Dodaj do ulubionych

BIRMA w listopadzie

04.10.06, 10:28
Witam wszystkich trampów.
Jedziemy z kolegą do Birmy za niecały miesiąc bo raz że ponoć to
najpiękniejszy kawałek Indochin; a dwa że mamy cholernie dużo zaległego
urlopu i wielką ochotę pokręcenia się znowu po jakimś ciekawym kawałku
świata. Program ułożylismy wzorując się na kilku ciekawych prowadzonych przez
biura trampingowe oraz na relacjach zamieszczanych na forach. Ale co
najważniejsze korzystamy z rad znanego pilota który w tym kraju był wiele
razy i zna go naprawdę dobrze - Zbyszka Borysa. Mamy nadmiar czasu więc
prawie cały listopad chcemy spędzić w samej Birmie, a pozostałe trzy tygodnie
naszego urlopu trochę na południu Tajlandii (w Krabi rejsy kajakiem po morzu
i trochę plaży), trochę w Kambodży (nie byłem i marzy mi się Angkor i podobno
niesamowite wybrzeże koło Sihanoukville). Stałym punktem jest jedynie Birma;
co do pozostałych trzech tygodni nie mamy jeszcze sprecyzowanych planów.
Chetnie powiększylibyśmy grupę o dwie lub trzy osoby, więc jeśli macie wolny
czas w tym okresie i interesuje was ten kierunek, badź te kierunki -
zapraszamy. Moglibyśmy też oczywiście przyłączyć się do innej grupy. Bierzemy
pod uwagę podróżowanie w więkzej grupie zarówno na cały okres, czyli
1.11-22.12, bądź na jego część. Mamy po czterdzieści lat jeśli jest to dla
kogoś istotne :o))) ... no i całkiem spore doświadczenie turystyczne, a ja
mówię biegle po angielsku co istotne jest już na pewno mimo że to Indochiny :o))
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • enoh W poniedziałek zamieszczę 07.10.06, 09:38
      na wątku program wyprawy. W połowie miesiąca mam się spotkać z kimś kto spędził
      w tym kraju ponad rok i odebrać ostatnie rady, które mogą ten program jeszcze
      trochę zmodyfikować, czyli ułatwić nam życie.
      Pozdrawiam
    • enoh Spóżniłem sie o dwa dni 11.10.06, 15:45
      z planem. Oczywiście można go jeszcze skorygować, ale zarys mamy. Wzorowany jest
      na chyba najlepszym programie po Birmie autorstwa Supertrampa

