To jeszcze pieśń przyszłości (za rok lub dwa), ale mam taki
plan\marzenie; chciałbym przejechać Stany z wschodniego wybrzeża na
zachodnie. Polecieć do Nowego Jorku i wracać z San Francisco lub Los
Angeles. Pozostaje wypełnienie czasu w środku. Chciałbym pojechać na
miesiąc (26 dni urlopu). I teraz kwestia podstawowa. Wynająć
samochód czy kupić tani, przejechać i zutylizować. Marzę o cadillacu
eldorado z lat 70tych. Jak to wygląda pod względem formalnym? Zakup
znaczy się. Przecież nie będę go rejestrował

Ktoś coś takiego robił? Był ktoś? Jakieś porady?