem.
            54 kg... nie pamiętam żebym tyle ważyła :):):) chyba pod koniec podstawówki :)

            ja mam budowę chłopięcą. Co jest niezbyt korzystne z punktu wiedzenia kobiecości, ale korzystne w kwestii kamuflażu - warzyłam 78,5 kg (półtora roku temu) i dietetyczka, do której poszłam, mało ze stołka nie spadła ze zdziwienia, że waga tyle pokazała. Niestety, waga była sprawna, domowa pokazywała tyle samo...:)
            • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 08:54
              no to piąteczka! niestety poza dość dużym biustem też mam chłopięcą budowę, zero krągłości na biodrach, pośladki też mogłyby być większe, za to muskulatura "prima sort" zwłaszcza nogi i brzuch mam silnie umięśniony, ale to przez uprawiane sporty: kiedyś wioślarstwo a teraz bieganie i 3h fitnessu dwa razy w miesiacu. Nie mniej jednak przybrałam (jutro się dowiem ILE) źle się z tym czuje
              • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 09:16
                eeee, tam - tylko "czwóreczka"...ja mam biust nierzucający się w oczy, hahaha

                ja w podstawówce kilka lat trenowałam kajakarstwo. Chyba przez to, że odbywało się to w fazie wzrostu, mam taką sylwetkę jaką mam. Rozbudowane uda i bary. Baba śląska - w barach szeroka, w doopie wąska :):):)
                Udem mogłabym zabić :), ale mam w nich szpecące dołki po zastrzykach :(
                • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 09:18
                  ale mam takie zdjęcia z wakacji, że nikt by pewnie nie pomyślał, że ważę na nich 68 kg. No ale, jestem na nich ubrana :):):)
                  • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 09:31
                    pochwal się! :) Tak, niestety lub stety sport w fazie wzrostu ma ogromny wpływ na naszą późniejszą sylwetkę i tendencje do tycia. TYLKO NIKT O TYM NIE MÓWI!! Chyba powszechne jest przybranie kilku kg "nie do zrzucenia" po zakończeniu "kariery". Po prostu jemy tyle ile wcześniej przy treningach, a wydatek energetyczny jest znacznie mniejszy. No ja też jestem trochę baba śląska, po prostu mam baaardzo pojemną klatkę piersiową, rzebra mi wystają :/ i w ogóle gdybym mogła złożyć zamówienie na swoje ciało to zrobiłabym totalny upgrade! :)
                    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 10:15
                      mój sport był amatorski, w wieku 10-13 lat. Co prawda treningi regularne, ale takie dostosowane do młodzików. Potem mi się odechciało... A wiesz, ja tez mam żebra wystające. Zastanawiałam się czemu. Czym mam się pochwalić? Zdjęciem? A proszę: www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/649bf88aa26ac59e.html

                      Dodam, że za dwa miesiące kończę 42 lat :(:(:(
                      • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 10:23
                        Tak teraz sięgam pamięcią - ważyłam na tym zdjęciu chyba więcej - jakieś 69-70. To były wczasy w Mrągowie i codziennie grill do rozpuku żołądka :):):)
                      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 10:31
                        zgrabne nóżki! :) też mam w styczniu urodziny :p ja trochę więcej i dłużej trenowałam. Co do żeberek to trener mi nie raz mówił, że powinnam spróbować nurkowania swobodnego (bezdechowego) w samej klacie mam 85cm /bez cycków :/
                        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 11:10
                          dzięki :) po 20 latach założyłam krótką spódnicę. Nogi mam nieco krzywe, ale za to tae bo bardzo mi wyrzeźbiło łydki. Tzn. mięśnie miałam zawsze, ale ćwiczenia je podkreśliły, no i jak schudłam to i nogi wysmuklały. Wyżej, nie jest już ładnie, bo przy wąskich biodrach mam bardzo masywne uda. Tzn. nie są może jakoś kolosalnie grube, ale nie mam "szpary", hahaha i wyglądam jak nieociosany kawałek kłody. Są kobiety, które mają znacznie grubsze uda, ale widok rekompensują szersze biodra i wtedy jest cacy. Ot, cała kobiecość.
                          A wiesz, ja pod biustem mam 87 cm. mam kłopot z biustonoszem. Małe miski a obwód? Ratuję się przedłużkami. No ale ja mam tłuszcz właśnie na plecach. I to całkiem sporo.
                          I dlatego małymi krokami, z dietą hcg chciałabym stracić nadwyżki. Niech to będzie po kilka kg, ale trwale.
                          • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 12:05
                            Słuchaj, od początku diety jest mi ciągle zimno. Nie należę do zmarźluchów. Przed okresem też mi jest zimno, i rozumiem swój stan z dwóch ostatnich dni. Ale mi jest zimno cały czas.
                            W książce nie doczytałam takiej zależności. Kiedyś w jakimś wątku któraś z weteranek pisała, że to dobry objaw, ale nie podała źródła tej wiedzy.

                            Dziś mam kryzys głodowy. Najnormalniej w świecie chce mi się jeść.
                            Już mi przeszło przez myśl, żeby to skończyć i zacząć utrwalanie. Chce mi się tłuszczu i to ciepłego...
                            • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 30.10.14, 12:47
                              kubek gorącej herbaty! ja sobie jeszcze radziłam gotując rosół na filecie...pozniej popijalam tą wodę z kury - do rosołu to temu daleko ale rozgrzewa! co do samego zimna, to z pewnością tak się dzieje gdy jemy cytrusy jesienią/zimą. Mają one właściwości wychładzające organizm...Możesz ewent łyknąć wit C, tylko bez skorupki z cukru.
                            • kaludyna Re: powrót po 2 latach 12.11.14, 18:56
                              to bardzo dobrze jak jest zimo, to sa wskazane i porzadane skutki diety!
                            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 12.11.14, 20:32
                              No to dziś popłynęłam w siną dal..., ale mam "koło ratunkowe" ;););)
                              Dziś urodziny syna i zjadłam 4 kawałki ciasta i wypiłam lampkę wina. To było z premedytacją. Musiałam! !!
                              Ale za to w zamrażarce mam dwa przeogromne steki wołowe.
                              Mam nadzieję, na łaskawą wagę jutro, bo aż mam dreszcze na myśl o całodziennej głodówce.
    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 31.10.14, 09:41
      Trzeci dzień HCG, pierwszy na +500....UFF mam dość tego jedzenia! Za to od rana bulgocze i burczy mi wbrzuchu chociaż jako tako głodu nie czuję. Waga po dwóch dniach ładowania 62,00Kg (myślałam, że będzie minimum 67 bo na tyle się czuję :/ )
      • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 31.10.14, 13:23
        to spadło Ci 3 kg w czasie ładowania??? czy pomyłka była w pierwszym poście?
        u mnie dziś -0,2 kg. Mam łączny spadek 4,5 kg. Super!
        • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 31.10.14, 20:51
          Nie, to ja zawyżyłam wagę bo wydawało mi się, że mam grubo powyżej 60. A jakos nie chciało mi się ważyć wcześniej :)
    • xell6 Re: powrót po 2 latach 31.10.14, 17:38
      Witam, mam pytanie jestem na diecie 15 dni (2 dni ładowania, + 13 dni + 500), schudłam 9,4 kg diety nie przerywam ciągnę do 23 dni, rzecz w tym, że cm we wszystkich miejscach wskazanych do mierzenia spadły od 1 do 2 cm, natomiast w talii przyrost +2.

      Z tego co się orientuje centymetry powinny spadać proporcjonalnie do wagi.

      Nie wiem o co chodzi, czy to jest spadek tylko wody, mięśni czy czego?

      Jaki ma to wpływ na spalanie tłuszczu i na dalszą dietę, jak mam postępować?