      1 DZIEŃ
      11.35-12.10 przelot Bangkok- Yangon . Zakwaterowanie w Hotelu. Wieczorne
      zwiedzanie Yangon - 5 milionowej stolicy Myanmaru (do 1989r Rangun) min -
      Shwedagon Paya - jedna z największych świątyń Azji Południowo-wschodniej,
      pokryta złota blachą i tysiącami diamentów.
      2 DZIEŃ
      Dalsze zwiedzanie stolicy, kolonialne centrum miasta Sule Paya, Botahtung Pagoda
      , dzielnica chińska, jezioro Kandawgyi... Czas wolny na zakupy na słynnym
      targowisku Scotta (obecnie Bogoye Aug San).
      3 DZIEŃ
      Przejazd do Kyaikhtyo - słynnej wiszącej skały - jest to głaz na skraju klifu,
      pokryty złotą folią - po drodze zwiedzanie Bago : Shwetalyaung - 55 m posąg
      Buddy, Kyang Pun Paya, Shwemawdaw Paya , nocleg w Kyaikhtyo.
      4 DZIEŃ
      Całodzienny przejazd przez środkową Birmę do Tangoo, po drodze zatrzymujemy się
      w widokowych miejscach. Wieczorny spacer po mieście .
      5 DZIEŃ
      Przejazd do Kalaw, uroczego miasteczka położonego na wyżynie Szan (przyjemny
      odpoczynek od upałów południowego Myanmaru), otoczonego lasami bambusowymi, i
      polami ryżowymi.
      6 DZIEŃ
      Wycieczka do położonego niedaleko Kalaw, małego miasteczka Pindaya,
      zamieszkałego przez plemię Taungyo, wizyta w jaskini Pindaya, nocleg w Kalaw.
      7 DZIEŃ
      Dwudniowy, łatwy treking do położonego nad jeziorem Inle - Nyangshwe. Trasa
      wiedzie przez wioski zamieszkałe przez plemiona m. In. Pa-O, Palaung, Danu.
      Nocleg w jednej z wiosek po drodze.
      8 DZIEŃ
      Dalsza część trekingu, nocleg w Nyangshwe, możliwość przejażdżki rowerowej do
      gorącego źródła w okolicy Kaungdaing.
      9 DZIEŃ
      Całodzienna wycieczka łodzią po jeziorze Inle - spokojnym, płytkim jeziorze
      gdzie na brzegach można zobaczyć życie mieszkańców i rzemieślników (tkaczy,
      jubilerów, kowali).
      10 DZIEŃ
      Przejazd z Nyangshwe do Mandalay najważniejszego miasta środkowego Myanmaru.
      Wieczorny spacer po mieście.
      11 DZIEŃ
      Zwiedzanie Mandalay (10$) - Pałac Królewski, świątynia Mahamuni Paya ze słynnym
      posągiem Buddy Mahamuni, Kuthodaw Paya (świątynia w której znajduje się wyryty
      na kamiennych płytach cały tekst Tripitaki dzięki czemu świątynia nazwana jest
      największą książką świata), Wizyta na wzgórzu Mandalay, skąd rozpościera się
      piękny widok na okolice. Dla chętnych Zegyo Market oraz wizyta w pracowniach
      gdzie wyrabia się płatki złota, którymi pokryte są myanmarskie świątynie.
      12 DZIEŃ
      Wycieczka do położonych w okolicy Mandalay, starych stolic królewskich - Inwa -
      dawna stolica Górnej Birmy, Amarapura - Miasto Niesmiertelności z lichym mostem
      o długości 1,2 km , Sagaing - największy ośrodek medytacyjny w Birmie, Mingun
      ze świątynią Thanboddhay Paya której ściany pokryte są pół milionem wizerunków
      Buddy.
      13 DZIEŃ
      Wycieczka do Pyin U Lwin - zwane "miastem kwiatów" (Maymio), założonej przez
      Brytyjczyków stacji górskiej, po drodze odwiedzimy wodospady Pwe Kauk i
      Anisakan, powrót na nocleg do Mandalay.
      14 DZIEŃ
      Całodzienny spływ rzeką Irawaddy do Baganu. Nocleg w Baganie.
      15 DZIEŃ
      Całodzienne zwiedzanie świątyń Baganu (od XI do roku 1287 królowie zabudowywali
      Bagan setkami wspaniałych świątyń podziwianych do dziś) zobaczymy świątynie:
      Ananda, Thatbyinnyu, Bupaya, Dhammayangyu, Sulamani i inne oraz cały obszar
      świątynny z punktu widokowego.
      16 DZIEŃ
      Przejazd do Pyay, po drodze zwiedzanie Mt. Popa - Świętej Góry - najważniejszego
      w Myanmarze miejsca kultu Natów- opiekuńczych duchów, nocleg w Pyay.
      17 DZIEŃ
      Przejazd do Ngapali Beach, kurortu położonego nad wodami Oceanu Indyjskiego
      słynącego z przepięknych plaż. Zakwaterowanie i odpoczynek. Wieczorem impreza
      na plaży.
      17-18 DZIEŃ
      Odpoczynek na plaży, nurkowanie.
      19 DZIEŃ
      Kolejny dzień wypoczynku, dla aktywnych możliwość wycieczki rowerowej do
      okolicznych wiosek gdzie można zapoznać się z życiem zwykłych mieszkańców.
      20 DZIEŃ
      Powrót do Pyay.
      21 DZIEŃ
      Wyjazd do Yangunu, wolne popołudnie, czas na ostatnie zakupy.
      22 DZIEŃ
      Wylot z Yangunu do Bangkoku

      Pozdrawiam i zapraszam
      • daaar0 Re: Spóżniłem sie o dwa dni 15.10.06, 08:38
        Rany, ale Wam zazdroszczę.
        Czytając Wasz plan podróży przypomniałem sobie mój pobyt w Birmie parę lat temu.
        Jeśli wolno mi wtrącić parę uwag jakie mi się nasunęły...
        1. Przede wszystkim trzeba przyjąć, że przejazdy zabierają zawsze "trochę"
        więcej czasu niż to podają źródła (przewodniki,czy nawet sami przewoźnicy).
        Np.przejazd na trasie Rangun-Mandalay miał trwać ok. 14 godzin, faktycznie
        trwał 19.
        2. Jeżeli treking to warto odwiedzić Hsipaw. My niestety nie mieliśmy tego w
        planie i potem bardzo żałowaliśmy. Rozmawialiśmy z osobami, które z takiego
        trekingu wróciły... Zresztą nie trzeba było rozmawiać. Wystarczyło na nich
        popatrzeć by wiedzieć, że właśnie przeżyli coś ... szczególnego wink.
        3. Na trasie Hsipaw-Pyin U Lwin (jadąc koleją) jest most. Warto się po nim
        przejechać. Jednorazowe przeżycie.
        4. W Kalaw zrobiliśmy 3 dniowy treking po okolicznych wioskach. Będziecie
        mniejwięcej w tym samym okresie co my (listopad) może więc uda Wam się trafić
        na tamtejszy festiwal. Takich widoków nie zapomina się do końca życia.
        5. W Ngapali Beach koniecznie spróbujcie Barakudy z grila.

        Pozdrawiam i życzę wielu wrażeń.
        • enoh Serdeczne dzięki za wskazówki Daar 18.10.06, 10:39
          Co do pkt.1 to zamierzamy wynająć gajda z dżipem
          co podobne jest tam względnie tanie, szczególnie jeśli
          dokoptujemy sobie ludzi tu w kraju lub na miejscu, albo
          jeszcze gdy będziemy przed wyjazdem do Birmy zdobywać
          świerze info na Khao San.
          Pamiętasz może kiedy dokładnie jest ten festiwal?
          A ta barrakuda z rusztu to nie jest za sucha? Bo ja
          lubię raczej bardziej jędrne rybki i ciut
          tłustsze, a to taki ichni szczupak. No ale dobra,
          nie będę wybredny. Jak mówisz że warto to spróbujemy.
          A powiedz mi jeszcze peoszę czymają tam jakieś ludzkie piwo.

          Pozdrawiam
          • daaar0 Re: Serdeczne dzięki za wskazówki Daar 18.10.06, 12:44
            > [...]zamierzamy wynająć gajda z dżipem[...]

            To może być rewelka. Można zatrzymać się, gdzieś po drodze, coś
            zaimprowizować... Podróżowałem tak kiedyś po Indiach. Nie był to dżip, ale taki
            mniejszy autobus i grupa liczyła ok. 20 osób, więc były ograniczenia co do
            improwizacji, ale przejazd przez wioski po drodze to jest to co tygrysy lubią
            najbardziej smile

            >[...]A ta barrakuda z rusztu to nie jest za sucha?[...]

            Ani trochę. Prawdziwa poezja smile. Dorównuje jej jedynie wspomnienie spring
            rolls'ów z Katmandu.

            >[...]A powiedz mi jeszcze peoszę czymają tam jakieś ludzkie piwo.[...]

            Bardzo dobre. Polecam Mandalay Strong, a do tego kurczaka, takiego nadziewanego
            na patyk i pieczonego na ruszcie. Komponuje się fenomenalnie.
            Tylko uwaga z tym piwem. Butelka 650 ml wystarczy by się nieźle "zaprawić".
            Z mocniejszych trunków mają niezły rum i to dosłownie za grosze.


            >[...]Pamiętasz może kiedy dokładnie jest ten festiwal?[...]

            Koniec listopada. Listopad? Chodzi o to, że te ich festiwale mają związek z
            kalendarzem księżycowym (o którym nie mam zielonego pojęcia). Byliśmy na treku
            w dniach 28-30.11.2001 r. Odwiedziliśmy 3-4 wioski i w każdej coś się działo.
            Kiedy na koniec dotarliśmy do Kalaw trafiliśmy chyba na kulminację. Były
            śpiewy, tańce, pochody i duuuużo huku (petardy).

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka