Miesiac na Jawie minal bardzo szybko

((
Wnioski popodrozne:
- superłatwy kraj do podróżowania
- średnio tani
- upiornie wolno się jeździ (średnia 40 km/h), światło dzienne do
17:30, potem nie należy używać samochodu (motorynkowcy bez świateł)
- nie ma problemu z naszymi umiejętnościami jazdy, można spokojnie
siadać za kółko
- liczą w USD wszelkie atrakcje turystyczne, więc w tym roku pora na
wyjazd
Ceny
- bilet lotniczy - polecam emiraty, garuda na czarnej liście, więc
już z Europy nie lata.
- samochód na miesiąc 1000 USD z ubezpieczeniem full cover
- hotele - jak zwykle w Azji - dostajesz to za co zapłacisz, ale od
ok 40 pln za pokój można żyć godnie. Zdażają się perełki.
- jedzenie - super, nigdzie nie ma menu po ludzku, ale wystarczy
poznac kurczak, ryba, krewetki i juz nic nam nie straszne. Średnio
wielkie żarcie za 30 PLN na dwie osoby.
- meble, drzwi - super w Jepara, tanie, trudno tylko
przetransportować
- batik - ładny wszędzie, śmieszne pieniadze (ale nie myślę o
ubraniach, tylko obrazy)
- wulkany - wszędzie w dużej ilości, można chodzić po parkach
- plaże - kiepskie, nie ma co sie nastawiać na zabranie kostiumu
- atrakcje dodatkowe - występujemy w charakterze misia do zdjęć z
rodziną. Nie wiem, czy białas to taki piękny, czy taki brzydki. Ale
zdjęcia z nami kochają sobie robić.
- naciągają - tylko ciut ciut, nic to w porównaniu z Wietnamem.
A zdjęcia nasze będą za czas jakiś, podrzucę linka.
Marzena