      Serdecznie pozdrawiam i czekam na odp. Ela
      • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 31.10.14, 20:10
        Witaj Elu,
        świetny wynik. Aż przeczytałam dwa razy. Z jakiej wagi (jeśli to nie tajemnica) startujesz?
        Ja na diecie jestem 2 dni dłużej i mój spadek to 4,5kg. Nawet nie połowa Twojego:):):).
        Elu, może u Ciebie nastąpiło przemieszczenie tluszczu. Coś tam w książce było chyba o tym. Albo pomiar był nieprawidłowy. Może nieco niżej teraz się zmierzyłaś.
        Ja tak się pomierzylam, że mimo spadku żadnych różnic w pomiarach nie mam. Ale ja nie umiem się mierzyć. Może za bardzo ściągam centymetr. Nie wiem. Tym się nie martwię, bo ubytek widzę gołym okiem.
        Gratulacje; )
      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 31.10.14, 20:49
        Taki znaczny spadek wagi musiał odbić się na cm, a czy czujesz różnice w ubraniach?! POWINNY być znacznie luźniejsze. Szczerze to nie spotkałam się z taką sytuacją żeby cm nie leciały w dół razem z wagą.Chyba, że wyjsciowa waga była bardzo duża wtedy ten rozkład jest trochę inny bo tłuszcz spalany jest równomiernie a nie miejscowo... Ja mierzyłam się tylko na starcie i na końcu protokołu. Odpuść mierzenie jeśli waga idzie w dół a rozmiary ubrań spadają. Wynik jest super!!
        • bajeczka58 Re: powrót po 2 latach 01.11.14, 16:59
          Cześć dziewczyny, a u mnie zamiast spadków ( maluteńkich , ale zawsze parę deko cieszy) nagle ni stąd ni zowąd +0.5 kg. Jadłospis wzorcowy, bez większych zmian i nagle buch ...pól kg do przodu?!!! Zachodzę w głowę co jest grane. Nawet kremów do twarzy nie używam ( a wyschłam na wiór ) tylko żel hialuronowy, który mnie nie nawilża, tylko " impregnuje".
          Jedyne co przychodzi mi do głowy to ręczne rozbieranie makreli wędzonej ( do konsumpcji przez rodzinę oczywiście , a nie przez mnie) , która tłusta była, ale łapki potem umyłam i kontakt z tym tłuszczem z ryby trwał kilka minut.
          Czytałam w książce o dziwnych historiach , jak to chudnięcie zaburzało przekładanie kremów palcami do innych pojemników, czy stosowanie tłustego specyfiku przy wkładaniu sztucznego oka ( serio) , ale makrela????
          Zobaczymy co będzie się dalej działo. Spadki takie jak u Eli - marzenie ściętej głowy, u mnie po 14 dniach jakieś marne 2 kg, dlatego każdy regres mnie wkurza i motywacja mi siada. Chociaż obiektywnie rzecz biorąc efekty widzę gołym okiem, nie muszę się ważyć żeby odczuć inną konsystencję ciała ( celulit na udach jakby mniejszy) no i w obwodach luźniej - nie wiem o ile, ale biorąc pod uwagę poruszane też przez Szpilę błędy pomiarów nie przywiązuję się do konkretnych wyników pośrednich - też zmierzę się po zakończeniu.Wróciłam do 3x3 granulki, bo zwiększenie nic nie dało, więc szkoda się faszerować na darmo, a i granulki oszczędzę na kolejne podejście, bo planuję w styczniu-lutym jeszcze jedną próbę ( po pomyślnym tym razem mam nadzieję utrwalaniu).
          Pozdrawiam
          • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 01.11.14, 19:31
            Cześć. Ja dziś mam w stosunku do wczoraj - 0,7 kg. Podejrzewam, że dlatego że wczoraj po trzech dniach się wypróżniłam. Ja w takie cuda nie bardzo wierzę, żeby kontakt z makrelą mogł spowodować przyrost wagi. Może opóźnić spadek, ale przyrost? Nie popadajmy w paranoję.
            Może masz zatrzymanie wody? Za mało wypiłaś?
            Zeby przytyć pół kilo musiałabyś zjeść ok. 4000 kcal. A może wczoraj ćwiczyłaś? Wtedy mięśnie magazynują wodę.
            Bajeczko, ja zanim zaczełam dietę kupilam balsam do ciała aveeno. Jest link do niego w wątku o kosmetykach. Jest rewelacyjny. Nie wyobrażam sobie życia bez smarowania twarzy. I ten balsam jest świetny.
            A teraz moja pokuta. Publicznie przyznaję się do zjedzenia ponad połowy paczuszki cukierków "cmentarnych". To sam cukier, a ja mam na ich punkcie bzika. Karę już mam - boli mnie żołądek. Mój pierwszy poważny grzech na tej diecie. Ale nawet po nim nie spodziewam się jutro wzrostu wagi. Tzn. jakiegoś dramatu. Przecież tak naprawdę to waga non stop się zmienia i nie jesteśmy w stanie jej określić bardzo dokładnie. Mój ogolny spadek to już 5,2 kg. Jestem na 500 kcal 16 dzien. Świetny wynik jak na znikomą nadwagę. Dziś ważę tyle ile ważyłam zachodząc w pierwszą ciążę.
            • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 01.11.14, 21:12
              No to jestem ciekawa Twojej jutrzejszej wagi :) ze względu na nasze moralne to powinnaś przykladnie zaliczyć wzrost i trzydniowy zastój :p ja dzisiaj zjadlam jedno jabłko więcej grr
              • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 03.11.14, 08:12
                hahahaha, no i zaliczyłam wczoraj +0,2 kg. Ale nie spędza mi to snu z powiek, bo zgodnie z książką i logiką - to nie przybytek tłuszczu, a zwiększenie objętości krwi.
                Dziś -0,2 kg.
                Ja mam jeszcze przed sobą 4 dni przyjmowania HCG, a potem jeszcze 2 dni bez hcg. No i wreszcie zjem porządne mięso. Za słodkim tęsknię, ale za mięsem jeszcze bardziej. Potrzebuję zupy i mięsa. Tylko jest jedno ale... teraz fajnie jest jak jelita takie puste. Mięso zamula przewód pokarmowy.
                • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 03.11.14, 08:19
                  pomyliłam się - 3 dni mnie czekają na 500 kcal bez hcg - wg książki. Nie wiem jak jest z homeo. czy tez te 72 godziny od ostatniego przyjęcia dawki. Musze po raz kolejny przewertować forum.
          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 01.11.14, 21:08
            Może dziwne i śmieszne ale tłuszcz zwierzęcy wchłania się przez skórę równie dobrze co roślinny. Ja przy pierwszym podejściu miałam podobna syt. Obieralam tłuste gotowane mięso i następnego dnia +0,4! Oczywiście przestoje, a nawet wzrost notowalam zawsze w czasie owulacji i okresu.
      • xell6 Re: powrót po 2 latach 03.11.14, 17:00
        Część dziewczyny ?
        Wzrost 173 cm
        Waga początkowa 83,7 kg
        Waga obecna 73,1 kg
        - 10,60 kg mniej / 16 dzień na + 500
        Centymetry ruszyły się i zaczęły lecieć ;-)
        Około 4-5 cm, ale zawsze coś, ciuchy też są trochę luźniejsze.
        Ja jestem na Pregnylu rozrabiam z wódką, może dlatego takie spadki. A Wy jak?
        Pozdrawiam i dzięki za wsparcie pomogło mi :-)
        • pkopczak Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 07:20
          Witam!
          Jak rozrobiłaś pregnyl?
          • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 08:25
            w przypiętych na górze wątkach jest to chyba opisane.
        • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 10:50
          też rozrabiam na wódeczce :) Cieszę się, że na centymetrach również widać, zobaczysz, że jeszcze więcej zejdzie na cm, chociaż kg zaczną wolniej spadać
    • bravo_prochu Re: powrót po 2 latach 02.11.14, 12:17
      3 dzień diety +500 spadek -1,0kg
      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 02.11.14, 12:52
        witam! ja też mam dzisiaj -1,0kg :)
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 10:20
      kosmata, zaraz Cię poczochram :):):)
      rzeczywiście mam zastój :):):), kara musi być...
      to mój trzeci zastój na tej diecie, ale nie są to jakieś dramaty do tej pory - ot, trzy dni waga wskazuje to samo. No i obecnie mam drugi dzień tę samą wagę.
      czyli pewnie i jutro bedzie to samo.
      Ale nie o tym chcę napisać. Jestem dziś godna. Wczoraj też już zaczęłam odczuwać głód. A dziś jest już trochę dokuczliwy i moje mięso obiadowe, z godz. 13 już zjadłam w połowie. Wczoraj tez tak dzieliłam. Po południu było ok. Przedwczoraj nie wzięłam jednej dawki hcg, i wczoraj myślałam, że to może dlatego. Ale dziś? czy może to sygnał od organizmu, że ma już dość?
      Tłuszcz nadprogramowy mam jeszcze w pokaźnej ilości, ale może mój organizm jest do niego bardzo przywiązany??? hahahaha

      Czy z homeo wychodzi się 3 czy 2 dni? wczoraj różne informacje czytałam.
      Skończyłabym już, ale boję się, że ciężko będzie utrwalić, jeśli przerwę. Zostało mi jeszcze 3 dni przyjmowania hcg (łącznie z dziś).

      Na marginesie dodam, że nawet nie wiem kiedy to zleciało. Rany - już 19 dni na diecie 500 kcal. Diecie, która w mojej świadomości zawsze oznaczała jedno - głodówkę. A ja to przeżyłam pełna energii i dobrego samopoczucia.

      Ciekawa jestem jak "stara gwardia". Nikt tu już z nich nie zagląda...A ciekawa jestem czy udało się utrzymać chociaż 50% spadków wagi.

      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 10:48
        Hej Szpileczko, a poczochraj :p
        Ja jestem ze starej gwardii tylko nie udzielałam się na forum, a jesli juz to miałam chyba inny nick. Co do wychodzenia z homeo to ponoć jeden dzień wystarcza bo organizm szybciej "pozbywa" sie go z organizmu - ALE...ja zawsze wychodziłam dwa dni...trochę się obawiałam-po prostu. Ale dałam radę bez większego głodowego stresu. Niestety teraz odczuwam lekkiego głoda, zwłaszcza od rana do południa. Wczoraj byłam na zajęciach i wypiłam kawę z automatu, miała być czarna i gorzka ale wydawała mi się lekko słodkawa, no i dzisiaj +0,4kg :/ cholera mnie wzieła bo spadki były taaakie ładne. Wczoraj było -1,8kg, dzisiaj -1,4kg ehhh. Zobaczymy co bedzie jutro. Na domiar złego zbliża się owulacja więc kolejny przestój murowany :/
        Obecna waga 60,6 i też mam jeszcze co gubić!
      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 10:52
        Mnie przede wszystkim brakuje nabiału i jajek, bez skrobi mogę żyć ale chcę mięska i białego sera!!!!!
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 12:09
          o tak!!! mięso i jaja!!!!!!!
          zupy!!!!!
          masz świetne spadki. Ponadkilogramowe. Rewelacja. Ja miałam wolniejsze.
          Ale i ja tak nie w 100% trzymam się zaleceń. Np. gotując wołowinę, dałam seler i...cebulę. Dałam dużo wody, żeby to rozgotowane potem pic.
          Zdarzało mi się zjeść dwa jabłka.

          Jak dla mnie to już mi na razie wystarczy spadku. Jest ogólnie na dzień dzisiejszy -5,1 kg i chciałabym już odpocząć.

          A głód dziś mam spory. Zapomniałam wziąć kiszonych do przegryzienia. Mam w pracy błonnik, i zjadłam dwie łyżeczki. Nie zjem potem sucharów, które zawsze jem w nocy :(. Budzę się głodna. W ciągu dnia ich nie jem, to w nocy łapię. Ale nie każdej nocy.
          Ja jestem z tych nocnych podjadaczy - na słodko. Teraz suchar lepszy niż kawał czekolady czy garść wafelków.

          Ja wczoraj miałam intensywne sprzątanie kuchni. Namachałam się dużo i tak przez 4 godziny. Podejrzewam, że mój głód to po prostu deficyt kaloryczny przy wysiłku.
          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 12:45
            masz jakiś sposób na wołowinę? ja kawałek rzucam na patelnie z kapką wody i niestety do zjedzenia mam podeszwę :/
            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 12:55
              kroję na cienkie plastry i je troszkę rozbijam, leciutko. Potem obsmażam na gorącej patelni, aż zrobi się na niej taki strup brązowy. Obsmażam po obu stronach po kilka razy. W zależności ile robię, a robię z reguły na trzy dni, przerzucam do garnka, i smażę kolejne na tej samej patelni. Oczywiście zależy to od wielkości plasterków i rozmiaru patelni. Po usmażeniu ostatnich, zalewam patelnie gorącą wodą, żeby te strupy się odmoczyły (aromat sosiku) i wlewam to do garnka z plastrami. zalewam wodą o gotuję z listkiem, zielem i pieprzem. Potem wrzucam albo cebulę i paprykę, albo (ostatnio) seler i cebulę, czasem białą kapustę. I tak to dusze ponad godzinę. Solę na końcu. Bo może Ty posoliłaś przed smażeniem i od tego mięso zesztywniało?
              • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 04.11.14, 13:26
                no własnie nie solę przed smażeniem, a mięso miałam już zrobione steakerem - taką maszyną do rozbijania u rzeźnika... no i PODESZWA taka, że pies zjadł pół :/
                • xell6 Re: powrót po 2 latach 05.11.14, 08:28
                  Hej Pkopczak :) Z 11 ml wódki, tak jak moje poprzedniczki i koleżanki z którymi się odchudzam ;-)
                  Dziewczyny ja wprowadziłam nabiał z moją koleżanka i są spadki tylko z rozsądkiem, nie mieszamy w tym samym dniu nabiału z mięsem.
                  Pozdrawiam
                  • ania1.111 Re: powrót po 2 latach 05.11.14, 14:19
                    Witam :) Ja już raz byłam na kropelkach , 2 x po 23 dni. startowalam z wagi 72 kg, skończyłam na 57,5 kg teraz jest 60 kg. I od 15-11 startuję po półrocznej przerwie :) nie mogę się doczekać!!! Trzymam kciuki za Was i za siebie.
                    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 05.11.14, 14:25
                      tzn. byłaś dwa razy chyba, a nie raz? :)
                    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 06.11.14, 09:12
                      Będę już prawie kończyć jak zaczniesz swój protokół, szkoda, że nie przyłączyłaś się wcześniej :) Na forum byłoby nas więcej
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 05.11.14, 14:24
      u mnie dziś -0,1 kg. Śmiesznie to pisać, hahaha. Po dwóch dniach takiej samej wagi, przełamałam wynik :). Ja jutro ostatni raz przyjmuje granulki. Od przedwczoraj chodzę już głodna. Dziś nawet głowa mnie pobolewa.
      Wczoraj znowu miałam fizyczny wysiłek i może to tez przez to.
      Mój spadek to 5,2 kg i nie liczę na więcej.
      • ania1.111 Re: powrót po 2 latach 05.11.14, 16:52
        raz :) ale dwa razy po 23 dni :D drobna pomyłka.
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 06.11.14, 07:53
          nadal to dla mnie tajemnica :):):) raz, ale dwa razy. hahaha

          u mnie dziś spadek -0,4 kg. Waga 63,1 kg. Jeszcze dwie dawki hcg przede mną i dni 500 bez hcg...sama nie wiem. Zrobię dwa i git!
          W niedziele muszę zjeść stek z karkówki bo chyba umrę....
          Brakuje mi tłuszczu. Od 3 dni się nie wypróżniłam. Zawsze jak ograniczam tłuszcz mam problemy.

          Kupiłam sobie obieraczkę julienne z ostrzem do robienia cieniutkich paseczków. zamierzam zrobić spaghetti i zamiast makaronu użyję pasków z cukinii :):):)

          Znowu głowa mnie lekko ćmi, nie wiem czy to od zatok czy może jakieś objawy osłabienia. Energię mam, wyspana niby jestem, bo kładę się wcześnie, ale... no właśnie, do toalety latam w nocy i potem nie mogę zasnąć. To może jednak aż tak wyspana nie jestem.
          Granulek zostało mi na co najmniej jeszcze jedną rundę , ale jeszcze o niej nie myślę. Zobaczę ile uda mi się utrwalić z obecnego ubytku.

          Miłego dnia!

          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 06.11.14, 09:09
            Kochana wczoraj ciśnienie spadało na łeb na szyję...może stąd ból głowy? Mnie w końcu przeszedł głód! Musiałam uzupełnić sobie białko /tzn zjadłam wczesniej obiad i od tamtego momentu spokój!/
            Ania1.111 po prostu miała dłuższy protokół 40dni+
            No i dzięki za przepis...nie chcę zapeszyć ale ta wołowinka z papryką jest po prostu pyszna i bardzo mi smakuje - w końcu jem cos na tej diecie z niekrytym smakiem!
            Dzisiaj mam 60,3kg (7dzien +500kcal , spadek 1,7kg) - wniosek! JEBANA CZARNA "GORZKA" KAWA Z AUTOMATU BYŁA Z CUKREM! Po prostu nie wyczulam bo chwilę wcześniej myłam zęby :/ wrrr 3 dni przestoju po wzroście FAQ

            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 08:50
              to nie łatwiej napisać protokół 46 dni?

              ja mam dziś dzień bez hcg. I waga -0,3 kg. W sumie mam -5,9 kg.
              Wczoraj wieczorem zjadłam więcej kurczaka. Pierwszy raz byłam najedzona. Nie jadałam w ciągu dnia owoców, wiec dodatkowe mięso nie jest takim grzechem.
              Dziś, tak jak w ciągu ostatnich dni, jestem głodna. Mam nadzieje przetrwać na "500 +" jeszcze te dwa dni. "+" dodałam, bo na pewno drobiu zjem nieco więcej, bo czeka mnie wysiłek fizyczny.
              Fajnie, że wołowina Ci smakuje. Ja jestem mięsna, wiec wszystkie mięsa mi smakują. Moim zdaniem sekret tej potrawy, to dobrze obsmażyć mięso, żeby się zrobił ten brązowy strup. On daje kolor i smak sosu.
              Ja teraz mam w lodówce ostatnia porcję na dziś właśnie tej wołowiny + wrzucona do niej biała kapusta i kilka ząbków czosnku. Ziele i listek. Tez dobre.


              Może Tobie wyszła twarda bo miałaś inna wołowinę. Ja kupiłam na dietę 2 kg ligawy. Jeszcze mi zostało w zamrażarce. Zrobię z niej bitki "ogólnodomowe", bo na dietę się póki co nie wybieram. Efekt uzyskałam i mam już na razie dosyć. Zobaczę co się utrwali. O kolejnej rundzie pomyślę może za kilka m-cy.
              Wczoraj trzy różne osoby, nie mogły wyjść ze zdumienia jak schudłam. A ja tego tak bardzo nie widzę. Nie mierzę się. Ale jedno mogę powiedzieć: mimo wiecznej opony i fałdu skórno-tłuszczowego wokół pasa, moja skóra rzeczywiście w miarę równomiernie się ściąga. Oponka jest dużo mniejsza, ale nie mam żadnych deficytów kosmetycznych związanych z utratą obwodu.
              No i ogólnie podczas diety skóra wcale mi nie wyschła. często przy włączonym c.o. i noszeniu rajstop, mam na nogach rybią łuskę. teraz kompletnie nic. A balsamem aavenno smarowałam ciało może ze trzy razy. Do twarzy i do rak stosuję go codziennie i jestem zadowolona. Co prawda zauważyłam, że na twarzy mi się cera jakby "rosi". Mam ją cały czas wilgotną. Nie stosuję żadnych kosmetyków, balsam jest jedyną warstwą.
              Bardzo go polecam. jest fajny, szybko się wchłania, pachnie neutralnie i jest bardzo wydajny.



    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 10:03
      dzisiaj 60,0 w końcu wracam do spadków! -2,0kg w sumie
      • pkopczak Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 11:51
        Witam!
        Urzywacie może tuszu do rzęs albo kredki?
        • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 12:21
          tak, ja uzywam tuszu
        • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 12:22
          tak w zasadzie to i szminki i cieni do powiek, puder mineralny beztłuszczowy i prasowany... tylko bez kremów i baz
          • pkopczak Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 13:30
            dzieki
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 14:23
      dziś i wczoraj cały czas czytam wątki o utrwalaniu.
      Mimo ogromnej ochoty na słodkie i tłuste, nie odważę się na śmietanę 30%. Jak popatrzyłam co niektóre z dziewczyny jadły, to wymiękłam. Pewnie ze 3000 kcal dziennie.

      Ja obecnie marzę o tłuszczu. Mam problem z wypróżnieniem. Jutro planuje wieczorem upiec kurczaka na rożnie i zjeść trochę, ale oczywiście bez skóry. Nie wierzę w takie bezkarne jedzenie tłuszczu do oporu. Będę unikać skrobi i cukrów, ale nie zamierzam jeść tłusto do przesady.



      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 14:31
        3000 to przesada, na początku jesz ok 1500kcal ale owszem z białkiem i tłusto!
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 07.11.14, 22:00
          Ja to rozumiem. Przecież te 1500 minimum trzeba uzbierać z białka i tluszczu. A jedząc bardzo tłusto, wbrew pozorom nie jest to wcale takie trudne. 300 ml śmietany 30% daje już ok. 900 kcal. Jajka na boczku to kolejne 350- 450 kcal. A to są tylko 2 posiłki; ). Wcale nie jest trudno to uzbierać. Z białkiem nie można przesadzić, więc trzeba tluszczem uzupełnić normę. Ale nie w dwóch posiłkach; )
          • bajeczka58 Re: powrót po 2 latach 08.11.14, 15:03
            Dziewczyny, czy na granulkach homeo trzeba robić przerwę w czasie @?
            Wypadł mi niespodziewanie, bo jestem już w okresie menopauzy i trochę intensywny jest. Szkoda mi przerywać branie granulek bo i tak muszę zrobić taki pośredni protokół 30 dni, chociaż miałam ochotę na 40 ( niestety wyjazd, a potem utrwalanie skończę akurat przed świętami). Spadki malutkie, ale już się trochę uzbierało ( 4 kg w 3 tyg). Mam nadzieję, że jeszcze 1-1.5 kg spadnie, zwłaszcza że w przyszłym tygodniu mam przymusową głodówkę - przygotowanie do kolonoskopii.
            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 10.11.14, 07:24
              Bajeczko, pewnie moja odpowiedź to już "musztarda po obiedzie", ale ja przy granulkach nie robiłam przerwy. Ja mam zawsze bardzo obfity okres i teraz tez tak było. Żadnych zmian w działaniu organizmu nie zauważyłam.
              • bajeczka58 Re: powrót po 2 latach 10.11.14, 15:11
                dzięki za odpowiedź, zrobiłam sobie jeden dzień przerwy od granukek bo trochę spanikowałam. Kiepsko się czuję - strasznie słaba jestem, dosłownie na nic nie mam siły - właśnie wróciłam z zakupów i ledwo doszłam :(
                Tak jak pisałam @ był po paromiesięcznej przerwie i obfity - może w połączeniu z dietką dało to efekt osłabienia?
                Chodzę po ścianach z głodu i zastanawiam się czy na PREGNYLU byłoby tak samo? Niestety jest dla mnie nieosiągalny na receptę, a do kupna przez internet nie mam zaufania.
                No ale tą turę muszę jakość dociągnąć do końca na granulkach, zwłaszcza że zostanie mi pół buteleczki . W przyszłym tygodniu dwa dni na samych soczkach i wodzie ( badanie ), 3 dni bez hcg i utrwalanie :) Już nie mogę się doczekać smaku innego, niż wołowina i kurczak.
                Na zakupach nabyłam dzisiaj duży słój oleju kokosowego ( promo w Leclercu- polecam) i będę smażyć na nim same tłuściutkie rzeczy ....
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 10.11.14, 07:38
      Ja od sobotniego wieczoru jestem już bez hcg i bez 500 kcal.
      zafundowałam sobie kurczaka z rożna, ale bez skóry. Lubię dobrze przypieczona, ale słabo mi się wytopiła, a nie chciałam przesuszyć kuraka. Mam nowy piekarnik i to był mój pierwszy kurczak z rożna :):):). Debiut.
      Zjadłam tez trochę jogurtu greckiego.
      Wczoraj (niedziela) był halibut wędzony, kurczak z rożna i pozostałości dietetycznego kurczaka. I znowu trochę jogurtu greckiego.
      Po każdym posiłku jestem jak balon, a już po tych bogatszych w tłuszcz źle się czuję.
      Waga:
      sobota rano (ostatnie godziny bez hcg na 500 kcal) 62,8 kg
      niedziela: 63,3 kg
      dziś: 63,3 kg.
      Czuję, że brzuch mam pełniejszy, nawet nieco wzdęty, ale to skutek wypełnienia jelit na pewno.

      Mam zamiar sobie jutro zrobić własne słodkości. Z oleju kokosowego lub masła i kakao + twaróg. Coś tam sobie ukręcę bo chce mi się czekolady lub jakiegoś sernika.
      Wczoraj piekłam pierwsze w życiu ciastka owsiane z czekolada i orzechami. Skubnęłam orzecha :).
      Ciastka wyszły rewelacyjne, wiem bo... ułamałam sobie kawałeczek. Musiałam sprawdzić, bo dzieciom daję więc muszę wiedzieć czy ich nie potruję, hahahaha.
      W sobotę też zjadłam trzy łyżki spaghetti z makaronem z cukini - pycha.
      teraz jeszcze potrzebuję wymyślić coś, co mi zastąpi chleb - szukam jadalnej powierzchni płaskiej, udającej spód od kanapki :).
      Mam w planie zrobić własny majonez, składniki mam, ale biorę się jak pies do jeża. Nigdy nie robiłam sama majonezu.
      Dziś w nocy spać nie mogłam i polazłam do lodówki - opędzlowałam jeszcze spory kawałek kuraka z rożna, ale to nie było bardzo tłuste - lekko suchawa pierś. Teraz mam lekko przymulony brzuch. Musze resztę tej piersi skroić i dać do tego jakiegoś warzywa, trochę jogurtu i będzie sałatka.

      Kosmatko - napisz jeśli możesz co jadłaś na utrwalaniu. Ty osiągnęłaś poprzednio cel i udało Ci się to ładnie utrzymać. Podpowiedz mi proszę, bo szczerze powiem, mam opory przed tym tłustym jedzeniem. To psychika mnie blokuje.

      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 10.11.14, 15:36
        Szpileczko też miałam obawy przed tłustym, moje pierwsze utrwalanie wypadało w Wielkanoc i przerażały mnie te góry majonezu prawie we wszystkich daniach! ale o dziwo...nic sie nie działo! smazyłam na oleju kokosowym. wychodzi pysznie! Jesli Cie wzdyma po nabiale to moze odstaw jeszcze na troche produkty mleczne! Podstawa utrwalania to nadal warzywa i mięso! ale w wiekszych ilosciach, plus jaja i nabiał o ile nie szkodzi, absolutne NIE dla mąki, skrobi, cukrów... Z tą kremówką to też bym nie przesadzała - to nie dieta Kwaśniewskiego :p Wiem, że bedzie trudno wytrzymac ale warto! Albo inaczej,.,,nie było warto się męczyć na diecie +500 jesli nie wytrzyma się utrwalania bez łamania podstawowych zasad! W mojej rodzinie dwie osoby też się odchudzały z HCG, ale nie starczyło samodyscypliny na utrwalanie - skutek, jak dla mnie opłakany, bo kilogramy wróciły i to w dość krótkim czasie (2-3miesiace). Ja sie nie złamalam, gdy waga wskazywała przyrost o ),5kg robiłam dzien steku i tyle (musialam go zastosowac chyba 4 razy na 3 cykle odchudzania! to chyba mało nie sadzicie?!)
    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 10.11.14, 15:38
      moja dzisiejsza waga 59,2 (11dzien +500). Wczoraj niepotrzebnie za dużo cwiczyłam (w sumie 3 h fitness i zumby), od rana miałam spory deficyt energetyczny :/
    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 11.11.14, 10:34
      12 dzień + 500 Waga: 58,6 spadek łączny 3,4 kg
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 11.11.14, 21:53
      Kosmatku, ładnie:).

      Ja mam 0,5 kg więcej niż rano ostatniego dnia 500.
      Dziś upieklam 3 ciasta, w tym dwa debiuty. Odruchowo parę razy coś tam oblizalam...Ale nic to. Jutro 15 urodziny mojego starszego syna. ' pewnie coś tam skubnę. I będąc przewidująca, proszę Cię, żebyś mi napisała z czego i jak robiłaś stek. Mam w zamrażarce jeszcze plastry ligawy wołowej, takie po 100 gram ;).
      Jakoś ciężko widzę dzień bez jedzenia, bo o ile dobrze pamiętam, w książce napisane było żeby przez cały dzień nie jeść.
      Jak przyrządzałaś tego steka? Jakiej gramatury? Na tłuszczu?
      I napisz mi czy to naprawdę działa? Tak jak rozumiem mechanizm diety hcg, tak tego steka nie bardzo rozumiem. Chodzi mi o mechanizm głodówki zakończonej stekiem.

      I zauważyłam jeszcze coś. Tak jak byłam na hcg spokojna, to od piątku (pierwszy dzień bez) jestem stale wkurzona. Nie jestem przed okresem.
      wszystko mnie wkurza i wprowadza z równowagi.
      Jestem drugi rok w terapii psychologicznej grupowej i indywidualnej, i potrafię patrzeć na życie i problemy tak, żeby nie były dla mnie destrukcyjne. Ale ostatnie dni to jakaś masakra.
      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 12.11.14, 08:57
        Stek tak duży jaki dasz rade zjeść i jedno jabłko lub pomidor. zjedzone na jeden posiłek, po godz. 18!! to Bardzo ważne. Mechanizmu nie znam, ale działa :/ Ja smazyłam stek na oleju kokosowym, na medium well (albo bardziej well) nie lubie krwi fuuuuj
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 12.11.14, 09:11
          Dzięki za info. Napisz mi jeszcze z jakiego mięsa robiłaś ten stek. Czy on ma być wołowy czy może być wieprzowy. Z jakiej części zwierzaka? Muszę się zaopatrzyć do zamrażarki; ).
          Kupiłam olej kokosowy. Rzeczywiście fajnie się na nim smaży. Czy trzymać go w lodówce (twardnieje) czy w temp. pokojowej?

          Z tym makijażem to szok po prostu. Ja używam tylko tuszu. Nie dlategi, że jestem taka piękna ;););), ale po prostu nie umiem się malować. Czasem jak mi plamy czerwone na twarzy wyjdą, kładę jakiś podkład, ale źle się czuję.
          Z Twojego opisu wnoszę, żeś gwiazda telewizyjna ;).
          Dzięki, że tu jesteś i mnie wspierasz.
          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 12.11.14, 09:34
            Żadna gwiazda ale taka działalność, że czasem muszę "gębą świecić" :) Stek oczywiscie wołowy! co do miejsca wgryzania sie w krówkę to nie ma wytycznych, że musi być chuda! Chodzi o to, żeby organizm dostał BIAŁKO i mało węgla. Olej kokosowy trzymam w szafce, poniżej 20st robi się z niego masełko, ale tak czy inaczej łatwo się go stosuje. Polecam Ci również smarować się nim po kąpieli, działa cuda dla skóry!
    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 12.11.14, 09:00
      Dzisiaj (13dz.+500) 59,1, czyli +0,5kg od wczoraj!!! Wczoraj musiałam zrobić pełen studyjny makijaż bo miałam jakieś bzdurne nagranie...nie wierzyłam, a jednak! pół kg więcej! jeśli będę to zbijać przez kolejne 3 dni to dowód, że konturówka i reszta make-up'u to SAMO ZŁO!
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 13.11.14, 07:30
      Wklejam post z wczoraj, "wstawił się" nie tam gdzie trzeba :).
      No to dziś popłynęłam w siną dal..., ale mam "koło ratunkowe" ;););)
      Dziś urodziny syna i zjadłam 4 kawałki ciasta i wypiłam lampkę wina. To było z premedytacją. Musiałam! !!
      Ale za to w zamrażarce mam dwa przeogromne steki wołowe.
      Mam nadzieję, na łaskawą wagę jutro, bo aż mam dreszcze na myśl o całodziennej głodówce.


      Moje słodkości wczoraj zakończyły się rozwolnieniem. Ciasta robiłam na tłustej śmietanie i maśle. Wyszły przepyszne. Tak jak na diecie narzekałam na brak tłuszczu (zaparcia), to wczoraj miałam czyszczenie jelit tłuszczem :).
      Waga dziś - dokładnie taka sama jak wczoraj: 63,2 kg. czyli cały czas zwyżka 0,4 kg w stosunku do porannej z ostatniego dnia "500".
      Stek poleży w zamrażarce :)

      Wczoraj chciałam zjeść halibuta, ale nie było. Zadowoliłam się porządną porcją makreli z warzywami.
      No i cukinia - nieoceniona. Wczoraj do kotleta (bez panierki) ze schabu, zjadłam zamiast "wypełniacza skrobiowego (ziemniaki), pokrojona w paski surową cukinię.
      Dziś zamierzam sobie zrobić cukinię ze skwarkami i zsiadłym mlekiem. Uwielbiam zsiadłe mleko z f. Krasnystaw. Jest rewelacyjne.
      I polecam obieraczkę-krajaczkę julienne. Z cukinii mam makaron jak spaghetti. I pyszny w smaku.

      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 13.11.14, 10:32
        ejj! my tu jeszcze głodujemy.... :)
        Muszę zmniejszyć dawkę hcg bo mam bulgoty w brzuchu i jakieś zssanko ;/ Nie wiem czy dzisiaj czegos nie podjem bo miałam ogromniastego stresa...Cudem uniknęłam rano czołówki z tirem. debil na mnie wyjechał z za autobusu...uratowałam się chodnikiem z wysokim krawężnikiem :/. Dzięki Bogu nikogo na nim nie było!! no ale kołpak poszedł w pole, felga wgnieciona, opona pękła a kierowca TIRA spieprzył nawet nie zwalniając! ehhh
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 13.11.14, 11:15
          dopiero teraz zobaczyłam ten Twój wpis. No to miałaś poranek fatalny. Współczuje Ci bardzo.
          Zagrożenie życia, a teraz i wydatek. Będziesz dietę z tym kojarzyć. Tzn. będziesz o tym pamiętać jak pomyślisz o diecie.
          Ja też mam jeden nieprzyjemny incydent. W piątek pod marketem zahaczyłam słupek betonowy. Tłum ludzi łażących jak święte krowy, gadające natrętnie dziecko aucie, zmęczenie = za słabo weszłam w łuk. Efekt - tylne drzwi i nadkole w rysach - słupek był betonowy obłożony ostrymi kamykami. Samochód wygląda jakby go kto grabiami potraktował.
          Akurat tego dnia kuliśmy nową kuchnię (miałam się cieszyć z nowego elektrycznego piekarnika), ale wcale radości nie czułam. Ciężki, oblepiający i obleśny smutek na cały weekend mnie ogarnął. Jestem zła na siebie, bo czynniki zewnętrzne miały wpływ na to co się stało, ale jednak wina jest moja i tylko moja.
          U Ciebie winy nie ma Twojej. Ty popisałaś się refleksem i wyborem słusznej decyzji. Gratuluję :):):)


    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 13.11.14, 10:13
      Dzisiaj zastój po wzroście: 14 dzień +500, waga 59,0 ehhh a chciałam stanąć na 57 :/ marne szanse. Kończę diete 22.XI
      • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 13.11.14, 10:30
        Moja Droga, do końca masz jeszcze ponad tydzień. Trzymam kciuki że Ci się uda. Cieszę się, że się odzywasz. Raźniej mi.
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 08:29
      Wczoraj miałam ciężki dzień. Zmęczona byłam, zatoki mi dawały popalić. Głowa mnie bolała i dziś zaspałam do pracy :(:(:(.

      Dziś mam wagę równo kilogram większą od wyjściowej do utrwalania.
      Od wczoraj czułam, że na gwałt organizm mi wodę zatrzymuję. Piłam jak zwykle dużo, ale ciężko i opornie mi szło oddawanie wody. Owulacja. Ja zawsze po ścianach chodzę z bólu jajnika (zawsze tylko jeden mnie boli, albo lewy albo prawy), a wczoraj tylko czułam jak łapie obrzęki. W ten czas jestem jakby napuchnięta od środka i ciężko jest mi nawet się załatwić.
      Dziś już lekko czuję, jak mnie ćmi prawy jajnik i nadal czuję się jak balon.
      Przeszło mi przez myśl, że to wpływ hcg, że mniej mnie boli. Bo tak naprawdę, to ja powinnam zrobić badania hormonalne.

      Zawsze wydawało mi się, że ja jestem bardzo męska. I wczoraj zrobiłam sobie test mózgu (z fajnej książki - Dlaczego mężczyźni nie słuchają, a kobiety nie umieją czytać map), no wyszło mi, że mój mózg jest męski jak cholera. nawet nie weszłam do strefy wspólnej miedzy mózgami (tam, gdzie granica jest płynna).
      Powodem takiego stanu, jest ilość testosteronu, która jako płód otrzymałam.
      Stąd budowa męska, problemy z owłosieniem, no i analityczne i konkretne myślenie.

      W tej książce były dwa obrazki, typu "ukryte w tle". No i oba, na pierwszy rzut oka, widziałam "po męsku". Musiałam się przestawić, żeby zobaczyć to, co kobieta zobaczy od razu.

      No i mam - jestem chłop nie baba.

      Powinnam zrobić dziś dzień steka. Chociaż wiem, ze to nie tłuszcz, a na pewno zatrzymana woda, bo to po prostu czuję. Niby parcie na pęcherz, a ciężko się wypróżnić.

      Na razie mnie ćmi ból, więc głodu nie czuję. Jak wytrzymam do 12.00 bez jedzenia, to może dociągnę do 18. Zobaczę jak będę się czuła.
      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 08:40
        ehhh, spróbuj uroseptu, ziołowy ale dobrze działa moczopędnie. Ja i tak zrobiłabym ten dzien steku! Co do mózgu...no to ja też jestem chłop! tzn mam testosteron na górnej granicy normy. Mapy umiem czytać ale gubię się po dwóch przecznicach :)
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 09:16
          dzięki za rady. W pracy jestem więc uroseptu nie kupię teraz. ładuje się wodą mineralna. W końcu mnie puści ta woda. W domu mam jakiś specyfik, hydrominum chyba.
          Jak dotrwam bez głodowych atrakcji (mdłości, ból głowy) to stek zrobię. Po pracy lecę z dzieckiem na terapię (prawie każde popołudnie tak spędzam, bo mój młodszy syn jest niepełnosprawny), a jak jestem gdzieś poza domem, czyli w ruchu, głodu nie czuję. Będę w domu po 17. Wtedy szybko rozmrożę, doprawię i upitraszę. Na 18.01 (ma być po 18, to będzie) będzie gotowy :):):)
          • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 09:17
            jakby co, kawą się będę ratować (z mlekiem0,00).
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 12:45
          Kosmatku, trzymaj proszę za mnie kciukasy. Za kwadrans 13 i ja nic nie jadłam. Postaram się dać radę.
          • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 12:53
            ja teraz zajrzałam do książki (mam pdf) i wyczytałam, ze zwyżkę liczę się od wagi w dniu ostatniej dawki hcg (ostatniego zastrzyku). Ja liczę od ostatniego dnia "500". Czy w książce jest błąd? Jeśli nie, to mam "bufor bezpieczeństwa w postaci 0,3 kg, hahaha. I tak, jak dociągnę, to dzień steka będzie.
            • amelka520 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 13:12
              Witam!
              Jeśli mnie przyjmiecie to chciałabym dołączyć do waszego grona.
              Ja dziś mam 9 dzień diety i efekt - 2,8.
              • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 18:03
                Witaj,
                to otwarty wątek i każdy może się przyłączyć. Napisz coś o sobie, tzn. swoje parametry. Wzrost, wiek, wagę. Będziemy mieć jakiś obraz. Ładny wynik już osiągnęłaś.
                pozdrawiam serdecznie
            • ogi197 Re: powrót po 2 latach 29.12.14, 22:53
              Cześć wszystkim.
              Powiedzcie, czy miałyście po HCG problemy z zębami albo z wypadaniem włosów.
              Kobiety w ciąży takie problemy mają, więc...
              Mojej koleżance przerzedziły się mocno włosy i stomatologa musiała często odwiedzać i wszystko to przypisuje właśnie tej diecie...
              Co o tym myślicie?
              Trochę mi głupio, bo ja jej tę dietę poleciłam...
    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 08:33
      Szpilko, nie wiem jak to się dzieje bo każdy kto mnie zna powie, że jestem typem raczej "roztrzepanym" ale miałam już kilka niebezpiecznych syt. na drodze z których wychodziłam cało (albo prawie cało). Kiedyś na drodze szybkiego ruchu (nie w PL) naćpany koleś wjechał mi w dupe. Udało mi się utrzymać moje auto na pasie, nie wjechałam w nikogo więcej, a po wypadku miałam złamane żebro. Policjanci byli w szoku, że baba tak prowadzi :) Natomiast parkuję jak BABA, ostatnio też zarysowałam drzwi i bok parkując...na własnym miejscu w garażu! Ale na usprawiedliwienie dodam, że sąsiad parkuje dwa auta w miejscu na jedno i po prostu nie miałam miejsca, a manewr zrobiłam "jak zawsze" no i TRACH. :/ No i na dodatek to auto mojego chłopaka ehhh
    • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 14.11.14, 08:35
      15 dzien +500, waga wróciła do tej sprzed "skoku: 58,6 kg
      łączny spadek 3,4kg
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 15.11.14, 08:12
      Kosmatku (jak masz na imię? ), zrobiłam dzień steka. Dalam radę. Jestem z siebie dumna.
      zjadlam steka o wadze...0.4 kg. Takiego miałam i bez problemu wchłonelam.
      Dziś - 1.1 na wadze od wczorajszego poranka.
      Woda zeszła.
      Pochwal mnie proszę, bo potrzebuję tego.
      pozdrawiam
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 17.11.14, 07:00
      no i od wczoraj drugi tydzień utrwalania zaczynam.
      Waga wczoraj miała zwyżkę niewielką, ale dziś wróciła do 62,8 kg. Wczoraj poszalałam ze słodkim, ale wszystko na słodziku, nie cukrze. Dużo nabiału, bo na tym robię sobie słodycze.
      No i wczoraj, pierwszy raz od trzech miesięcy, zrobiłam trening tae bo. Trzeba się nieco wyrzeźbić na nowo, a ten trening mobilizuje wszystkie mięśnie. Jutro się o tym dowiem bardzo dokładnie - dziś mnie jeszcze nic nie boli, ale wieczorem, albo jutro - przypomnę sobie, że posiadam mięśnie, o których istnieniu zapomniałam :):):)
      Zaczynam ćwiczyć dwa razy w tygodniu, więc liczę się z tym, że waga nieco wzrośnie.

      Dziewczyny, napiszcie co u Was, proszę
      Udanego tygodnia :)
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 17.11.14, 19:02
      Dziewczyny, gdzie Wy jesteście? ???
      Poumierałyście z głodu? ;););)
      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 17.11.14, 22:38
        Hehe tak padłam z głodu :) Iza, miło mi. W weekendy mam dodatkowe zajęcia i to zdała od kompa... Stąd cisza. Odpisze w jednej wiadomości bo nie ma sensu tak skakać, kalorii w ten sposób nie spalimy :) Ja pamiętam o wadze z ostatniego dnia +500, a nie dzień ostatniej dawki... bo w teorii we krwi wciąż jest HCG... Wynik masz super, pilnuj się bo utrwalanie jest najważniejsze!!! Też jadłam słodkości na nabiale i stewi. Serniczek, muss z gorzką czekoladą dla diabetyków, pieczone jabłka z cynamonem... Ehh jeszcze trochę!!
        Ja mam 20dzien i 57,8 kg. Cykl trochę zmalaly :( ale aa to znowu mam talię :p
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 18.11.14, 07:10
          Asia, również mi miło :)
          Izo, masz fajny wynik. Pamiętać trzeba, że masz i tak niską wagę wyjściową. Ciałko nie chce się pozbywać siebie, bo i tak go już jest niedużo.
          Jaką masz stewię? Ja kupiłam "zielony listek" (firma) i nie mogę jej używać. Ma gorzki posmak. Myślałam, żeby zainwestować w necie w jakiś droższy wyciąg, ale boję się tego gorzkiego posmaku.
          Kiedyś na dukanie zaczęłam używać tego

          selgros24.pl/Artyku%C5%82y-spo%C5%BCywcze/Sypkie/Pozosta%C5%82e/Sweetie-Gold/S%C5%81ODZIK-SWEETIE-GOLD-1200-TABLETEK/2_68382.do

          wiem, że nie jest "czysty", ale nie ma aspartamu i przede wszystkim mi smakuje. Używam go już cztery albo pięć lat.

          już oswoiłam się z utrwalaniem. Nie mam pokus, tzn. ochota może i jest na czekoladę, ale potrafię bez problemu opanować. Cel w głowie skutecznie eliminuje chęć oszustwa. Ten raz, urodziny syna, były wpisane w cykl diety. I wiedziałam, ze nastąpi.
          Dziś z kolegą idziemy na "żarcie". Do jakiejś hamburgerowni. Wezmę mięso i surówkę. Jakby co, stek w zamrażarce czeka :):):)

          Pozdrawiam serdecznie :)
          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 18.11.14, 07:41
            Stewie kiedyś kupiłam w sklepie z eko żywnością, była droga bo coś ok. 37 zł za 200 szt. firmy NOW "better stevia", nie miała żadnego posmaku i na prawdę baaardzo słodka. Teraz mama podrzuciła mi własnie ten "zielony listek", jest o wiele mniej słodki, O WIELE! co do posmaku to nie wiem bo chyba tylko raz dodałam do marchewki i do kawy /ale nie wypiłam jej, jednak wolałam gorzką/. Dzisiaj mi podskoczyła waga 58,2 (+0,3) ale okres się zbliża więc to pewnie TO...ehhh ale wolałabym żeby nie przyszedł! :)
            No i wczorajszy dzień miałam bez kropli bo skończyły mi się...widocznie źle rozrobiłam, dlatego mnie ciągle ssało- stężenie było zbyt wysokie!
            Ale już dzisiaj łykłam kropelkowe śniadanko, na szczęście mojej mamie trochę zostało z kuracji, jestem tylko ciekawa czy krople się nie przeterminowały bo rozrobione były pewnie ok. 30 dni temu :/
            • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 18.11.14, 07:46
              Jeszcze co do zachcianek, ja jadłam czekoladę na potęgę ale taką bez cukru, dla diabetyków. Można trafić na słodzoną właśnie stewią www.aptekaslonik.pl/prod_info.php?c=403&products_id=20134&n=czekolada-slodzona-stewia-dla-dzieci-odchudzanie-cukrzyca-100g.html
              A hamburgera można zjeść bez buły :) albo zrobic domowe i warto kupic pieczywo bezglutenowe bo jeśli już to takie będzie lepsze
              • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 18.11.14, 08:58
                Izo, ja unikam wszelkiego pieczywa. Nawet bezglutenowe ma przecież skrobię. Ma nie być skrobi, wiec nie ma. Czytam wszystko dokładnie, żeby nie było ani ryżowej, ani kukurydzianej. W bezglutenowych jest skrobia kukurydziana. Ma nie być cukrów - z tym jest gorzej, bo przecież laktoza w mleku to cukier. Sacharoza w słodziku - cukier. W owocach - fruktoza. Ale jakoś owoce (jabłka) jem rzadko. Tak, a dziś hamburger bez buły. Pisałam wyżej: mięso + surówka. Idę do lokalu, nie do budki, więc mi na talerzyk zapodadzą to co będę chciała :)
                • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 19.11.14, 07:12
                  No i kapota!!!! Lokal, lokal - nic to nie znaczy. Ma być zestaw i był zestaw. I popłynęłam. Zjadłam prawdziwego hamburgera z frytkami. Dziś 0,7 na wadze zwyżki. Stek się rozmraża w lodówce.
                  Ale jedno muszę napisać. Obżarłam się niemiłosiernie. Brzuch mnie bolał za karę za łakomstwo. Ale ogólnie było mi dobrze. Chyba węgle są mi tez do życia potrzebne. Bo na pewno dają inne poczucie wypełnienia żołądka.
                  Mam nadzieję, że dziś głodówkę przetrwam - a potem nagroda 38 dkg mięsa.
                  • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 19.11.14, 12:04
                    no to popłynęłaś...mówi się o haju na węglu może dlatego tak łakniemy TEGO ZŁEGO! :) Spoko, dzień steku i po nadwyżce, tylko wytrzymać ten dzien głodku! U mnie waga 58,2 bo OKRES :/ Jutro ostatnie HCG i od niedzieli utrwalam
                    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 19.11.14, 18:46
                      No i dałam radę. Zaczynam wierzyć w siebie. Że dam radę ze wszystkim - jeśli drugi raz udało mi się wytrzymać głód. To jest też test wytrwałości. Jestem już po steku. Jeśli jutro znów zadziała to uwierzę w ten dzień. Olej kokosowy jest super. Smaczny. Dodałam sobie go na patelnie na końcówkę smażenia a potem polałam nim pomidora. Czekam na efekt.
                      Izo, dzięki Tobie dałam radę.
                      Pozdrawiam
                      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 19.11.14, 22:04
                        To tylko i wyłącznie Twoja silna wola! Wiesz, że warto się jeszcze trochę pomęczyć :) ale nie wystawiaj się zbyt często na próby :) nie mogę się już doczekać niedzieli i jajecznicy!! :p
                        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 20.11.14, 07:50
                          Izo, dziś na wadze znowu 62,9 kg :) . Ten cholerny dzień steka działa!!!! Może byłoby "wyjściowo" 62,8 kg, ale po północy mnie zniosło z łózka i poszłam wszamać jogurt grecki.

                          Teoretycznie mam jeszcze przed sobą nieco ponad tydzień utrwalania. Ale ja chyba skrobię wprowadzę naprawdę bardzo ostrożnie. Chociaż nie - za tydzień mam spotkanie andrzejkowe w pizzerii. No nic - dwa nowe steki w zamrażarce siedzą. Mam spokój psychiczny, że tam są :)
                          Ja podczas utrwalania jeszcze nie jadałam jajecznicy, mimo, ze kupiłam fajny smalec ze skwarkami. Jakoś tak wyszło. Tak się nie mogłam jej doczekać, a zabrakło na nią miejsca. Rzuciłam się jednak na mięcho.
                          Planowałam zrobić sobie jeszcze mleko zsiadłe +skwarki + cukinia (zamiast ziemniaków), ale tez nie wyszło. Wszystko mam, ale jakoś tak wychodzi...
                          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 20.11.14, 12:52
                            Niestety w niedziele mam straszne urwanie d...więc muszę planować wcześniej posiłki bo nie ma za bardzo czasu żeby zjeść, a co dopiero pichcić..no i wszystko pakowane "na drogę" tylko ta jajecznica jest obietnicą ciepłego, niedzielnego posiłku...
                            Głodówka+stek działają cuda, ale nie przesadzajmy z tym cudotwórstwem! :) Szpilka, nie opisuj tak posiłków bo obawiam się, że nie jedna osoba na +500 złamie się czytając to :) hihi
                            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 20.11.14, 18:34
                              Kurde, przepraszam. Już raz mi to sugerowałaś. Zobacz, ja zawsze dużo piszę, gaduła jestem.
                            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 24.11.14, 07:02
                              Izo, jak będziesz miała chwilę, odezwij się. Napisz co u Ciebie.
                              Ja, siedzę w pracy i przypomniało mi się, ze dziś się nie zważyłam. Niby nic, a zaniepokoiłam się tym.
                              Mam nadzieję, że jest ok, chociaz czuję się "grubo". Wczoraj miałam zapowiedź @, plamy i ból brzucha, a dziś tylko ból brzucha. Albo mnie klimakterium wita, albo coś mam rozregulowane. Zobaczę co dziś się będzie działo. Nigdy nie miałam takiej sytuacji. Zaniku @ się nie spodziewam, bo przecież nie schudłam drastycznie.
                              W każdym razie czuję się nabrzmiała i opuchnięta.

                              czekam na jakieś wieści od Ciebie :)
                              Pozdrawiam
                              Asia
                              • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 24.11.14, 12:04
                                Wiem, ale takie już te moje weekendy, że czasu na nic nie ma. Wczoraj pierwszy dzień utrwalania, jajecznica po 4h kawałek kabanosa i po pół h biegunka :/ 3h fitnessu i dobrze, że miałam bezcukrowy shake bialkowy bo chyba bym zeszła. Na kolacje resztki miesa z diety... A dzisiaj 56,9 /wczoraj 57,4... Nie przejmuj się, ja co miesiąc czuje się jak balon na @ woda plus wzdęcia... I nie jesteś gruba wiec się tak nie czuj o!!
                                • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 25.11.14, 08:53
                                  Kurczę, dwa tygodnie temu czułam tylko leciutki ból brzucha i cieszyłam się, ze mnie ominęło "łażenie po ścianach" przy owulacji. Co miesiąc cierpiałam dwa dni katusze.
                                  A teraz nadal nie mam @. Mam 3 dzień jakiegos plamienia. Chyba nie miałam owulacji... Nie wiem czy łączyć to z hcg, ale nigdy nie miałam takiej sytuacji. miałam opóxnienia, przyspieszenia, ale nigdy plamienia zamiast.
                                  Martwię się trochę.
                                  • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 25.11.14, 09:17
                                    Mnie za to przyszła @ o jakies 4-5dni wczesniej, przy cyklu 29 dniowym to SPORO wcześniej. Takie plamienia mogą być objawem niskiego progesteronu, czyli mogło nie być owu...ale podobno ok. dwóch razy w roku każda kobieta odpoczywa od owulacji wiec to nic takiego :) Jeśli następna będzie taka skąpa to idź do gina ale ja bym się nie martwiła. Kiedyś miałam skąpe, teraz po schudnieciu mam super regularne ale za to bardzo obfite krwawienia, lekarz zlecił mi badania i okazuje się, ze morfologia i żelazo są rewelacyjne, a ja już prawie testament pisałam :)
                                    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 26.11.14, 06:55
                                      Ja też mam obecny incydent o 7 dni za wcześnie. Mam od niedzieli bardzo skąpy @. Kolor ciemny wskazuje na to, że coś jest nie tak. Brzuch pobolewa. Jak bym zawsze tak miała, to bym się cieszyła - ja zawsze krwawię jak zarzynane prosię i chodzę po ścianach z bólu.
                                      Ja mam teraz jeszcze inny problem. Mimo wysokiej zawartości tłuszczu w diecie, znowu mnie "zatrzymało". Już 4 dzień. A ja normalnie (tzn. utrwalająco) jem, jakieś tam ilości do brzucha wrzucam, a wyjść nie chce nic. Wczoraj zjadłam chyba z 0,5 kg ugotowanej kiszonej kapusty. zawsze to działało. Efekt: w nocy TIRy mi po brzuchu jeździły, ale dalej nic.
                                      Zjadłam w nocy ciasto owsiane z otrębami (własnej roboty). Efekt: rano mnie strasznie ssało (czyli pewnie to wina skrobi).
                                      Rano jak wstałam zjadłam łyżeczkę oleju kokosowego. Chyba po pracy wejdę do apteki po jakiś wspomagacz.

                                      Piję dużo.
                                      Ogólnie jakoś tak mi mało fajnie :(
                                      • kaludyna Re: powrót po 2 latach 26.11.14, 19:46
                                        Szpila, na zaparcia bardzo pomaga Cytrynian Magnezu - to suplement. Magnez jest potrzebny przy diecie i tak, to niedoceniony ale bardzo podstawowy pierwiastek w organizmie, Jak go wezmiesz ciut za duzo to potrafi pieknie przeczyscic, akurat doraznie jak znalazl.
                                        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 26.11.14, 20:08
                                          Kaludyno, kurcze, wiem o tym i zapomnialam. A mam w domu full chelatu magnezu. No ale póki co, wczorajsza kapusta zadziałała dziś po południu. Działo się ;). Jeszcze mam wzdęty brzuch, ale jutro będzie ok - mam nadzieję. Jestem teraz po 50 minutowym tae bo, więc sie rozruszalam. Po treningu zjadłam zasiadłe mleko z dodatkiem ciepłych skwarek. Dziś był łosoś, cały w oleju, mam nadzieję że teraz już nieprędko będzie mi tak "niemiło".
                                          Widzę, że zaglądasz tu, fajnie - dzięki.

                                          Ja kończę utrwalanie. Wagę jutro zweryfikuję, bo przy tym zaparciu była nieco wyższa od startowej. O jakieś 0,8 kg. Jutro się okaże co i jak.

                                          Pozdrawiam
                                          • kaludyna Re: powrót po 2 latach 26.11.14, 20:29
                                            tak zagladam czasem, z sentymentu :)
                                            I trzymam kciuki za Twoje "po diecie", ale jak bedziesz ostrozna z iloscia i jakoscia to wszystko bedzie dobrze!
                                            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 27.11.14, 07:14
                                              kaludyno,
                                              czy możesz podsumować swoje doświadczenia z tą dietę? Już jakiś czas upłynął - napisz jak to wygląda u Ciebie.
                                              • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 27.11.14, 11:42
                                                Właśnie, własnie! też jestem ciekawa :) Mnie przez pierwsze dwa dni utrwalania strasznie czyściło, zszedł dodatkowy kilogram ale nie liczę tego bo to woda plus zawartość jelit, wiec wiadomo, że wróci. Dzisiaj mam wagę ciut niższą niż w ostatni dzień +500, a od 3 dni nie byłam w WC, więc pomimo odzyskania 0,8kg z 1kg spadku "biegunkowego" nie robie dnia steku. O ile waga nie przekrosczy 57,5 nie wyciagam krówki z zamrażary :) Ja na zaparcia biorę dulcobis jeśli potrzebuje bardzo szybkiej pomocy, albo ziołowy radirex. a tak to faktycznie magnez! :)
    • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 01.12.14, 09:33
      No, dziewczyny!!! Nie jest fajnie :(:(:(.
      23 listopada - tydzień przed terminem zaczęłam plamić na brązowo. po trzech dniach przyszedł @ w kolorze właściwym, ale mniej obfity niż zwykle, bez bolesności. I tak to trwa i końca nie widać.
      Wszędzie, gdzie nie zajrzę, piszą o podwzgórzu :(:(:(
      Boje się, że narozrabiałam w swoim organizmie.
      Pójdę do lekarza, ale musi się @ skończyć...
      Zawsze miałam @ 7 dni. Przy czym dwa ostatnie to już były bardziej plamienia. Teraz nic nie zapowiada końca...
      • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 02.12.14, 08:29
        Nie denerwuj się na zapas, po prostu czasem tak może być, a plamienie to nie okres. Możliwe, że masz grubsze endometrium w tym cyklu i dłużej się oczyszcza. Jeśli tylko plamisz /slad masz na papierze a nie na bieliznie/ to mozesz isc do ginekologa, ale tak jak wczesniej pisalam, 7 dni, 10 dni okresu wrazenia na ginekologach nie robi :) Przynajmniej na moim, on wychodzi z założenia, że skoro wyniki są OK to takie długie albo bardzo obfite krwawienie na organizm nie ma wpływu. teraz kup sobie witamine K, zjedz 4 kapsułki na raz, pozniej po 2 to działa na poprawe krzepliwości krwi. Żelazo tez mogłabys uzupełnic. Nie stresuj się niepotrzebnie. Jestem pewna, że nic sobie nie nagrzebałaś
        • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 02.12.14, 10:37
          Dzięki Iza, pocieszyłaś mnie.
          Mam cyclonamine, ale jej nie biorę - boję się trochę zatrzymywać to co powinno wylecieć. Nie mam plamienia. Miałam tak przez pierwsze 3 dni. Teraz po prostu mam już 7 dzień normalny @. Martwi mnie to, że końca nie widać. Leci jak zwyczajowo pierwszego dnia. Nic mniej...
          A wiesz, każdy jest domorosłym lekarzem, wiec poczytałam w necie i to co wyczytałam zjeżyło mi włos na głowie.
          Próbuję zapisać się do lekarza, ale nie mogę się dodzwonić.
          Kupie dziś te witaminę i żelazo.

          napisz co u Ciebie. Jak utrwalanie Ci idzie.
          Ja w sobotę byłam na Andrzejkach. Jadła i piłam. W niedziele miałam malutki skok wagi, wczoraj na tym samym poziomie, a dziś mam 1 kg na plus. Nie wiążę tego z okresem, bo pije i latam do wc. Wczoraj zjadłam ciasta kawałek. Może to jest przyczyna. Ogólnie, to zaczynam odczuwać strach przed przytyciem. To też dobre dla psychiki nie jest :(:(:(. Chyba przez te babskie sprawy, mam ogólny spadek nastroju i chęci do życia.
          Już mogłabym zacząć jeść "normalnie" , a jednak bardzo sporadycznie sięgam po nowości. Boje się...

          No i stek już mi sie w domu rozmraża...

          • kosmaty.89 Re: powrót po 2 latach 02.12.14, 11:27
            U mnie waga trzyma sie na poziomie 57,4 czyli tyle co w ostatni dzień 500kcal. Spada po solidnym wyproznieniu /czyli po biegunce/ do 56,4...Niestety moje utrwalanie to 3 dni bez wyproznienia, wkurzenie sie i wziecie czegos na przeczyszczenie i znowu 3 dni zastoju. Więc waże się juz co drugi dzień, staram się nie jeść niczego zakazanego, ale z okazji andrzejek miałam randke z obiadem i pucharem owocowo-lodowym...Obiad zjadłam, podziubałam lody i owoce, niestety były straaasznie słodkie. Nie wiem czy to świadomość, że to zakazane jedzenie czy mój żołądek jeszcze nie chce takich rzeczy, ale zostawiłam 3/4. Nie ma zamiaru się stresować wagą, pewnych rzeczy nie przeskoczę, w tygodniu idę do szpitala więc muszę jeść to co dają bo mój facet nie będzie codziennie z obiadkiem do mnie biegać :/ Ale fakt boję sie przytyć, boję się jeść, mam wyrzuty sumienia bo zjadłam trochę pistacji, czy masła orzechowego /bez cukru/...
            • szpila.2 Re: powrót po 2 latach 02.12.14, 12:02
              To ja mam to samo - orzechy skubałam z wyrzutami sumienia...
              • kaludyna Re: powrót po 2 latach 03.12.14, 19:57
                Ale dziewczyny jesc trzeba, tylko w umiarze, glodnym byc nie mozna. Po diecie znaczy sie, bo sama dieta na 500 kal to inna sprawa troche.

                Ale Ja dopoki sie trzymam glodu jako wytycznej to jest wszystko ok, gdy zaczynam podjadac, chodzic spac najedzona, czy przejedzona bo sobie pojem wieczorem, to ponosze konswekwencje nawet i teraz ale ogolnie nadal uwazam, ze to najlepsza dieta, rygorystyczna ale warto. A Wy jak sie bedziecie kierowac glodem jako wyznacznika i ostroznie wprowadzac na utrwalaniu coraz wiecej to bedzie dobrze, nie ma sie czego bac.
                • ogi197 Re: powrót po 2 latach 29.12.14, 22:56
                  Cześć wszystkim.
                  Powiedzcie, czy miałyście po HCG problemy z zębami albo z wypadaniem włosów.
                  Kobiety w ciąży takie problemy mają, więc...
                  Mojej koleżance przerzedziły się mocno włosy i stomatologa musiała często odwiedzać i wszystko to przypisuje właśnie tej diecie...
                  Co o tym myślicie?
                  Trochę mi głupio, bo ja jej tę dietę poleciłam...
                  • kaludyna Re: powrót po 2 latach 30.12.14, 00:10
                    Co do włosów to tak miałam, wypadały mi mocno po każdej rundzie. Garściami... Ale potem wzystkei odrastały bez problemu, wiec ta utrata nie jest trwała. Teraz jak bym dietę robiła to bym stosowała duże dawki biotyny, ona powinna pomoc. Zresztą teraz i bez diety zażywam biotynę, włosy mam super. Gęste i długie nawet teraz.

                    Co do zębów to jakoś watpię,ze kilka tygodni diety mogłoby zrujnować drastycznie stan zębów. Moje sa słabe od zawsze, ale po dietach wcale sie wiecej nie posypały.
                    • mizia30 Re: powrót po 2 latach 30.12.14, 21:28
                      Ogi , osobiście nie zauważyłam wpływu diety na włosy czy zęby...
                      a powiem Ci że dłuuuuugo brałam hcg , bardzo dłuuuugo (na kulkach byłam) .
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka